Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mysli 32
myslil 3
myslisz 2
na 535
nabiegla 1
nabij 1
nabija 2
Frequency    [«  »]
782 w
626 sie
540 z
535 na
501 nie
281 jak
242 do
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

na

1-500 | 501-535

    Part
1 1| w domowej katuszy,~Dziś na swobodne gdy wyjrzem powietrze,~ 2 1| co się zimnem czyści,~Czy na niebieskie zmysł podniosę 3 1| gronie czarownych Charytek.~ ~Na wsi, zaledwie czarna noc 4 1| zdobiąc nie dopuszcza mrozu.~ ~Na sali, orszak przywitam wybrany,~ 5 1| w koronie,~Niechaj pomni na Ustawy!~ ~Pomni na przysięgę 6 1| pomni na Ustawy!~ ~Pomni na przysięgę swoją~I w każdej 7 1| chwili żywota~Niechaj mu na myśli stoją:~Ojczyzna, nauka, 8 1| Wymowa wznieść nie zdoła~Dziś na wolności szczyt;~Gdzie przyjaźń, 9 1| martwych użyj brył;~Mierz siłę na zamiary,~Nie zamiar podług 10 1| końca do końca.~ ~Patrz na dół - kędy wieczna mgła 11 1| mocy~Świat rzeczy stanął na zrębie;~Szumią wichry, cieką 12 1| ducha:~Młodość go pocznie na swoim łonie,~A przyjaźń 13 1| POWODU WYSYŁANIA FILARETÓW NA LINIĘ KAUKASKĄ D. 12 PAŹDZIERNIKA 14 1| pieśni dwa końce.~ ~Nie dosyć na tych dostarczasz wątek,~ 15 1| umęczon w Piątek,~Nim się na skrzydłach kołysał.~ ~Nim 16 1| wielbimy mniej sztucznie,~Ale na wieki z was brać przykłady~ 17 1| Przyrzekają wierni ucznie.~ ~Gdy na wielkiego Uralu czoło~Poszlą 18 1| słusznie w urzędzie~Włada na niebieskim tronie.~Anioł 19 1| długo modłom naszym będący na celu,~Znowuż do nas koronny 20 1| Nie taki ziomków serca na wieczność zaskarbi;~Ale 21 1| długo z sal uczonych wracało na sucho~Łakome, a przez ciebie 22 1| Wstają z martwych, przechodzą na prawdy zwierciadła.~Od czoła 23 1| przyłbica odpadła~I żelazne na piersiach łamią się pokrycia,~ 24 1| dociec umie arcyrzadki;~A na podobnej liczbie jeszcze 25 1| dzieciństwa jesteśmy długo na nię ślepi.~Skoro zaczniem 26 1| szkła swojej roboty wsadzają na oko,~Przez które widać szerzej 27 1| własne wzroku skazy,~Omyłką na zewnętrzne przenosim obrazy.~ 28 1| polska wydała ojczyzna.~Na świętym dziejopisa jaśniejąc 29 1| Eufratu po wieże Libanu.~Na równiach nie dzielonych 30 1| zrosły się narody;~Zaraz na karku onych ciemięzcy usiedli,~ 31 1| się tłumy, floty poszły na dno.~ ~Zgubnego Europejczyk 32 1| Azyjanina nękać w jego domu,~A na perskie węzgłowia upuściwszy 33 1| upuściwszy skronie,~Drzemał i na bok rzucił ordzewiałe bronie.~ 34 1| Pod dach gotycki ściąga na ucztę wasale.~Damy wskazują 35 1| zyskać względy,~Ważyli się na puszcze i zamorskie błędy,~ 36 1| męczeńską w Judei.~Tymczasem na ich zamkach zasiadły opaty,~ 37 1| celi, a mniszka za kraty;~Na wystrzał bulli z tronów 38 1| ludów, gdzie społeczny gmach na pismach wsparty,~Panów i 39 1| powinność objaśniły karty.~Takie na Albijońskim spisano ostrowie~ 40 1| mając spadki,~Rozdzielaja na przedaż, wiano albo datki;~ 41 1| olbrzymy zachodnie,~Jeszcze na ziemię krew ich może działać 42 1| Wyniosły jesteśl stanąć mający na czole.~Ty, co nie dozwoliłeś 43 1| skąd tak rano świecisz?~Na wierzchy, gdzie parnaska 44 1| Że od Ciebie wzięliśmy na ten wieniec kwiatu.~ 45 2| dłonie!~Tutaj połóż, tu na łonie,~Przyciśnij mnie, 46 2| Bieży za nim, krzyczy, pada;~Na ten upadek, na głos boleści~ 47 2| krzyczy, pada;~Na ten upadek, na głos boleści~Skupia się 48 2| śród zgiełku~Starzec, i na lud zawoła:~"Ufajcie memu 49 2| spada, hałas się uśmierza,~Na brzegach tylko szum jodły,~ 50 2| Cóż, kiedy nie był nikt na dnie;~Biegają wieści pomiędzy 51 2| nich prawdę odgadnie?~ ~Pan na Płużynach, którego pradziady~ 52 2| Bogiem poczyna,~Dano więc na mszą w niejednym kościele~ 53 2| przyjechał z Cyryna.~ ~Stanął na brzegu, ubrał się w ornaty,~ 54 2| zatopił.~ ~Topi się, pławki na dół z sobą spycha,~Tak przepaść 55 2| Pewnie nie złowią ni oka.~ ~Na brzeg oboje wyjęto już skrzydło.~ 56 2| dąży; a gdy jedni z trwogi~Na miejscu stanęli głazem,~ 57 2| Dzieje tej cudnej topieli.~ ~Na miejscach, które dziś piaskiem 58 2| Potężnym wojskiem Car z Rusi,~Na całą Litwę wielka padła 59 2| załamie,~I znowu jedzie na dworzec.~ ~I mówi do mnie: " 60 2| jeśli wszyscy pociągniem na boje,~Jak będą córy i żony?"~ ~" 61 2| pocisków grad leci,~Biegą na dworzec starce, nędzne matki,~ 62 2| strachu;~Miecą bogactwa na stosy,~Przynoszą żagwie 63 2| lecz próżny opor,~Klęczą, na progach wyciągają szyje,~ 64 2| stalony umaja,~Ten wianki na skronie plecie.~ ~Kto tylko 65 2| poburzona fala~Z łoskotem na brzegi leci.~ ~Jezioro do 66 2| Jezioro do dna pękło na kształt rowu,~Lecz próżno 67 2| Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie,~Jak ognik nocny 68 2| piękna, luba dziewczyno,~Na co nam te tajemnice,~Jaką 69 2| czekać twojego przyścia~Na dzikich brzegach jeziora?~ ~ 70 2| nie czeka,~Wieniec włożyla na skronie~I pożegnawszy strzelca 71 2| pożegnawszy strzelca z daleka,~Na zwykłe uchodzi błonie.~ ~ 72 2| ze mną się pluskać.~ ~A na noc w łożu srebrnej topieli~ 73 2| Pod namiotami źwierciadeł,~Na miękkiej wodnych lilijek 74 2| woła, pójdź do mnie".~ ~I na wiatr lotne rzuciwszy stopy,~ 75 2| Przysięgą pogardził świętą,~Na zgubę oślep bieży w głębinie,~ 76 2| suchych odbiegł wybrzeży,~Na średnim igra jeziorze.~ ~ 77 2| wybiega dziewica,~Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła 78 2| skropiła lica.~ ~Przybiega na koniec łączki,~Gdzie w jezioro 79 2| opuszczonej kochanki~Cóż pozostało na świecie?~Przyjmijcie mię, 80 2| wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~Ku wodzie 81 2| rosą".~ ~Lecz sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: " 82 2| cieniuchna się wzdyma.~ ~Na licach różana krasa,~Piersi 83 2| przestało,~Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe 84 2| wieczora~Nikt nie przychodzi na smugi?~Już zwykła przemija 85 2| Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~Wala 86 2| pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot 87 2| rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 88 2| rów i na głazy,~Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie 89 2| już zgadłem.~ ~Dzieciątko na ręce bierze,~Śmieje się 90 2| wybiega dziewica,~Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła 91 2| skropiła lica.~ ~Przybiega na koniec łączki,~Gdzie w jezioro 92 2| opuszczonej kochanki~Cóż pozostało na świecie?~Przyjmijcie mię, 93 2| wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~Ku wodzie 94 2| rosą".~ ~Lecz sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: " 95 2| cieniuchna się wzdyma.~ ~Na licach różana krasa,~Piersi 96 2| przestało,~Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe 97 2| wieczora~Nikt nie przychodzi na smugi?~Już zwykła przemija 98 2| Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~Wala 99 2| pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot 100 2| rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 101 2| rów i na głazy,~Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie 102 2| już zgadłem.~ ~Dzieciątko na ręce bierze,~Śmieje się 103 2| wybiega dziewica,~Rozpuściła na wiatr włoski~I łzami skropiła 104 2| skropiła lica.~ ~Przybiega na koniec łączki,~Gdzie w jezioro 105 2| opuszczonej kochanki~Cóż pozostało na świecie?~Przyjmijcie mię, 106 2| wyszedł z lasu~I dziecię na ręku niesie.~ ~Ku wodzie 107 2| rosą".~ ~Lecz sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: " 108 2| cieniuchna się wzdyma.~ ~Na licach różana krasa,~Piersi 109 2| przestało,~Zawiesza kosz na gałęzi~I znowu ściska swe 110 2| wieczora~Nikt nie przychodzi na smugi?~Już zwykła przemija 111 2| Tam suchy piasek i rowy.~ ~Na brzegach porozrzucana~Wala 112 2| pokazał się w rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot 113 2| rowie.~ ~Patrzy na rów i na głazy,~Otrze pot na licu 114 2| rów i na głazy,~Otrze pot na licu zbladłem,~I kiwnie 115 2| już zgadłem.~ ~Dzieciątko na ręce bierze,~Śmieje się 116 2| Świeca w lichtarzu dopala się na dnie,~Raz w głębi tłumi 117 2| Precz... to już znikło na zawsze.~ ~Teraz ja szczęścia 118 2| się wszyscy spać kładą,~Ja na dobranoc żegnając Marylę,~ 119 2| Ruty jadę w czas noclegu,~Na moście z końmi wóz staje,~ 120 2| samej pękł szrubie;~Zostać na polu samemu i w nocy,~"To 121 2| białe lica,~Ognisty wieniec na skroni.~ ~Chciałem uciekać, 122 2| zalękniony,~Włos dębem stanął na głowie;~Krzyknę; "Niech 123 2| będzie Chrystus pochwalony!"~"Na wieki wieków" - odpowie.~ ~" 124 2| Onego czasu żyłam ja na świecie,~Marylą zwana przed 125 2| męża ród tworzyć niewieści,~Na osłodzenie mężom złego stanu,~ 126 2| osłodzenie mężom złego stanu,~Na rozkosz, nie na boleści.~ ~ 127 2| złego stanu,~Na rozkosz, nie na boleści.~ ~Ty jakbyś w piersiach 128 2| tamecznego świata~Nie powie na cię choć: lubię.~ ~Prosił 129 2| głębinie;~ ~I w cerkwi albo na Józia mogile,~Niebu i ziemi 130 2| Marylę; lecz ona..."~Wtem na nieszczęście zapiał kur.~ ~ 131 2| Patrzę, cały wóz stoi na łące,~Siadam, powoli strach 132 2| straszliwie,~I kudły zatrząsł na grzywie,~I wyciągnął cielska 133 2| cielska brzemię,~I obalił się na ziemię.~ ~Król skinął znowu,~ 134 2| jaszczurczy~Wyje i burczy;~Burcząc na stronie przylega.~ ~Król 135 2| za mordem dysze.~Dysząc na stronie przylega.~ ~Wtem 136 2| tygrysa i między lamparty,~Na środek placu.~ ~Marta z 137 2| zwycięskiej chwale~Wstępuje na krużganki.~Tam od radośnej 138 2| straszliwie,~I kudły zatrząsł na grzywie,~I wyciągnął cielska 139 2| cielska brzemię,~I obalił się na ziemię.~ ~Król skinął znowu,~ 140 2| jaszczurczy~Wyje i burczy;~Burcząc na stronie przylega.~ ~Król 141 2| za mordem dysze.~Dysząc na stronie przylega.~ ~Wtem 142 2| tygrysa i między lamparty,~Na środek placu.~ ~Marta z 143 2| zwycięskiej chwale~Wstępuje na krużganki.~Tam od radośnej 144 2| Zabiwszy grzebie w gaju,~Na łączce przy ruczaju,~Grób 145 2| Wychodzi starzec, świeci;~Pani na kształt upiora~Z krzykiem 146 2| królem Bolesławem~Poszedł na Kijowiany.~Lato za latem 147 2| pacierze,~Gdzie mam iść na odpusty.~Ach, pójdę do 148 2| tato?" -~Nie wie, co mówić na to.~- "Został w lesie za 149 2| z myśli grzechu.~Zawsze na sercu nudno,~Nigdy na ustach 150 2| Zawsze na sercu nudno,~Nigdy na ustach śmiechu,~Nigdy snu 151 2| ustach śmiechu,~Nigdy snu na źrenicy!~Bo często w nocnej 152 2| nocnej porze~Coś stuka się na dworze,~Coś chodzi po świetlicy.~" 153 2| z myśli grzechu.~Zawsze na sercu nudno,~Nigdy na ustach 154 2| Zawsze na sercu nudno,~Nigdy na ustach śmiechu!~ ~- "Idź, 155 2| dziedziniec.~Słyszę tętent na moście,~I kurzy się gościniec;~ 156 2| nie jadą tu goście?~Idź na gościniec i w las,~Czy kto 157 2| jadą w stronę,~Tuman na drodze wielki,~Rżą, rżą 158 2| Dawno, rok minął,~Umarł... na wojnie zginął."~- "To kłamstwo, 159 2| zdrowy i ochoczy,~Ujrzysz go na twe oczy."~ ~Pani ze strachu 160 2| obaj nie mogą.~Wreszcie na jedno zdani,~Idą razem do 161 2| czas!~To żelazo zabojcze~Na wieki dzieli nas!~Ach, znam, 162 2| czas,~To żelazo zabojcze~Na wieki dzieli nas!"~ ~Starzec 163 2| Najlepsza będzie droga~Zdać się na los i Boga.~Niechajże z 164 2| pójdzie w kościoł boży,~I na ołtarzu złoży.~Czyj pierwszy 165 2| zrywa się, bieży,~Włos się na głowie jeży,~W tył obejrzeć 166 2| Wybiega starszy brat,~Radość na licach płonie,~Skacze i 167 2| rwałem to kwiecie.~Rwałem na łączce w gaju,~Na grobie 168 2| Rwałem na łączce w gaju,~Na grobie przy ruczaju,~Okażę 169 2| wieniec i ty moja!~Kwiat na mym rwany grobie,~Mnie, 170 2| moi, wieniec mój,~Dalej na tamten świat!"~ ~Wstrzęsła 171 2| Ziemia z wierzchu kryje,~Na niej rosną lilije,~A rosną 172 3| kirem twą pamięć pomroczy.~ ~Na każdym miejscu i o każdej 173 3| nasza gra ostatnia.~ ~Czy to na balu w chwilach odpoczynku~ 174 3| zawiłej probie~Parę miłośną na ostatek złączył,~Zagasisz 175 3| i męki.~One, gdy zechcą, na to przerobić nas mogą,~Czym 176 3| Z nicestwa światy nowe i na nich osadzić~Doskonalsze 177 3| Chłopca i dziewkę; stali na wzgórku oboje,~A wzgórek 178 3| Chłopiec i dziewka patrzą - ta na okolice~Piękne jak ona sama, 179 3| Piękne jak ona sama, a ten na dziewicę.~W nim rozwija 180 3| wre płomieniem.~Twarz jego na przemiany goreje i bladnie,~ 181 3| więcej! - On przestawał na tem.~Że zwał przyjaciółką, 182 3| w tej chwili,~Gdy oboje na górze stali i patrzyli,~ 183 3| nakryślił~I z pochyloną głową, na ręku oparty,~Wstał znowu, 184 3| wstrząsnął głową i pisane karty~Na części rozerwawszy, w drżącej 185 3| jej cień jako całun padł na jego duszę,~I zgadła, że 186 3| Spojrzał - i w tej mu chwili na źwierciadło lica~Wybiła 187 3| wyszedł z kaplicy,~Raz jeszcze na ojczyste gmachy okiem rzucił,~ 188 3| on wiecznym był gońcem~Na lądzie i na morzu. Dokoła 189 3| wiecznym był gońcem~Na lądzie i na morzu. Dokoła postaci~Podobne 190 3| każdego obrazu.~Ujrzałem go na koniec. Dziwacznie przebrany,~ 191 3| Śród połamanych kolumn, na gruzie pomników,~Co przeżyły 192 3| ruin, - on jeden bezsenny,~Na ręku wsparty, oczy na północ 193 3| bezsenny,~Na ręku wsparty, oczy na północ obrócił,~Z twarzą 194 3| Wszak z kochankiem złączona na wieki,~Wszakże ten, co 195 3| Zadrżał i w tej mu chwili na zwierciadło lica~Wybiła 196 3| zaszło mrokiem.~Pogląda na swą żonę, ale błędnym wzrokiem;~ 197 3| śmiertelnej zasłony~Oddzieliły na wieki młodzieńca od żony; -~ 198 3| szkodliwą dla niego~I służyła mu na kształt chleba powszedniego.~ 199 4| Witam cię!", "Bądź zdrowa na wieki!"~Tak przechodzeń 200 5| i ostem.~Mury w gruzach, na miejscu zamkowego gmachu~ 201 5| bez okien i dachu.~ ~Tam, na popasie, z nudy rozważać 202 5| starzec z posrebrzanym włosem,~Na łbie konfederatka rzucona 203 5| założyć,~Że jak tylko Siciński na cmentarz odjedzie,~Dostaniem 204 5| rozmowy~I o jakim Sicińskim?" Na to kontuszowy:~"O Sicińskim? 205 5| początku całą rzecz wywiodę.~Na miejscu, gdzie żydowską 206 5| liku:~Siciński był dictator na każdym sejmiku!~Starszych 207 5| patricios zhasał;~Ale nie dosyć na tym: na wyższe się kasał.~ 208 5| zhasał;~Ale nie dosyć na tym: na wyższe się kasał.~Poczęła 209 5| Kiedy dziękuje szlachcie, na obiady sprasza~I gdy się 210 5| obiady sprasza~I gdy się na Mazowsze wybiera do drogi:~ 211 5| Liczą turnum, Siciński padł na cztery nogi!~Agitatus furiis 212 5| się boi;~Nie znalazłszy na ziemi święconej spoczynku,~ 213 5| sterczą mu jak szczudła,~Ręce na krzyż złamane, twarz głęboko 214 5| nie traci wyrazu;~A jako na powierzchni starego obrazu,~ 215 5| nade brwiami pycha.~Barki na dół pochylił, głową na pierś 216 5| Barki na dół pochylił, głową na pierś zwisnął,~Zda się, 217 5| Belijala płodzie!~Filistynko, na cudzej wytuczona szkodzie!~ 218 5| teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;~Ostatni znam jej 219 5| orzeszek,~Ziarnko dzielili na dwoje;~Słowem, tacy przyjaciele,~ 220 5| raptem coś koło nich.~Leszek na dąb; nuż po pniu skakać 221 5| Kumie!"~Kum już wylazł na wierzchołek.~ ~Ledwie Mieszkowi 222 5| zmrużyć oczy,~Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź 223 5| niedźwiedź kroczy.~Trafia na ciało, maca: jak trup leży;~ 224 5| gdyby coś miał powiadać na ucho?"~"Powiedział mi - 225 5| się rączy,~Teraz podupadł na nogach.~Poczuł, że się źle 226 5| słabe,~Po drodze stąpił na żabę.~Ta mu, jak raca, drgnąwszy 227 5| spod nóg szusła~I z góry na łeb w staw plusła.~A zając 228 5| tchórzem, bo cały świat na tchórzu stoi;~Każdy ma swoją 229 5| kochanie?~ ~Kiedy położysz rękę na me dłonie,~Luba mię jakaś 230 5| Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;~I zapisałem 231 5| rymy wbiegłem;~I zapisałem na końcu pytanie:~Co mię natchnęło? 232 6| czerpałem w niemowlęce dłonie,~Na których potem w dzikie pływałem 233 6| Laura, patrząc z chlubą na cień swej urody,~Lubiła 234 6| wdzięczny widoku!~Jej duch na poły w rajskie wzleciał 235 6| rajskie wzleciał okolice,~Na poły został, boskie ożywiając 236 6| ożywiając lice,~Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym 237 6| Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,~Pozwól lica. - 238 6| lica. - Dobranoc - chcesz na sługi klasnąć?~Daj mi pierś 239 6| dziecinnym pali?~Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie 240 7| AKERMAŃSKIE~ ~Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,~ 241 7| Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,~ ~Kędy wąż śliską 242 7| CISZA MORSKA~Na wysokości Tarkankut.~ ~Już 243 7| wnet znowu uśnie.~ ~Żagle, na kształt chorągwi gdy wojnę 244 7| wojnę skończono,~Drzemią na masztach nagich; okręt lekkim 245 7| żyjątek~Jest polip, co śpi na dnie, gdy się niebo chmurzy,~ 246 7| gdy się niebo chmurzy,~A na ciszę długimi wywija ramiony.~ ~ 247 7| straszydła,~Majtek wbiegł na drabinę: gotujcie się, dzieci!~ 248 7| sieci,~Jak pająk czatujący na skinienie sidła.~ ~Wiatr! - 249 7| Wyciągam ręce, padam na piersi okrętu,~Zdaje się, 250 7| Wicher z tryumfem zawył. a na mokre góry~Wznoszące się 251 7| połamane mury.~ ~Ci leżą na pół martwi, ów załamał dłonie,~ 252 7| podróżny śledział w milczeniu na stronie~I pomyślił: szczęśliwy, 253 7| nie puszczać ze wschodu?~ ~Na szczycie jaka łuna! pożar 254 7| roślina,~Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia,~ 255 7| i chwało!~Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,~ 256 7| obłok, jak senny łabędź na jeziorze:~Pierś ma białą, 257 7| serca pamiątek owady.~ ~Tam na północ ku Polsce świecą 258 7| gwiazd gromady,~Dlaczegoż na tej drodze błyszczy się 259 7| niedojrzałe grona~Wzięto na stół Allacha; tu perełki 260 7| wasze pod wstydu liściami,~Na wieki zatajone niewiernemu 261 7| BAJDARY~ ~Wypuszczam na wiatr konia i nie szczędzę 262 7| wydęty bałwan z hukiem na brzeg dąży,~Schylam ku niemu 263 7| wirami kręcona,~Zbłąka się i na chwilę w niepamięć pogrąży.~ 264 7| pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica,~Tu jeździec końskim 265 7| w żyjących języku nie ma na to głosu.~ 266 7| Krymie!~Dzisiaj sterczą na górach jak czaszki olbrzymie,~ 267 7| podlejszy od gadu.~ ~Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu;~ 268 7| AJUDAH~Lubię poglądać wsparty na Judahu skale,~Jak spienione 269 7| się o mieliznę, rozbiją na fale,~Jak wojsko wielorybów 270 7| Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~Miecą za 271 7| perły i korale.~ ~Podobnie na twe serce, o poeto młody!~ 272 8| roboczy niewolnik poety,~Na cudzej ziemi nie zna praw 273 8| Zdobędą ląd w tryumfie i, na powrót zbiegi,~Miecą za 274 8| perły i korale.~ ~Podobnie na twe serce, o poeto młody!~ 275 8| nadzieją.~ ~Te słowa ryte na bramie czernieją,~Ich treść, 276 8| rozlicznych wrzasków~To wre na przemian, to się społem 277 8| Wyższy niższemu głową legł na głowie;~A jak łakomie szarpiemy 278 8| dziś może w niej jęczy~Na nowo jaka niewinna ofiara.~ 279 8| wilka z małymi wilczęty,~Na owej górze, co wzniosłymi 280 8| Sismondi, Lafranki~Szczują na czele, zdobycz będzie łatwa:~ 281 8| zwykle udzielano strawy;~Lecz na sen pomnąc truchlałem z 282 8| Zamurowano! - Spojrzałem na dzieci,~Spojrzałem z niemej 283 8| drugiego biegłem,~Ślepy na trupach potknąwszy się ległem,~ 284 8| zachodu~Krzyczałem z żalu, a na koniec - z głodu,~Bo głód 285 8| dziko wywróciwszy oczy,~Na nowo usta w krwawą czaszkę 286 8| czytam własne dzieje,~Sam na siebie pomsty wzywam,~I 287 8| szpaler altanę obrasta.~Na darniowym siedzeniu coś 288 8| Tyś mu wszystko przedała na wieki.~ ~Co wieczora on 289 8| puchy łabędzie,~Stary łeb na twym łonie kołysał,~I z 290 8| wzbronione słodycze wysysał.~ ~Ja na wiernym koniku, przy księżyca 291 8| tęgich jak sam Litwinów,~Na dziedziniec przyzywa i rzecze:~" 292 8| otrąbią niemylnie~Trzy wyprawy na świata trzy strony:~Olgierd 293 8| przestrogę, błogosławił na drogę;~Oni wsiedli, broń 294 8| Budrys już kazał~Prosić gości na trzecie wesele.~ 295 8| moi! postawcie wielbłądy na nogi,~Dzisiaj Szanfary od 296 8| Dalej! - jeśli przed skwarem na ziemi cienie,~Dla mężnego 297 8| szyderstwem odbieży.~U nich na krzywdę zemsta, na gwałt 298 8| nich na krzywdę zemsta, na gwałt moc gwałtowna.~Waleczni, 299 8| przyjdzie łup dzielić, stoję na uboczu.~W dziale łupów łakomstwo 300 8| okręci i żwirem zawala?~Lecę na mej wielblądce, wrą u nóg 301 8| Jak nić różnie targaną na prządki wrzecionie.~ ~Z 302 8| wrzecionie.~ ~Z rana wybiegam na czczo podobny wilkowi,~Co 303 8| czatujący strawy;~A gdy na długich czatach darmo się 304 8| rodzicy~Szumiącą polatują na pagórek rzeszą,~Gdzie drabinki 305 8| gniewna,~Gardziel rozdarta na kształt rozkłutego drewna.~ 306 8| Zawył; i oni wyją biegąc na pagórki,~Jak płaczące farysa 307 8| odjechał. - Ptastwo runęło na męty,~Wola ich rozciągnione, 308 8| studnie wpadły,~Ścisnęły się na koniec i zręby obsiadły,~ 309 8| Jak kostki, co zrąk gracza na ławę wypadną.~ ~Jeżeli wojna 310 8| Każda bieda najpierwej na mój kark się wsuwa.~Kiedy 311 8| Cierpliwości: włożyłem jej szaty~Na pierś, w której hyjeny przemieszkiwa 312 8| przemieszkiwa Śmiałość.~Za obuwie na nogi włożyłem Wytrwałość.~ 313 8| nogi włożyłem Wytrwałość.~Na stepach bez namiotu, w skwary 314 8| za plotkami latał?~Czylim na cudzą sławę potwarze wymiatał?~ ~ 315 8| łuk i groty.~Ja wybiegłem na boje śród mroku i słoty;~ 316 8| dziurawym płaszczu padłem na żwiry kipiące~I zdjąwszy 317 8| głową skał podniebne stropy,~Na klęczkach pnąc się, jak 318 8| się, jak pies, wlazłem im na czoło.~Tam dzikie antelopy 319 8| FARYS~KASYDA NA CZEŚĆ EMIRA TADŻ-UL-FECHRA 320 8| TADŻ-UL-FECHRA UŁOŻONA,~Janowi Kozłów na pamiątkę przypisana~ ~Jak 321 8| Arab, kiedy rumaka z opoki~Na obszar pustyni strąca,~Gdy 322 8| burzliwa chmura,~Gwiazda na czole jego jak jutrzeńka 323 8| jego jak jutrzeńka błyska,~Na wolę wiatrów puścił strusiej 324 8| pustyni pilnujące głazy~Dziką na Beduina poglądają twarzą,~ 325 8| uwierzył,~Że Beduina weźmie na pustyni jeńcem,~I w pogoń 326 8| uchodzić gońca,~Jakim ja byłem na stepie.~Nad głową moją zawisnął,~ 327 8| kurzem skroni;~Strumień na błoniu jałowem~Nie ozwie 328 8| srebrnym słowem;~Rosa nim na ziemię spadnie,~Wiatr 329 8| skłaniać;~Potem oparł się na głazy.~A gdym oczy raz jeszcze 330 8| Oblał się żółcią zazdrości,~Na koniec jak trup sczemiał 331 8| Okręciłem koło siebie;~I na ziemi, i na niebie~Już nie 332 8| koło siebie;~I na ziemi, i na niebie~Już nie było za mną 333 8| czy z zasadzki czatują na łupy?~Jeźdce w bieli i konie 334 8| Wiatrem z piasku wygrzebana!~Na skieletach wielblądów siedzą 335 8| i zdumiał,~I kręcąc się na miejscu tak do siebie szumiał:~" 336 8| oprócz mnie nie było nikogo na ziemi.~Jak tu mile oddychać 337 8| w Arabistanie~Ledwie mi na oddech stanie.~Jak tu mile 338 8| Zda się, że go ze wschodu na zachód obejmę.~Myśl moja 339 9| DO***~NA ALPACH W SPLÜGEN 1829~ ~ 340 9| idziesz za mną w drogę,~Na lodowiskach widzę błyszczące 341 9| Szukam północnej gwiazdy na zamglonym niebie,~Szukam 342 9| płomieniu~Usnęła i zbudziła na moim ramieniu.~ 343 9| Matki Boleśnej obrazem~I na miecz patrzaj, co Jej serce 344 9| wcześnie w jaskinią samotną~Iść na dumanie... zalegać rohoże,~ 345 9| Nazarecie,~Piastował krzyżyk, na którym świat zbawił.~O Matko 346 9| obuchem~Ani się spłonił na widok powroza;~ ~Bo on nie 347 9| świata nowego żołnierze~Na wolność orać... krwią polewać 348 9| służysz w pobliżu.~Król na niebiosach, w sercu mym 349 9| niebiosach, w sercu mym na krzyżu.~ ~I każda dobra 350 9| płacisz mi bez końca.~Jak Ty na niebie, Twój sługa, Twe 351 9| tak cieszy, tak błyszczy na świecie.~ ~Tyś król, o cuda! 352 9| panu zaprzedany.~Jak Ty na krzyżu, Twój pan, Twoje 353 9| Niechaj tak cierpi i kocha na świecie.~ ~2~Kiedym bliźniemu 354 9| piekielnej katuszy,~Cichy na ziemi - głos złego sumnienia!~ 355 9| I tylko w nocy - cicho - na Twe łono~Wylewam burzę, 356 9| tysiącem.~ ~I będzie błyszczyć na świadectwo wierze,~Gdy luną 357 9| zlęknie się potopu,~Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze.~ ~ 358 9| wzniecił;~Choć górnie błyszczę na niebios błękicie,~Panie! 359 9| zamącać;~Ale granicę wykował na skale,~O którą wiecznie 360 9| światła, który słońce rzuci,~Na szumnej morza igrając topieli~ 361 9| oceanem~I chce ku niebu na twej wzlecieć toni.~ ~Zdajesz 362 9| spadasz z gradem - tyś zawsze na ziemi!~ ~A promień Wiary, 363 9| Nie wiem, skąd wiemy, że na brzeg Jordanu~Idziem, i 364 9| z prawej strony;~Ci, co na lewo, w żałobne opony,~Szli 365 9| Ujrzałem Ewę,~Jaką widziałem na Albańskiej Górze,~W białej 366 9| Zląkłem się tylko, że chce na doliny~Iść pytać o mnie 367 9| obliczem ku niebu,~Z rękami na krzyż, jakby do pogrzebu.~ 368 9| się i biedzi,~Książę dał na zapowiedzi.~ ~Swadźba jedzie 369 9| lewej ręki krwi usącz;~A na węża będziem kląć,~W dwie 370 9| zamkowy.~Panna czuwa. - Na zegarze~Bije północ, - milczą 371 9| jeździec cały w bieli~I usiada na pościeli.~ ~Słodko, prędko 372 9| mój czeka;~Albo wstawaj, na koń siądź~I na wieki moją 373 9| wstawaj, na koń siądź~I na wieki moją bądź.~ ~Miesiąc 374 9| koniu, w cwał!~Miesiąc na dół schodzi z chmur,~A nim 375 9| Gdzie? do domu.~Dom mój na górze Mendoga,~W dzień otwarta 376 9| wstrzymaj,~Ledwie dosiedzę na łęku. -~- Moja luba, siodła 377 9| przewodnik,~Od grobowca na grobowiec~Przelatuje; gdzie 378 9| sadzi,~Pełno skał i drzew na drodze,~Koń o drzewo mię 379 9| przeskoczym, przejdziem progi,~Tu na wieki koniec drogi.~ ~Stój, 380 9| Moja luba, przytul skronie!~Na twych piersiach głowę złożę.~ 381 9| ćwiekiem ze stali!~ ~Krzyż na ziemię padł i zniknął,~Jeździec 382 9| kury.~Nim ksiądz przyszedł na mszę ranną,~Zniknął koń 383 9| koń z jeźdzcem i Panną.~Na smentarzu cisza była,~Stoją 384 9| nie kazano. - Wstąpiłem na działo~I spójrzałem na pole; 385 9| Wstąpiłem na działo~I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.~ 386 9| Jak sępy~Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.~ ~ 387 9| Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?~ 388 9| on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,~Król wielki, 389 9| mocy się urąga,~Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,~ 390 9| reduty, już w rowy~Walą się, na faszynę kładąc swe tułowy;~ 391 9| tułowy;~Już czernią się na białych palisadach wałów.~ 392 9| dzisiaj pracowała więcej~Niż na wszystkich przeglądach za 393 9| wre żołnierza czynność;~Na koniec bez rozkazu pełnią 394 9| rozkazu pełnią swą powinność,~Na koniec bez rozwagi, bez 395 9| od oka do nogi, od nogi na oko:~ ręka w ładownicy 396 9| Już łazła, jak robactwo na świeżego trupa.~ ~Pociemniało 397 9| On przez lunetę wspartą na moim ramieniu~Długo na szturm 398 9| wspartą na moim ramieniu~Długo na szturm i szaniec poglądał 399 9| szaniec poglądał w milczeniu.~Na koniec rzekł; "Stracona". - 400 9| szkieł lepszy; patrzaj, tam na wale,~Znasz Ordona, czy 401 9| wystrzelone~Toczyły się na kołach - lonty zapalone~ 402 9| deszcz piasku.~Spojrzałem na redutę; - wały, palisady,~ 403 9| widzieć zwłoki rycerza,~Na pastuszym tapczanie on leży -~ 404 9| potyczce nocuje.~Strzelcy leżą na kępie taborem:~Jeden rany 405 9| nabija,~Kaptur z brzozy na zamek nasuwa;~Ten wpółsenny 406 9| ten owoc odstrasza;~Wiszą na nim dwie gruszki Judasza.~ ~ 407 9| po ziemi.~ ~Nie śpi wódz. Na kolanach broń trzyma,~Wzrokiem 408 9| pagórka znanego:~Ten za wodą. Na wzgórku dom jego.~Dom w 409 9| gore.~ ~"Gdzie jest patrol? Na konia! Do dworu!..."~Wtem 410 9| jak gdyby rażony od gromu,~Na dom patrzał i milczał, i 411 9| jako broń przed wystrzałem;~Na dom patrzał - i krzyknął: " 412 9| Zbił Skrzynecki, zbił na łeb, na szyję,~Zbił pod 413 9| Skrzynecki, zbił na łeb, na szyję,~Zbił pod Wawrem Rozena, 414 9| A naczelnik?... On leży na ziemi.~ ~Leżał krzyżem i 415 9| spać, kolego,~Moje okna na drogę,~A po drodze poczty 416 9| ramieniu:~"Wstawaj! idźwa na Moskala!"~ ~Wstaję, ja 417 9| W chłodzie. w głodzie i na słocie,~Ale w Polszcze między 418 9| nie zasnął,~A czekałbym na kaprala.~Gdyby znowu w ramię 419 9| klasnął~Krzycząc: "Pódźwa na Moskala!"~ ~ 420 10| nazad w chatę,~Kładzie go na przypiecku,~Podściela mu 421 10| kątek;~Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek...~Darmo 422 10| nawet nie grząsko:~Studnia na półczwarta łokcia,~Za wysokie 423 10| łokcia,~Za wysokie progi~Na lisie nogi;~Zrąb tak gładki, 424 10| studnię.~Lis wnet spuścił pysk na dno, udając, że pije;~Cmoka 425 10| źródła!"~I hop w dół. Lis mu na kark, a z karku na rogi,~ 426 10| Lis mu na kark, a z karku na rogi,~A z rogów na zrąb 427 10| karku na rogi,~A z rogów na zrąb i w nogi,~ 428 10| KRÓL CHORY I LISY~ ~"Na ukaz Jego Lwiej Mości~dany 429 10| Zamianowani być przy Nim~na służbie, wiadomo czynim:~ 430 10| mniej w pół drogi capnąć".~ ~Na ten rozkaz ode dworu~Baraństwo 431 10| trójkę koni.~Pamięć ich na ówczesnym została Parnasie~ 432 10| też z tymi końmi stało?"~Na to mi odpowiedział w te 433 10| tajnia.~Postawiono je razem na obroku:~A po roku~Jeden 434 10| TCHÓRZ NA WYBORACH~ ~Po owej porażce 435 10| się chwali~I każdy winę na każdego wali,~Tchórzowi 436 10| klęski tej kampanii?~Czy, że na wodza brak nam zdolnej bestii?~ 437 10| rył bez oddechu.~ gdy na sążeń czuł się pod podwórzem,~ 438 10| Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza~Małego jak 439 10| się błotu.~Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.~Milczą 440 10| się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~"Toż to 441 10| że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~Gryzione 442 10| Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza~Małego jak 443 10| się błotu.~Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.~Milczą 444 10| się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~"Toż to 445 10| że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~Gryzione 446 10| Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza~Małego jak 447 10| się błotu.~Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.~Milczą 448 10| się pod pachy~I zaczynają na kark mu włazić.~"Toż to 449 10| że nie zarabia~I że się na dno biedy opuszcza;~Gryzione 450 10| tak do południa.~Pan na skwar narzekał,~Siadł pod 451 10| postrzygać zaczął czubek miedzy;~Na koniec - przez rów hopsasa -~ 452 10| osłosiu, od rana jestem na czczo, mdli mię;~Ty masz 453 10| Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,~A ty 454 10| dębkiem,~A ty przyklęknij na jedno kolano".~Nasz egoista, 455 10| świec wilkołek,~Biorąc go na cel i na tuj.~Wtedy do psa: " 456 10| wilkołek,~Biorąc go na cel i na tuj.~Wtedy do psa: "Bracie, 457 10| Bracie, broń, ciuciu, na tu, ratuj!"~A pies: "Ja 458 10| Czekaj, jegomość wstanie~Na waści obronienie i poratowanie."~ 459 10| u nich wszakże~Nie masz na upór lekarstwa.~ ~Mieszkał 460 10| ze wróciła, -~- Odpowiada na to żona -~Choć wróciła ostrzyzona".~" 461 10| moja ogolona!"~- Woła mąż, na to kobiéta:~"Pódź tu, moja 462 10| Mężowi pod nosem strzyże.~ ~Na ten widok uciekł z wody.~ 463 10| ZANIEDBANA~Jedna jest rzecz na świecie godna ludzkiej pieczy;~ 464 10| Co wzywa Boga, lecz się na Boga nie spuszcza.~ ~SKĄD 465 10| FIGURA NIE ZBAWI~Krzyż wbity na Golgocie tego nie wybawi,~ 466 10| tego nie wybawi,~Kto sam na sercu swoim krzyża nie wystawi.~ ~ 467 10| stało się ciałem, ażeby na nowo~Ciało twoje, człowieku, 468 10| Zaraz stałbym się władcą na ziemi i niebie.~ ~DO RAJU 469 10| duszy.~ ~JA~Gdyby szatan na chwilę mógł wynijść sam 470 10| SKĄD WOJNA?~Za co człowiek na bliźnich tak często uderza.~ 471 10| bliźnich tak często uderza.~Jak na dzikie zwierzęta? Bo w sobie 472 10| jest dobrem: więc wszystko, na co duch narzeka,~Zło, śmierć 473 10| Rozsądni naprzód spojrzą na nogę prawą,~Głupi naprzód 474 10| nogę prawą,~Głupi naprzód na lewą, którą mam kulawą.~ ~ 475 10| wszędzie,~Chociaż państwem na ziemi nie była, ni będzie.~ ~ 476 10| się żalą? -~Żalą się, lecz na drugich: a sami się chwalą.~ ~ 477 10| sił nie pozbawia,~Tylko na karę własnym siłom go zostawia.~ ~ 478 10| zostawia.~ ~CZAS DZIAŁANIA~Kto na wieczność pracuje, drogo 479 10| Łotr lży oskarżyciela, na świadków się targa;~Skarżących 480 10| Nie uszło, czeka ciebie na krzyżowej drodze.~ ~UPÓR~ 481 10| dotąd miłosiernie patrzy na szatana,~Lecz szatan odwraca 482 10| broń kupuje.~ ~PRAKTYKA~"Na co będą potrzebne - pytało 483 10| musisz teraz wierzyć;~Na co potrzebne, zgadniesz, 484 10| Po co się ten gmin głupi na radę zgromadził?~Chce, żeby 485 10| Bóg pomazańcom swoim znak na czole kładnie.~Naród, który 486 10| WIERZCHOŁEK I PODSTAWA~Na głębszych fundamentach wyższy 487 10| może,~I wyższy rozum tylko na głębszej pokorze.~ ~ODDYCHANIE 488 10| każda bajka ma sens moralny na celu.~ ~ZGODA~Wtenczas tylko 489 10| grzesznik przed śmiercią na bliźnich się żali,~ mu 490 10| z kapłanów;~Wszystkich na śmiech wystawił dowcipek 491 10| liściach jak po szczeblach na powietrze wchodzić;~Chociaż 492 10| OGNIK~Mądrość świecka jest na kształt błędnego ognika:~ 493 10| oczy zamruża~I kładnie się na łożu, bo tym noc przedłuża,~ 494 10| ludzie nie mogą mieć nic na tym świecie,~A za to, źli, 495 10| tym świecie,~A za to, źli, na tamtym nic mieć nie będziecie.~ ~ 496 10| nim klęczą.~ ~IMIĘ~Jakie na przyszłym świecie będziesz 497 10| jest jak powietrze, więc na pustej duszy~Leżąc całym 498 10| pielgrzym ubogi,~Gdy spotka na pustyni towarzysza drogi;~ 499 10| istoty szczęśliwe nawet na tym świecie,~Bo zawsze bliskie 500 10| Jeśli zamiast człowieka duch na szkapie siedzi.~Kij gorzej


1-500 | 501-535

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License