Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
12-ciemn | cieni-gad | gadal-knuty | kobie-maszc | maszt-niezg | niezl-parys | pasc-potwa | potwi-rozbi | rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

     Part
1 1| FILARETÓW NA LINIĘ KAUKASKĄ D. 12 PAŹDZIERNIKA 1824 R. O GODZINIE 2 3| Wiersz napisany w roku 1823~ ~Precz z moich oczu!... 3 5| wszystkie dzieje?~r. 1825. Odessa~ 4 6| SONETY [1826]~ 5 8| duszę utopiłem w niebie!~r. 1828. Petersburg~ 6 9| POLKI~WIERSZ PISANY W ROKU 1830~ ~O matko Polko! gdy u syna 7 11| moc Stwórcy stworzenia.~1838, Laussanne~ 8 9| zapisałem go wierszem. -~Teraz, 1840, przepisuję dla pamiątki.~ ~ 9 9| cierpi i kocha na świecie.~ ~2~Kiedym bliźniemu odsłonił 10 4| się z Polski.~R. 1824. D. 22 Oktobra~ 11 9| sen w Dreźnie 1832, marca 23, ~który ciemny i dla mnie 12 2| balladę "To lubię"~Kowno, d. 27 grudnia~ ~Bije raz, dwa, 13 9| karać nikogo niezdolny..."~29 marca 1832.~ 14 9| a Tyś mnie wysłuchał.~ ~3~Gdy mię spokojnym zowią 15 1| PAŹDZIERNIKA 1824 R. O GODZINIE 4. RANNEJ~Muszę zakończyć 16 1| uniwersytecie wileńskim,~dnia 9 stycznia 1822 r.~ ~Bellorum 17 7| To Czatyrdah!~Pielgrzym~Aa!!~ 18 5| nieraz, nie myślałem wcale,~Abym przed tobą szedł wylewać 19 1| obstąpią pobratymcze tłumy,~Abyś naprawiał serca, objaśniał 20 5| ów Ajaks scopulo infixus acuto,~Expirans flammas: straszna, 21 9| REDUTA ORDONA~OPOWIADANIE ADIUTANTA~ ~Nam strzelać nie kazano. - 22 5| Siciński padł na cztery nogi!~Agitatus furiis et impotens irae,~ 23 5| mieszkaniem spalił.~Jak ów Ajaks scopulo infixus acuto,~Expirans 24 7| AJUDAH~Lubię poglądać wsparty na 25 7| STEPY AKERMAŃSKIE~ ~Wpłynąłem na suchego przestwór 26 7| Dniestr, to weszła lampa Akermanu.~ ~Stójmy! - jak cicho! - 27 7| spadła źrenica,~Jak w studni Al-Kairu, o dno nie uderza.~I ręką 28 9| Włoch, i jaźminu,~I Gór Albańskich, i róż Palatynu -~ 29 9| Wzrok utopiła w Jezioro Albańskie;~Ciekawie patrzy, nie ruszy 30 9| Ujrzałem Ewę,~Jaką widziałem na Albańskiej Górze,~W białej sukience 31 1| objaśniły karty.~Takie na Albijońskim spisano ostrowie~I takie 32 6| wnet z górnymi duchy~Alcejski chwytam bardon, i strojem 33 11| Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.~Widziałem. jakie 34 1| Periculosae plenum opus aleae~Tractas, et incedis per 35 8| PRZYPOMNIENIE~Z Aleksandra Puszkina~ ~Kiedy dla śmiertelników 36 8| wychowany i z przodków bogaty,~Alem syn Cierpliwości: włożyłem 37 10| I puka do drzwi twoich, aleś rzadko w domu.~ ~TRWOGA 38 5| zozul i krakań gawronich,~Alić ryknęło raptem coś koło 39 7| niedojrzałe grona~Wzięto na stół Allacha; tu perełki Wschodu,~Z morza 40 9| DO***~NA ALPACH W SPLÜGEN 1829~ ~Nigdy, 41 9| głos twój słyszę w szumie alpejskiej kaskady,~I włosy mi się 42 4| Tak przechodzeń zbłąkany w alpejskim parowie,~Pieśnią chce nudnej 43 8| się wkradli,~Kędy szpaler altanę obrasta.~Na darniowym siedzeniu 44 8| UKRAIŃSKA)~ ~Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany~Bieży 45 5| zagrażał,~Choć go wyklął z ambony - Siciński nie zważał.~W 46 5| lecz słuszna pokuto!"~"Amen!" - rzekł dziad kościelny. 47 1| Fortunae, gravesque~Principum amicitias, et arma...~Periculosae 48 7| Niż rubinowe morwy, złote ananasy.~ ~Tak daleki! tak różna 49 2| chociaż, pomnę, nieraz Andrzej stary~Zaklinał, nieraz przestrzegał,~ 50 10| JAKUBA BEMA,~ANIOLA ŚLĄZAKA (ANGELUS SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[ 51 10| RÓŻNICE~Czemu jest pierś anielska wiecej Bogu droga~Niż pierś 52 11| me dzieciństwo sielskie, anielskie,~Na moją młodość górną i 53 1| pośród śmierci był cieni;~Nim anielskiego posłuchał choru,~Bili go 54 2| przyjaciele~Mnie, wiosny młodej aniołka;~Przyjaźń ma blasku niewiele~ 55 8| im na czoło.~Tam dzikie antelopy biegały wokoło,~Białonogie 56 10| poetów Litwy jeden bard Antoni~Miał trójkę koni.~Pamięć 57 8| czwartego dnia światło zabojcze,~Anzelmek mały przywlekł się pod nogi~ 58 1| porcelany~I sztucznym morzą apetyt żywiołem.~ ~Pijemy węgrzyn, 59 10| uczniom własnej nauki udziela:~Apostoł tylko świadkiem jest nauczyciela.~ ~ 60 10| piekła, ogień go nie ima.~ ~APOSTOLSTWO I FILOZOFIA~Filozof uczniom 61 10| chłopa albo baby.~Ci ze swego aptekarstwa~Potrafiają i podagrze,~I 62 8| złości ląd nogą trącił,~Całą Arabiją zmącił~I jak gryf ptaka 63 8| szeroko!~Całe powietrze w Arabistanie~Ledwie mi na oddech stanie.~ 64 3| żuł resztę obroku,~Kilka arabskich koni pasło się u stoku.~ 65 8| SZANFARY~KASYDA Z ARABSKIEGO~ ~Bracia moi! postawcie 66 10| się przez ogniste miecze archanioła.~ ~RÓŻNICE~Czemu jest pierś 67 1| Gwiazdy i nieba strop,~Archimed był ubogi,~Nie miał gdzie 68 8| Zwał się Rudżiery, był arcybiskupem.~Jak mię w zdradzieckie 69 1| Przecież ich źródła dociec umie arcyrzadki;~A na podobnej liczbie jeszcze 70 5| Nieprawdaż, sąsiedzie?"~Arendarz kiwnął brodą. Słuchałem 71 5| szabas do karczmy straszyć arendarza".~Skończył i drzwi stodoły 72 5| Po co trupami w szabas arendarzów trwożyć?~Słuchajcie, kumy, 73 3| zadumana w samotnej komorze~Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,~ 74 1| Principum amicitias, et arma...~Periculosae plenum opus 75 10| zwierząt~Wszczął się w ich armiji nierząd.~Zwolona wojenna 76 9| dwieście armat grzmiało.~Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,~ 77 10| widzialny jest atom!" Prawda, astronomie,~Za cóż ty chcesz żyć cały 78 7| Tu Grek dłutował w murach ateńskie ozdoby,~Stąd Italczyk Mongołom 79 1| zajmie nieba średnie,~Śpię atłasowym pod cieniem firanek.~ ~Lekkie 80 10| szerzy.~ ~*~Świat jest tylko atomem, lecz oślepi snadnie~Najbystrzejszego 81 10| chcesz żyć cały tylko w tym atomie?...~ ~ROZPRAWA~O czymkolwiek 82 5| konfederatka rzucona ukosem,~Wąs augustowski, żupan, dzisiaj popielaty,~ 83 3| nasze dzieje...~ ~A jeśli autor po zawiłej probie~Parę miłośną 84 10| dawna i prosi, i radzi,~Ażebym się zaciągnął do jego czeladzi.~ 85 10| czułem, gdym tobą zachodził,~Ażem cię trudy długimi donosił.~ 86 1| umknąwszy rozgromu,~Poszedł Azyjanina nękać w jego domu,~A na 87 11| DO B... Z...~ ~Słowiczku mój! 88 5| kłótnia, hałasy, istna wieża Babel.~Od zębów szło do kijów, 89 10| słaby~Prosi chłopa albo baby.~Ci ze swego aptekarstwa~ 90 1| czas;~My ze złotych metali~Bacha ciągnijmy kwas.~ ~Ten się 91 9| was dostrzegłem, o dumni badacze,~Gdy wami burza jak śmieciem 92 11| Bawisz się tylko ciągle, badając sam siebie;~Cóż robi rodzaj 93 9| dziesięć sążni jaru.~ ~Lecą bagnem przez manowiec,~Pusto wkoło. 94 9| błota,~Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy~Czarne chorągwie 95 2| szamocą!~Drżę cały, kiedy bają o tym starce,~I strach wspominać 96 7| szumiące lasy~Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice,~I weselszy 97 7| BAJDARY~ ~Wypuszczam na wiatr konia 98 5| zboża w przetaku~I chcąc z bajecznej plewy prawdę wywiać nagą,~ 99 10| odpowiedział w te słowa Bajkopis:~ ~"W przeznaczeniach tych 100 7| RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, połamane w zwaliska 101 9| złośliwy,~Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,~Gdy 102 2| PRZYJACIÓŁ~Posyłając im balladę "To lubię"~Kowno, d. 27 103 2| POEZYE, TOM PIERWSZY~BALLADY I ROMANSE~ 104 1| włożywszy oblicze,~Wschodnim balsamem złoty kędzior pieści,~Drugi 105 10| otwór duszy. Najdroższe balsamy~Prędko zwietrzeją, gdy je 106 7| imię przyrodzenia~I pisze Balsazara głoskami "RUINA".~ ~W środku 107 3| gra ostatnia.~ ~Czy to na balu w chwilach odpoczynku~Siędziesz, 108 7| morskie łona,~Czarny, wydęty bałwan z hukiem na brzeg dąży,~ 109 1| medańska szabla okrąża dokoła,~Bałwanowi wschodniemu świat uchylił 110 10| się, żeby go słyszano.~ ~BANK~Dziwisz się, że po śmierci 111 1| ani on do fali;~A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.~Nikt 112 10| dziwisz się, że jeden grosz, w banku złożony,~Za kilka wieków 113 10| dziwisz się, że przyjął Baranka nazwanie.~ ~*~Punkt jeometrów 114 10| Na ten rozkaz ode dworu~Baraństwo tudzież stan ośli~Pierwsi 115 10| naszych poetów Litwy jeden bard Antoni~Miał trójkę koni.~ 116 1| wasale.~Damy wskazują wieńce, bardy w lutnie dzwonią,~Młodzież 117 10| doktory;~Lecz czując się bardzo słaby~Prosi chłopa albo 118 8| pagórek rzeszą,~Gdzie drabinki bartnika gronami obwieszą.~Paszcza 119 9| Z różnych jej mniemań i barwą, i szumem:~Wielkie i mętne, 120 2| odgłos kary,~Dotąd w swych baśniach prostota go święci~I kwiaty 121 7| dziedzina.~Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,~Sofy, 122 7| wybije zaraza,~Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby.~ 123 10| obrokiem, godzą się pod batem.~Roku 1832.~ 124 10| jak w najlepsze. Kacap do batoga~I z góry wzdłuż jak świśnie 125 2| Pan daje hasło: odbijają baty,~Niewód się z szumem zatopił.~ ~ 126 9| Polko! źle się twój syn bawi!~Klęknij przed Matki Boleśnej 127 10| podwładnego łytek;~Owszem, bawiąc go, to z boku hercuje,~To 128 11| końcu znudzą,~I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.~Ręce 129 2| się w północ z rodzicami bawię,~Wzmaga się hałas, szum, 130 6| dziś więcej nie będziem bawili,~Niech snu anioł modrymi 131 1| zbywamy godziny~Albo rozmową bawim się wesołą.~ ~Ten, w śniący 132 10| Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,~Gdzie wodę zbierano;~ 133 1| O, długo modłom naszym będący na celu,~Znowuż do nas koronny 134 8| złowrogie szemrze jęki:~"Beduinie opętany!~Gdzie lecisz? tam 135 8| loty,~Jak runące z oazy Beduinów roty.~ ~Ziemia twarda mnie 136 10| na tamtym nic mieć nie będziecie.~ ~MAJESTAT DUSZ NASZYCH~ 137 10| targajta, bo żgniema, że będzieta chramać!"~Wtem Kozak: "Ciszej, 138 2| Wereszczaki~ ~Ktokolwiek będzisz w nowogródzkiej stronie,~ 139 5| krew! - wrzasnął Rabin - Belijala płodzie!~Filistynko, na 140 10| pająk dmie się trzymając się belki,~Jest to dogmatyk, który 141 1| dnia 9 stycznia 1822 r.~ ~Bellorum causas et vitia, et modos~ 142 10| ZDANIA I UWAGI~Z DZIEŁ JAKUBA BEMA,~ANIOLA ŚLĄZAKA (ANGELUS 143 3| ich ręki~Składa tyrańskie berło rozkoszy i męki.~One, gdy 144 10| na wodza brak nam zdolnej bestii?~Nie! ale my ulegli przesądów 145 10| gdzie szkoła dla mrówek, bestyi i ptaków.~Ludzie, to tylko 146 10| LAFONTAINA)~ ~W pamiętnikach bestyjo-graficznych Ezopa~Jest wzmianka o uczynku 147 10| Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,~Lecz biada ci, jeżeli 148 10| BEZBOŻNYCH~Kiedy nad naukami bezbożnik pracuje,~Strzeż się go: 149 5| ściąga niebios gromy,~Lecz bezbożność. Siciński, wyrzeklszy się 150 10| praktyką osiągnąć.~ ~NAUKA BEZBOŻNYCH~Kiedy nad naukami bezbożnik 151 2| podłe przyjąc kajdany,~Czy bezbożnymi wytępić się mordy;~"Panie! - 152 8| ukąszenia serdecznej gadziny~Bezczynnemu srożej pieką.~ ~Mary wrą 153 1| Persów zabierca:~Patrzym w bezdenność myśli, w labirynt ich serca.~ 154 10| zdrowi.~ ~BÓG NIC NIE MOŻE BEZE MNIE~Bóg bez pomocy mojej 155 10| ducha ucieka.~ ~WARUNEK BEZPIECZEŃSTWA~Ten może deptać węże, głaskać 156 10| zada sobie:~Wylecz się z bezsenności, nim pójdziesz spać w grobie.~ ~ 157 2| Bóg przemienił w zioła.~ ~Białawym kwieciem, jak białe motylki,~ 158 9| widziałem na Albańskiej Górze,~W białej sukience i ubraną w róże;~ 159 11| Duchowie czarni, aniołowie biali,~Skrzydłami studząc albo 160 8| antelopy biegały wokoło,~Białonogie i wełną odziane bogatą,~ 161 2| pogrzebie."~ ~Wtem jakaś białość nagle mię otoczy,~Dzień 162 8| bieli i konie straszliwej białości!~Przybiegam - stoją; wołam - 163 8| się spod słońca,~Gonił mię białym skrzydłem po błękitnym sklepie;~ 164 5| mnie przebudza żywsze serca bicie,~Które mi głośno zadaje 165 1| Trzaskiem samowładnego napędzona bicza~Wali się od Kaukazu zgraja 166 2| pójdę do piekła,~Zniosę bicze, pochodnie,~Byleby moję 167 2| biegu,~"Hej!" - krzyczy, biczem zadaje.~ ~Stoją, a potem 168 8| drogi.~ ~Jeden z waszych biec musi za Olgierdem ku Rusi,~ 169 10| golona, czy strzyzona?"~Biedaczka, ze śmiercią w walce,~Czując 170 10| Używają takich figli,~Że biedaczkę wygolili!"~"Powiedz raczej, 171 9| miłej ojczyzny nie kochał,~Biedny! łzami nie płakał takiemi...~ 172 8| ubrał w ciało.~Tobie nas biednych rozebrać przystało".~Musiałem 173 9| Matka troszczy się i biedzi,~Książę dał na zapowiedzi.~ ~ 174 2| czary,~Tamtędym jeździł i biegał.~ ~Raz, gdy do Ruty jadę 175 8| czoło.~Tam dzikie antelopy biegały wokoło,~Białonogie i wełną 176 8| przy księżyca promyku,~Biegę tutaj przez chłody i słoty,~ 177 10| Ledwie widny w kłębach pyłu,~Biegł pies, wywiesiwszy ozor.~ 178 8| darniowym siedzeniu coś bieleje się w cieniu:~To siedziała 179 8| w cieniu:~To siedziała w bieliźnie niewiasta.~ ~Jedną ręką 180 8| I pierś kryła pod rąbek bielizny;~Drugą ręką od łona odpychała 181 8| jak młode koteczki,~Lice bielsze od mleka, z czarną rzęsą 182 10| pora,~A w końcu na Moskali bierz się do topora.~ ~Z BAADERA~ 183 1| wybrany,~Wszyscy siadają za biesiadnym stołem,~W kolej szlą pełne 184 9| Niewdzięczna! może dzisiaj, królowa biesiady,~Ty w tańcu rej prowadzisz 185 10| gólone czy strzyżone?"~"Biez-ci licho tego soma~I pana, 186 1| anielskiego posłuchał choru,~Bili go kaci zjuszeni.~ ~Wy, 187 1| Czulsze serce niż u nas biło im spod stali,~Oni najpierwsi 188 10| krwawych świec wilkołek,~Biorąc go na cel i na tuj.~Wtedy 189 9| ozłaca,~Śle blask, blask biorę i blask mam za gońca.~I 190 10| ciasno, wieczne parskania i bitki.~Musiałem w końcu sprzedać 191 9| wyje.~Ryczy jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje; -~ 192 11| Rozkładąć jak złotą blachę, gdy się kuje~Z ziarna złotego, 193 2| cieniuchną,~Ginie, jak ginie bladawy obloczek,~Kiedy zefiry nań 194 2| wytryska.~ ~Jej twarz jak róży bladej zawoje,~Skropione jutrzenki 195 3| jego na przemiany goreje i bladnie,~Serce boli i bolów przyczyny 196 8| świecą się zastępy.~Czy błądzą, czy z zasadzki czatują 197 8| ustach nie doleży,~Co brata błądzącego z szyderstwem odbieży.~U 198 10| próbkę twej roboty.~ ~*~Błądzi, kto pracą tylko i przemysłem 199 2| nieprzyjaciela,~O śmierć błagamy u ciebie,~Niechaj nas lepiej 200 10| tyczy osła, ten był i jest błaznem". -~Gdy tchórz tak gadał, 201 10| świecka jest na kształt błędnego ognika:~Błyszcząc, zwodzi 202 3| Pogląda na swą żonę, ale błędnym wzrokiem;~Powtarza jej przysięgi, 203 1| cieką głębie,~A gwiazdy błękit rozjaśnią -~ ~W krajach 204 9| odkryło,~I wkoło ciepło i błękitno było!~Uczułem zapach Włoch, 205 9| Przelatuje; gdzie przeleci,~Ślad błękitny za nim świeci,~A tym śladem 206 8| mię białym skrzydłem po błękitnym sklepie;~On w niebie za 207 5| strugi wina,~Łyka plebs; wtem blekotem zaprawione męty~Durzą głowę: 208 3| swych wrogów; zewsząd zguby bliski,~Postrzega sidła zdrady 209 2| straszna martwica~Wypływa z bliskich wód toni;~Białe jej szaty, 210 10| na tym świecie,~Bo zawsze bliskie Boga: dziewica i dziecię.~ ~*~ 211 2| tajemnice.~ ~Kazał przybory w bliskim robić mieście~I wielkie 212 1| ziemie i ludy poczyta za bliźnie.~Stąd, kto się w przenajświętszych 213 9| kocha na świecie.~ ~2~Kiedym bliźniemu odsłonił myśl chorą~I wątpliwości 214 10| stroni,~Ale ten, kto za bliźnim jak za łupem goni.~ ~POTWARZ 215 10| i zły zarówno chodzą za bliźnimi,~Jeden - żeby ich żywił, 216 9| Jak tam lepiej leżeć w błocie.~W chłodzie. w głodzie i 217 3| najpierwsza kochanka,~Owa gwiazda błogiego młodych lat poranka.~Musiał 218 8| Taką dawszy przestrogę, błogosławił na drogę;~Oni wsiedli, broń 219 10| dobra; któż używać będzie?~Błogosławiony cichy: ten ziemię posiędzie.~ ~ 220 9| Słyszysz pogoń, tętnią błonia;~Już przed koniem przepaść 221 8| kurzem skroni;~Strumień na błoniu jałowem~Nie ozwie się srebrnym 222 2| bredzi,~A gmin rozumowi bluźni".~ ~"Dziewczyna czuje, - 223 10| Co mu wiszą jak u soma,~A błyscą jak namascone,~Sąć gólone 224 9| płaszczysz, czernisz się i błyskasz,~Otchłanie ryjesz i w górę 225 11| Obłokom deszcze przewozić,~Błyskawicom grzmieć i ginąć,~Mnie płynąć, 226 11| pierwszym, jednym, rozlałem się błysku~Nad przyrodzenia całego 227 8| się dzieci; wkrótce chwila błyśnie,~W której nam zwykle udzielano 228 10| kształt błędnego ognika:~Błyszcząc, zwodzi cię z drogi; gdy 229 8| pustynie,~Podobny córce piasku, błyszczącej gadzinie.~Choć miękko wychowany 230 9| pokory wzniecił;~Choć górnie błyszczę na niebios błękicie,~Panie! 231 9| promieni tysiącem.~ ~I będzie błyszczyć na świadectwo wierze,~Gdy 232 9| ryje; -~Już dopadła; jak boa śród kolumn się zwija,~Pali 233 10| Rozumiał je nasz osieł, boć już nie był źrebię,~Ale 234 9| wąska, zaostrzona,~Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.~Sześć 235 10| przysmaków,~Chwastowiska ni bodziaków,~Lecz koniczyny do pasa.~ ~" 236 1| osiada miastach, lecz je sam bogaci,~Przychodnim bogom swojskie 237 10| lubi:~Spółmędrka, żeby jego bogactw nie obliczył,~Ucznia, żeby 238 2| bierze miejsce strachu;~Miecą bogactwa na stosy,~Przynoszą żagwie 239 10| sam w Bogu się pogrąży.~ ~BOGACTWO ŚWIĘTEGO~Człowiek święty 240 9| wpuszczam pieszych gości:~Bogatego wiozą cugi,~Ubogiego niosą 241 10| pies, wywiesiwszy ozor.~Bogdaj takich dozorców! Przez drogi 242 8| Niech litewskie prowadzą was Bogi;~Tego roku nie jadę, lecz 243 1| mroki dobroczynna zima,~Boginie dają do rozjazdu hasło,~ 244 1| sam bogaci,~Przychodnim bogom swojskie nadaje postaci;~ 245 6| Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali,~Aby o sobie tylko 246 7| śladu;~Jest i napis, tu może bohatera imię,~Co było wojsk postrachem, 247 6| twe oczy przyznać się nie boją,~Jeśli cię mym spojrzeniem, 248 2| Idźże sobie w pokoju,~Rzuć bojaźń, rozjaśń lica,~Wieczna twa 249 2| latem bieży,~Nie masz go z bojowiska;~Ja młoda śród młodzieży,~ 250 8| przystało".~Musiałem milczeć i ból w sobie morzyć,~Wkrótce 251 2| Proszę za dusze w czyscu bolejące~Zmówić trzy Zdrowaś Maryja.~ 252 3| mroczy,~Zdradzając tajną boleść, co jej serce toczy?~Źrenice 253 2| i dzień, i noc płacze;~W boleściach jego dla mnie radość dzika,~ 254 10| trudy długimi donosił.~I z boleściami wielu dziś urodził.~ ~*~ 255 2| zamków ściany.~Mąż z królem Bolesławem~Poszedł na Kijowiany.~Lato 256 9| bawi!~Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem~I na miecz patrzaj, 257 3| i bladnie,~Serce boli i bolów przyczyny nie zgadnie.~Lecz 258 8| ujrzałem postać;~Natenczas z bolu gryzłem obie ręce.~Synowie 259 9| Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.~Patrz, 260 9| Czy zapał krwią ostatni bombardyjer zalał?~Zgasnął ogień. - 261 10| Wszyscy inni z pól i z borów~Zgromadzić się mają dzisia.~ 262 8| ni pachołka?~Weź mi torbę borsuczą i jańczarkę hajduczą,~I 263 9| Najświętsza! o Maryjo z Borun!~Ratuj ich.,.ratuj dzieci... 264 2| wodnych lilijek bieli.~Śród boskich usnąć widziadeł".~ ~Wtem 265 8| UGOLINO~Wyjątek z "Boskiej Komedii"~Dante z Wergiliuszem 266 11| Biegać, jak promień, przy boskim promieniu~Mądrości bożej; 267 8| góry.~ ~Wiecie, jak w upał boso lecę przez pustynie,~Podobny 268 1| świadectwach droga myśli śliska,~A bóstwo Prawdy, skąpiąc nagiego 269 8| grzbiet puklerza,~Nieraz całe bosymi przemierzyłem stopy;~Gdy 270 5| Siciński nie zważał.~W święto Bożego Ciała, pod samo południe,~ 271 10| LICZBA GWIAZD~Prawd w piśmie bożym, równie jako gwiazd w błękicie,~ 272 1| sercem spółrodaka żyje między braćmi.~LELEWELU, w oboim jak ci 273 10| kampanii?~Czy, że na wodza brak nam zdolnej bestii?~Nie! 274 5| długo nie oglądam,~Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;~I 275 2| tłumie,~Tłumem gardziłam bez braku.~ ~Przybył i Józio; dwudziestą 276 2| Gwałtu! - wołają - zamykajcie bramę!~Tuż, tuż za nami Ruś wali.~ 277 8| Bo nad wszystkich ziem branki milsze Laszki kochanki,~ 278 3| przyjaciółką, że go zwała bratem;~Teraz nie chce przestawać. 279 1| Ojczyzna, nauka, cnota.~ ~Braterstwa ogniwem spięci,~Zdejmijmy 280 1| śpiew narodowy~I lepszy bratni ród.~ ~W ksiąg greckich, 281 2| czy zdrowa?~Witajże nam, bratowa.~Gdzie brat?" - "Nieboszczyk 282 2| jadą panowie,~Nieboszczyka bratowie!~ ~- "A witajże, czy zdrowa?~ 283 2| pani.~ ~- "Słuchaj, pani bratowo,~Przyjm dobrze nasze słowo.~ 284 1| przykrą drogą,~Gdy brat bratu rękę poda,~Bo nam i nieba 285 1| Newtońska Mość,~Niechaj policzy braty~I niechaj powie: dość.~ ~ 286 2| Dziewczyna duby smalone bredzi,~A gmin rozumowi bluźni".~ ~" 287 8| rana do nocy śród gachów,~Brew malować, włos trefić w kąpieli 288 8| nowo usta w krwawą czaszkę broczy,~I jak pies, zębem zgrzytając, 289 5| sąsiedzie?"~Arendarz kiwnął brodą. Słuchałem ciekawy:~Siciński? 290 10| okręt, co buja ponad morskie brody:~Dlaczego się tak wyniósł? - 291 7| w zieloność i jak łódka brodzi,~Śród fali łąk szumiących, 292 5| zwodzonym mostem,~Teraz broni się tylko pokrzywą i ostem.~ 293 10| twój Ratuj ani twój pan Broniec,~Nie wrzeszcz i łąki nie 294 2| będzie, kto się nie dobije!"~Broniłam, lecz próżny opor,~Klęczą, 295 9| rozjemcza mogiła.~Tam i ci, co bronili, -i ci, co się wdarli,~Pierwszy 296 5| wchudła.~Oblicze wywędzone brud śmiertelny szpeci;~Usta 297 8| wyzywałem słońce,~A włos mój brudu pełny, nie znający woni,~ 298 3| czystych złym życzeniem brudzić,~Nie będzie jej westchnieniem 299 1| miastu jesienne potopy,~Już bruk ziębiącą obleczony szatą,~ 300 9| świata połowicy;~Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet 301 5| rozbójniczy w czole, nade brwiami pycha.~Barki na dół pochylił, 302 10| Chłopie, -~Nie było czasu brykać. Rwą w pełnym galopie~Trzy 303 1| i miary~Do martwych użyj brył;~Mierz siłę na zamiary,~ 304 8| cudnego blasku~I kapłańskie w brylantach ornaty.~ ~Za Skirgiełłem 305 11| przeziera, która ludziom złotą,~Brylantową zdaje się, a słońcu - ciemnotą.~ 306 1| ognisko duchy!...~Dalej, bryło, z posad świata!~Nowymi 307 9| słyszy - dźwięk podkowy,~Brytan, jakby głosu nie miał,~Zawył 308 2| Jaka to obok dziewica?~Brzegami sinej Świtezi wody~Idą przy 309 9| przeczyszcza, nabija,~Kaptur z brzozy na zamek nasuwa;~Ten wpółsenny 310 10| potwarca za zasługą łażą;~Brzydź się więcej pochlebstwem 311 9| Chorobę moją, a mną się nie brzydzisz!~Gdym wobec bliźnich dobył 312 10| nauczać nas pod wąsem,~Co jest brzytwa, co nozyce?~Przecież dobrze, 313 10| nozycami!"~"I ty z twoimi brzytwami!..."~"Ze golona, przypatrzze 314 2| jakoby w mieście,~Ogień i dym bucha gęsty,~I zgiełk walczących, 315 7| czarne szeregi~Ścisnąwszy się buchają, to jak srebrne śniegi~W 316 9| wodza straszniejszy żar buchał.~ ~I w obozie zbudzonym, 317 9| swym nie władnie:~Im wyżej buchnął, tym głębiej upadnie,~Wznosząc 318 1| kirem zachodzi, woda płomień buchnie;~Nadarzeń się takowych mnogie 319 3| Co przeżyły imiona swoich budowników,~Leżał; a przy nim wielbląd 320 1| skarbce do nowej znosili budowy,~Żeby z nich potem własne 321 8| TRZECH BUDRYSÓW~(BALLADA LITEWSKA)~ ~Stary 322 2| głęboki stóp dwieście,~Budują czółny i statki.~ ~Ja ostrzegałem: 323 8| płaczesz, któż ci łzy wyciśnie?~Budzą się dzieci; wkrótce chwila 324 6| Dzieńdobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!~Jej 325 5| wody,~Że pola, kędy niegdyś bujały pszenice,~Zarosły w paproć, 326 11| jodłami,~Tam leżę wśród bujnej i wonnej trawy,~Tam pędzę 327 10| przodków obyczajem~Nie tym buławę oddajem,~Których zasługa 328 1| mniszka za kraty;~Na wystrzał bulli z tronów spadały korony,~ 329 7| błyszczy śród ogrodu,~Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie 330 1| władzach samowładna stopa~Buntujące się panki zniżyła do chłopa.~ 331 8| tępi Krzyżaki psubraty;~Tam bursztynów jak piasku, sukna cudnego 332 8| mój synu, wieziesz kubeł bursztynu?"~- "Nie, mój ojcze, to 333 7| Omijam koralowe ostrowy burzanu.~ ~Już mrok zapada, nigdzie 334 6| dziecinnych wesele?~ ~Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje?~Kędy jest 335 10| wara dyszel łamać!~Nie buszujcie, niechaj no znajdziem się 336 5| Bawił się z pływającym u buta kutasem,~Lub żartował z 337 10| skarana,~Opowiem dla was, bydłąt potomnych, nauki.~ ~Ten 338 10| tyłu~Mający nad jukami i bydlęciem dozor,~Ledwie widny w kłębach 339 10| drapieżnego tudzież stanu~bydlego wybrać poselstwa~z tym, 340 10| ciarachy! dyć i my nie bydło;~Nie targajta, bo żgniema, 341 9| szumi, wyje.~Ryczy jak byk przed bitwą, miota się, 342 9| pamiątka nie nudzi?~Czy byłabyś szczęśliwsza, gdybyś, moja 343 9| oświeca;~Ach! ty bez Wiary byłbyś niewidomy.~ 344 10| małych i wielkich,~By wszyscy byli zawsze przykładem cnót wszelkich,~ 345 3| przerobić nas mogą,~Czym nie byliśmy nigdy; - one rażą trwogą,~ 346 10| wojskiem, co powie?~Z lamparta byłoby coś, ale mu pstro w głowie;~ 347 3| SEN~z Lorda Byrona~ ~Dwoiste życie nasze: sen 348 2| zuchwały, i twoja gromada~Wraz byście poszli w głębinie,~Lecz 349 3| dalekiego nęci,~Żeby leciał tak bystro, jak lecą jej chęci.~ ~Tu 350 8| Nie zgonił mej wielblądki bystry ich wódz stada;~Ja dojeżdżam, 351 1| przezierać, że nie dosyć bystrze,~Podejmują się obcy nam 352 1| Między teutońskie sędzie i bystrzejsze Franki;~A jak mocno w litewskim 353 3| wcielić,~Zabrać połowę czasu i byt nasz podzielić.~Jak posłańce 354 3| Śród otchłani, nazwanych bytem i nicestwem,~Nazwanych, 355 9| jękła sowa,~Zegar wybił. - "Bywaj zdrowa!~Koń mój zarżał. 356 5| nie zmruża,~Bo lada komar bzyknie przez siatki pajęcze,~Wnet 357 1| cineri doloso.~Horat. L. II. c. 1.~ ~O, długo modłom naszym 358 9| skoczy.~Moja luba, rzuć te cacka!~ ~Koń, jak gdyby pozbył 359 11| błysku~Nad przyrodzenia całego obrazem;~W każdy punkt moje 360 10| czysta cudnie.~Chce ini się całemu spłukać,~Ale mi szkoda 361 3| Podróżni, których znużył upał całodzienny,~Drzemali w cieniu ruin, - 362 9| nóżka wodą nie dotknięta,~A całowaniem twoje ogrzałbym rączęta.~ 363 3| kochana,~Że jej cień jako całun padł na jego duszę,~I zgadła, 364 7| Gdy świat kolory traci pod całunem mroku,~Jak w rozbitym źwierciedle, 365 10| dymie;~Pozwól, że dam jej całusa.~Wiesz, jak zrobim? Ja stanę 366 10| a tym mniej w pół drogi capnąć".~ ~Na ten rozkaz ode dworu~ 367 9| gniewny: umrzem, rozweselim Cara.~Posłany wódz kaukaski z 368 7| szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!~Czy Allach, gdy noc chylat 369 2| go święci~I kwiaty nazywa cary".~ ~To mówiąc pani zwolna 370 1| stycznia 1822 r.~ ~Bellorum causas et vitia, et modos~Ludumque 371 10| niż mądrych dziesięciu.~ ~CECHA WYŻSZYCH~Po tym wyższego 372 1| wszystkiego wszystkich cele;~Jednością silni, rozumni 373 1| opaty,~Ksiądz cisnął się do celi, a mniszka za kraty;~Na 374 10| wyniosą;~Ale tylko mamy w cenie:~Ci drapieżne urodzenie,~ 375 1| Serdeczną, i za dawnych nie cenioną wieków,~U duchownych Hebreów 376 1| Hydrze,~Ten młody zdusi Centaury,~Piekłu ofiarę wydrze,~Do 377 10| Kosy wiosną pracują, cep jesiennej pory,~A zimą gospodarze 378 1| z żalem~I dając chętnie Cererę za Pluta,~Pędzi wóz ku nam 379 1| noc rozrzednie,~Każe wraz Ceres wczesny witać ranek,~Tu, 380 1| gminowładnego wzleciał ptak cesarski gniazda,~I krwawa legijonów 381 9| Judasza.~ ~W górę szpiegi! Cesarskie to sługi:~Jeden, Prusak, 382 9| wieczny zawarli.~Choćby cesarz Moskalom kazał wstać, już 383 9| Moskiewska. tam raz pierwszy, cesarza nie słusza.~Tam zagrzebane 384 8| Nauma.~ ~"Hej, kozaku, ty chamie, czemu w sadzie przy bramie~ 385 7| Pęka nad głową fala, chaos mię okrąży;~Czekam, myśl, 386 7| sobą przechyli w otchłanie chaosu.~ ~Pielgrzym~Mirzo, a ja 387 1| pieszczonym gronie czarownych Charytek.~ ~Na wsi, zaledwie czarna 388 10| za ogon, niesie nazad w chatę,~Kładzie go na przypiecku,~ 389 2| Zostań się, o luba! ze mną.~ ~Chateczka moja stąd niedaleka~Pośrodku 390 5| nim kaplica~I kilkanaście chatek żydowskiej siedziby.~Gdzie 391 9| W głuchej puszczy, przcd chatką leśnika,~Rota strzelców 392 3| gdzieniegdzie z dala~Porozrzucane chaty; nad nimi dym bury~Ulotne 393 2| strzelec i staje w biegu,~I chciałby skoczyć, i nie chce;~Wtem 394 10| przyszłem szczęściem mojem;~Nie chciałbym Boga, gdyby Bóg nie był 395 9| nazad przyjąć już mi się nie chciało.~Postać mnie ręką przeżegnała 396 9| jak w konchy ślimacze,~Chcieliście, mali, obejrzeć krąg świata.~ ~ 397 11| walczym w sobie, w świecie z chęciami własnemi.~Ty sam na siebie 398 1| pogroził Europie.~Naprzeciw chęciom jego inne pany dążą,~To 399 1| śród mędrców liczy,~Zna chemiją, ma gust,~Kto pierwiastek 400 1| nie zna i zachodu,~Równie chętne każdego plemionom narodu,~ 401 1| porzuca z żalem~I dając chętnie Cererę za Pluta,~Pędzi wóz 402 1| oddycha gorycze~Lub pije z chińskich ziół ciągnione treści.~ ~ 403 10| Potrafiają i podagrze,~I chiragrze, i głuchotom,~I suchotom, 404 9| padają knuty od Niemna do Chiwy.~Mocarzu, jak Bóg silny, 405 8| A jak łakomie szarpiemy chleb z głodu,~Tak on zatopiłkły 406 10| Nauki lekarstwem, chlebem słowo Boże;~Kto ma zdrowy 407 1| jest wyssane w macierzystym chlebie;~Albo nim nauczyciel poił 408 10| pije;~Cmoka mocno, głośno chłepce~I tak sam do siebie szepce:~" 409 2| cię zgubi śronu ząbek~Lub chłodnej rosy perełka.~ ~Kwiatek~ 410 8| promyku,~Biegę tutaj przez chłody i słoty,~Bym cię witał westchnieniem 411 9| lepiej leżeć w błocie.~W chłodzie. w głodzie i na słocie,~ 412 9| daliśmy, co mamy.~Lud łajał chłopcu: "Oddaj im, żartują".~"Oddam - 413 9| przy mnie; wtem wybiegł chłopczyna~I o jałmużnę dla ojca zaklina.~ 414 10| raz po raz po Lezgu, po Chłopie, -~Nie było czasu brykać. 415 5| bywał w kościele,~Pędził chłopów do pracy w święta i niedziele;~ 416 6| ochłody?~ ~Tu Laura, patrząc z chlubą na cień swej urody,~Lubiła 417 1| LELEWELU! rzetelną każdy chlubę wyzna,~Ze ciebie takim polska 418 10| uczniem, przed spółmędrkiem chlubi,~Lecz zarówno spółmędrka 419 2| blasku,~Cóż ci daje tyle chluby?~ ~Ni to kolory jutrzenki,~ 420 9| w otchłanie i niknący w chmurach,~Wstrzymuję krok, wiecznymi 421 9| ciskasz,~Powietrze ciemnisz chmurami mokremi~I spadasz z gradem - 422 9| Zgiąłem przed Panem jak chmurę przed słońcem:~Pan je wzniósł 423 1| tłumem zalał;~Wtem z małej chmurki greckiej gdy pioruny padną,~ 424 9| Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.~I nie było 425 7| śpi na dnie, gdy się niebo chmurzy,~A na ciszę długimi wywija 426 10| i czy umiesz zrobić;~Ja, choćbym chciał i umiał, jeszcze 427 2| Wchodzi osoba w bieli.~Znany chód, znana zbroja,~Staje, wszyscy 428 10| szczęście, i próżno dotąd za nim chodzę!"~- Nie uszło, czeka ciebie 429 8| koleją febry zwykły do mnie chodzić,~Ale od febry gorzej nie 430 9| wiedzą,~Wszystko, gdzieś chodził, co robił, powiedzą".~Słuchałem - 431 4| pochłonie.~Dla Ludwiki przyszłej Chodźkowej~pisałem w godzinę po otrzymanyn~ 432 9| bliźniemu odsłonił myśl chorą~I wątpliwości raka, co 433 9| się marzy:~Nasze konie, chorągiewki,~Ognie nocne, krzyki straży~ 434 7| uśnie.~ ~Żagle, na kształt chorągwi gdy wojnę skończono,~Drzemią 435 2| władza,~Że go natychmiast choroba wyłamie~I śmierć gwałtowna 436 1| Nim anielskiego posłuchał choru,~Bili go kaci zjuszeni.~ ~ 437 10| Dobry mistrz w takim tylko chórze śpiewać luhi,~Gdzie czuje, 438 10| POWOŁANIE CHYBIONE~Smutni! chorzy! wy, zamiast cieszyć się 439 10| jest to nocne zwierzę;~Chowaj się przed nim w światło: 440 10| bo żgniema, że będzieta chramać!"~Wtem Kozak: "Ciszej, Lachy, 441 10| załamałby łapy~I bił się w chrapy,~Wołając gromu, ażeby go 442 1| Imię twoje wybiegło za Chrobrego szranki,~Między teutońskie 443 9| ściąga,~Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,~Boś ukradł 444 10| pochodzą z człowieka.~ ~UWAGA CHROMEGO~Kiedy pierwszy raz wnidę 445 10| II]~ ~SŁABEMU BÓG POMOCĄ~Chromy, ślepy i głuchi często Boga 446 8| Hyjenę, zdobycz kroki pędzącą chromymi.~To moi przyjaciele, - nie 447 2| chrośniak malinowy,~A w tym chrośniaku mogiły.~ ~Czy tam bies siedział, 448 2| zrąbnicy dzwonią same dzwony,~W chrustach coś huczy i ksyka.~ ~Czasami 449 2| I dzwonów gwałt, i zbrój chrzęsty.~ ~Nagle dym spada, hałas 450 10| zapłatę);~Póty dmucha, póty chucha,~ w nieboszczyku dobudził 451 8| ziemią i Luką graniczy.~Już chudą psiarnię zemkniono ze smyczy;~ 452 8| Tuliłem kark mój suchy i chude ramiona,~Których stawy sterczące 453 8| wtórują wyciem towarzysze chudzi.~Jako z łonem niepełnym 454 10| Każdy przed każdym się chwali~I każdy winę na każdego 455 1| I daruj, jeśli będziem chwalić się po światu,~Że od Ciebie 456 5| truciznik niedługo wygraną się chwalił,~Bo go piorun z rodzeństwem 457 7| jesteś. o miłości, potęgo i chwało!~Wy macie trwać na wieki, 458 9| twój wyzwany do boju bez chwały~I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.~ ~ 459 10| znalazł-ci tam przysmaków,~Chwastowiska ni bodziaków,~Lecz koniczyny 460 2| łaskawsze:~Ileż mi słodkich chwilek przypomina!~Precz... to 461 2| Lepsza w kwietniu jedna chwilka~Niż w jesieni całe grudnie.~ ~ 462 2| mówić, sama nie wie.~Prosi o chwilkę czasu,~Bieży zaraz do lasu.~ 463 10| Wybrnąłby szatan. gdyby mógł chwycić nadzieję.~ ~ZAPOMNIENIE 464 2| Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,~Piekielne 465 1| Niechaj obiega w koło,~Chwytaj i do dna chyl~Zwiastunkę 466 6| wnikał do serca i za duszę chwytał;~Zdało się, że anioł 467 2| ducha.~Co tam wkoło siebie chwytasz?~Kogo wołasz, z kim się 468 10| ludzi duchem.~ ~POWOŁANIE CHYBIONE~Smutni! chorzy! wy, zamiast 469 2| Czy zechcesz niby jaskółka chybka~Oblicze tylko wód muskać,~ 470 1| w koło,~Chwytaj i do dna chyl~Zwiastunkę słodkich chwil!~ ~ 471 1| Niechaj, kogo wiek zamroczy,~Chyląc ku ziemi poradlone czoło,~ 472 7| Carogrodu!~Czy Allach, gdy noc chylat rozciągnęła bury,~Dla światów 473 10| za życia odgadnie;~Gdzie chylił się za życia, tam po śmierci 474 1| To nasi!~ ~Pochlebstwo. chytrość i zbytek~Niech każdy przed 475 1| wyuczeni zwady,~Jak gwałtem lub chytroscią wyniszczać sąsiady,~Ustawni 476 9| Daremnie z żaglem nawa leci chyża:~Opływa ziemię, niebios 477 8| W dziale łupów łakomstwo chyżością zwycięża,~Ja czynię obyczajem 478 10| rosnąć w szczęście przez ciąg wiecznego żywota;~Nie dziwisz 479 7| Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,~Których by nie 480 8| mnie w kształcie piramidy ciągnął.~Widząc, żem był śmiertelny 481 1| czerstwi, weseli, zachwyca,~Czy ciągnę tchnienie, co się zimnem 482 1| ze złotych metali~Bacha ciągnijmy kwas.~ ~Ten się śród mędrców 483 1| Lub pije z chińskich ziół ciągnione treści.~ ~A kiedy chwila 484 10| wędzidło!"~A Heciak: "Wej, ciarachy! dyć i my nie bydło;~Nie 485 10| milsze człowieka milczenie.~ ~CICHOŚĆ~Głośniej niżli w rozmowach 486 11| błyszczące imiona pogniją,~Z cichych ziaren wywite kłosy świat 487 7| pawilonu wiatr zaledwie muśnie,~Cichymi gra piersiami rozjaśniona 488 10| się!~A dyć-ze to nierówne cięcie,~Co jak kosa trawę siecze".~" 489 8| Majdan gładko ciosany i tęga cięciwa,~Co tak żałośnie jęczy, 490 10| Jak jak doktor... krew ciecze".~ ~Tak się kłócą mąż i 491 10| podróżnego wędrują złodzieje~I ciekawi wiedzieć, w jaką idzie 492 2| Choć godna kary jest ciekawość pusta,~Lecz żeście z Bogiem 493 10| nad zrębem~I patrzącego z ciekawością w studnię.~Lis wnet spuścił 494 5| Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.~ ~O tej swojej przyjazni 495 1| U duchownych Hebreów i cielesnych Greków.~Oni, kiedy praw 496 1| nasiony,~Z potwornym niegdyś cielskiem rodziła Pytony,~Tak z pomąconych 497 1| narody;~Zaraz na karku onych ciemięzcy usiedli,~Miasta wałem, a 498 1| wytoczone słonie.~ ~A gdy noc ciemne rozepnie zasłony~I szklannym 499 2| nowogródzkiej stronie,~Do Płużyn ciemnego boru~Wjechawszy, pomnij 500 11| Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.~ ~ 501 11| dawniej dla mnie tyle było ciemnic,~Tyle zagadek i tyle tajemnic,~ 502 9| górę się ciskasz,~Powietrze ciemnisz chmurami mokremi~I spadasz 503 2| Zmrok pada, wietrzyk wieje;~Ciemno, wietrzno, ponuro.~Wrona 504 11| Brylantową zdaje się, a słońcu - ciemnotą.~Człowiek większy nad słońce 505 1| zapadłe wieków odległych ciemnoty,~Wykopuje z nich prawdy 506 2| zasłona,~Przyszłość spod ciemnych wskażę chmur:~Ach! i ty


12-ciemn | cieni-gad | gadal-knuty | kobie-maszc | maszt-niezg | niezl-parys | pasc-potwa | potwi-rozbi | rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License