Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
potwi-rozbi | rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

     Part
3512 10| Co rzekł sąsiad, i Żyd potwierdził,~Pleban przyznał, to pan 3513 1| ciężarna sprzecznymi nasiony,~Z potwornym niegdyś cielskiem rodziła 3514 9| jeziorem~Po kowgańskiej potyczce nocuje.~Strzelcy leżą na 3515 3| ona dostrzega, dotyka~I w poufałej wzywa do siebie rozmowie:~ 3516 1| Którzy z szczęściem poufali ślepem,~Pod twój znak idą, 3517 5| sapał.~Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"~"Powiedział mi - 3518 9| pochyloną,~Kiedy mu przodków powiadają dzieje:~ ~O matko Polko! 3519 10| niebo posiadać.~ ~JAKI ŻAL~Powiadasz, że żal zbawia? wszak czarty 3520 10| tym, iżby, wskutek uchwały~powiatów, one udały~Się Najjaśniejszemu 3521 5| Upita, niegdyś miasto, powiatu stolica,~Dzisiaj miasteczko 3522 1| wesele,~Kiedy je razem nić powiąże złota.~Razem, młodzi przyjaciele!...~ 3523 9| gdzieś chodził, co robił, powiedzą".~Słuchałem - i mnie nie 3524 5| miał powiadać na ucho?"~"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie 3525 8| od mleka, z czarną rzęsą powieka,~Oczy błyszczą się jak dwie 3526 9| Ciekawie patrzy, nie ruszy powieki,~Jakby w tej głębi modrej 3527 11| kochać swe stworzenie,~I tym powiększać coraz swe zbawienie.~Przeszedłem 3528 2| Ciągną ostatek więcierzy;~Powiemże, jakie złowiono straszydło?~ 3529 7| końskim nogom swój rozum powierza;~Dzielny koń! patrz, jak 3530 10| idzie towarzyszów wielu,~Nie powierzaj im łacno twej podróży celu,~ 3531 5| traci wyrazu;~A jako na powierzchni starego obrazu,~Jeżeli mogły 3532 5| Ekonom we fraku~Porównywał powieść do zboża w przetaku~I chcąc 3533 10| cnoty.~ ~PRÓBA~Wtenczas powiesz, człowieku, żeś godzien 3534 8| tropił,~Już on wisiał w powietrzu, jako plamka szara,~Wielkości 3535 2| sprostał,~Znikła jak lekki powiew wietrzyka,~A on sam jeden 3536 7| zaraza,~Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby.~ 3537 3| Wkoło żywy krajobraz i powiewna fala~Kłosów i sianożęci, 3538 2| moję zbrodnię~Wieczysta noc powlekła."~ ~"- Niewiasto, - rzecze 3539 10| im ta taktyka? i co jej powodem?~Wydał to jeden stary urzędnik, 3540 1| IMPROWIZACJA Z POWODU WYSYŁANIA FILARETÓW NA LINIĘ 3541 8| Powiedz mi, jakie masz zemsty powody,~A ja ci moją odpłacę wymową~ 3542 7| szumiących, śród kwiatów powodzi,~Omijam koralowe ostrowy 3543 7| Skróś okien różnofarbnych powoju roślina,~Wdzierając się 3544 5| masz pod słońcem~Lichszego powołania jak zostać zającem!~Co mię 3545 10| człowiekiem, a dla ludzi duchem.~ ~POWOŁANIE CHYBIONE~Smutni! chorzy! 3546 3| Znowu puścił jej rękę i powolnym krokiem~Oddalił się w milczeniu, 3547 1| Wraz do śliskiego wstępuję powozu,~Sobol lub rosmak moje barki 3548 5| I znowu rad by gwałtem powracać do piekła.~ ~Jeżeli jama, 3549 10| zbrodniarz emigrant myśli o powrocie?~ ~SŁOWO I CZYN~W słowach 3550 10| zaraz żona -~Ze się suka powróciła,~Choć tak szpetnie ostrzyzona".~" 3551 2| Król srogie głosi kary;~Powrócili mężowie.~ ~"Ha! ha! mąż 3552 10| Ciało twoje, człowieku, powróciło w słowo.~ ~CEL STWORZENIA~ 3553 10| mierzyć."~ ~CZAS~Czas jako powróz wiąże ducha do natury;~Póty 3554 9| roztrącać.~ ~Darmo chce powstać z ziemnego pogrzebu;~Ruchomy 3555 9| dziewica-bohater,~Wódz Powstańców - Emilija Plater!~ 3556 1| Cyrklem uniesień duch,~Dobro powszechne skalą,~Jedność większa od 3557 3| służyła mu na kształt chleba powszedniego.~Co innym śmiercią było, 3558 6| klamkę - niestety! zamknięta!~Powtarzając: dobranoc, nie dałbym ci 3559 1| tronów spadały korony,~Rzym powtórnymi ziemię opasał ramiony.~ 3560 7| Tam wiecznie lecąc jasne powypalał ślady?~ ~Polko, i ja dni 3561 11| Imion miłych ludowi lud pozapomina.~Wszystko przejdzie. Po 3562 7| Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!~Czy Allach, gdy 3563 8| ziemio, czemuś ty nas nie pożarła!~Weszło czwartego dnia światło 3564 10| Największego grzesznika Bóg sił nie pozbawia,~Tylko na karę własnym siłom 3565 8| niezliczone,~Wiekuistego światła pozbawione".~ ~Rzekł, przyjacielską 3566 2| wszelkie kary,~Byle się pozbyć mary.~Zrzekę się mego zbioru~ 3567 9| cacka!~ ~Koń, jak gdyby pozbył trwogi,~Ubiegł prosto pięć 3568 4| Posyłam, by cię razem poznać i pożegnać,~Dwa wyrazy; "Witam cię!", " 3569 5| młodości, kapusto i rzepko,~Pożegnalnymi łzami dozwólcie się skropić!~ 3570 11| Słowiczku mój! a leć, a piej!~Na pożegnanie piej~Wylanym łzom, spełnionym 3571 2| Wieniec włożyla na skronie~I pożegnawszy strzelca z daleka,~Na zwykłe 3572 8| Włosami czaszki, której mózg pożerał,~I mówi: "Srogą chcesz odnawiać 3573 8| Hańba dla zdrajcy, którego pożeram,~Słuchaj, wypowiem, wypłaczę 3574 8| moich młodszych braci,~Tak poziomego lotu, nikczemnej postaci,~ 3575 7| Padyszachu!~Ty, nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,~ ~Siedzisz 3576 9| szata,~Wnętrzne pioruny pozłaca obłokiem;~I tylko w nocy - 3577 9| Lud z Bogiem!~Nasze hasło; poznajcie wiarusa!"~Zrzuca płaszcz... 3578 5| Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".~ 3579 10| się tydzień potem.~Ledwie poznał, że to ona;~Bo była wpół 3580 5| Lecz kto znał za życia, poznałby po zgonie.~Za pierwszym 3581 5| zrzuconej rozpoznasz skorupie:~Poznalbym Sicińskiego żywot po tym 3582 2| wskażę chmur:~Ach! i ty poznasz Marylę; lecz ona..."~Wtem 3583 2| życie stało się nielube,~Późne uczułam wyrzuty;~Lecz ani 3584 2| męki,~Dożyj ty szczęścia i późnego wieku,~I pokój tobie, i 3585 8| Przewodniczką mi była błyskawic pożoga,~Towarzyszami piorun, okropność 3586 7| spójrzenie cudzoziemca plami,~Pozwalam mu, - darujesz, o wielki 3587 6| zdrowiem?~ ~Dzieńdobry! nie pozwalasz ucałować ręki?~Każesz odejść, 3588 10| powietrze wchodzić;~Chociaż soki pożywne z łona ziemi bierze,~Owocu 3589 9| ręczna broń? - Ach, dzisiaj pracowała więcej~Niż na wszystkich 3590 5| Mrówki snują szpichlerze; pracowite roje~Znoszą miody i woski, 3591 10| rozprawy.~ ~*~Kosy wiosną pracują, cep jesiennej pory,~A zimą 3592 2| Lecz że to kraj był twojego pradziada,~Że w tobie nasza krew płynie -~ ~ 3593 2| Pan na Płużynach, którego pradziady~Były Świtezi dziedzice,~ 3594 2| poczciwy, bogaty.~ ~Za życia pragnął sprawić mi wesele,~A żem 3595 8| ścigająca dzieci.~Jam nie sługa pragnienia, co się w noc zaczaja~I 3596 10| umiejętność;~Ta pragnie z teoryi praktykę wyciągnąć,~A tamta teoryję 3597 10| łajało,~Lecz świadczących o prawdzie zawsze mordowało.~ ~URZĄD~ 3598 10| z nich leci i działa.~ ~PRAWDZIWA WIELKOŚĆ~Dobrze by w życiu 3599 5| POPAS W UPICIE~(Zdarzenie prawdziwe)~ ~Upita, niegdyś miasto, 3600 5| PRZYJACIELE~ ~Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;~Ostatni 3601 10| kroczy.~ ~RUCH MĄDRY~Mędrcy prawdziwie wielcy, jak niebieskie ciała,~ 3602 5| przysłowie niedźwiedzie:~Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".~ 3603 11| Chwytam Ciebie rękami za obie prawice~I krzyczę na głos cały: 3604 9| miłostkach śmiejąca się prawisz,~Powiedz, czyś ty szczęśliwsza, 3605 10| nie odziedziczył.~ ~MĘDRCY~Prawy mędrzec cieszy [się], jak 3606 9| dymią i świecą;~I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,~ 3607 10| złowi,~Ujrzy, posłyszy, prędzej niźli ludzie zdrowi.~ ~BÓG 3608 2| Tak przepaść wody głęboka.~Prężą się liny, niewód idzie z 3609 10| przypatrzcie się, kto ?~Lew prezes, istny pańskich ideał nałogów;~ 3610 1| Ludumque Fortunae, gravesque~Principum amicitias, et arma...~Periculosae 3611 10| tylko szukasz cnoty.~ ~PRÓBA~Wtenczas powiesz, człowieku, 3612 3| A jeśli autor po zawiłej probie~Parę miłośną na ostatek 3613 10| Przestań gadać, a pokaż próbkę twej roboty.~ ~*~Błądzi, 3614 10| pomocy nie może nas zbawić.~ ~PROBY~Mędrzec zwyczajnych ludzi 3615 10| toć tylko z rabunków~I z procesu, co zrobił owemu jagniątku;~ 3616 9| ja biegłem w szeregu,~Za procesyją pod niebem, po śniegu.~Nie 3617 9| rzecze Jenerał - nie odda im prochów".~ ~Tu blask - dym - chwila 3618 8| zębami, i przybili sztęflami~Prochu garść i grankulek we dwoje.~ ~" 3619 10| cierp razem.~ ~HISTORIA I PROFETIA~Czas przeszły równie od 3620 2| próżny opor,~Klęczą, na progach wyciągają szyje,~A drugie 3621 10| Ona milczy jak zaklęta.~U progu suka ich wita;~"Pódź tu, 3622 1| Prawdy, skąpiąc nagiego promienia,~Pełni swojej nie raczy 3623 3| Doskonalsze od ziemskich kształty promieniste,~Wlać im duch trwalszy, 3624 11| jak promień, przy boskim promieniu~Mądrości bożej; i w dziwnym 3625 8| wiernym koniku, przy księżyca promyku,~Biegę tutaj przez chłody 3626 2| już w bramie~Błyska Tuhana proporzec,~Lecz Tuhan stanie i ręce 3627 7| mu, - darujesz, o wielki Proroku!~On jeden z cudzoziemców 3628 2| zmienne ufam zapały,~Może bym prośby przyjęła twoje;~Ale czy 3629 8| stary Budrys już kazał~Prosić gości na trzecie wesele.~ 3630 2| powie na cię choć: lubię.~ ~Prosił i Józio niegdyś o to słowo,~ 3631 9| zdało, że sam lecieć mogę,~I prosiłem , by mnie wzięła w drogę.~ 3632 9| sławy,~Kiedy po nim lud prosty tak płacze~I o zdrowie tak 3633 2| dla ludu,~Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.~ 3634 5| zabił.~ ~Chciał dalej rzecz prowadzić, lecz sługa kościoła~Zezem 3635 9| biesiady,~Ty w tańcu rej prowadzisz wesołej gromady,~Lub może 3636 2| śród dziewic grona~Do ślubu prowadzona,~Wystąpi śród kościoła~I 3637 3| tańce zapowiedział,~Obaczysz próżne miejsce przy kominku,~Pomyślisz 3638 1| przeciwnych nie stało,~Z otyłości próżniackiej coraz słabnie ciało.~Rzym 3639 2| dobije!"~Broniłam, lecz próżny opor,~Klęczą, na progach 3640 9| Cesarskie to sługi:~Jeden, Prusak, z nogami długiemi~W białych 3641 9| Moskala!"~ ~Wstaję, ja w pruskiej ziemi!~Jak tam lepiej leżeć 3642 11| polny, otoczony puchem,~Prysło, zerwane anioła podmuchem,~ 3643 2| nie chce;~Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu,~Z lekka mu w stopy 3644 8| Jak nić różnie targaną na prządki wrzecionie.~ ~Z rana wybiegam 3645 9| PUŁKOWNIKA~ ~W głuchej puszczy, przcd chatką leśnika,~Rota strzelców 3646 10| otwarte, ale rzadki zdoła~Przebić się przez ogniste miecze 3647 11| Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega~Promień przez wodę, ale 3648 8| warczenie,~Zdało się, że wilk przebiegł lub hyjeny szczenię,~Albo 3649 11| Nad wodą wielką i czystą~Przebiegły czarne obłoki,~I woda tonią 3650 8| w stepach, którem w noc przebieżał.~Zeszła się nieprzyjaciół 3651 10| ziemi i niebie.~ ~DO RAJU PRZEBOJEM~Do raju drzwi otwarte, ale 3652 3| go na koniec. Dziwacznie przebrany,~Gdzieś daleko, w obozie 3653 5| zakończę życie;~Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,~Które 3654 9| Świadczyć przeciwko mnie -~ ~Przebudziłem się - z obliczem ku niebu,~ 3655 8| hyjeny szczenię,~Albo ptak przebudzony skrzydłami gdzie musnął;~ 3656 9| mój koniu, koniu, stój!~Przebyłeś, nim zapiał kur,~Tyle rzek, 3657 8| afrykańskich pierwszy wichrzycieli,~Przechadzał się samotny po żwiru topieli.~ 3658 8| miejsc okropnych szukamy przechodu,~Dwóch potępieńców ujrzałem 3659 1| grobów.~Wstają z martwych, przechodzą na prawdy zwierciadła.~Od 3660 8| chwili usnął.~Może to Diw przechodząc tyle szkody zrobił?~Może 3661 4| Bądź zdrowa na wieki!"~Tak przechodzeń zbłąkany w alpejskim parowie,~ 3662 7| przewierci,~I łódź z sobą przechyli w otchłanie chaosu.~ ~Pielgrzym~ 3663 11| naprzykrzyć się nikomu,~A przecie.~Byłem między krewnymi i 3664 9| wiecznymi utrudzony lody.~I oczy przecierając z lejącej się wody,~Szukam 3665 8| pustynie, w wąwozów rękawy,~Przeciska się włócęga czatujący strawy;~ 3666 1| własne poczynić obłowy.~Gdy przeciwników szyję zgięli albo zsiekli,~ 3667 2| on leży głęboko.~I wiosnę przeczekali,~I już nie jadą daléj.~ ~ 3668 10| JEGO PRZECZUCIE~Szatan przeczuwa dobrze wieczność swej katuszy,~ 3669 8| działo~I co me serce nadal przeczuwało,~Jeśli nie płaczesz, któż 3670 9| opatruje,~ ~Drugi strzelbę przeczyszcza, nabija,~Kaptur z brzozy 3671 2| twe towarzysze".~ ~Skoro przeczytał Tuhan list książęcy~I wydał 3672 8| zabrzęczał,~Tyś mu wszystko przedała na wieki.~ ~Co wieczora 3673 1| mając spadki,~Rozdzielaja na przedaż, wiano albo datki;~Raz jako 3674 10| się na łożu, bo tym noc przedłuża,~Tak namiętny źle czyni, 3675 2| porzucam;~Znowu ku lubym przedmiotom myśl pędzę,~To marzę, to 3676 10| Jednej woli jednemu trzeba przedsięwzięciu:~Lepszy jeden wódz głupi 3677 9| więcej~Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcej;~Zgadłem, 3678 1| będzie,~W okropnej drogi przegonie.~ ~Ci, co zostają, z myśli 3679 1| równiach nie dzielonych żadnymi przegrody:~Tam naprzód w wielkie ciało 3680 6| strojem Ursyna~Ledwiem zaczął przegrywać, cała drużyna~ ~Rozpierzchła 3681 6| Wszystko przeszło, a czemuż nie przejdą łzy moje!~ 3682 9| wieże.~Mur przeskoczym, przejdziem progi,~Tu na wieki koniec 3683 1| ustawnie do góry,~Z martwej, przejdżmy w krainę żyjącej natury.~ 3684 9| twych ogniów odbicie!~ ~Przejrzałem niskie ludzkości obszary~ 3685 10| NIETYKALNOŚCI~Chcesz cało przejść pomiędzy światowym rozruchem?~ 3686 10| go, -~- Odpowie Mazur z przekąsem -~Jakaś ty mi dyć uczona!~ 3687 10| przyjdzie.~Niech się wpatrzy i przekona".~Jedzie Żydi "Podjedź no, 3688 3| istoty,~Nie ma życia: w nią przelał całe życie swoje,~W niej, 3689 11| Ileż to oczu jak gwiazd przeleciało!~Ileż to rączek tonąc uściskałem!~ 3690 10| Głośniej niżli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy,~I kto w sercu ucichnie, 3691 8| rozlicznych wrzasków~To wre na przemian, to się społem zetrze:~Jako 3692 3| płomieniem.~Twarz jego na przemiany goreje i bladnie,~Serce 3693 9| ziemi;~Twarz piękna jako Przemienienie Pańskie;~Wzrok utopiła w 3694 2| córki Świtezi,~Które Bóg przemienił w zioła.~ ~Białawym kwieciem, 3695 8| puklerza,~Nieraz całe bosymi przemierzyłem stopy;~Gdy ujrzałem nad 3696 8| Na pierś, w której hyjeny przemieszkiwa Śmiałość.~Za obuwie na nogi 3697 10| kwatermistrzu lisie~Lepiej przemilczeć, zda mi się,~Niźli zazierać 3698 1| stoi czara złota,~A wnet przeminie czas.~ ~Krew stygnie, włos 3699 9| jak gdyby zbył ciężaru,~Przemknął dziesięć sążni jaru.~ ~Lecą 3700 1| wylągłeś się smoku!~Darmo go przemoc złamie iw piasek zagrzebie,~ 3701 6| Dobranoc, z każdej ze mną przemówionej chwili~Niech zostanie dźwięk 3702 2| Świtezi dziedzice,~Z dawna przemyślał i zasięgał rady,~Jak te 3703 1| zgodzie,~Kiedy społem o cudzej przemyślali szkodzie.~Lecz skoro zapaśnikom 3704 10| Błądzi, kto pracą tylko i przemysłem pnie się;~Praca strzeże 3705 1| bliźnie.~Stąd, kto się w przenajświętszych licach jej zacieka,~Musi 3706 1| słońca~Ludzkości całe ogromy~Przeniknij z końca do końca.~ ~Patrz 3707 1| skazy,~Omyłką na zewnętrzne przenosim obrazy.~Człowieku, sługo 3708 9| Muszę i w lasy, w jeziora przepadać,~I drzew popytać, i z ziołkami 3709 3| posłańce wieczności - błysną i przepadną,~Jako przeszłości duchy - 3710 2| wilk macha,~Dość "Zgiń, przepadnij" wyrzec i przeżegnać,~Wilk 3711 7| DROGA NAD PRZEPAŚCIA W CZUFUT-KALE~MIRZA I PIELGRZYM~ ~ 3712 9| wierszem. -~Teraz, 1840, przepisuję dla pamiątki.~ ~Śniła się 3713 1| przybytek,~Tutaj rolnicze przepomina znoje~W pieszczonym gronie 3714 9| dobył z głębi duszy~Głos przeraźliwszy niżli jęk cierpienia,~Głos 3715 8| lament niewieści!~Zgiełk przeraźliwy tak rozlicznych wrzasków~ 3716 2| ciemna,~Spuszczam ku ziemi przerażone oczy,~Już ziemi nie ma pode 3717 3| One, gdy zechcą, na to przerobić nas mogą,~Czym nie byliśmy 3718 1| Oto nad wiek młodziana przerosłeś niewiele,~Tobie mędrszemu 3719 10| Ot proszę, co też to jest przesąd urodzenia,~Obrano by mnie 3720 10| bestii?~Nie! ale my ulegli przesądów tyranii.~Grzesznym przodków 3721 1| Pryskają nieczułe lody~I przesądy światło ćmiące;~Witaj, jutrzenko 3722 7| potęgi, miłości schronienia,~Przeskakuje sarańcza, obwija gadzina.~ ~ 3723 9| ludzkim śmiechem ryknął.~Przeskoczyli cwałem mury,~Biją dzwony, 3724 9| krzyże, to wieże.~Mur przeskoczym, przejdziem progi,~Tu na 3725 10| pragniesz dodać mi ochoty,~Przestań gadać, a pokaż próbkę twej 3726 3| zwała bratem;~Teraz nie chce przestawać. Skądże ta różnica?~Czas 3727 3| brata, i nic więcej! - On przestawał na tem.~Że zwał przyjaciółką, 3728 8| zwoje.~ ~Ze wstrętem i z przestrachem czytam własne dzieje,~Sam 3729 8| rzecze - z marnych wyzuj się przestrachów,~Wszystko, co podłe, niechaj 3730 6| nucił dumie?"~ ~Wielkomyślna przestroga! - wnet z górnymi duchy~ 3731 8| stronę.~ ~Taką dawszy przestrogę, błogosławił na drogę;~Oni 3732 2| ten kochanek."~ ~Pani z przestrogi rada,~Już do małżeństwa 3733 10| widoku.~Chociaż żłób długi i przestronna stajnia,~Wszędzie im ciasno, 3734 2| Andrzej stary~Zaklinał, nieraz przestrzegał,~Śmiałem się z diabłów, 3735 7| AKERMAŃSKIE~ ~Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,~Wóz nurza się w 3736 9| jak wiatry w nadziemskim przestworzu.~ ~Jest Pan, co objął oceanu 3737 9| Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.~ ~Gdzież 3738 11| powiększać coraz swe zbawienie.~Przeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega~ 3739 8| Wergiliuszem zstępują do piekła. Przeszedłszy jego różne oddziały i przypatrzywszy 3740 10| dołek,~Klnąc psa, że mu przeszkadza.~Wtem nagle, zza rowu,~Błysnął 3741 11| krewnymi i czeladzi gromadą~Przeszkodą i zawadą.~A choć wszystkich 3742 9| wody dostawał kamienie.~I przeszłaby twa nóżka wodą nie dotknięta,~ 3743 6| przyjaciele?...~Wszystko przeszło, a czemuż nie przejdą łzy 3744 9| krwawi:~Takim wróg piersi twe przeszyje razem!~ ~Bo choć w pokoju 3745 5| Porównywał powieść do zboża w przetaku~I chcąc z bajecznej plewy 3746 1| domowym rozruchom i obcej przewadze.~ ~U ludów, gdzie społeczny 3747 7| okręt, zrywa się z wędzidła,~Przewala się, nurkuje w pienistej 3748 3| śmiercią było, tym życie przewlekał;~Zbrzydził społeczność ludzką, 3749 7| w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;~Tam z dala błyszczy 3750 8| boje śród mroku i słoty;~Przewodniczką mi była błyskawic pożoga,~ 3751 9| ognik~Tuż przed nimi, jak przewodnik,~Od grobowca na grobowiec~ 3752 11| grozić,~Obłokom deszcze przewozić,~Błyskawicom grzmieć i ginąć,~ 3753 2| Zgiń, przepadnij" wyrzec i przeżegnać,~Wilk zniknie wrzeszcząc:" 3754 2| brzegu, ubrał się w ornaty,~Przeżegnał, pracę pokropił,~Pan daje 3755 9| chciało.~Postać mnie ręką przeżegnała białą.~Wtem weszło słońce - 3756 10| mu do nóg pada plackiem:~Przeziębły, wpół skostniały, przysypany 3757 11| księgi,~Jak słońce mgłę przeziera, która ludziom złotą,~Brylantową 3758 1| nię ślepi.~Skoro zaczniem przezierać, że nie dosyć bystrze,~Podejmują 3759 10| te słowa Bajkopis:~ ~"W przeznaczeniach tych koni była jakaś tajnia.~ 3760 10| Ilekroć złą myśl w duszy dobra przezwycięża,~Tylekroć święty Michał 3761 10| potęgę;~Trudniej dzień dobrze przeżyć niż napisać księgę.~ ~CUR?~ 3762 3| na gruzie pomników,~Co przeżyły imiona swoich budowników,~ 3763 1| mieszkańców, w nocy ogień kładną,~Przybiegają ratować, i ratując kradna.~ 3764 8| konie straszliwej białości!~Przybiegam - stoją; wołam - milczą; 3765 9| I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął~I jak ptak 3766 2| co nam te tajemnice,~Jaką przybiegłaś do mnie drożyną?~Gdzie dom 3767 8| naboje,~I odcięli zębami, i przybili sztęflami~Prochu garść i 3768 2| szyba lodu.~ ~Jeżeli nocną przybliżysz się dobą~I zwrócisz ku wodom 3769 2| zbadać tajemnice.~ ~Kazał przybory w bliskim robić mieście~ 3770 2| Tłumem gardziłam bez braku.~ ~Przybył i Józio; dwudziestą miał 3771 7| narzucał żelaza~I mekkański przybylec nucił pieśń namaza.~ ~Dziś 3772 11| zmaca,~I wiecznie czysty przybywa i wraca,~I uczy wodę, skąd 3773 11| wiecznie będzie ognia jej przybywać;~Będzie się wiecznie rozwijać, 3774 1| miastach, lecz je sam bogaci,~Przychodnim bogom swojskie nadaje postaci;~ 3775 8| będę za wami,~Których nie przyciągnąłem dobrodziejstw więzami~I 3776 2| słówko rzecze;~Usta sine przycięli,~W ręku ściskają miecze.~ 3777 8| Gotowe juki rzemień do garbów przycisnął:~Dalej w drogę, noc ciepła 3778 5| czatować, złowił. Siedzi przyciśnięta,~Kręci się, wyciągając główkę 3779 2| Tutaj połóż, tu na łonie,~Przyciśnij mnie, do ust usta!~ ~Ach, 3780 6| kryją,~Dobrywieczór niech przyćmi zbyt wymowne oczy.~ 3781 8| ogona,~Albo nimi do skały przyczepia się szczytu~I wisi jako 3782 1| żywiołami duchy,~Jak śledzić przyczyn, związać następów łańcuchy?~ 3783 4| Pieśnią chce nudnej drodze przyczynić wesela;~A kiedy nie ma komu 3784 10| dostrzeże.~ ~KRZYWDA CZASEM PRZYDA SIĘ~Często grzesznik przed 3785 10| że rozpaczać jest to zło przydawać do zła.~Zawsze maca wkoło 3786 10| człek jaki~Niewdzięcznika przygarnie;~Ale trafia się częściej, 3787 9| miła,~Wiernego ci wygnańca przygody dzieliła?~Ach! Ja bym cię 3788 3| nie do niego, - ma w nim przyjaciel?,~Ma brata, i nic więcej! - 3789 4| Śpiewa piosnkę kochance swego przyjaciela;~ ~Lecz nim piosnkę przypędzą 3790 8| światła pozbawione".~ ~Rzekł, przyjacielską rękę mi podaje,~Dobrotliwymi 3791 10| czysta bajka!" - Zgoda, przyjacielu;~Lecz każda bajka ma sens 3792 9| Wiem ja o twoich wszystkich przyjaciołach,~Znajdę ich: leźą w grobach, 3793 3| przestawał na tem.~Że zwał przyjaciółką, że go zwała bratem;~Teraz 3794 10| takie, które zwierza przyjaciołom domu;~ takie, których 3795 10| sianie:~Nie dziwisz się, że przyjął Baranka nazwanie.~ ~*~Punkt 3796 7| niech mi garstkę ziemi dłoń przyjazna rzuci.~Podróżni często przy 3797 2| oni nie widzą!~ ~Śród dnia przyjdź kiedy... To może we śnie?~ 3798 2| niejednym kościele~I ksiądz przyjechał z Cyryna.~ ~Stanął na brzegu, 3799 2| zapały,~Może bym prośby przyjęła twoje;~Ale czy będziesz 3800 2| jeśli służy pora,~Wzrok się przyjemnie ułudzi;~Lecz żeby w nocy 3801 2| Słuchaj, pani bratowo,~Przyjm dobrze nasze słowo.~My tu 3802 10| sędzia za ważne to świadectwo przyjmie,~Gdzie krzyżyk, niżeli to, 3803 1| ciężarny metalem.~ ~Tu go przyjmują gościnne podwoje,~Rzeźbą 3804 5| świecie;~Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.~ 3805 10| By wszyscy byli zawsze przykładem cnót wszelkich,~Choć sam 3806 1| Ale na wieki z was brać przykłady~Przyrzekają wierni ucznie.~ ~ 3807 1| Głosem, którym okrzyki i przyklaski wzniecisz,~Powiedz, jak 3808 2| mnie stały?"~ ~Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,~ 3809 8| objęcia.~ ~Wojewoda z kozakiem przyklęknęli za krzakiem~I dobyli zza 3810 10| dwie łapy dębkiem,~A ty przyklęknij na jedno kolano".~Nasz egoista, 3811 1| cnota.~ ~Dojdziemy, choć przykrą drogą,~Gdy brat bratu rękę 3812 1| zbiegło skwarne lato~I przykre miastu jesienne potopy,~ 3813 7| ruchem~Kołysa się, jak gdyby przykuty łańcuchem;~Majtek wytchnął, 3814 3| pochyłej urody,~Niby jaki przylądek; tylko zamiast wody,~Wkoło 3815 1| zwierciadła.~Od czoła ich Plutona przyłbica odpadła~I żelazne na piersiach 3816 2| się hałas, szum, świsty,~Przyleciał Józio w straszliwej postawie,~ 3817 8| znający woni,~Kołtunami przylegał do niemytej skroni.~ ~Łono 3818 10| Ojca, który cię do rodziny przymie.~ ~Z BAADERA~Prawo jest 3819 9| Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze.~ ~Panie! pychę duch 3820 6| mój obraz sennym źrenicom przymili.~ ~Dobranoc, obróć jeszcze 3821 2| mnie nocna mara,~Zaledwie przymknę oczy,~Traf, traf, klamka 3822 2| Dąbrowa jeszcze nie sucha.~ ~Przymruż złociste światełka,~Ukryj 3823 2| wóz staje,~Próżno woźnica przynagla do biegu,~"Hej!" - krzyczy, 3824 9| izby - do siebie.~Kazał przynieść swój mundur strzelecki,~ 3825 1| Nowe herby z odległych przynosząc turniei~Lub krwią kupując 3826 8| kędy czaszka do barków przypada.~Nie z takim gniewem Tydej 3827 10| DOBRA RADA~W jednym tylko przypadku rada nie zawadzi;~W jakim? - 3828 1| lica,~Czyli się śnieżnej przypatruję kiści;~ ~Jedna z nich pływa 3829 10| położenie.~Otóż dowódcy nasi, przypatrzcie się, kto ?~Lew prezes, 3830 2| zatrzymać twe konie,~Byś się przypatrzył jezioru.~ ~Świteź tam jasne 3831 8| Przeszedłszy jego różne oddziały i przypatrzywszy się rozmaitym karom, spotykają 3832 10| brzytwami!..."~"Ze golona, przypatrzze się!"~"Ze strzyzona, pokaze 3833 4| przyjaciela;~ ~Lecz nim piosnkę przypędzą echo ku jej stronie,~Może 3834 10| nazad w chatę,~Kładzie go na przypiecku,~Podściela mu kożuszek jak 3835 8| Janowi Kozłów na pamiątkę przypisana~ ~Jak łódź wesoła, gdy uciekłszy 3836 10| przystąpić do kwestii:~Czemu przypiszem klęski tej kampanii?~Czy, 3837 2| Ileż mi słodkich chwilek przypomina!~Precz... to już znikło 3838 8| jeszcze dotąd sobie~Przypominam, gdy spojrzę w stronę.~ ~ 3839 2| Lepiej wam powiem, jeżeli przypomnę,~Jakie z nią miałem zabawy.~ ~ 3840 9| mnie drzewa i krzewiny.~I przypomniałem nagle wszystkie błędy,~Chwile 3841 11| ognisku,~Czułem od razu całe przyrodzenie.~Stałem się osią w nieskończonym 3842 1| wieki z was brać przykłady~Przyrzekają wierni ucznie.~ ~Gdy na 3843 2| Zawsze mam czekać twojego przyścia~Na dzikich brzegach jeziora?~ ~ 3844 9| dolne podwoje,~Stąpa ktoś w przysionkach długich,~I otwiera się drzwi 3845 9| krzyknął: "Powroza!..."~ ~Przyskoczyły dwa katy, roskoły,~Stryczek 3846 5| Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:~Że prawdziwych 3847 1| wszystko, co obcej winien jest przysłudze,~Własności okoliczne i posagi 3848 10| wiedzy.~Nie znalazł-ci tam przysmaków,~Chwastowiska ni bodziaków,~ 3849 8| przyszłości chmury tajemnicze.~Przyśniło mi się, że biskup zawzięty~ 3850 10| puścił do Zgierza~I tam przystał za żołnierza.~ 3851 8| Tobie nas biednych rozebrać przystało".~Musiałem milczeć i ból 3852 10| gadał;~"Obywatele! Czas jest przystąpić do kwestii:~Czemu przypiszem 3853 9| Francuz, niestary, przystojny;~I w moskiewskiej on służbie 3854 3| powłoka,~Niby jakaś łza dawna, przystygła do oka;~Skądże to? - Wszak 3855 10| A nasz pan, co mu łysina~Przyświeca się jak ta psina,~Myślisz, 3856 10| Przeziębły, wpół skostniały, przysypany szronem,~Już zdychał, już 3857 9| A ty masz kochanka dary:~Przyszłam zrobić możne czary.~ ~Włosy 3858 4| śnieg pochłonie.~Dla Ludwiki przyszłej Chodźkowej~pisałem w godzinę 3859 8| przywidziana mara~Zdarła przyszłości chmury tajemnicze.~Przyśniło 3860 10| klęczą.~ ~IMIĘ~Jakie na przyszłym świecie będziesz nosić imię?~ 3861 9| Polko! ja bym twoje dziecię~Przyszłymi jego zabawkami bawił.~ ~ 3862 8| w myśli, którą tęsknota przytłacza~I trosk oblegają roje;~Wtenczas 3863 2| choć to wszystko w umyśle przytomne,~Pociechy szukam, nie sławy;~ 3864 10| zmartwychwstanie źmija.~ ~Przytrafia się to często, że dobry 3865 9| drżę cała. -~- Moja luba, przytul skronie!~Na twych piersiach 3866 3| Troski dzienne ciężarem przywalają sennym~I ujmują ciężaru 3867 3| Opowiem wam, co mi się dawniej przywidziało:~Może we śnie - bo kiedy 3868 8| oblicze,~ mnie raz we śnie przywidziana mara~Zdarła przyszłości 3869 9| śmiercią obaczyć,~Kazał przywieść do izby - do siebie.~Kazał 3870 8| puklerze~I innie stamtąd przywiezie synowę.~ ~Bo nad wszystkich 3871 8| człowiekiem,~Laszkę sobie przywiozłem za żonę;~A choć ona już 3872 9| róże poprawiała.~Chciałem przywitać, lecz siły nie miałem.~Z 3873 1| mrozu.~ ~Na sali, orszak przywitam wybrany,~Wszyscy siadają 3874 8| zabojcze,~Anzelmek mały przywlekł się pod nogi~I rozciągniony 3875 1| najpierwsi z niebios Miłość przywołali~Serdeczną, i za dawnych 3876 6| zapora,~Czyli mię ranna znowu przywołuje pora,~Nie żegnam się ni 3877 1| nankiny,~Modnej młodzieży przywoływam koło;~Strojem poranne zbywamy 3878 10| żołędzie i spoczywać w bagnie,~Przywyklejszy doń niż do marsowego kurzu.~ 3879 6| O luba! niech twe oczy przyznać się nie boją,~Jeśli cię 3880 10| choć sobie mądrość i siłę przyznaje,~Wie, że kłamie, i wiary 3881 10| Żyd potwierdził,~Pleban przyznał, to pan stwierdził:~Że wygrała 3882 8| Litwinów,~Na dziedziniec przyzywa i rzecze:~"Wyprowadźcie 3883 8| Luką graniczy.~Już chudą psiarnię zemkniono ze smyczy;~Hrabia 3884 10| tu wałęsasz?~Poszedłbyś, psie, do nogi! Jak Jegomość wstanie,~ 3885 10| łysina~Przyświeca się jak ta psina,~Myślisz, ze jest postrzyzona?..."~" 3886 8| Znajdę płowego wilka i pstrego lamparta,~Hyjenę, zdobycz 3887 10| lamparta byłoby coś, ale mu pstro w głowie;~Że pułkownik wilk 3888 10| westchnął i siecze a siecze.~ ~Psu oskoma i pokusa:~"Mój osłosiu, 3889 8| cugi,~Niechaj tępi Krzyżaki psubraty;~Tam bursztynów jak piasku, 3890 8| wróżka prawicy~Albo jak roje pszczelne, gdy wkoło rodzicy~Szumiącą 3891 8| do niebios szczytu.~Jak pszczoła topiąc żądło i serce z nim 3892 5| pola, kędy niegdyś bujały pszenice,~Zarosły w paproć, łąki 3893 8| Arabiją zmącił~I jak gryf ptaka porwał mię w swe szpony.~ 3894 7| rzeźwo! lubo! wiem, co to być ptakiem.~ 3895 10| szkoła dla mrówek, bestyi i ptaków.~Ludzie, to tylko dobrze 3896 8| gromada.~Jużem odjechał. - Ptastwo runęło na męty,~Wola ich 3897 8| się szczytu~I wisi jako ptaszek w otchłani błękitu. -~ 3898 1| litewskim uwielbianyś gronie,~Publicznie usta nasze wyznają i dłonie.~ ~ 3899 2| gdzieniegdzie kracze~I puchają puchacze.~ ~Bieży w dół do strumyka,~ 3900 2| Wrona gdzieniegdzie kracze~I puchają puchacze.~ ~Bieży w dół 3901 1| siedzą prawnicy,~I dla nich puchar staw,~Dzisiaj trzeba prawicy,~ 3902 11| ów kwiat polny, otoczony puchem,~Prysło, zerwane anioła 3903 8| wieczora on będzie, tonąc w puchy łabędzie,~Stary łeb na twym 3904 10| często schodzi po kryjomu~I puka do drzwi twoich, aleś rzadko 3905 8| Jedną ręką swe oczy kryła w puklach warkoczy~I pierś kryła pod 3906 8| i tak nagie jako grzbiet puklerza,~Nieraz całe bosymi przemierzyłem 3907 8| to wybierze dobre szable, puklerze~I innie stamtąd przywiezie 3908 10| spieszcie.~Wprzódy sobie pułkową muzykę obierzcie:~Na pierwszego 3909 1| królowie zadały przez pułkowe władze~Śmierć domowym rozruchom 3910 9| Lecą bagnem przez manowiec,~Pusto wkoło. Błędny ognik~Tuż 3911 9| wszystkie błędy,~Chwile pustoty, szaleństwa zapędy,~I czułem 3912 2| obwodu,~Gęstą po bokach puszczą oczerniona,~A gładka jak 3913 7| pierza;~I myśli tam nie puszczaj, bo myśl jak kotwica,~ ~ 3914 9| przepaść leży,~Rzucaj książkę, puszczam konia.~ ~Koń, jak gdyby 3915 1| zyskać względy,~Ważyli się na puszcze i zamorskie błędy,~Nowe 3916 8| PRZYPOMNIENIE~Z Aleksandra Puszkina~ ~Kiedy dla śmiertelników 3917 5| rozbójniczy w czole, nade brwiami pycha.~Barki na dół pochylił, 3918 9| przymierze.~ ~Panie! pychę duch pokory wzniecił;~Choć 3919 10| Ledwie widny w kłębach pyłu,~Biegł pies, wywiesiwszy 3920 10| w lewo, kucyku,~Precz z pyskiem, wiedz, że nie dam sobie 3921 10| Będziesz się miała z pyszna!~Tylko ty, człowiecze,~Zmiłuj 3922 9| tylko, że chce na doliny~Iść pytać o mnie drzewa i krzewiny.~ 3923 6| nieznanym oku dawnej znajomości pytał;~I z twych jagód wzajemny 3924 2| Mdlała niby z radości~I pytała u gości:~"Gdzie mąż, gdzie 3925 10| Na co będą potrzebne - pytało pacholę -~Trójkąty, czworoboki, 3926 1| niegdyś cielskiem rodziła Pytony,~Tak z pomąconych chęci 3927 10| wilk sławny, toć tylko z rabunków~I z procesu, co zrobił owemu 3928 5| stąpił na żabę.~Ta mu, jak raca, drgnąwszy spod nóg szusła~ 3929 2| wyrazy~Dzieliła skąpo w rachubie;~Choć jej kto kocham mówił 3930 10| Niźli zazierać do jego rachunków:~Sam się nie tai, że skory 3931 8| dumie~Nigdy wspomnieć nie raczę, i tak go zatłumię.~Karmię 3932 10| biedaczkę wygolili!"~"Powiedz raczej, że ostrzygli~- Robi mu 3933 2| za nią strzelec pomyka,~Rączym wybiegom nie sprostał,~Znikła 3934 10| pańskich ideał nałogów;~Radca zubr, już dziad, ledwie 3935 10| I suchotom, i głupotom~Radzić. A i u nich wszakże~Nie 3936 10| zgromadził?~Chce, żeby mu radzono to, co już uradził.~ ~DOBRA 3937 1| martwym wzlecę światem~W rajską dziedzinę ułudy:~Kędy zapał 3938 6| widoku!~Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,~Na poły 3939 9| myśl chorą~I wątpliwości raka, co toczy,~Zły wnet ucieczką 3940 1| twoje ramię.~ ~Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy~Opaszmy 3941 8| Huragan chciał z mych ramion w niebo uciec słupem:~Nie 3942 1| wraz Ceres wczesny witać ranek,~Tu, chociaż słońce zajmie 3943 9| Po waleniu się trupów, po ranionych jęku:~Gdy kolumnę od końca 3944 10| Chłop wyszedł zimnym rankiem po chrośniak do sadu,~ 3945 1| PAŹDZIERNIKA 1824 R. O GODZINIE 4. RANNEJ~Muszę zakończyć ja, com 3946 9| godzinę bije dzwon.~Nim uderzy ranny dzwon,~Mamy sadzić parę 3947 9| z księżami pacierze.~ ~Z rannym świtem dzwoniono w kaplicy;~ 3948 5| gawronich,~Alić ryknęło raptem coś koło nich.~Leszek na 3949 1| ogień kładną,~Przybiegają ratować, i ratując kradna.~Wszystkie 3950 9| toczy,~Zły wnet ucieczką ratował się skorą,~Dobry zapłakał, 3951 1| Przybiegają ratować, i ratując kradna.~Wszystkie ziemie 3952 8| drogi!~Ach, czemu ty nas nie ratujesz, ojcze?"~Wołał i skonał! - 3953 3| nie byliśmy nigdy; - one rażą trwogą,~Wywołując cień z 3954 9| niezbrojny!..."~ ~Wódz, jak gdyby rażony od gromu,~Na dom patrzał 3955 9| rogatki wywalał.~ ~Gdzież ręczna broń? - Ach, dzisiaj pracowała 3956 9| Ura! ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy~Walą się, na 3957 9| królowa biesiady,~Ty w tańcu rej prowadzisz wesołej gromady,~ 3958 10| odpowiada,~Tylko wziąwszy pod rękawki~Wlecze wprost do sadzawki~ 3959 5| pierwiastkowe zostać,~W tych resztach jeszcze dawna przebija się 3960 10| już dziad, ledwie goni resztką rogów;~Niedźwiedź mruk. 3961 1| pomąconych chęci i myśli natłoku~Rewolucyjny Gallów wylągłeś się smoku!~ 3962 10| nam znanych z tycia.~Dan~rezydencyja letnia~Jaskiniewsk, ~1-go 3963 7| zapomnieniu drzymie,~Obwinione jak robak liściem winogradu.~ ~Tu 3964 10| się z gąską;~Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,~ 3965 2| Wieczorną słotną dobą,~Co robisz sama w lesie?"~ ~"- Tu za 3966 8| aniołowie myśli,~Lecz i pióro, roboczy niewolnik poety,~Na cudzej 3967 3| cieniem? czymże jest marzenie?~Robotą duszy, - dusza może wyprowadzić~ 3968 9| płacz kobiécy~I długie nocne rodaków rozmowy.~ 3969 10| jeden stary urzędnik, lis rodem.~"Uważałem - rzekł - dawno 3970 1| przyczyny wspólnej różne skutki rodzą,~Jak podziemny wypadek morzem 3971 11| badając sam siebie;~Cóż robi rodzaj ludzki? w swych dziejach 3972 5| chwalił,~Bo go piorun z rodzeństwem i mieszkaniem spalił.~Jak 3973 11| I liczne mam serca mego rodzeństwo;~Piękniejszy kraj niż ten, 3974 10| drzewo, ażeby rozkwitać i rodzić,~Po liściach jak po szczeblach 3975 2| Raz, gdy się w północ z rodzicami bawię,~Wzmaga się hałas, 3976 8| roje pszczelne, gdy wkoło rodzicy~Szumiącą polatują na pagórek 3977 1| cór nieba pierwszy w jego rodzie~Wystawiono Piękności kościół 3978 1| potwornym niegdyś cielskiem rodziła Pytony,~Tak z pomąconych 3979 11| niż ten, co w oczach stoi,~Rodzina milsza niż całe pokrewieństwo.~ ~ 3980 7| mnie wtenczas dźwięk mowy rodzinnej ocuci:~I wieszcz, samotną 3981 10| Imię Ojca, który cię do rodziny przymie.~ ~Z BAADERA~Prawo 3982 8| ramiona,~Że wznosząc łeb, rogami dostaje ogona,~Albo nimi 3983 5| Poczęła też kłuć w oczy zbyt rogata duma;~Przyszedł sejmik poselski: 3984 10| drapieżne urodzenie,~Tamci rogate znaczenie,~A owi socyjalne 3985 9| Zgasnął ogień. - Już Moskal rogatki wywalał.~ ~Gdzież ręczna 3986 9| Iść na dumanie... zalegać rohoże,~Oddychać parą zgniłą i 3987 1| poleciał stwardniałe kryć role~Albo pobielić Wiliji źwierciadła.~ ~ 3988 1| odziany przybytek,~Tutaj rolnicze przepomina znoje~W pieszczonym 3989 3| pomyślisz sobie:~Czemu nasz romans tak się nie zakończył?...~ ~ 3990 2| TOM PIERWSZY~BALLADY I ROMANSE~ 3991 2| ROMANTYCZNOŚĆ~Methinks, I see... Where?~- 3992 1| zabrali w łańcuchy,~Wilcze Romula plemię, italskie pastuchy.~ 3993 3| zębach szarpie, ale łez nie roni.~Uspokoił się nieco, zapalone 3994 9| Przyskoczyły dwa katy, roskoły,~Stryczek mieli gotowy ze 3995 7| okien różnofarbnych powoju roślina,~Wdzierając się na głuche 3996 1| wstępuję powozu,~Sobol lub rosmak moje barki jeży~I suto zdobiąc 3997 2| śronu ząbek~Lub chłodnej rosy perełka.~ ~Kwiatek~Dni nasze 3998 5| POEZJE OKRESU ROSYJSKIEGO~ 3999 9| puszczy, przcd chatką leśnika,~Rota strzelców stanęła zielona;~ 4000 8| Jak runące z oazy Beduinów roty.~ ~Ziemia twarda mnie drużka, 4001 1| lub ich razów piętna.~Ale równa jest wielkość, czy to światu 4002 1| Eufratu po wieże Libanu.~Na równiach nie dzielonych żadnymi przegrody:~ 4003 2| twej stopy~Pod niebo idzie równina,~Czyli też niebo swoje szklanne 4004 10| bezdeni~Odpowiada: obadwa równo niezgłębieni.~ ~GDZIE NIEBO~ 4005 10| znajdzie drogę do niej, w równowadze stawa,~Nie ciśnie zewnątrz 4006 10| zwierza.~ ~WOJNA TYLKO MIĘDZY RÓWNYMI~Zwierz walczy ze zwierzęciem; 4007 9| zapach Włoch, róż i jaźminu,~Różą pachnęła góra Palatynu.~ 4008 2| licach topi oczy,~Ustami usta różane goni~I skoczne okręgi toczy.~ ~ 4009 1| kirasem,~Niosąc kopiją w toku, różaniec za pasem,~Pobożności oddany, 4010 8| kołysał,~I z twych ustek różanych, i z twych liców rumianych~ 4011 7| Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale,~Jak wojsko wielorybów 4012 7| pod całunem mroku,~Jak w rozbitym źwierciedle, tak w mym spiekłym


potwi-rozbi | rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License