| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
1007 5| raz w cieniu dąbrowy~Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy~ 1008 11| serce? - nigdy z sercem nie gadało!~Wydałem wiele z serca, 1009 2| tylko szum jodły,~W wodach gadanie cichego pacierza~I dziewic 1010 10| egoista, jak:by do muru gadano,~Siecze a żuje milcząc. 1011 9| i wilgotną~I z jadowitym gadem dzielić łoże.~ ~Tam się 1012 1| dalej zrobił: od brzegów Gadesu~Doścignał aż do światów 1013 8| ta łąka,~Ona tylko pasie gady.~Tylko trupy tu nocują,~ 1014 7| Przeskakuje sarańcza, obwija gadzina.~ ~Skróś okien różnofarbnych 1015 8| córce piasku, błyszczącej gadzinie.~Choć miękko wychowany i 1016 8| mnie ukąszenia serdecznej gadziny~Bezczynnemu srożej pieką.~ ~ 1017 2| nogą~Zwiędła szeleszcze gałązka.~ ~Idzie nad wodą, błędny 1018 1| myśli natłoku~Rewolucyjny Gallów wylągłeś się smoku!~Darmo 1019 10| czasu brykać. Rwą w pełnym galopie~Trzy mile ukraińskie ku 1020 5| Nawet i ona,~Jak chce, tak gania.~A w noc gdy drzemię, oko 1021 7| Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,~Sofy, trony 1022 11| motylami.~ ~Tam widzę ją, jak z ganku biała stąpa,~Jak ku nam 1023 8| Gotowe juki rzemień do garbów przycisnął:~Dalej w drogę, 1024 7| siedzi, tam dzioby potoków~I gardła rzek widziałem pijące z 1025 1| godniejszych rąk wieńce,~Nie gardź tym, jaki wdzięczni składają 1026 8| wychudzona. ponura i gniewna,~Gardziel rozdarta na kształt rozkłutego 1027 2| kłaniano się tłumie,~Tłumem gardziłam bez braku.~ ~Przybył i Józio; 1028 5| cmentarz odjedzie,~Dostaniem garniec miodu. Nieprawdaż, sąsiedzie?"~ 1029 8| przybili sztęflami~Prochu garść i grankulek we dwoje.~ ~" 1030 9| palisady,~Działa i naszych garstka, i wrogów gromady;~Wszystko 1031 1| koniaki i pącze,~Płci piękna gasi pragnienie muszkatem,~Co 1032 10| ogródku, już witał się z gąską;~Kiedy skok robiąc wpadł 1033 11| musim minąć z blaskiem i gawędą.~Błogosławieni cisi, oni 1034 2| odpowiadam skromnie -~A gawiedź wierzy głęboko;~Czucie i 1035 2| Duchy karczemnej tworem gawiedzi,~W głupstwa wywarzone kuźni.~ 1036 5| Do kukań zozul i krakań gawronich,~Alić ryknęło raptem coś 1037 1| ojcowskie napełniają czucia,~Gdyś młody, uciskają zwyczajów 1038 2| głowa bez ciała;~Roztwiera gębę i wytrzyszcza oczy,~W gębie 1039 2| gębę i wytrzyszcza oczy,~W gębie i w oczach żar pała,~ ~Albo 1040 9| Zbił pod Wawrem Rozena, Gejzmara,~Nabrał jeńców i dział co 1041 7| morskiego odmętu~Wstąpił genijusz śmierci i szedł do okrętu,~ 1042 1| ziemiokręga.~Tak dzielne genijusze panują nad światem;~Teraźniejszość 1043 9| twego~W źrenicach błyszczy genijuszu świetność,~Jeśli mu patrzy 1044 7| ŻEGLUGA~ ~Szum większy, gęściej morskie snują się straszydła,~ 1045 2| wielkiego ksztalcie obwodu,~Gęstą po bokach puszczą oczerniona,~ 1046 2| ognisty.~ ~Porwał, udusił gęszczą dymnych kłębów,~W czyscowe 1047 7| sarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy -~Czatyrdahu, 1048 7| ledwie u spodu~Zostały dłonią giaura wyryte imiona.~ ~O wy, róże 1049 10| mają dzisia.~Tylko jedna giełda lisia~Wstrzymuje się od 1050 7| natłoku~U nóg mych płyną, giną, jak fale potoku;~Chcę odurzyć 1051 11| przewozić,~Błyskawicom grzmieć i ginąć,~Mnie płynąć, płynąć i płynąć -~ 1052 7| Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina.~Zmiatane czołem 1053 2| bokach puszczą oczerniona,~A gładka jak szyba lodu.~ ~Jeżeli 1054 10| Na lisie nogi;~Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić 1055 8| suta frędzla pływa,~Majdan gładko ciosany i tęga cięciwa,~ 1056 10| BEZPIECZEŃSTWA~Ten może deptać węże, głaskać lwy i tury,~Kto wyrwał z 1057 2| trwogi~Na miejscu stanęli głazem,~Drudzy zwracają ku ucieczce 1058 7| się mary lasów i dolin, i głazów.~ ~Ziemia śpi, mnie snu 1059 1| zrębie;~Szumią wichry, cieką głębie,~A gwiazdy błękit rozjaśnią -~ ~ 1060 2| Kto tylko ściągnął do głębini ramię,~Tak straszna jest 1061 7| ciśniona w nieźmierność głębiny,~Piorunem spadnie, morza 1062 2| spycha,~Tak przepaść wody głęboka.~Prężą się liny, niewód 1063 2| wydatki;~Związano niewód, głęboki stóp dwieście,~Budują czółny 1064 3| książkę z westchnieniem głębokiem,~Pomyślisz sobie: ach! to 1065 3| otworem.~Jego klątwą wyzwane z głębokości ziemi~Duchy go otoczyły - 1066 10| I wyższy rozum tylko na głębszej pokorze.~ ~ODDYCHANIE BOGA~( 1067 10| WIERZCHOŁEK I PODSTAWA~Na głębszych fundamentach wyższy mur 1068 8| opowiada mu, jak był z dziećmi głodem zamorzony.~ ~Z PIEŚNI III~ 1069 8| ziemię spadnie,~Wiatr ją głodny w lot rozkradnie".~ ~Daremnie 1070 2| mojej głowie!~Król srogie głosi kary;~Powrócili mężowie.~ ~" 1071 2| Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,~A w sercu lisie zamiary.~ ~ 1072 7| przyrodzenia~I pisze Balsazara głoskami "RUINA".~ ~W środku sali 1073 10| człowieka milczenie.~ ~CICHOŚĆ~Głośniej niżli w rozmowach Bóg przemawia 1074 6| wieczora,~Żywszym okiem, głośniejszym rozmawiasz westchnieniem.~ ~ 1075 1| doczesnym zatargi,~Wyskoki głow myślących, zapały młodzików,~ 1076 8| Kiedy zasypiam, bieda u głów moich czuwa~I wytrzeszczywszy 1077 9| on leży -~W ręku krzyż, w głowach siodło i burka,~A u boku 1078 10| BÓG POMOCĄ~Chromy, ślepy i głuchi często Boga złowi,~Ujrzy, 1079 9| niesie,~Niesie lasem, - głucho w lesie;~Tu i owdzie wystraszona~ 1080 10| podagrze,~I chiragrze, i głuchotom,~I suchotom, i głupotom~ 1081 8| utoną w piaszczyste potoki~Z głuchym szumem, jak w nurtach wody 1082 10| tak szpetnie ostrzyzona".~"Głupiaś z twymi nozycami!"~"I ty 1083 8| dostatkami nie byłem odęty,~Głupie lenistwo dla mnie nie miało 1084 10| przez jaki czyn dzielny;~Głupiś! czy chcesz, czy nie chcesz, 1085 10| głuchotom,~I suchotom, i głupotom~Radzić. A i u nich wszakże~ 1086 10| go dobił:~Nasz lis takich głupstw nie robił;~Wie, że rozpaczać 1087 2| karczemnej tworem gawiedzi,~W głupstwa wywarzone kuźni.~Dziewczyna 1088 8| Spuścić się mamy do wieczności gmachów~I napotkamy tłumy niezliczone,~ 1089 3| Raz jeszcze na ojczyste gmachy okiem rzucił,~Dosiadł konia, 1090 5| pomyślałem w duszy: - cóż są gminne dzieje?~Popiół, w którym 1091 2| LILIJE~BALLADA~(z pieśni gminnej)~ ~Zbrodnia to niesłychana,~ 1092 1| własną krwią ociekli.~Z gminowładnego wzleciał ptak cesarski gniazda,~ 1093 10| On, trzymając za ramiona,~Gnębi krzycząc: "A no teraz;~Czy 1094 11| motyl szukać~Tam domku i gniazdeczka -~ 1095 5| zwiedziona zbiera się drużyna,~Gnie się stół pod misami, cieką 1096 9| drzą Petersburczany,~Car gniewa się - ze strachu mrą jego 1097 5| Rabi, mądremu nie godzi się gniewać:~Potomkowi Lewitów możnaż 1098 2| miecze.~Pani ich widzi w gniewie,~Co mówić, sama nie wie.~ 1099 8| ich wychudzona. ponura i gniewna,~Gardziel rozdarta na kształt 1100 9| I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,~Nie tyle przejdzie 1101 9| i wiara~Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.~ 1102 8| tysiączne języki,~Wybuchy gniewu, szlochania boleści,~I wycie 1103 1| steki~Wlazłeś, nie żebyś gnił;~Byś bawił się jak Greki,~ 1104 1| wieczna mgła zaciemia~Obszar gnuśności zalany odmętem;~To ziemia!~ 1105 1| Niejedne już zyskałeś z godniejszych rąk wieńce,~Nie gardź tym, 1106 10| Kłócą się nad obrokiem, godzą się pod batem.~Roku 1832.~ 1107 5| Daruj, Rabi, mądremu nie godzi się gniewać:~Potomkowi Lewitów 1108 10| uwagę żona -~Bo psów nie golą, lecz strzygą".~"A no patrzajcies 1109 10| ty mi dyć uczona!~Mając gołe jak pięść lice,~Chcesz nauczać 1110 10| NIE ZBAWI~Krzyż wbity na Golgocie tego nie wybawi,~Kto sam 1111 10| błyscą jak namascone,~Sąć gólone czy strzyżone?"~"Biez-ci 1112 10| GOLONO, STRZYŻONO]~U nas, kto jest 1113 3| płomieniem, - on wiecznym był gońcem~Na lądzie i na morzu. Dokoła 1114 1| kruszą albo w pierścień gonią.~Czulsze serce niż u nas 1115 1| sterem, żeglarzem, okrętem;~Goniąc za żywiołkami drobniejszego 1116 8| ciasno, jeśli przy rozumie~Gonić rozkosz a zgubie wymykać 1117 8| wyrwał się spod słońca,~Gonił mię białym skrzydłem po 1118 9| Spoczynek by nas czekał pod góralską chatą:~Tam zwleczoną z mych 1119 3| uciekał,~Żył w przyjaźni z górami, myślą do gwiazd lata,~Wdał 1120 9| ich.,.ratuj dzieci... dom gore.~ ~"Gdzie jest patrol? Na 1121 10| piekła płomieni.~Diabli goreją, bo są grzechem napełnieni.~ ~*~ 1122 3| Twarz jego na przemiany goreje i bladnie,~Serce boli i 1123 11| anielskie,~Na moją młodość górną i durną,~Na mój wiek męski, 1124 6| Wielkomyślna przestroga! - wnet z górnymi duchy~Alcejski chwytam bardon, 1125 1| Drugi stambulskie oddycha gorycze~Lub pije z chińskich ziół 1126 9| w dół obróconemi:~Świece gorzały płomieniem do ziemi,~Jak 1127 8| i zbytków?~Ale mam duszę gorzką. co się z hańbą kłóci,~I 1128 10| niżeli niebo od człowieka.~ ~GOŚĆ~Wołasz Boga; on często schodzi 1129 10| wiedząc, jaką weźmie od gościa zapłatę);~Póty dmucha, póty 1130 2| gospodyni młoda.~Jak dwaj u niej gościli,~Tak ją dwaj polubili.~Obu 1131 1| metalem.~ ~Tu go przyjmują gościnne podwoje,~Rzeźbą i farbą 1132 9| królujesz w niebie,~A razem gościsz w domku mego ducha;~Gdy 1133 10| cep jesiennej pory,~A zimą gospodarze biorą za topory.~Kościuszko 1134 5| gdzie żydowską widzimy gospodę,~Był zamek nieboszczyka; 1135 10| uciekł z wody.~Ona poszła do gospody,~On się puścił aż do Zgierza~ 1136 5| trwożyć?~Słuchajcie, kumy, gotów z wami się założyć,~Że jak 1137 11| lekarstwa. jakie trucizn wary~Gotował skrycie. A dokoła stali~ 1138 8| was jedzie między wrogi;~Gotowe juki rzemień do garbów przycisnął:~ 1139 7| Majtek wbiegł na drabinę: gotujcie się, dzieci!~Wbiegł, rozciągnąl 1140 1| kochance i chwale,~Pod dach gotycki ściąga na ucztę wasale.~ 1141 3| Rumak z siodłem do drogi - w gotyckiej kaplicy~U ołtarza był chłopiec - 1142 8| snadno,~Jak kostki, co zrąk gracza na ławę wypadną.~ ~Jeżeli 1143 2| ostatki,~Zewsząd pocisków grad leci,~Biegą na dworzec starce, 1144 9| chmurami mokremi~I spadasz z gradem - tyś zawsze na ziemi!~ ~ 1145 3| tę samę piosenkę.~ ~Czy grają w szachy, gdy pierwszymi 1146 10| najlepiej dobraną,~Jeśli grając stara się, żeby go słyszano.~ ~ 1147 9| nie było nic widać prócz granatów blasku,~I powoli dym rzedniał, 1148 2| rzekł mi: "Póki męże za granicą,~Ja bronię żony i córy".~ ~ 1149 9| wiecznia kazał mu zamącać;~Ale granicę wykował na skale,~O którą 1150 2| ściągnął wojsko z odległej granicy,~Do ojca mego napisze:~" 1151 8| Z pizańską ziemią i Luką graniczy.~Już chudą psiarnię zemkniono 1152 7| czernią się kołem olbrzymy granitu,~Jak szatany siedzące w 1153 8| sztęflami~Prochu garść i grankulek we dwoje.~ ~"Panie! - kozak 1154 1| modos~Ludumque Fortunae, gravesque~Principum amicitias, et 1155 1| lepszy bratni ród.~ ~W ksiąg greckich, rzymskich steki~Wlazłeś, 1156 1| czarodziejskim użyciem sposobów~Greckie i Rzymian cienie ruszałes 1157 1| zalał;~Wtem z małej chmurki greckiej gdy pioruny padną,~Rozprysnęły 1158 1| i morskie rękawy~Drobny Greczyn urządzał pospolite sprawy,~ 1159 7| liściem winogradu.~ ~Tu Grek dłutował w murach ateńskie 1160 1| gnił;~Byś bawił się jak Greki,~A jak Rzymianin bił.~ ~ 1161 1| duchownych Hebreów i cielesnych Greków.~Oni, kiedy praw słaba chwieje 1162 9| przyjaciołach,~Znajdę ich: leźą w grobach, po kościołach.~Muszę i 1163 9| ruszona świeżo.~ ~Ksiądz nad grobem długo stał~I mszę za dwie 1164 9| nimi, jak przewodnik,~Od grobowca na grobowiec~Przelatuje; 1165 9| przewodnik,~Od grobowca na grobowiec~Przelatuje; gdzie przeleci,~ 1166 9| Zwyciężonemu za pomnik grobowy~Zostaną sucha drewna szubienicy,~ 1167 2| biada obu!~Z mego rwaliście grobu,~Zawieście krwawy bój.~To 1168 7| czarnym skrzydłem oblatują groby,~Jak w mieście, które całkiem 1169 1| innym szczebel do sławy grodu.~Razem, młodzi przyjaciele!...~ 1170 2| Czasem grom trzaska po gromie,~Same się z mogił ruszają 1171 9| chwila cicho - i huk jak stu gromów.~Zaćmiło się powietrze od 1172 9| I WIARA~ ~Kiedy rozumne, gromowładne czoło~Zgiąłem przed Panem 1173 8| Gdzie drabinki bartnika gronami obwieszą.~Paszcza ich wychudzona. 1174 8| żałośnie jęczy, gdy z niej grot wyleci,~Jako matka wydarte 1175 8| goni,~Tam od ostrych słońca grotów~Głowy jego nie ochroni~Ni 1176 8| tam koczują".~ ~Daremnie grożą, daremnie!~Pędzę i podwajam 1177 8| podrzeźniając echa,~Taką za mną groźbą gwarzą:~ ~"O szalony! gdzie 1178 3| postać, im dalej ucieka,~Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.~ ~ 1179 1| miasto w podziemną rozpadlinę gruchnie,~Słońce kirem zachodzi, 1180 2| To lubię"~Kowno, d. 27 grudnia~ ~Bije raz, dwa, trzy... 1181 2| chwilka~Niż w jesieni całe grudnie.~ ~Czy dla bogów szukasz 1182 5| wiary,~Zabrał, jak mówią, grunta należne do fary,~Nie chciał 1183 8| sprawiedliwej ręki.~Wzniosła mię z gruntu potęga wszechwłodna,~Mądrość 1184 1| Nie ten, co wielkość całą gruntuje w dowcipie,~Rad tylko, że 1185 3| w ogrodzie zaszeleszczy grusza~I puszczyk z jękiem w okno 1186 9| odstrasza;~Wiszą na nim dwie gruszki Judasza.~ ~W górę szpiegi! 1187 3| Śród połamanych kolumn, na gruzie pomników,~Co przeżyły imiona 1188 8| Całą Arabiją zmącił~I jak gryf ptaka porwał mię w swe szpony.~ 1189 8| Ćwiertuję piaszczyste ciało,~Gryzę go wściekłymi zęby. -~ ~ 1190 8| ślepy~Menalipowej głowy gryzł czerepy,~Jak on swą zdobycz 1191 5| uszy,~Cierpiąc, że go pchła gryzła; w końcu się obruszy:~Dalej 1192 8| postać;~Natenczas z bolu gryzłem obie ręce.~Synowie myśląc, 1193 8| okropnie chłodną,~Że Arab grzał się paląc własny łuk i groty.~ 1194 2| drogą,~Ziemia uchyla się grząska,~Cisza wokoło, tylko pod 1195 10| wody nie było i nawet nie grząsko:~Studnia na półczwarta łokcia,~ 1196 8| twarde i tak nagie jako grzbiet puklerza,~Nieraz całe bosymi 1197 1| otchłanie przeszłości zanurza;~Grzebiąc zapadłe wieków odległych 1198 10| płomieni.~Diabli goreją, bo są grzechem napełnieni.~ ~*~Za co nigdy 1199 3| wziął ją za rękę; obojętnie, grzecznie~Spojrzał - i w tej mu chwili 1200 2| Widzisz przed sobą obraz grzesznej duszy,~Wkrótce się niebem 1201 10| KARA BOŻA~Największego grzesznika Bóg sił nie pozbawia,~Tylko 1202 10| ulegli przesądów tyranii.~Grzesznym przodków obyczajem~Nie tym 1203 9| i ciebie wziąć.~ ~Panna grzeszy - jeździec śpieszy,~Klęto 1204 9| cierpienia,~Głos wiecznie grzmiący w piekielnej katuszy,~Cichy 1205 10| zabronim;~Mamy nań sto gąb grzmiących i piór ostrych krocie,~A 1206 9| na pole; dwieście armat grzmiało.~Artyleryi ruskiej ciągną 1207 11| deszcze przewozić,~Błyskawicom grzmieć i ginąć,~Mnie płynąć, płynąć 1208 5| ludne rynki, dziś tam rosną grzyby;~Wzgórek, obronny wałem 1209 8| wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,~A nóg białych polotem 1210 8| Nazajutrz, gdym spokojnie w Gumaiza leżał,~Mówiono o mnie w 1211 1| mędrców liczy,~Zna chemiją, ma gust,~Kto pierwiastek słodyczy~ 1212 8| zemkniono ze smyczy;~Hrabia Gwalandi, Sismondi, Lafranki~Szczują 1213 8| śmiertelników ucichną dnia gwary~I noc, wpół-przejrzystą 1214 8| echa,~Taką za mną groźbą gwarzą:~ ~"O szalony! gdzie on 1215 8| Oczy błyszczą się jak dwie gwiazdeczki.~ ~Stamtąd ja przed półwiekiem, 1216 8| trupem.~ ~Odetchnąłem! ku gwiazdom spoglądałem dumnie;~I wszystkie 1217 8| czułem mróz jak w grobie.~Gwido mój mały wołał: "Co to znaczy?~ 1218 8| hajduczą,~I mą strzelbę gwintówkę zdejm z kołka".~ ~Wzięli 1219 7| strachu~Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.~ ~Nam 1220 8| torbę borsuczą i jańczarkę hajduczą,~I mą strzelbę gwintówkę 1221 8| panewki".~ ~"Ciszej, plemię hajducze, ja cię płakać nauczę!~Masz 1222 8| dobrych wieści; wre ciżba hałasem~Jak obóz karawany siedząceJ 1223 5| wstręty.~Dalej kłótnia, hałasy, istna wieża Babel.~Od zębów 1224 7| źródło szybko płynie,~O hańbo! wyście przeszły, a źródło 1225 2| ustach śmiechu!~ ~- "Idź, Hanko, przez dziedziniec.~Słyszę 1226 2| jakie szatan wyprawia tam harce!~Jakie się larwy szamocą!~ 1227 2| Stój, stój - odpowie - hardy młokosie,~Pomnę, co ojciec 1228 7| przy kochance.~ ~Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce,~ 1229 5| plewy prawdę wywiać nagą,~Harfował żarcikami, zakończył uwagą:~ 1230 9| powietrze od ziemi wylomów,~Harmaty podskoczyły i jak wystrzelone~ 1231 10| czuje, że głos własny w harmoniji gubi.~ ~JA~Muzyk zmięsza 1232 3| Stoły jego zgryzota jak harpija plami,~On, jak dawny Mitrydat, 1233 8| wilkowi,~Co wygłodniały hasa i wiatr paszczą łowi,~I 1234 1| cenioną wieków,~U duchownych Hebreów i cielesnych Greków.~Oni, 1235 10| sobie dąć w wędzidło!"~A Heciak: "Wej, ciarachy! dyć i my 1236 5| człowiek od pałasza~Tak mówił: "Hejno! dobra nasza bez mariasza!~ 1237 1| złota~Nie próżno wabi nas.~ ~Hejże do niej wesoło!~Niechaj 1238 1| Swobodzie.~Tych natchnieniem Helenin gdy piersi zagrzewał,~Walczył, 1239 7| Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu;~Jest i napis, tu 1240 1| i zamorskie błędy,~Nowe herby z odległych przynosząc turniei~ 1241 10| Owszem, bawiąc go, to z boku hercuje,~To się naprzód wysforuje,~ 1242 5| zaledwie iskra prawdy tleje;~Hieroglif mchem zarosłe zdobiący kamienie;~ 1243 9| Wraca patrol z wieściami Hijoba.~Jeden mówi: zarznęli twą 1244 10| działaj i cierp razem.~ ~HISTORIA I PROFETIA~Czas przeszły 1245 1| okoliczności rozpoczęcia kursu historii~powszechnej w uniwersytecie 1246 1| panki zniżyła do chłopa.~Hiszpańczyk dalej zrobił: od brzegów 1247 10| kudła,~Wara od źródła!"~I hop w dół. Lis mu na kark, a 1248 10| miedzy;~Na koniec - przez rów hopsasa -~Widzi się w łące,~Jakoś 1249 1| Suppositos cineri doloso.~Horat. L. II. c. 1.~ ~O, długo 1250 2| Gotowa zbrodnia: czyli wezwać hordy~I podłe przyjąc kajdany,~ 1251 8| psiarnię zemkniono ze smyczy;~Hrabia Gwalandi, Sismondi, Lafranki~ 1252 8| Florentina:~Widzisz przed sobą hrabię Ugolina;~A ten, co teraz 1253 2| dzwony,~W chrustach coś huczy i ksyka.~ ~Czasami płomyk 1254 7| Czarny, wydęty bałwan z hukiem na brzeg dąży,~Schylam ku 1255 11| Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie~Wezmą 1256 7| myśli! w twojej głębi jest hydra pamiątek,~Co śpi wpośród 1257 1| w kolebce kto łeb urwał Hydrze,~Ten młody zdusi Centaury,~ 1258 8| wilka i pstrego lamparta,~Hyjenę, zdobycz kroki pędzącą chromymi.~ 1259 11| szpon, zołoto-stron~Dawidzki hymn tu nieś!~ ~Bo wyszedł głos, 1260 5| tobą szedł wylewać żale;~Idąc bez celu, nie pilnując drogi,~ 1261 2| Różne udając straszydła.~ ~Idących w błota zawiode lub w gaje,~ 1262 5| Oznajmuję wszem wobec, że idę się topić!"~Tak z płaczem 1263 10| Lew prezes, istny pańskich ideał nałogów;~Radca zubr, już 1264 9| wiemy, że na brzeg Jordanu~Idziem, i w górze odgłos: "Chwała 1265 9| Morzem płyniesz i lądem idziesz za mną w drogę,~Na lodowiskach 1266 9| klaszcze po ramieniu:~"Wstawaj! idźwa na Moskala!"~ ~Wstaję, aż 1267 2| Ale tylko strach kary?~Idźże sobie w pokoju,~Rzuć bojaźń, 1268 1| Tractas, et incedis per ignes~Suppositos cineri doloso.~ 1269 2| odbiegł wybrzeży,~Na średnim igra jeziorze.~ ~I już dłoń śnieżną 1270 2| złej duszy!~ ~Nie tobie igrać przez srebrne tonie~Lub 1271 9| rzuci,~Na szumnej morza igrając topieli~Nie tonie, tylko 1272 8| Olgierdem ku Rusi,~Ponad Ilmen, pod mur Nowogrodu;~Tam 1273 10| środku piekła, ogień go nie ima.~ ~APOSTOLSTWO I FILOZOFIA~ 1274 9| łęku. -~- Moja luba, siodła imaj~Prawą ręką - co masz w ręku?~ 1275 6| Zdało się, że ją anioł po imieniu witał~I w zegar niebios 1276 4| DALEKIEJ - NIEZNANY, DALEKI]~[W IMIONNIKU LUDWIKI MACKIEWICZÓWNEJ]~ ~ 1277 5| nogi!~Agitatus furiis et impotens irae,~Umyślił zgubić szlachtę: 1278 1| IMPROWIZACJA Z POWODU WYSYŁANIA FILARETÓW 1279 2| Methinks, I see... Where?~- In my mind's eyes.~Shakespeare~ 1280 1| plenum opus aleae~Tractas, et incedis per ignes~Suppositos cineri 1281 5| spalił.~Jak ów Ajaks scopulo infixus acuto,~Expirans flammas: 1282 10| lodu, a czysta cudnie.~Chce ini się całemu spłukać,~Ale 1283 2| dyszel, ten wywrócił wozy,~Innemu zwichnął koń nogę.~ ~Ja, 1284 10| się onych toru,~Wszyscy inni z pól i z borów~Zgromadzić 1285 8| dobre szable, puklerze~I innie stamtąd przywiezie synowę.~ ~ 1286 10| teraz w tego lisa położeniu!~Inny zwierz pewno załamałby łapy~ 1287 1| Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:~Serca niebieskie 1288 1| Nad burzę namiętności, interesu sieci,~Z pomroków ducha 1289 1| własnych zysków cudzej łaknący intraty;~Oko ich zawżdy czujne, 1290 5| Agitatus furiis et impotens irae,~Umyślił zgubić szlachtę: 1291 10| podwórzem,~Rzekł do siebie z ironią czystego sumienia:~"Ot proszę, 1292 2| proszku, w każdej gwiazd iskierce.~Nie znasz prawd żywych, 1293 10| płomienia,~Wnoś tu z jego iskierek, ze zgryzot sumienia.~ ~ 1294 9| jako lawa błota,~Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy~Czarne 1295 5| Dalej kłótnia, hałasy, istna wieża Babel.~Od zębów szło 1296 10| się, kto są?~Lew prezes, istny pańskich ideał nałogów;~ 1297 7| murach ateńskie ozdoby,~Stąd Italczyk Mongołom narzucał żelaza~ 1298 1| łańcuchy,~Wilcze Romula plemię, italskie pastuchy.~Kłótliwi przez 1299 1| Darmo go przemoc złamie iw piasek zagrzebie,~Posiane 1300 7| pobożni mieszkańce,~Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze,~ 1301 9| straż Pułkownika,~Tam w izdebce Pułkownik ich kona.~Z wiosek 1302 3| dawny Mitrydat, karmił się jadami;~A trucizna nie była szkodliwą 1303 8| więcej napitków,~Więcej jadła niż u mnie do potrzeb i 1304 10| odetchnąć i wsypał trzęsianki.~Jadły razem, o kłótniach nie było 1305 9| parą zgniłą i wilgotną~I z jadowitym gadem dzielić łoże.~ ~Tam 1306 1| spisano ostrowie~I takie Jagiellony dali nam królowie.~Ale po 1307 10| procesu, co zrobił owemu jagniątku;~A o kwatermistrzu lisie~ 1308 6| znajomości pytał;~I z twych jagód wzajemny rumieniec wykwitał,~ 1309 2| rozkosz, nie na boleści.~ ~Ty jakbyś w piersiach miała serce 1310 8| owdowiłem żony,~Wróciłem, jakem wyszedł, nocą otoczony.~ 1311 5| Słowem, tacy przyjaciele,~Jakich i wtenczas liczono niewiele.~ 1312 11| jakie człek żądze zapalał,~Jakiej i kiedy myśli sobie nalał,~ 1313 2| wisieć w środku niebokręga.~W jakiejś otchłani błękitu.~ ~Tak 1314 2| ŚWITEZIANKA~BALLADA~ ~Jakiż to chłopiec piękny i młody?~ 1315 10| hopsasa -~Widzi się w łące,~Jakoś mimo wiedzy.~Nie znalazł-ci 1316 10| zębem,~A patrzy w górę; jakoż wkrótce ujrzał kozła,~Stojącego 1317 10| ZDANIA I UWAGI~Z DZIEŁ JAKUBA BEMA,~ANIOLA ŚLĄZAKA (ANGELUS 1318 9| wtem wybiegł chłopczyna~I o jałmużnę dla ojca zaklina.~Dałem 1319 8| skroni;~Strumień na błoniu jałowem~Nie ozwie się srebrnym słowem;~ 1320 5| powracać do piekła.~ ~Jeżeli jama, w której łotrowie mieszkali,~ 1321 8| siedzą jezdców kości.~Przez jamy, gdzie były oczy,~Przez 1322 8| Weź mi torbę borsuczą i jańczarkę hajduczą,~I mą strzelbę 1323 7| Ciemny las twoim płaszczem, a jańczary strachu~Twój turban z chmur 1324 8| TADŻ-UL-FECHRA UŁOŻONA,~Janowi Kozłów na pamiątkę przypisana~ ~ 1325 9| Przemknął dziesięć sążni jaru.~ ~Lecą bagnem przez manowiec,~ 1326 2| boję!~Czego się boję mego Jasieńka?~Ach, to on! lica twoje, 1327 2| Tu jego dusza być musi.~Jasio być musi przy swej Karusi,~ 1328 2| jej nie zbada.~Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie,~Jak 1329 9| zmartwychpowstania.~ ~Każże mu wcześnie w jaskinią samotną~Iść na dumanie... 1330 10| Dan~rezydencyja letnia~Jaskiniewsk, ~1-go kwietnia.~Przy czym;~ 1331 10| Lwiej Mości~dany do nas ~(z Jaskiniewska~Zbójskiego, gdzie dla słabości~ 1332 10| wszelkiego źwierza~Przed i za Jaskiniewskiem; upewniam was o tem,~Że 1333 9| niewarte.~Wtem obaczylem jaskółkę, z powrotem~Już leci: za 1334 3| wpośród lat niewieścich jaśniała dziewica.~Chłopiec był laty 1335 1| ojczyzna.~Na świętym dziejopisa jaśniejąc urzędzie,~Wskazujesz nam, 1336 3| rozmaita. -~Jak wśród niebios jaśnieje wdzięczna twarz księżyca,~ 1337 9| dzienna,~Lżejsza i milsza; jawa ma żar słońca,~A sen łagodność 1338 2| dworzec.~ ~I mówi do mnie: "Jaż własnych mieszkańców~Dla 1339 7| wiedzą, kończy się chmur jazda,~Minąłem grom drzemiący 1340 8| mowa w ustach nam zamarła!~Jęczyć nie śmiałem, by dzieci nie 1341 9| drzwi troje,~Troje drzwi jedne po drugich.~Wchodzi jeździec 1342 6| Objaśniać pracę, która ich ręce jednoczy;~Dobranoc niech szczęśliwych 1343 1| Dobro powszechne skalą,~Jedność większa od dwóch.~ ~Hej, 1344 10| pochodzi z Trójcy, a pokój z jedności.~ ~WESELE I CIERPIENIE~Bóg 1345 1| wszystkiego są wszystkich cele;~Jednością silni, rozumni szałem,~Razem, 1346 1| Kłótliwa wschodzi zgraja; w jednych chęć urasta~Platoniczne 1347 11| MIŁOŚĆ...]~ ~Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje,~ 1348 3| jego w całym kręgu świata~Jedyne tylko widział swej kochanki 1349 10| TRÓJCA~Bóg jest w Trójcy jedyny. ma pokój w radości:~Radość 1350 8| Wyście krzepcy i zdrowi, jedzcie służyć krajowi,~Niech litewskie 1351 7| słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.~ 1352 9| Głos przeraźliwszy niżli jęk cierpienia,~Głos wiecznie 1353 3| zaszeleszczy grusza~I puszczyk z jękiem w okno zalopoce...~Pomyślisz 1354 9| ucieka.~Wtem koń zarżał, jękła sowa,~Zegar wybił. - "Bywaj 1355 5| źle z nim skończy.~Więc jęknął z głębi serca: "Ach, nie 1356 8| Beduina weźmie na pustyni jeńcem,~I w pogoń za mną skrzydłami 1357 9| Rozena, Gejzmara,~Nabrał jeńców i dział co niemiara,~Idzie 1358 9| widzisz, gdzie jest?" - "Jenerale,~Czy go znam? - Tam stał 1359 3| się w rozmowę z wielkim jenijuszem świata.~Wzbogaconemu nauk 1360 10| Baranka nazwanie.~ ~*~Punkt jeometrów nie jest długi ni szeroki,~ 1361 9| Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,~Albo jak świata nowego 1362 2| kwietniu jedna chwilka~Niż w jesieni całe grudnie.~ ~Czy dla 1363 1| skwarne lato~I przykre miastu jesienne potopy,~Już bruk ziębiącą 1364 10| Kosy wiosną pracują, cep jesiennej pory,~A zimą gospodarze 1365 8| jadącym dam radę:~Trzej jesteście i macie trzy drogi.~ ~Jeden 1366 1| dziejopisów kole~Wyniosły jesteśl stanąć mający na czole.~ 1367 1| oczy wlepi;~Od dzieciństwa jesteśmy długo na nię ślepi.~Skoro 1368 3| są cienie?~Przeszłość nie jestże cieniem? czymże jest marzenie?~ 1369 10| cierpisz trudy i kłopoty,~Jeszcześ nie jest cnotliwym, tylko 1370 9| kaskady,~I włosy mi się jeżą, kiedy się oglądam,~I postać 1371 8| zasadzki czatują na łupy?~Jeźdce w bieli i konie straszliwej 1372 8| skieletach wielblądów siedzą jezdców kości.~Przez jamy, gdzie 1373 8| Szuka paszy białonogi.~Jeźdcze, koniu, pusta praca,~Kto 1374 9| mszę ranną,~Zniknął koń z jeźdzcem i Panną.~Na smentarzu cisza 1375 2| wierzyłem w czary,~Tamtędym jeździł i biegał.~ ~Raz, gdy do 1376 2| konie,~Byś się przypatrzył jezioru.~ ~Świteź tam jasne rozprzestrzenia 1377 8| Okropny hałas, tysiączne języki,~Wybuchy gniewu, szlochania 1378 7| po śmierci,~Bo w żyjących języku nie ma na to głosu.~ 1379 1| DO JOACHIMA LELEWELA~Z okoliczności 1380 11| Uciekam ja. Tam siedzę pod jodłami,~Tam leżę wśród bujnej i 1381 9| owdzie wystraszona~W suchej jodle kracze wrona.~Po łozach 1382 2| topielą;~List ich zielony jak jodłowe szpilki,~Kiedy je śniegi 1383 2| Na brzegach tylko szum jodły,~W wodach gadanie cichego 1384 2| głębinie;~ ~I w cerkwi albo na Józia mogile,~Niebu i ziemi obrzydła,~ 1385 7| Lubię poglądać wsparty na Judahu skale,~Jak spienione bałwany 1386 9| Wiszą na nim dwie gruszki Judasza.~ ~W górę szpiegi! Cesarskie 1387 1| kupując palmę męczeńską w Judei.~Tymczasem na ich zamkach 1388 10| mię;~Ty masz wędzonkę w jukach, aż stąd czuć po dymie;~ 1389 10| za nimi z tyłu~Mający nad jukami i bydlęciem dozor,~Ledwie 1390 1| przesądy światło ćmiące;~Witaj, jutrzenko swobody,~Zbawienia za tobą 1391 1| posłuchał choru,~Bili go kaci zjuszeni.~ ~Wy, coście poszli 1392 10| wprost do sadzawki~I topi jak kadź ogórków.~Ona, nie nawykła 1393 2| wezwać hordy~I podłe przyjąc kajdany,~Czy bezbożnymi wytępić 1394 10| co chwila cnotę myślami kaleczy,~Słowami podkopuje i czynem 1395 10| Wolicie wzajem siebie smucić i kaleczyć.~ ~SKĄD ZŁO?~Bóg jest dobrem: 1396 1| szklannym światłem błysną kamienice,~Młodzież, dzień kończąc 1397 10| Czemu przypiszem klęski tej kampanii?~Czy, że na wodza brak nam 1398 10| jechać z pasportami~z Lwiej Kancelaryi Tajnej;~Za czym:~niech się 1399 5| w dzień pies, lis, kruk, kania i wrona,~Nawet i ona,~Jak 1400 11| zbóż jak w toni wód się kąpa,~I ku nam z gór jako jutrzenka 1401 5| Pewny rabin w Talmudzie kąpiąc się po uszy,~Cierpiąc, że 1402 8| Brew malować, włos trefić w kąpieli zapachów?~Czy mię kiedy 1403 10| z poetów, z lekarzy, z kapłanów;~Wszystkich na śmiech wystawił 1404 8| sukna cudnego blasku~I kapłańskie w brylantach ornaty.~ ~Za 1405 5| miasteczko liche; jedna w nim kaplica~I kilkanaście chatek żydowskiej 1406 3| swą młodość, stary gmach, kaplicę,~I listek poszarpany, i 1407 9| strzelbę przeczyszcza, nabija,~Kaptur z brzozy na zamek nasuwa;~ 1408 5| kolebko!~Wy kochanki młodości, kapusto i rzepko,~Pożegnalnymi łzami 1409 5| barwę przed laty;~U pasa karabela. Obok siedział młody,~We 1410 10| zabawy, lanca dla obawy,~Karabiny dla wrzawy, kosa do rozprawy.~ ~*~ 1411 9| mych nie podlił!~Jam dziś karać nikogo niezdolny..."~29 1412 8| to są trupy!~Starożytna karawana,~Wiatrem z piasku wygrzebana!~ 1413 7| dźwignęli te mury,~Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?~ ~ 1414 5| zamkowego gmachu~Sterczy nędzna karczemka bez okien i dachu.~ ~Tam, 1415 2| nie widzę dokoła.~ ~Duchy karczemnej tworem gawiedzi,~W głupstwa 1416 5| cmentarza,~Wlecze w szabas do karczmy straszyć arendarza".~Skończył 1417 10| sił nie pozbawia,~Tylko na karę własnym siłom go zostawia.~ ~ 1418 9| poddani,~Niewolnicze schylając karki, zowią Pani!~Że cię rozkosz 1419 8| raczę, i tak go zatłumię.~Karmię się prochem ziemi, a głód 1420 3| On, jak dawny Mitrydat, karmił się jadami;~A trucizna nie 1421 8| przypatrzywszy się rozmaitym karom, spotykają Ugolina; ten 1422 9| dział leciało bomb, kul i kartaczy.~Patrz, tam granat w sam 1423 2| Jasio być musi przy swej Karusi,~On ją kochał za żywota!"~ ~ 1424 9| Moskale redutę Ordona -~Karząc plemię zwyciężców zbrodniami 1425 5| dosyć na tym: na wyższe się kasał.~Poczęła też kłuć w oczy 1426 9| słyszę w szumie alpejskiej kaskady,~I włosy mi się jeżą, kiedy 1427 10| by żył nimi.~ ~KRÓL I KAT~Dobry człowiek, jako król, 1428 10| w jeden, a pysk w drugi kątek;~Rozpadło się źmijisko na 1429 9| zaprzęgać woza,~By przed katowskim nie zbladnął obuchem~Ani 1430 3| on dla niej ma cierpieć katusze~Długie, straszne; nie zgadła, 1431 9| Przyskoczyły dwa katy, roskoły,~Stryczek mieli 1432 1| WYSYŁANIA FILARETÓW NA LINIĘ KAUKASKĄ D. 12 PAŹDZIERNIKA 1824 1433 9| rozweselim Cara.~Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,~Wierny, 1434 1| napędzona bicza~Wali się od Kaukazu zgraja niewolnicza.~Kserkses 1435 9| łańcuchem,~Do taczkowego każ zaprzęgać woza,~By przed 1436 10| tej podróży nadzwyczajnej~kazać jechać z pasportami~z Lwiej 1437 9| ADIUTANTA~ ~Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo~I 1438 10| ciała,~Zdają się stać, gdy każde z nich leci i działa.~ ~ 1439 10| rada;~Z rady zwada:~Każdy każdemu się żali,~Każdy przed każdym 1440 1| zaledwie czarna noc rozrzednie,~Każe wraz Ceres wczesny witać 1441 6| pozwalasz ucałować ręki?~Każesz odejść, odchodzę: oto masz 1442 9| i koronę ściąga,~Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,~ 1443 9| bez zmartwychpowstania.~ ~Każże mu wcześnie w jaskinią samotną~ 1444 2| jutro pewnie będzie,~Pewnie kędyś w obłędzie~Ubite minął szlaki.~ 1445 1| Wschodnim balsamem złoty kędzior pieści,~Drugi stambulskie 1446 9| nocuje.~Strzelcy leżą na kępie taborem:~Jeden rany swe 1447 8| pierwszy! śród piaszczystej kępy~Oszańcowane świecą się zastępy.~ 1448 9| Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;~Podpisał, - tysiąc 1449 10| jeden sprzągł je do swojej kibitki.~Zaledwie z miejsca, znowu 1450 11| Końca Twojego nie znasz; my kiedyż się skończym?~Dzielisz się, 1451 8| Lachy sąsiady,~A ksiądz Kiejstut napadnie Teutony.~ ~Wyście 1452 8| zaciągnie się drugi w księdza Kiejstuta cugi,~Niechaj tępi Krzyżaki 1453 6| otoczy,~ ~Gdy z rozkoszy kielicha trosk osłodę piją;~A tym, 1454 9| Tam stał zawsze, to działo kierował.~Nie widzę - znajdę - dojrzę! - 1455 10| zachodzi, od Boga ucieka.~ ~KIERUNEK~Gdzie kto będzie po śmierci, 1456 10| łacno twej podróży celu,~Ni kierunków, ni środków, bo często się 1457 9| sznurki,~Jakie wiszą tam kieszonki? -~- Mój kochanku, to paciórki,~ 1458 2| królem Bolesławem~Poszedł na Kijowiany.~Lato za latem bieży,~Nie 1459 5| liche; jedna w nim kaplica~I kilkanaście chatek żydowskiej siedziby.~ 1460 1| Oto senijor pełnym odziany kirasem,~Niosąc kopiją w toku, różaniec 1461 1| się śnieżnej przypatruję kiści;~ ~Jedna z nich pływa w 1462 8| wyżej, coraz wyżej,~Już nad kłąb kurzu wylata.~Czarny mój 1463 8| odstraszywszy żrebce, sam klacze wydaja;~Jam nie tchórz ni 1464 2| Kiedy się wszyscy spać kładą,~Ja na dobranoc żegnając 1465 9| rowy~Walą się, na faszynę kładąc swe tułowy;~Już czernią 1466 1| mieszkańców, w nocy ogień kładną,~Przybiegają ratować, i 1467 10| ogon, niesie nazad w chatę,~Kładzie go na przypiecku,~Podściela 1468 2| Piekielne wzywał potęgi,~Klął się przy świętym księżyca 1469 10| stało.~ ~FAŁSZYWA MONETA~Kłamca jest zły moneciarz; pozwól 1470 9| zamek,~I zamczysty, choć bez klamek.~ ~- Mój kochanku, konia 1471 2| przymknę oczy,~Traf, traf, klamka odskoczy;~Budzę się, widzę, 1472 6| zatrzasnąć.~Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!~Powtarzając: 1473 2| smaku,~Że kiedy w licznym kłaniano się tłumie,~Tłumem gardziłam 1474 10| gmin wygwizdał, a drugiemu klaskał.~Widać, że jeden ukłuł, 1475 6| Dobranoc - chcesz na sługi klasnąć?~Daj mi pierś ucałować. - 1476 9| kaprala.~Gdyby znowu w ramię klasnął~Krzycząc: "Pódźwa na Moskala!"~ ~ 1477 2| Wiatr tylko szumi po murach klasztora~I psów szczekanie gdzieś 1478 2| się mego zbioru~I pójdę do klasztoru,~I pójdę w ciemny las.~Nie, 1479 9| jeździec śpieszy,~Klęto ducha - klątwy słucha;~Już odemknął zimny 1480 10| bydlęciem dozor,~Ledwie widny w kłębach pyłu,~Biegł pies, wywiesiwszy 1481 8| śmiało,~Targam jego członków kłęby,~Ćwiertuję piaszczyste ciało,~ 1482 9| Wypędź księdza, wypędź klechę,~Bóg i wiara, sen i mara,~ 1483 9| pobledli.~A lud modlił się klęcząc przed progiem.~Nawet starzy 1484 8| od łona odpychała ramiona~Klęczącego u kolan mężczyzny.~ ~Ten, 1485 8| skał podniebne stropy,~Na klęczkach pnąc się, jak pies, wlazłem 1486 9| źle się twój syn bawi!~Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem~ 1487 5| królom ręce związał, kraj klęskami zalał!" -~ ~A pomyślałem 1488 9| grzeszy - jeździec śpieszy,~Klęto ducha - klątwy słucha;~Już 1489 5| Konneksyje potężne, mnogie klijentele,~A stąd ćma popleczników 1490 10| aż wygryzł w ziemi dołek,~Klnąc psa, że mu przeszkadza.~ 1491 10| roztacza drzewa:~Bo on tocząc klnie drzewu, czemu nie dojrzewa.~ ~ 1492 8| duszę gorzką. co się z hańbą kłóci,~I jeśli was nie rzucę, 1493 5| Szarak, co nieraz bywał w kłopotach i trwogach,~Nie tracąc serca, 1494 10| spichlerza.~Gdy jej z żalem i kłopotem~W okolicy całej szuka,~Wróciła 1495 10| pełniąc cnotę cierpisz trudy i kłopoty,~Jeszcześ nie jest cnotliwym, 1496 3| krajobraz i powiewna fala~Kłosów i sianożęci, i gdzieniegdzie 1497 11| Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją.~Huk mija, 1498 1| mścicieli odradzają z siebie.~Kłótliwa wschodzi zgraja; w jednych 1499 1| plemię, italskie pastuchy.~Kłótliwi przez własne wyuczeni zwady,~ 1500 10| trzęsianki.~Jadły razem, o kłótniach nie było i wzmianki.~Tak 1501 5| wyższe się kasał.~Poczęła też kłuć w oczy zbyt rogata duma;~ 1502 1| piasek zagrzebie,~Posiane kły - mścicieli odradzają z 1503 2| brzegach jeziora?~ ~Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,~Jak upiór 1504 8| z twarzy, co on w sercu knował:~Zaczerwienił się od złości,~ 1505 9| czynny i sprawny - jak knut w ręku kata.~ ~Ura! ura! 1506 9| dzieci;~Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.~Mocarzu,