| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] gawiedz 1 gawiedzi 1 gawronich 1 gdy 126 gdyby 10 gdybym 2 gdybys 2 | Frequency [« »] 180 to 156 co 147 za 126 gdy 123 jest 123 o 120 tak | Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText - Concordances gdy |
Part
1 1| katuszy,~Dziś na swobodne gdy wyjrzem powietrze,~Londyński 2 1| podźwignąć ciężary -~ ~Taki, gdy smutna ciągnie się minuta,~ 3 1| myśli nie zaplącze.~ ~A gdy się trunkiem zaiskrzą źrenice,~ 4 1| suknach wytoczone słonie.~ ~A gdy noc ciemne rozepnie zasłony~ 5 1| Dojdziemy, choć przykrą drogą,~Gdy brat bratu rękę poda,~Bo 6 1| gdzie oprzeć stop.~ ~Dziś gdy chce ruszać światy~Jego 7 1| żywota~Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:~Serca niebieskie 8 1| zakończyć ja, com zaczynał,~Gdy padł mrok, - a wschodzi 9 1| Przyrzekają wierni ucznie.~ ~Gdy na wielkiego Uralu czoło~ 10 1| Poszlą najezdnicy podli,~Gdy będzie warczeć pocztowe 11 1| sprawił w onegdajszym roku,~Gdy twoim czarodziejskim użyciem 12 1| ówdzie nasiona potęgi,~Gdy je zdarzeń pomyślnych wzmaga 13 1| Tych natchnieniem Helenin gdy piersi zagrzewał,~Walczył, 14 1| z małej chmurki greckiej gdy pioruny padną,~Rozprysnęły 15 1| własne poczynić obłowy.~Gdy przeciwników szyję zgięli 16 2| Aż do nóg twoich ugina:~ ~Gdy oko brzegów przeciwnych 17 2| wodzie.~ ~Do brzegu dąży; a gdy jedni z trwogi~Na miejscu 18 2| i za wojskiem goni,~Lecz gdy noc spadła ponura,~Słychać 19 2| tego car i ruska zgraja,~Gdy, piękne ujrzawszy kwiecie,~ 20 2| nim serce rozpływa,~Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca~ 21 2| jak skałka płaskim bokiem~Gdy z lekkich rąk chłopca pierzchnie,~ 22 2| Luli, mój maleńki, luli".~ ~Gdy dziecię płakać przestało,~ 23 2| Tak co wieczora, co ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~ 24 2| Czekał długo po zachodzie,~A gdy noc gwiazdy zapala,~Zbliża 25 2| jak skałka płaskim bokiem~Gdy z lekkich rąk chłopca pierzchnie,~ 26 2| Luli, mój maleńki, luli".~ ~Gdy dziecię płakać przestało,~ 27 2| Tak co wieczora, co ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~ 28 2| Czekał długo po zachodzie,~A gdy noc gwiazdy zapala,~Zbliża 29 2| jak skałka płaskim bokiem~Gdy z lekkich rąk chłopca pierzchnie,~ 30 2| Luli, mój maleńki, luli".~ ~Gdy dziecię płakać przestało,~ 31 2| Tak co wieczora, co ranka,~Gdy sługa stanie w zakątku,~ 32 2| Czekał długo po zachodzie,~A gdy noc gwiazdy zapala,~Zbliża 33 2| była straszną ta godzina,~Gdy były nieba łaskawsze:~Ileż 34 2| to się ocucam.~ ~Czasem, gdy słodkie złudzi zachwycenie,~ 35 2| pióro wezmę i śród ciszy,~Gdy się bez ładu myśl plącze,~ 36 2| jeździł i biegał.~ ~Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,~ 37 2| czas został pokuty.~ ~Raz, gdy się w północ z rodzicami 38 2| Czekali dzień i drugi,~Gdy nic nie doczekali,~Z płaczem 39 2| Dostatek się zmitręża,~Gdy zostałam bez męża.~Lecz, 40 3| Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,~Tym szerzej 41 3| piosenkę.~ ~Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi~Śmiertelna 42 3| sobie: tak stały szeregi,~Gdy się skończyła nasza gra 43 3| berło rozkoszy i męki.~One, gdy zechcą, na to przerobić 44 3| i właśnie w tej chwili,~Gdy oboje na górze stali i patrzyli,~ 45 5| poselski: nauczono kuma;~Bo gdy pewny wyboru posłem się 46 5| szlachcie, na obiady sprasza~I gdy się na Mazowsze wybiera 47 5| Ciała, pod samo południe,~Gdy msza była w kaplicy, kazał 48 5| odgadnąć, czyim była domem;~Gdy węża po zrzuconej rozpoznasz 49 5| wypijasz".~Zakończył, i gdy więźnia bez litości dłabi,~ 50 5| twoje.~Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,~Ziarnko 51 5| chce, tak gania.~A w noc gdy drzemię, oko się nie zmruża,~ 52 5| się topić!"~Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,~ 53 5| NIEPEWNOŚĆ~ ~Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, 54 5| kiedy cię zobaczę;~Jednakże gdy cię długo nie oglądam,~Czegoś 55 5| czy to jest kochanie?~ ~Gdy z oczu znikniesz, nie mogę 56 6| Niechaj gra w twoim uchu; a gdy myśl zamroczy,~Niech się 57 6| rada i płonić się skora,~Gdy usłyszysz życzenie dobrego 58 6| szczęśliwych kochanków otoczy,~ ~Gdy z rozkoszy kielicha trosk 59 7| Żagle, na kształt chorągwi gdy wojnę skończono,~Drzemią 60 7| Jest polip, co śpi na dnie, gdy się niebo chmurzy,~A na 61 7| losów i namiętnej burzy;~A gdy serce spokojne, zatapia 62 7| pożar Carogrodu!~Czy Allach, gdy noc chylat rozciągnęła bury,~ 63 7| upić tym wirem obrazów.~ ~A gdy spieniony rumak nie słucha 64 7| rumak nie słucha rozkazów,~Gdy świat kolory traci pod całunem 65 7| wzburza niepogody;~Lecz gdy podniesiesz bardon, ona 66 8| cudny pędzel twojej ręki?~Gdy chcę malować, za coż myśli 67 8| wzburza niepogody;~Lecz gdy podniesiesz bardon, ona 68 8| Z PIEŚNI XXXII KONIEC~Gdy z miejsc okropnych szukamy 69 8| nim usta otwieram.~Lecz gdy ze słów mych, jak z nasion, 70 8| dotąd ją sobie~Przypominam, gdy spojrzę w tę stronę.~ ~Taką 71 8| pierwszy ja skaczę do oczu,~A gdy przyjdzie łup dzielić, stoję 72 8| Dosyć mam towarzystwa, gdy zostało troje:~Serce waleczne, 73 8| Co tak żałośnie jęczy, gdy z niej grot wyleci,~Jako 74 8| włócęga czatujący strawy;~A gdy na długich czatach darmo 75 8| Albo jak roje pszczelne, gdy wkoło rodzicy~Szumiącą polatują 76 8| Lepiej w milczeniu cierpieć, gdy wrzask nic nie nada.~ ~Jeśli 77 8| nie pobił.~ ~Ja w dzień, gdy niebo wrzało ogniami letniemi,~ 78 8| bosymi przemierzyłem stopy;~Gdy ujrzałem nad głową skał 79 8| przypisana~ ~Jak łódź wesoła, gdy uciekłszy z ziemi~Znowu 80 8| Na obszar pustyni strąca,~Gdy kopyta utoną w piaszczyste 81 9| i żądam.~ ~Niewdzięczna! Gdy ja dzisiaj, w tych podniebnych 82 9| ROKU 1830~ ~O matko Polko! gdy u syna twego~W źrenicach 83 9| gościsz w domku mego ducha;~Gdy północ wszystko w ciemnościach 84 9| Tyś mnie wysłuchał.~ ~3~Gdy mię spokojnym zowią dzieci 85 9| błyszczyć na świadectwo wierze,~Gdy luną klęski z niebieskiego 86 9| z niebieskiego stropu:~I gdy mój naród zlęknie się potopu,~ 87 9| dostrzegłem, o dumni badacze,~Gdy wami burza jak śmieciem 88 9| chyba w trumnie.~Ja umrę, gdy on nie żyje,~Ciebie, matko, 89 9| trupów, po ranionych jęku:~Gdy kolumnę od końca do końca 90 9| silny, jak szatan złośliwy,~Gdy Turków za Bałkanem twoje 91 9| Bałkanem twoje straszą spiże,~Gdy poselstwo paryskie twoje 92 9| walczącą z Moskali nawałem.~Gdy godzinę wołano dwa słowa: 93 9| wołano dwa słowa: pal, nabij;~Gdy oddechy dym tłumi, trud 94 9| swe żegnać rynsztunki.~ ~A gdy konia już z izby wywiedli,~ 95 9| drodze poczty biegą.~ ~A gdy w nocy trąbka dzwoni,~Tak 96 10| rysopis.~Nie dziw tedy, że gdy się wczora rozgadało~O dawnych 97 10| ten był i jest błaznem". -~Gdy tchórz tak gadał, rada, 98 10| nię i rył bez oddechu.~Aż gdy na sążeń czuł się pod podwórzem,~ 99 10| ale władza tęga."~ ~Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo 100 10| ale władza tęga."~ ~Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo 101 10| ale władza tęga."~ ~Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo 102 10| Straż domostwa i spichlerza.~Gdy jej z żalem i kłopotem~W 103 10| rusztowanie:~Musi być rozebrane, gdy budowla stanie.~ ~BŁOGOSŁAWIENI 104 10| nigdy nie zmierzy.~ ~CNOTA~Gdy pełniąc cnotę cierpisz trudy 105 10| O CO KŁÓTNIA?~Od chwili gdy zaczęli czarci z nieba spadać,~ 106 10| co potrzebne, zgadniesz, gdy zaczniesz świat mierzyć."~ ~ 107 10| nie zawadzi;~W jakim? - Gdy się Pokora u Mądrości radzi.~ ~ 108 10| z piersi swych wyzionie;~Gdy westchnie, całą przeszłość 109 10| niebieskie ciała,~Zdają się stać, gdy każde z nich leci i działa.~ ~ 110 10| Błyszcząc, zwodzi cię z drogi; gdy z niej zejdziesz, znika.~ ~ 111 10| Jak bezsenny źle czyni. gdy oczy zamruża~I kładnie się 112 10| Tak namiętny źle czyni, gdy śmierć zada sobie:~Wylecz 113 10| nas rzucić.~A choć rzuci, gdy zechcem, musi do nas wrócić.~ ~ 114 10| ludzkość, nie człowieka.~Gdy zedrą z ciebie zwierza, 115 10| ciężarem, tłoczy ją i kruszy;~Gdy znajdzie drogę do niej, 116 10| się], jak pielgrzym ubogi,~Gdy spotka na pustyni towarzysza 117 10| spowiednika skona.~Jak drzewo, gdy mu ziemię obedrzesz z korzeni,~ 118 10| balsamy~Prędko zwietrzeją, gdy je często otwieramy.~ ~*~ 119 10| tworzy system wielki,~Lecz gdy schodząc po nici chwieje 120 10| jedną obierac za słońce;~Gdy widzą, że obrana źle grzeje 121 10| Najbystrzejszego mędrca, gdy mu w oko wpadnie.~ ~*~Dobrze, 122 11| obfite.~Przyjdzie czas, gdy błyszczące imiona pogniją,~ 123 11| widziałem jako w wodzie na dnie,~Gdy na nią ciemną promień słońca 124 11| Rozkładąć ją jak złotą blachę, gdy się kuje~Z ziarna złotego, 125 11| GDY TU MÓJ TRUP...]~ ~Gdy tu 126 11| GDY TU MÓJ TRUP...]~ ~Gdy tu mój trup w pośrodku was