Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dnie 4
dniestr 1
dno 6
do 242
doba 2
dobie 2
dobija 2
Frequency    [«  »]
535 na
501 nie
281 jak
242 do
240 a
194 ze
180 to
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

do

    Part
1 1| dwunasta nadbieży,~Wraz do śliskiego wstępuję powozu,~ 2 1| dobroczynna zima,~Boginie dają do rozjazdu hasło,~Zagrzmiały 3 1| próżno wabi nas.~ ~Hejże do niej wesoło!~Niechaj obiega 4 1| obiega w koło,~Chwytaj i do dna chyl~Zwiastunkę słodkich 5 1| Cyrkla, wagi i miary~Do martwych użyj brył;~Mierz 6 1| ODA DO MŁODOŚCI~ ~Bez serc, bez 7 1| ogromy~Przeniknij z końca do końca.~ ~Patrz na dół - 8 1| to w głąb wali;~Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;~ 9 1| lgnie do niego fala, ani on do fali;~A wtem jak bańka prysnął 10 1| ciałem~Dał innym szczebel do sławy grodu.~Razem, młodzi 11 1| Centaury,~Piekłu ofiarę wydrze,~Do nieba pójdzie po laury.~ 12 1| twoje ramię.~ ~Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy~ 13 1| DO JOACHIMA LELEWELA~Z okoliczności 14 1| naszym będący na celu,~Znowuż do nas koronny znidziesz LELEWELU!~ 15 1| mniejszości postępujmy ustawnie do góry,~Z martwej, przejdżmy 16 1| pospolite sprawy,~Ruchem do mirmidońskich podobny zwierzątek,~ 17 1| chwilach pokoju~Ramiona do nowego krzepili rozboju;~ 18 1| opaty,~Ksiądz cisnął się do celi, a mniszka za kraty;~ 19 1| Buntujące się panki zniżyła do chłopa.~Hiszpańczyk dalej 20 1| brzegów Gadesu~Doścignał do światów nieznajomych kresu;~ 21 1| odbudować miasta;~Drudzy skarbce do nowej znosili budowy,~Żeby 22 2| malowana.~ ~Uplatam ciebie do wianka;~Lecz skądże ufności 23 2| łonie,~Przyciśnij mnie, do ust usta!~ ~Ach, jak tam 24 2| Czucie i wiara silniej mówi do mnie~Niż mędrca szkiełko 25 2| ŚWITEŹ~BALLADA~Do Michała Wereszczaki~ ~Ktokolwiek 26 2| w nowogródzkiej stronie,~Do Płużyn ciemnego boru~Wjechawszy, 27 2| swoje szklanne stropy~ do nóg twoich ugina:~ ~Gdy 28 2| Lecz żeby w nocy jechać do jeziora,~Trzeba być najśmielszym 29 2| biały skąpany w wodzie.~ ~Do brzegu dąży; a gdy jedni 30 2| śmiałka jezioro zagarnie~Do nieprzebrnionych czeluści.~ ~ 31 2| wojsko z odległej granicy,~Do ojca mego napisze:~"Tuhanie! 32 2| książęcy~I wydał rozkaz do wojny,~Stanęło zaraz mężów 33 2| jedzie na dworzec.~ ~I mówi do mnie: "Jaż własnych mieszkańców~ 34 2| Przynoszą żagwie i płomień do gmachu~I krzyczą strasznymi 35 2| plecie.~ ~Kto tylko ściągnął do głębini ramię,~Tak straszna 36 2| na brzegi leci.~ ~Jezioro do dna pękło na kształt rowu,~ 37 2| maliny,~A on jej kwiatki do wianka;~Pewnie kochankiem 38 2| tajemnice,~Jaką przybiegłaś do mnie drożyną?~Gdzie dom 39 2| Porzuć wzdychania i żale,~Do mnie tu, do mnie, tu będziem 40 2| wzdychania i żale,~Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem~Po 41 2| lekkim zbliża się pędzie~I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".~ ~ 42 2| I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".~ ~I na wiatr lotne 43 2| Burzy się, wzdyma i wre do dna,~Kręconym nurtem pochwyca,~ 44 2| oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~I w bystrej 45 2| mleczne,~Rybią ma płetwę do pasa,~Płynie pod chrusty 46 2| nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~U łona białego tuli,~" 47 2| odmawiając pacierze~Wraca do domu z pośpiechem.~ 48 2| oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~I w bystrej 49 2| mleczne,~Rybią ma płetwę do pasa,~Płynie pod chrusty 50 2| nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~U łona białego tuli,~" 51 2| odmawiając pacierze~Wraca do domu z pośpiechem.~ 52 2| oczy zasłoni~I z brzegu do wody skacze,~I w bystrej 53 2| mleczne,~Rybią ma płetwę do pasa,~Płynie pod chrusty 54 2| nadrzeczne.~ ~I dziecię bierze do ręki,~U łona białego tuli,~" 55 2| odmawiając pacierze~Wraca do domu z pośpiechem.~ 56 2| DO PRZYJACIÓŁ~Posyłając im 57 2| jeździł i biegał.~ ~Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,~ 58 2| Próżno woźnica przynagla do biegu,~"Hej!" - krzyczy, 59 2| pochlebiało dumie,~I to mi było do smaku,~Że kiedy w licznym 60 2| łapie;~Wtem lew podniósł łeb do góry,~Zagrzmiał - i znowu 61 2| Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:~"Kto mię tak kocha, 62 2| łapie;~Wtem lew podniósł łeb do góry,~Zagrzmiał - i znowu 63 2| Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:~"Kto mię tak kocha, 64 2| puchacze.~ ~Bieży w dół do strumyka,~Gdzie stary rośnie 65 2| Gdzie stary rośnie buk,~Do chatki pustelnika,~Stuk 66 2| kształt upiora~Z krzykiem do chatki leci.~ ~"Ha! ha!" 67 2| na odpusty.~Ach, pójdę do piekła,~Zniosę bicze, pochodnie,~ 68 2| tak wypada;~Bieży nocą do domu~Nic nie mówiąc nikomu.~ 69 2| las,~Czy kto nie jedzie do nas?"~ ~Jadą, jadą w 70 2| moi kochani,~Jesień zła do podróży,~Wiatry, słoty i 71 2| I już nie jadą daléj.~ ~Do smaku im gospoda,~Bo gospodyni 72 2| tymczasem czekają;~Czekają do lata,~Zapominają brata.~ 73 2| lata,~Zapominają brata.~Do smaku im gospoda~I gospodyni 74 2| na jedno zdani,~Idą razem do pani.~ ~- "Słuchaj, pani 75 2| chwilkę czasu,~Bieży zaraz do lasu.~Bieży w dół do strumyka,~ 76 2| zaraz do lasu.~Bieży w dół do strumyka,~Gdzie stary rośnie 77 2| Gdzie stary rośnie buk,~Do chatki pustelnika,~Stuk 78 2| się mego zbioru~I pójdę do klasztoru,~I pójdę w ciemny 79 2| Pani z przestrogi rada,~Już do małżeństwa skora,~Nie boi 80 2| żadnej potrzebie~Nie wołać go do siebie.~I z tych układów 81 2| tak wypada.~Bieży prosto do domu~Nic nie mówiąc nikomu.~ 82 2| ktoś goni~I że coś szepce do niéj,~Wokoło ciemność głucha;~ ~- " 83 2| Pani, śród dziewic grona~Do ślubu prowadzona,~Wystąpi 84 2| Wszczyna się srogi bój,~Szarpią do siebie wieńce:~"To mój, 85 3| DO M...~Wiersz napisany w roku 86 3| zadumana w samotnej komorze~Do arfy zbliżysz nieumyślną 87 3| pracom dziennym.~One się do istoty naszej mogą wcielić,~ 88 3| wróżące Sybille - ciemność do ich ręki~Składa tyrańskie 89 3| podziela,~Wzdycha, lecz nie do niego, - ma w nim przyjaciel?,~ 90 3| przedsienia~Rumak z siodłem do drogi - w gotyckiej kaplicy~ 91 3| jakaś łza dawna, przystygła do oka;~Skądże to? - Wszak 92 3| dotyka~I w poufałej wzywa do siebie rozmowie:~Taką chorobę 93 3| przyjaźni z górami, myślą do gwiazd lata,~Wdał się w 94 5| się na Mazowsze wybiera do drogi:~Liczą turnum, Siciński 95 5| wieża Babel.~Od zębów szło do kijów, od kijów do szabel;~ 96 5| szło do kijów, od kijów do szabel;~Nie patrząc oka, 97 5| fraku~Porównywał powieść do zboża w przetaku~I chcąc 98 5| Pan Marszałek, z którym on do stołu siada~I u którego 99 5| Szwedy;~Pewno Siciński króla do Upity zwabił,~Oddał w ręce 100 5| jak mówią, grunta należne do fary,~Nie chciał płacić 101 5| kościele,~Pędził chłopów do pracy w święta i niedziele;~ 102 5| cmentarza,~Wlecze w szabas do karczmy straszyć arendarza".~ 103 5| Zda się, że ciężar hańby do ziemi go cisnął~Albo że 104 5| rad by gwałtem powracać do piekła.~ ~Jeżeli jama, w 105 5| łącząc swojo czułe mowy~Do kukań zozul i krakań gawronich,~ 106 5| topić!"~Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,~ 107 5| staw plusła.~A zając rzekł do siebie: "Niech nikt nie 108 5| skąpił,~Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;~Choć 109 6| DO LAURY~ ~Ledwiem ciebie zobaczył, 110 6| uronił,~Twój głos wnikał do serca i za duszę chwytał;~ 111 6| DO NIEMNA~ ~Niemnie, domowa 112 7| Zdaje się, że pierś moja do pędu go nagli:~Lekko mi! 113 7| genijusz śmierci i szedł do okrętu,~Jak żołnierz szturmujący 114 7| MOGIŁY HAREMU~Mirza do Pielgrzyma~ ~Tu z winnicy 115 7| Truna, koncha wieczności, do mrocznego łona.~ ~Skryła 116 7| Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.~ 117 7| roztargniony wzdycham bez ustanku~Do tej, którą kochałem w dni 118 7| Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci,~I łódź 119 8| z Wergiliuszem zstępują do piekła. Przeszedłszy jego 120 8| pierworodna:~Kto wchodzi do mnie, żegna się z nadzieją.~ ~ 121 8| tobie;~Spuścić się mamy do wieczności gmachów~I napotkamy 122 8| sąsiada,~Tam, kędy czaszka do barków przypada.~Nie z takim 123 8| jaki cud nowy~Zaszedłeś do nas, lecz po dźwięku mowy~ 124 8| Milczałem - długo - do nocy końca.~Nazajutrz do 125 8| do nocy końca.~Nazajutrz do nas zbłądził promyk słońca~ 126 8| życie.~Od zwłok jednego do drugiego biegłem,~Ślepy 127 8| ległem,~Dzień jeszcze siódmy do słońca zachodu~Krzyczałem 128 8| Wzięli bronie, wypadli, do ogrodu się wkradli,~Kędy 129 8| ściskając kolana, mówił do niej: "Kochana!~Więc już 130 8| nie słucha, on jej szepce do ucha~Nowe skargi czy nowe 131 8| przechodził~I stoczyła się łza do panewki".~ ~"Ciszej, plemię 132 8| Po śnieżystej zamieci do wsi zbrojny mąż leci,~A 133 8| Po śnieżystej zamieci do wsi zbrojny mąż leci,~A 134 8| Po śnieżystej zamieci do wsi jedzie mąż trzeci,~Burka 135 8| wrogi;~Gotowe juki rzemień do garbów przycisnął:~Dalej 136 8| Nieprzyjaciołom pierwszy ja skaczę do oczu,~A gdy przyjdzie łup 137 8| dobrodziejstw więzami~I do których nie lgnęł nigdy 138 8| Kto mię widział od rana do nocy śród gachów,~Brew malować, 139 8| Więcej jadła niż u mnie do potrzeb i zbytków?~Ale mam 140 8| wrzask nic nie nada.~ ~Jeśli do studni jadę, lecący pułk 141 8| twarda mnie drużka, nieraz do jej łona~Tuliłem kark mój 142 8| Troski koleją febry zwykły do mnie chodzić,~Ale od febry 143 8| gorzej nie dają pokoju,~Lecą do mnie jak ptaki spragnione 144 8| mnie jak ptaki spragnione do zdroJu;~Sto razy je odpędzisz, 145 8| woni,~Kołtunami przylegał do niemytej skroni.~ ~Łono 146 8| dostaje ogona,~Albo nimi do skały przyczepia się szczytu~ 147 8| kręcąc się na miejscu tak do siebie szumiał:~"Co tam 148 8| Wyżej, wyżej i wyżej, do niebios szczytu.~Jak pszczoła 149 9| DO***~NA ALPACH W SPLÜGEN 1829~ ~ 150 9| DO MATKI POLKI~WIERSZ PISANY 151 9| rzuciwszy rówienników grono~Do starca bieży, co mu dumy 152 9| zdania,~Syn twój wyzwany do boju bez chwały~I do męczeństwa... 153 9| wyzwany do boju bez chwały~I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.~ ~ 154 9| ręce okręcaj łańcuchem,~Do taczkowego każ zaprzęgać 155 9| jak promień, wraca~Znowu do Ciebie, do źródła, do słońca,~ 156 9| wraca~Znowu do Ciebie, do źródła, do słońca,~I nazad 157 9| Znowu do Ciebie, do źródła, do słońca,~I nazad płynąc, 158 9| jest gąbka octowa,~Którą do ust Twych zbliżam zagniewany.~ 159 9| Pokój trzem królom, ludy! do Jordanu!"~Ludzie obok mnie 160 9| Świece gorzały płomieniem do ziemi,~Jak złote strzały.~ 161 9| Z rękami na krzyż, jakby do pogrzebu.~Sen mój był cichy - 162 9| szumnie, tłumnie.~Nie powiozą do ołtarza,~Powiozą mię do 163 9| do ołtarza,~Powiozą mię do smętarza,~A pościelą chyba 164 9| konfesjonale siedzi,~Czas, o córko, do spowiedzi.~ ~Przyszła kuma, 165 9| mnie wieziesz? - Gdzie? do domu.~Dom mój na górze Mendoga,~ 166 9| masz w ręku?~Czy to worek do roboty? -~ ~Nie, to jest 167 9| ucieka.~Śladów nie masz do mych włości,~Bo nie wpuszczam 168 9| jęku:~Gdy kolumnę od końca do końca przewierci,~Jak gdyby 169 9| padają knuty od Niemna do Chiwy.~Mocarzu, jak Bóg 170 9| grzmi - kręci~Broń od oka do nogi, od nogi na oko:~ 171 9| ocierał,~Słyszałem, że coś do mnie mówił mój Jenerał.~ 172 9| Wymknęło się łez kilka, - rzekł do mnie: "Kolego,~Wzrok młody 173 9| nie, - skoczył w dół, - do lochów"!~"Dobrze - rzecze 174 9| lonty zapalone~Nie trafiły do swoich panew. I dym wionął~ 175 9| obaczyć,~Kazał przywieść do izby - do siebie.~Kazał 176 9| Kazał przywieść do izby - do siebie.~Kazał przynieść 177 9| już z izby wywiedli,~Potem do niej wszedł ksiądz z Panem 178 9| Gdzie jest patrol? Na konia! Do dworu!..."~Wtem słuchają... 179 9| się modlił.~Wstał i rzekł do Francuza: "Idź wolny!~Precz 180 9| skacze:~Myślę, że trąbią do koni,~I potem do dnia 181 9| trąbią do koni,~I potem do dnia płaczę.~ ~Oczy zamknę, 182 10| zimnym rankiem po chrośniak do sadu,~ tu pod bramą wąż 183 10| tu pod bramą wąż mu do nóg pada plackiem:~Przeziębły, 184 10| nasrożył:~Rozkręcił się, do góry wyprężył się, syknął~ 185 10| rozpaczać jest to zło przydawać do zła.~Zawsze maca wkoło zębem,~ 186 10| głośno chłepce~I tak sam do siebie szepce:~"Oto mi woda, 187 10| ukaz Jego Lwiej Mości~dany do nas ~(z Jaskiniewska~Zbójskiego, 188 10| Jego Królewska~Mość pobyt) ~do Gabinetu~Ministrów, My, 189 10| Znów kacap jeden sprzągł je do swojej kibitki.~Zaledwie 190 10| wierzgać jak w najlepsze. Kacap do batoga~I z góry wzdłuż jak 191 10| Obywatele! Czas jest przystąpić do kwestii:~Czemu przypiszem 192 10| zda mi się,~Niźli zazierać do jego rachunków:~Sam się 193 10| Sam się nie tai, że skory do wziątku.~Pominiemy odyńca; 194 10| bagnie,~Przywyklejszy doń niż do marsowego kurzu.~Co się 195 10| Precz z nim, fe, tchórz, a do nory!"~Szczęściem tuż była; 196 10| się pod podwórzem,~Rzekł do siebie z ironią czystego 197 10| królowa ula;~A więc w krzyk do Jowisza;~"Króla, ojcze bogów,~ 198 10| gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;~A rzeczpospolita 199 10| rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki~Do dziś dnia woła o innego 200 10| królowa ula;~A więc w krzyk do Jowisza;~"Króla, ojcze bogów,~ 201 10| gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;~A rzeczpospolita 202 10| rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki~Do dziś dnia woła o innego 203 10| królowa ula;~A więc w krzyk do Jowisza;~"Króla, ojcze bogów,~ 204 10| gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;~A rzeczpospolita 205 10| rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki~Do dziś dnia woła o innego 206 10| Krętu-wętu.~Szli tak do południa.~Pan na skwar narzekał,~ 207 10| bodziaków,~Lecz koniczyny do pasa.~ ~"Będziesz się miała 208 10| kolano".~Nasz egoista, jak:by do muru gadano,~Siecze a żuje 209 10| wałęsasz?~Poszedłbyś, psie, do nogi! Jak Jegomość wstanie,~ 210 10| go na cel i na tuj.~Wtedy do psa: "Bracie, broń, ciuciu, 211 10| czy strzyzona?"~Od Żyda do plebana,~Od plebana do 212 10| do plebana,~Od plebana do pana,~Sprawa zapieczętowana:~ 213 10| jest ogolona.~ ~Wracają do domu strony,~Po drodze chłop 214 10| rękawki~Wlecze wprost do sadzawki~I topi jak kadź 215 10| uciekł z wody.~Ona poszła do gospody,~On się puścił 216 10| gospody,~On się puścił do Zgierza~I tam przystał za 217 10| nim,~Gadać o nim i pisać do niego zabronim;~Mamy nań 218 10| CUR?~Pierwsza mowa szatana do rodu ludzkiego~Zaczęła się 219 10| posieść całą ziemię.~ ~DROGA DO WIECZNOŚCI~Ci, co nad czas 220 10| niezgłębieni.~ ~GDZIE NIEBO~Do nieba patrzysz w górę, a 221 10| władcą na ziemi i niebie.~ ~DO RAJU PRZEBOJEM~Do raju drzwi 222 10| niebie.~ ~DO RAJU PRZEBOJEM~Do raju drzwi otwarte, ale 223 10| nagnie.~ ~OSZUKAŃSTWO~Wołasz do Boga: Ojcze! - Ojciec wnet 224 10| kogo wieńczyć;~Zły podobny do kata, szuka kogo męczyć,~ ~ 225 10| miejskich rurach.~ ~ODLEGŁOŚĆ~Że do nieba daleko, niejeden narzeka;~ 226 10| schodzi po kryjomu~I puka do drzwi twoich, aleś rzadko 227 10| jako powróz wiąże ducha do natury;~Póty męczyć się 228 10| rzuci, gdy zechcem, musi do nas wrócić.~ ~RESZTA PRAWD~ 229 10| imię?~Imię Ojca, który cię do rodziny przymie.~ ~Z BAADERA~ 230 10| kruszy;~Gdy znajdzie drogę do niej, w równowadze stawa,~ 231 10| dziecię.~ ~*~Jeśli masz się do dzieła ważnego sposobić,~ 232 10| Karabiny dla wrzawy, kosa do rozprawy.~ ~*~Kosy wiosną 233 10| końcu na Moskali bierz się do topora.~ ~Z BAADERA~Grzech, 234 10| radzi,~Ażebym się zaciągnął do jego czeladzi.~Mistrzu, 235 10| święty stoi prosto, gotowy do drogi.~ ~*~Duszo, póki twe 236 10| urośnie w lata,~Unoś je do Egiptu przed oczyma kata.~ ~*~ 237 10| grzeje i świeci,~Idą od tej do drugiej, od drugiej do trzeciej;~ 238 10| tej do drugiej, od drugiej do trzeciej;~I tak ciągną sejmiki 239 10| I tak ciągną sejmiki do zimy końca,~Nie mogąc się 240 10| urodził.~ ~*~Jakiego Boga do ducha weźwiesz, na tego 241 11| przez wodę, ale nie przylega~Do żadnej kropli: wszystkie 242 11| DO B... Z...~ ~Słowiczku mój!


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License