| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tajnej 1 tajnia 3 tajnie 1 tak 120 taka 7 takem 1 takesmy 1 | Frequency [« »] 126 gdy 123 jest 123 o 120 tak 118 po 113 ja 103 juz | Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText - Concordances tak |
Part
1 1| dosięgający brzegów ziemiokręga.~Tak dzielne genijusze panują 2 1| duszy mieszając w napoje.~A tak, gdzie się obrócisz, z każdej 3 1| rzucił ordzewiałe bronie.~Tak swobodnie sennego zabrali 4 1| cielskiem rodziła Pytony,~Tak z pomąconych chęci i myśli 5 1| jak tam zaszedłeś, skąd tak rano świecisz?~Na wierzchy, 6 2| musi być w grobie!~Umarłeś! tak, dwa lata!~Weź mię, ja umrę 7 2| Jasieńku!~Ja nieszczęśliwa".~ ~Tak się dziewczyna z kochankiem 8 2| I ja to słyszę, i ja tak wierzę,~Płaczę i mówię pacierze.~" 9 2| jakiejś otchłani błękitu.~ ~Tak w noc, pogodna jeśli służy 10 2| Ja ostrzegałem: że w tak wielkim dziele~Dobrze, kto 11 2| pławki na dół z sobą spycha,~Tak przepaść wody głęboka.~Prężą 12 2| ściągnął do głębini ramię,~Tak straszna jest kwiatów władza,~ 13 2| łezką;~Jako mgła lekka, tak lekkie stroje~Obwiały postać 14 2| mu w stopy załechce.~ ~I tak go łechce, i tak go znęca,~ 15 2| załechce.~ ~I tak go łechce, i tak go znęca,~Tak się w nim 16 2| łechce, i tak go znęca,~Tak się w nim serce rozpływa,~ 17 2| Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~"O wy, 18 2| kochanki.~ ~Kochałam pana tak szczerze,~On mię przysięgał 19 2| sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: "Niestety!~ 20 2| rąk chłopca pierzchnie,~Tak nasza rybka podskokiem~Mokre 21 2| Kipiące pękły bąbelki.~ ~Tak co wieczora, co ranka,~Gdy 22 2| Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~"O wy, 23 2| kochanki.~ ~Kochałam pana tak szczerze,~On mię przysięgał 24 2| sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: "Niestety!~ 25 2| rąk chłopca pierzchnie,~Tak nasza rybka podskokiem~Mokre 26 2| Kipiące pękły bąbelki.~ ~Tak co wieczora, co ranka,~Gdy 27 2| Załamuje białe rączki~I tak żałośnie narzeka:~ ~"O wy, 28 2| kochanki.~ ~Kochałam pana tak szczerze,~On mię przysięgał 29 2| sługa, jak na początku,~Tak wszystko woła: "Niestety!~ 30 2| rąk chłopca pierzchnie,~Tak nasza rybka podskokiem~Mokre 31 2| Kipiące pękły bąbelki.~ ~Tak co wieczora, co ranka,~Gdy 32 2| rzecze do Emroda:~"Kto mię tak kocha, jak po tysiąc razy~ 33 2| rzecze do Emroda:~"Kto mię tak kocha, jak po tysiąc razy~ 34 2| liliją zasiewa,~Zasiewając tak śpiewa:~"Rośnij kwiecie 35 2| głęboko;~Jak pan leży głęboko,~Tak ty rośnij wysoko."~ ~Potem 36 2| wyroku rada,~Jak wpadła, tak wypada;~Bieży nocą do domu~ 37 2| nim kwiatki rosną,~A rosną tak wysoko,~Jak on leży głęboko.~ 38 2| Jak dwaj u niej gościli,~Tak ją dwaj polubili.~Obu nadzieja 39 2| układów rada,~Jak wpadła, tak wypada.~Bieży prosto do 40 2| niej rosną lilije,~A rosną tak wysoko,~Jak pan leżał głęboko.~ 41 3| koło żałobne roztoczy, -~Tak moja postać, im dalej ucieka,~ 42 3| matnia,~Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,~Gdy się skończyła 43 3| sobie:~Czemu nasz romans tak się nie zakończył?...~ ~ 44 3| sobie, że to moja dusza.~ ~Tak w każdym miejscu i o każdej 45 3| wdzięczna twarz księżyca,~Tak wpośród lat niewieścich 46 3| dalekiego nęci,~Żeby leciał tak bystro, jak lecą jej chęci.~ ~ 47 3| czy nucił?~Niebo czyste tak wszystkie chmury zdjęlo 48 4| Bądź zdrowa na wieki!"~Tak przechodzeń zbłąkany w alpejskim 49 5| Temu człowiek od pałasza~Tak mówił: "Hejno! dobra nasza 50 5| dawna przebija się postać:~Tak owa twarz choć ogniem żywotnym 51 5| nie zadrapał!~Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.~ 52 5| Nawet i ona,~Jak chce, tak gania.~A w noc gdy drzemię, 53 5| wobec, że idę się topić!"~Tak z płaczem gdy do stawu zwraca 54 6| tyle szczęścia, nadziei tak wiele?~Kędy jest miłe latek 55 6| rozumie,~Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali?~Czyliż 56 7| zioła.~W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,~Że 57 7| w rozbitym źwierciedle, tak w mym spiekłym oku~Snują 58 7| morwy, złote ananasy.~ ~Tak daleki! tak różna wabi mię 59 7| złote ananasy.~ ~Tak daleki! tak różna wabi mię ponęta;~Dlaczegoż 60 8| Kryjących i szpecących tak ubogie wdzięki?~ ~Poezyjo! 61 8| niewieści!~Zgiełk przeraźliwy tak rozlicznych wrzasków~To 62 8| szarpiemy chleb z głodu,~Tak on zatopiłkły w ciało sąsiada,~ 63 8| mały wołał: "Co to znaczy?~Tak dziko patrzysz? ojcze mój, 64 8| Synowie myśląc, że mię głód tak pali.~Łamiąc rączęta, ze 65 8| Jak mnie tu widzicie,~Tak ja widziałem wszystkie dzieci 66 8| ciosany i tęga cięciwa,~Co tak żałośnie jęczy, gdy z niej 67 8| Nigdy wspomnieć nie raczę, i tak go zatłumię.~Karmię się 68 8| wschodni księżyc cieńki,~Tak zapadłe ich boki, wychudłe 69 8| Których stawy sterczące tak policzyć snadno,~Jak kostki, 70 8| tę noc niepogodną,~Noc tak straszliwie ciemną, tak 71 8| tak straszliwie ciemną, tak okropnie chłodną,~Że Arab 72 8| wrzało ogniami letniemi,~Tak że zmije od skwaru skakały 73 8| się bez końca rozszerza,~Tak twarde i tak nagie jako 74 8| rozszerza,~Tak twarde i tak nagie jako grzbiet puklerza,~ 75 8| ich stada,~Co mu rogi w tak długie piątrzą się ramiona,~ 76 8| łabędzią buja ponad fale:~Tak Arab, kiedy rumaka z opoki~ 77 8| I kręcąc się na miejscu tak do siebie szumiał:~"Co tam 78 8| moich młodszych braci,~Tak poziomego lotu, nikczemnej 79 8| całemi!~Wytężyło się me oko~Tak daleko! tak szeroko!~Że 80 8| Wytężyło się me oko~Tak daleko! tak szeroko!~Że więcej świata 81 8| żądło i serce z nim grzebie,~Tak ja za myślą duszę utopiłem 82 9| sługa, Twe dziecię~Niech się tak cieszy, tak błyszczy na 83 9| dziecię~Niech się tak cieszy, tak błyszczy na świecie.~ ~Tyś 84 9| pan, Twoje dziecię~Niechaj tak cierpi i kocha na świecie.~ ~ 85 9| oko,~Czuję me szczęście tak dziwnie głęboko,~Że mi się 86 9| się ciemna~Jej mowa, choć tak dziwna i tajemna.~I mnie 87 9| szaleństwa zapędy,~I czułem serce tak mocno rozdarte,~Tak jej, 88 9| serce tak mocno rozdarte,~Tak jej, i szczęścia, i nieba 89 9| kryjomu.~- Czy masz zamek? - Tak jest, zamek,~I zamczysty, 90 9| mrowie go naciska, -~Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż ostatnie 91 9| Kiedy po nim lud prosty tak płacze~I o zdrowie tak pyta 92 9| prosty tak płacze~I o zdrowie tak pyta ciekawy.~ ~Kazał konia 93 9| gdy w nocy trąbka dzwoni,~Tak mi mocno serce skacze:~Myślę, 94 10| Nieboszczyk wąż jak ożył. tak się wnet nasrożył:~Rozkręcił 95 10| progi~Na lisie nogi;~Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić 96 10| mocno, głośno chłepce~I tak sam do siebie szepce:~"Oto 97 10| ówczesnym została Parnasie~Tak żywa, że dziś mógłbym skryślić 98 10| kłótniach nie było i wzmianki.~Tak się tajnia tych koni odkryła 99 10| niepokalaną swą przeszłość, tak gadał;~"Obywatele! Czas 100 10| jest błaznem". -~Gdy tchórz tak gadał, rada, wrąc entuzyjazmem,~ 101 10| śmią siedzieć obojętnie.~ ~Tak gryząc je swobodnie, wąż 102 10| śmią siedzieć obojętnie.~ ~Tak gryząc je swobodnie, wąż 103 10| śmią siedzieć obojętnie.~ ~Tak gryząc je swobodnie, wąż 104 10| zachętu~Krętu-wętu.~Szli tak aż do południa.~Pan na skwar 105 10| człowiecze,~Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął i siecze a siecze.~ ~ 106 10| czekał~I obuszcząk znowu~Tak zarwał trawy,~Że aż wygryzł 107 10| ze suka jest doma,~Choć tak szpetnie ogolona".~"Prawdę 108 10| się suka powróciła,~Choć tak szpetnie ostrzyzona".~"Głupiaś 109 10| doktor... aż krew ciecze".~ ~Tak się kłócą mąż i żona;~Miasto 110 10| MIARA BÓSTWA~Bóg wznosi się tak górnie, tak szeroko leży,~ 111 10| Bóg wznosi się tak górnie, tak szeroko leży,~Że granic 112 10| szuka stworzenie od wieków tak wiela?~Szuka tylko spoczynku 113 10| pragnie,~Kto się u drzwi tak nisko jak dziecię nie nagnie.~ ~ 114 10| co człowiek na bliźnich tak często uderza.~Jak na dzikie 115 10| SZATANA~Czemu sąd ostateczny tak szatana trwoży?~Czyli mu 116 10| łożu, bo tym noc przedłuża,~Tak namiętny źle czyni, gdy 117 10| morskie brody:~Dlaczego się tak wyniósł? - bo lżejszy od 118 10| Obierzem sobie wodza. - Nie tak, bracia, spieszcie.~Wprzódy 119 10| od drugiej do trzeciej;~I tak ciągną sejmiki aż do zimy 120 11| zbudzony ociera pot z czoła,~Tak ocierałem moje przeszłe