Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

     Part
4013 5| ustach się uśmiécha,~Gniew rozbójniczy w czole, nade brwiami pycha.~ 4014 8| wpół-przejrzystą szatę~Rozciągając nad głuchej stolicy obszary,~ 4015 7| gotujcie się, dzieci!~Wbiegł, rozciągnąl się, zawisł w niewidzialnej 4016 7| Czy Allach, gdy noc chylat rozciągnęła bury,~Dla światów żeglujących 4017 8| runęło na męty,~Wola ich rozciągnione, dziób ku studni zgięty~ 4018 8| przywlekł się pod nogi~I rozciągniony wołał: "Ojcze drogi!~Ach, 4019 8| w suchym morzu koń mój i rozcina~Sypkie bałwany piersiami 4020 3| biorą, i postaci noszą,~Rozczulają i dręczą, i łechcą rozkoszą.~ 4021 3| sprzęga,~I urok życia chłodną rozdarłszy uwagą,~Rozkrywa rzeczywistość 4022 8| ponura i gniewna,~Gardziel rozdarta na kształt rozkłutego drewna.~ 4023 9| I czułem serce tak mocno rozdarte,~Tak jej, i szczęścia, i 4024 9| Sędzio straszliwy! Tyś ognie rozdmuchał~Sumnieniu złemu - a Tyś 4025 1| ludy za swe mając spadki,~Rozdzielaja na przedaż, wiano albo datki;~ 4026 2| piersi i mieczy.~ ~Jeśli rozdzielę szczupłe wojsko moje,~Krewnemu 4027 9| tonie, tylko w tęczę się rozdzieli~I znowu w niebo, skąd wyszedł, 4028 8| ciało.~Tobie nas biednych rozebrać przystało".~Musiałem milczeć 4029 10| jako rusztowanie:~Musi być rozebrane, gdy budowla stanie.~ ~BŁOGOSŁAWIENI 4030 4| jeszcze dalej wyrok chce rozegnać,~Posyłam, by cię razem poznać 4031 9| na szyję,~Zbił pod Wawrem Rozena, Gejzmara,~Nabrał jeńców 4032 1| słonie.~ ~A gdy noc ciemne rozepnie zasłony~I szklannym światłem 4033 3| i pisane karty~Na części rozerwawszy, w drżącej ciśnie dłoni,~ 4034 1| Ani nas kręgi zbrojnymi rozetrze.~ ~Witaj! narodom miejskim 4035 10| tedy, że gdy się wczora rozgadało~O dawnych rzeczach i o owym 4036 1| Zgubnego Europejczyk umknąwszy rozgromu,~Poszedł Azyjanina nękać 4037 2| sobie w pokoju,~Rzuć bojaźń, rozjaśń lica,~Wieczna twa tajemnica.~ 4038 1| głębie,~A gwiazdy błękit rozjaśnią -~ ~W krajach ludzkości 4039 11| rozwijać, rozpływać,~Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać,~ 4040 7| muśnie,~Cichymi gra piersiami rozjaśniona woda;~Jak marząca o szczęściu 4041 1| dobroczynna zima,~Boginie dają do rozjazdu hasło,~Zagrzmiały schody 4042 9| Ziemi niekształtnej leży - rozjemcza mogiła.~Tam i ci, co bronili, - 4043 10| mi powinność działać nie rozkaże.~ ~*~Szkapa najdzielniejszego 4044 10| kwietnia.~Przy czym;~Ministra rozkazem,~postanowiono zarazem~posłom 4045 4| w godzinę po otrzymanyn~rozkazie oddalenia się z Polski.~ 4046 7| spieniony rumak nie słucha rozkazów,~Gdy świat kolory traci 4047 9| Widziałem rękę jego, dającą rozkazy. -~Widzę go znowu, - widzę 4048 11| źródło wodę z wnętrza leje,~Rozkładąć jak złotą blachę, gdy 4049 8| Gardziel rozdarta na kształt rozkłutego drewna.~Zawył; i oni wyją 4050 3| Rozczulają i dręczą, i łechcą rozkoszą.~Troski dzienne ciężarem 4051 7| W kraju wiosny, pomiędzy rozkosznymi sady,~Uwiędłaś, młoda różo! 4052 8| spadnie,~Wiatr głodny w lot rozkradnie".~ ~Daremnie grozi! Pędzę 4053 10| tak się wnet nasrożył:~Rozkręcił się, do góry wyprężył się, 4054 3| chłodną rozdarłszy uwagą,~Rozkrywa rzeczywistość wystygłą i 4055 10| Lecz je łacno odpędza duch rozkrzyżowany.~ ~GŁOS DUCHA~Jam ciebie, 4056 1| zapały młodzików,~Duma panów, rozkutych wściekłość niewolników;~ 4057 10| OWOCÓW~Musi drzewo, ażeby rozkwitać i rodzić,~Po liściach jak 4058 11| jak łupiny~Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.~Ziemię i cały świat, 4059 3| sięga,~Dalekie widma zbliża, rozłączone sprzęga,~I urok życia chłodną 4060 11| I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku~Nad przyrodzenia 4061 11| źródła, z Boga,~A w nim rozlana była światłość błoga.~I 4062 10| zbiega,~A krzyk wkoło się rozlega:~"Ogólona!" "Ostrzyzona!"~ ~ 4063 3| ciało,~Duch wolny może obiec rozległą krainę~I długie pasmo życia 4064 11| rozpływać,~Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać,~I coraz 4065 8| Zgiełk przeraźliwy tak rozlicznych wrzasków~To wre na przemian, 4066 3| obojgu młodość, ale młodość rozmaita. -~Jak wśród niebios jaśnieje 4067 8| oddziały i przypatrzywszy się rozmaitym karom, spotykają Ugolina; 4068 7| Podróżni często przy twym rozmawiają grobie,~ ~I mnie wtenczas 4069 6| Żywszym okiem, głośniejszym rozmawiasz westchnieniem.~ ~Niechaj 4070 7| patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza,~Uklęka, brzeg wiszaru kopytem 4071 10| CICHOŚĆ~Głośniej niżli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy,~I 4072 3| gwiazd lata,~Wdał się w rozmowę z wielkim jenijuszem świata.~ 4073 3| poufałej wzywa do siebie rozmowie:~Taką chorobę wiek nasz 4074 3| twarzą natchnienia pełną - rozmyślał czy nucił?~Niebo czyste 4075 8| Wtenczas mnie samotnemu rozmyślań godziny~W ciszy leniwo się 4076 1| jeszcze gorzej zbywa,~Co by, różnego wątek spajając ogniwa,~Potrafili 4077 2| modły.~ ~Co to ma znaczyć? różni różnie plotą,~Cóż, kiedy 4078 10| ogniste miecze archanioła.~ ~RÓŻNICE~Czemu jest pierś anielska 4079 1| oddech tęgi,~Iskra łunę roznieca, z nasionek wylęga~Olbrzym 4080 1| nieżyjących zwłokach nowy duch roznieci?~Wy, ogniste spod lodów 4081 11| zachodu,~Powiedz, czym się Ty różnisz od ludzkiego rodu?~Toczysz 4082 7| obwija gadzina.~ ~Skróś okien różnofarbnych powoju roślina,~Wdzierając 4083 1| łańcuchy?~Tu zaćmi nieskończona różność widowiska,~Tu po obcych 4084 11| dzielim się i łączym.~Tyś różny: i my zawsze myślą rozróżnieni.~ 4085 9| niskie ludzkości obszary~Z różnych jej mniemań i barwą, i szumem:~ 4086 7| rozkosznymi sady,~Uwiędłaś, młoda różo! bo przeszłości chwile,~ 4087 9| uczuł, że go pali strzelba rozogniona;~Upuścił i upadł; - nim 4088 10| głupstw nie robił;~Wie, że rozpaczać jest to zło przydawać do 4089 11| nad którymi jam dawniej rozpaczał, -~Teraz widziałem jako 4090 2| radość dzika,~Śmiech obudzały rozpacze.~ ~"Ja pójdę! mówił ze łzami. " 4091 1| Nieraz miasto w podziemną rozpadlinę gruchnie,~Słońce kirem zachodzi, 4092 10| jeden, a pysk w drugi kątek;~Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek...~ 4093 3| zapomnieć, - stoi zadumany,~Rozpatruje kościelne sklepienia i ściany -~ 4094 6| przegrywać, cała drużyna~ ~Rozpierzchła się, unosząc zadziwione 4095 2| chwyta, coś niby trzyma;~Rozpłacze się i zaśmieje.~ ~"Tyżeś 4096 2| znęca,~Tak się w nim serce rozpływa,~Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca~ 4097 11| Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,~Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać 4098 1| LELEWELA~Z okoliczności rozpoczęcia kursu historii~powszechnej 4099 10| Jeżeli wielu głupców już je rozpoczęło,~Chcesz mieć czyste sumnienie, 4100 5| domem;~Gdy węża po zrzuconej rozpoznasz skorupie:~Poznalbym Sicińskiego 4101 1| piersi zagrzewał,~Walczył, rozprawiał, kochał, nauczał i śpiewał.~ ~ 4102 10| Karabiny dla wrzawy, kosa do rozprawy.~ ~*~Kosy wiosną pracują, 4103 8| i dziatwa;~I widzę kłami rozprute ich boki.~Budzę się! jeszcze 4104 1| greckiej gdy pioruny padną,~Rozprysnęły się tłumy, floty poszły 4105 2| jezioru.~ ~Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,~W wielkiego ksztalcie 4106 11| płód! i stał się cud!~I rozraduje świat.~ 4107 11| różny: i my zawsze myślą rozróżnieni.~Tyś jeden: i my zawsze 4108 10| gwałtownej bojaźni.~Dopieroż rozruch: "Precz z nim, fe, tchórz, 4109 10| przejść pomiędzy światowym rozruchem?~Bądź dla zwierząt człowiekiem, 4110 1| pułkowe władze~Śmierć domowym rozruchom i obcej przewadze.~ ~U ludów, 4111 1| wsi, zaledwie czarna noc rozrzednie,~Każe wraz Ceres wczesny 4112 11| ŻAL ROZRZUTNIKA~ ~Kochanek, druhów! ileż 4113 1| ogniwa,~Potrafili wybadać za rozsądku wodzą:~Jak się z przyczyny 4114 10| pierwsze ich spojrzenie:~Rozsądni naprzód spojrzą na nogę 4115 1| słońce zniżone zagasło,~Rozsiewa mroki dobroczynna zima,~ 4116 2| Kto pragnie pędzlem swe rozsławić imię,~Niech jej maluje portrety,~ 4117 7| Majtek wytchnął, podróżne rozśmiało się grono.~ ~O morze! pośród 4118 9| Nigdy, więc nigdy z tobą rozstać się nie mogę!~Morzem płyniesz 4119 3| milczeniu, nie żegnał dziewicy.~Rozstali się z uśmiechem; on wyszedł 4120 11| wiatr wieje,~Po ziemi rozsypać, jak się zboże sieje,~Ludziom 4121 1| tylko, że swe imię szeroko rozsypie .~I że barki księgarzom 4122 1| I dzień lubiące każdej rozszerzać ojczyźnie,~Wszystkie ziemie 4123 7| wabi mię ponęta;~Dlaczegoż roztargniony wzdycham bez ustanku~Do 4124 3| Tym szerzej koło żałobne roztoczy, -~Tak moja postać, im dalej 4125 8| Potem się całkiem w błękicie roztopił.~ ~Pędź, latawcze białonogi!~ 4126 9| łono~Wylewam burzę, we łzy roztopioną.~ 4127 9| którą wiecznie będzie się roztrącać.~ ~Darmo chce powstać z 4128 9| Wielkie i mętne, gdym patrzył rozumem,~Małe i jasne przed oczyma 4129 10| psa" - słowa Lokmana.~Rozumiał je nasz osieł, boć już nie 4130 9| ROZUM I WIARA~ ~Kiedy rozumne, gromowładne czoło~Zgiąłem 4131 1| wszystkich cele;~Jednością silni, rozumni szałem,~Razem, młodzi przyjaciele!...~ 4132 10| wieczność swej katuszy,~Ale rozumowaniem to przeczucie głuszy.~ ~ 4133 2| duby smalone bredzi,~A gmin rozumowi bluźni".~ ~"Dziewczyna czuje, - 4134 2| niech opiewa rymie~Serca, rozumu zalety.~ ~Mnie choć to wszystko 4135 1| naprawiał serca, objaśniał rozumy.~Nie ten, co wielkość całą 4136 9| powinność,~Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,~Żołnierz 4137 5| ludzie skruszą lub piorun rozwali,~Dzikością swych położeń 4138 5| Tam, na popasie, z nudy rozważać począłem~Miny i mowy ludzi 4139 9| Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.~Posłany wódz kaukaski 4140 3| Skądże ta różnica?~Czas rozwiązał zagadkę - kochała dziewica,~ 4141 3| a ten na dziewicę.~W nim rozwija się młodość, w niej piękność 4142 11| przybywać;~Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,~Rosnąć, rozjaśniać, 4143 9| ptak biały dwa skrzydła rozwinął~I skacząc leciał; niebo 4144 8| obsiadły,~I ryczałtem wypiwszy, rozwinęły loty,~Jak runące z oazy 4145 3| młodość, w niej piękność rozwita,~W obojgu młodość, ale młodość 4146 8| Który w podziemnej głębi rozwodzi swe jęki.~ ~Nie tylko dźwięk 4147 11| że wiecznie będzie się rozżarzać,~I wiecznie będzie ognia 4148 7| deptałem twoje trzęsawice~Niż rubinowe morwy, złote ananasy.~ ~ 4149 7| wieczorze,~Zawstydziło się licem rubinowym zorze,~Srebrny król nocy 4150 8| tym kuble nowogrodzkie ruble?"~- "Nie, mój ojcze, to 4151 9| powstać z ziemnego pogrzebu;~Ruchomy wiecznie, ruchem swym nie 4152 11| nieruchomy, czułem jego ruchy;~Byłem w pierwotnym żywiołów 4153 2| i lubię.~ ~Za to więc w Rucie pod północną chwilę,~Kiedy 4154 8| mej zemsty łupem,~Zwał się Rudżiery, był arcybiskupem.~Jak mię 4155 3| całodzienny,~Drzemali w cieniu ruin, - on jeden bezsenny,~Na 4156 7| pisze Balsazara głoskami "RUINA".~ ~W środku sali wycięte 4157 7| RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE~ ~Te 4158 8| i rzecze:~"Wyprowadźcie rumaki i narządźcie kulbaki,~A 4159 9| przeklęty! sznur znienacka~Rumakowi miga w oczy,~Patrz, jak 4160 8| różanych, i z twych liców rumianych~Mnie wzbronione słodycze 4161 6| I z twych jagód wzajemny rumieniec wykwitał,~Jak z róży, której 4162 8| wypiwszy, rozwinęły loty,~Jak runące z oazy Beduinów roty.~ ~ 4163 8| w pół ciała zerwał się i runął,~Deszczem piasku z góry 4164 8| Jużem odjechał. - Ptastwo runęło na męty,~Wola ich rozciągnione, 4165 10| płynęła woda w miejskich rurach.~ ~ODLEGŁOŚĆ~Że do nieba 4166 2| bramę!~Tuż, tuż za nami Ruś wali.~Ach! zgińmy lepiej, 4167 2| Doświadczył tego car i ruska zgraja,~Gdy, piękne ujrzawszy 4168 8| świata trzy strony:~Olgierd ruskie posady, Skirgiełł Lachy 4169 9| armat grzmiało.~Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,~Prosto, 4170 2| zbrojny.~ ~Uderzą w trąby, rusza młódź, już w bramie~Błyska 4171 1| oprzeć stop.~ ~Dziś gdy chce ruszać światy~Jego Newtońska Mość,~ 4172 10| związane ma oczy~I ciągle ruszając się, ciągle w miejscu kroczy.~ ~ 4173 11| rozchodzą się duchy,~Świat ruszające, same nieruchome:~Jako promienie, 4174 1| Greckie i Rzymian cienie ruszałes spod grobów.~Wstają z martwych, 4175 9| bez krzyża mogiła~I ziemia ruszona świeżo.~ ~Ksiądz nad grobem 4176 9| Albańskie;~Ciekawie patrzy, nie ruszy powieki,~Jakby w tej głębi 4177 5| mordując jak wściekli,~Tros Rutulusve fuat, wszyscy się wysiekli.~ 4178 2| i biegał.~ ~Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,~Na 4179 10| Nie było czasu brykać. Rwą w pełnym galopie~Trzy mile 4180 1| Czasem dla okrągłości cudze rwali końce.~ ~Taką w całej Europie 4181 2| bracia, biada obu!~Z mego rwaliście grobu,~Zawieście krwawy 4182 2| i ty moja!~Kwiat na mym rwany grobie,~Mnie, księże, stułą 4183 1| budowa,~Krzepili łańcuchem rycerskiego słowa.~Aby naprawiać krzywdy, 4184 9| Przyszedł lud widzieć zwłoki rycerza,~Na pastuszym tapczanie 4185 2| pośpieszyć,~Nas przyjąć z rycerzami~I twoje łzy pocieszyć.~Dziś, 4186 9| słodził,~Ja bym pierwszy w ryczące rzucał się strumienie~I 4187 8| koniec i zręby obsiadły,~I ryczałtem wypiwszy, rozwinęły loty,~ 4188 9| dala grozi, szumi, wyje.~Ryczy jak byk przed bitwą, miota 4189 9| bitwą, miota się, grunt ryje; -~Już dopadła; jak boa 4190 9| się i błyskasz,~Otchłanie ryjesz i w górę się ciskasz,~Powietrze 4191 7| Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei,~Głosy 4192 5| i krakań gawronich,~Alić ryknęło raptem coś koło nich.~Leszek 4193 1| skąd dla ludów przyszła ryknie burza,~Albo się pod otchłanie 4194 10| i śmiechu~Wpadł w nię i rył bez oddechu.~ gdy na sążeń 4195 2| nieśmiertelnym niech opiewa rymie~Serca, rozumu zalety.~ ~ 4196 5| Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;~I zapisałem na 4197 5| siedziby.~Gdzie były ludne rynki, dziś tam rosną grzyby;~ 4198 5| rzec można, wala się po rynku,~Bo go nieraz dziad jaki, 4199 9| Czarniecki.~Umierając, swe żegnać rynsztunki.~ ~A gdy konia już z izby 4200 10| dziś mógłbym skryślić ich rysopis.~Nie dziw tedy, że gdy się 4201 8| łzy leję,~Lecz smutnych rysów nie zmywam.~ 4202 5| starego obrazu,~Jeżeli mogły rysy pierwiastkowe zostać,~W 4203 8| się z nadzieją.~ ~Te słowa ryte na bramie czernieją,~Ich 4204 10| krzyknął z góry - Ej, ty ryży kudła,~Wara od źródła!"~ 4205 10| raju drzwi otwarte, ale rzadki zdoła~Przebić się przez 4206 1| wydoła?~Tylko sam, komu rzadkim nadało się cudem~Złączyć 4207 10| puka do drzwi twoich, aleś rzadko w domu.~ ~TRWOGA SZATANA~ 4208 9| cały,~Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,~Syn twój 4209 3| udzielny,~Z rzetelną władzą rządząc nad marnym królestwem.~Mary 4210 10| dali.~Obywatel tchórz w rządzie nie zasiadał~Ani wojskowo 4211 2| Niegdyś od książąt Tuhanów rządzona~Kwitnęła przez długie lata.~ ~ 4212 5| spoczynku,~Strasząc ludzi, rzec można, wala się po rynku,~ 4213 10| wczora rozgadało~O dawnych rzeczach i o owym czasie,~Zapytałem: " 4214 3| trwalszy, niżli w ciała rzeczywiste.~ ~Opowiem wam, co mi się 4215 3| rozdarłszy uwagą,~Rozkrywa rzeczywistość wystygłą i nagą. -~ ~Tu 4216 8| dala ode mnie,~Uciekają rzędem długim,~Kryją się jeden 4217 9| granatów blasku,~I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku.~Spojrzałem 4218 5| wtenczas liczono niewiele.~Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.~ ~ 4219 8| między wrogi;~Gotowe juki rzemień do garbów przycisnął:~Dalej 4220 5| kochanki młodości, kapusto i rzepko,~Pożegnalnymi łzami dozwólcie 4221 8| bielsze od mleka, z czarną rzęsą powieka,~Oczy błyszczą się 4222 8| Szumiącą polatują na pagórek rzeszą,~Gdzie drabinki bartnika 4223 1| przyjmują gościnne podwoje,~Rzeźbą i farbą odziany przybytek,~ 4224 2| Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi;~Widzisz to ziele dokoła,~ 4225 9| Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?~Czy dzieli 4226 7| pędu go nagli:~Lekko mi! rzeźwo! lubo! wiem, co to być ptakiem.~ 4227 1| pragnienie muszkatem,~Co dając rzeźwość, myśli nie zaplącze.~ ~A 4228 9| przed koniem przepaść leży,~Rzucaj książkę, puszczam konia.~ ~ 4229 9| Ja bym pierwszy w ryczące rzucał się strumienie~I pod twą 4230 2| a noc zdejmują łańcuchy,~Rzucam ogniste głębinie;~ ~I w 4231 8| hańbą kłóci,~I jeśli was nie rzucę, dusza mię porzuci.~Teraz 4232 10| wiedzy naszej nie może nas rzucić.~A choć rzuci, gdy zechcem, 4233 11| obrazem;~W każdy punkt moje rzuciłem promienie,~A w środku siebie, 4234 7| ciebie jak złote motyle,~Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.~ ~ 4235 5| włosem,~Na łbie konfederatka rzucona ukosem,~Wąs augustowski, 4236 5| po zgonie.~Za pierwszym rzutem oka cóś takiego widać,~Czego 4237 1| nad światem, a tyran nad Rzymem,~Świat rzymski obumarłym 4238 1| użyciem sposobów~Greckie i Rzymian cienie ruszałes spod grobów.~ 4239 1| bawił się jak Greki,~A jak Rzymianin bił.~ ~Ot tam siedzą prawnicy,~ 4240 1| tyran nad Rzymem,~Świat rzymski obumarłym staje się olbrzymem.~ ~ 4241 1| ród.~ ~W ksiąg greckich, rzymskich steki~Wlazłeś, nie żebyś 4242 9| POEZJE OKRESU RZYMSKO-DREZDEŃSKIEGO~ 4243 2| see... Where?~- In my mind's eyes.~Shakespeare~Zdaje 4244 10| A błyscą jak namascone,~Sąć gólone czy strzyżone?"~" 4245 7| stoi cało~I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie:~ ~" 4246 10| rankiem po chrośniak do sadu,~ tu pod bramą wąż mu 4247 10| rękawki~Wlecze wprost do sadzawki~I topi jak kadź ogórków.~ 4248 9| wodze!~Koń się lęka, bokiem sadzi,~Pełno skał i drzew na drodze,~ 4249 8| kozaku, ty chamie, czemu w sadzie przy bramie~Nie ma nocą 4250 3| wieńce;~Nie przypadek je sadził, lecz umyślne ręce.~Chłopiec 4251 7| gwiazd kagańce,~Śród nich po safirowym żegluje przestworze~Jeden 4252 8| tu z prochem leszczyńskim sakiewkę;~Podsyp zapał, a żywo sczyść 4253 1| i dłonie.~ ~Już długo z sal uczonych wracało na sucho~ 4254 7| lasy~Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice,~I weselszy deptałem 4255 2| szrubie;~Zostać na polu samemu i w nocy,~"To lubię - rzekłem - 4256 5| Postanowiłem dziś je skończyć samobojem.~Żegnaj więc, miedzo, lat 4257 5| siedział młody,~We fraku z samodziału, krojem nowej mody,~Fryzował 4258 1| nie zna jego zguby:~To samoluby!~ ~Młodości! tobie nektar 4259 8| zapłatę:~ ~Wtenczas mnie samotnemu rozmyślań godziny~W ciszy 4260 10| tchórz, boi się zostać w samotności,~I dlatego najczęściej między 4261 1| Ale po innych władzach samowładna stopa~Buntujące się panki 4262 1| uchylił czoła,~Trzaskiem samowładnego napędzona bicza~Wali się 4263 9| swej stolicy,~Król wielki, samowładnik świata połowicy;~Zmarszczył 4264 1| wesoło spędzony,~Tysiączną sanią szlifuje ulice.~ 4265 10| że w końcu, zatrzymawszy sanki,~Kacap dał im odetchnąć 4266 5| on tak długo tam nad tobą sapał.~Jak gdyby coś miał powiadać 4267 10| pierwszego trębacza podaję sapera.~Niech trąbi, choć nie umie - 4268 10| Szczęściem tuż była; wskroś sarkań i śmiechu~Wpadł w nię i 4269 2| Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,~Jak upiór błądzisz 4270 1| błoga,~Już i Niemeńców, i sąsiednich Lechów~Tu szuka ciżba, tysiącami 4271 5| garniec miodu. Nieprawdaż, sąsiedzie?"~Arendarz kiwnął brodą. 4272 10| rył bez oddechu.~ gdy na sążeń czuł się pod podwórzem,~ 4273 9| ciężaru,~Przemknął dziesięć sążni jaru.~ ~Lecą bagnem przez 4274 5| Umyślił zgubić szlachtę: o scelus! o dirae!~Daje obiad; zwiedziona 4275 3| czy braci?~ ~Tu mnóstwo scen okropnych snuło się od razu,~ 4276 10| dzieło!~ ~*~Gdzie [szkoła] sceniczników, wodzów i śpiewaków?~Tam, 4277 10| słoty dzień ładny,~Bo ja, sceptyk szkaradny, wątpię, czyś 4278 10| Natenczas z dogmatyka staje się sceptykiem.~ ~*~Obierzem sobie wodza. - 4279 1| rozjazdu hasło,~Zagrzmiały schody i już gości nié ma.~ ~Którzy 4280 10| system wielki,~Lecz gdy schodząc po nici chwieje się z wietrzykiem,~ 4281 9| moja złość w grobie nie schowa,~Cierpisz, jak sługa panu 4282 7| Sofy, trony potęgi, miłości schronienia,~Przeskakuje sarańcza, obwija 4283 8| przed hańbą znajdzie się schronienie;~I nie będzie mu ciasno, 4284 11| Rozrzutnik młody, resztę skarbu schwycę,~W ziemię zakopię! nie czas 4285 9| ciebie poddani,~Niewolnicze schylając karki, zowią Pani!~Że cię 4286 7| z hukiem na brzeg dąży,~Schylam ku niemu czoło, wyciągam 4287 8| zemdlona, opuściła ramiona~I schyliła się w jego objęcia.~ ~Wojewoda 4288 10| nie zstąpi, potrzeba go ściągnąć.~ ~NADZIEJA~Trzymaj ten 4289 7| Tamczy Allach postawił ścianą morze lodu?~Czy aniołom 4290 3| w szachy, gdy pierwszymi ściegi~Śmiertelna złowi króla twego 4291 2| się, patrzę, tylko po ścienie~Biega cień własnej postaci.~ ~ 4292 2| zamęście!~Boża nade mną kara,~Ściga mnie nocna mara,~Zaledwie 4293 8| wyleci,~Jako matka wydarte ścigająca dzieci.~Jam nie sługa pragnienia, 4294 3| ma,~Ona była mu okiem: bo ścigał oczyma~Jej spojrzenia, i 4295 3| ręki dotknieniem~Krew w nim ścina się lodem albo wre płomieniem.~ 4296 2| Usta sine przycięli,~W ręku ściskają miecze.~Pani ich widzi w 4297 8| kolan mężczyzny.~ ~Ten, ściskając kolana, mówił do niej: " 4298 1| okrasi.~I wszyscy się mile ścisną:~To wszyscy bracia! To nasi!~ ~ 4299 9| zniknął,~Jeździec Pannę wpoły ścisnął,~Z oczu i z ust ogniem błysnął,~ 4300 7| bałwany to w czarne szeregi~Ścisnąwszy się buchają, to jak srebrne 4301 8| znowu w studnie wpadły,~Ścisnęły się na koniec i zręby obsiadły,~ 4302 2| tajemnie rękę młodzieńca~Ściśnie kochanka wstydliwa.~ ~Zapomniał 4303 8| westchnienia, nawet ręki ściśnienia~Wojewoda już z góry zapłacił.~ ~ 4304 9| Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota~Długą czarną kolumną, 4305 5| mieszkaniem spalił.~Jak ów Ajaks scopulo infixus acuto,~Expirans 4306 8| zazdrości,~Na koniec jak trup sczemiał i w górach się schował.~ ~ 4307 8| sakiewkę;~Podsyp zapał, a żywo sczyść paznokciem krzesiwo,~Potem 4308 10| ŚLĄZAKA (ANGELUS SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[I]~ ~RZECZ ZANIEDBANA~ 4309 1| szranki,~Między teutońskie sędzie i bystrzejsze Franki;~A 4310 9| głos złego sumnienia!~Sędzio straszliwy! Tyś ognie rozdmuchał~ 4311 2| ROMANTYCZNOŚĆ~Methinks, I see... Where?~- In my mind's 4312 10| do trzeciej;~I tak ciągną sejmiki do zimy końca,~Nie mogąc 4313 10| tudzież stan ośli~Pierwsi sejmikować pośli.~Pilnując się onych 4314 5| Siciński był dictator na każdym sejmiku!~Starszych i zasłużeńszych 4315 1| skandynawskich dzieci.~Oto senijor pełnym odziany kirasem,~ 4316 6| słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki~Odebrały mi śmiałość; 4317 1| ordzewiałe bronie.~Tak swobodnie sennego zabrali w łańcuchy,~Wilcze 4318 7| przestworze~Jeden obłok, jak senny łabędź na jeziorze:~Pierś 4319 10| przyjacielu;~Lecz każda bajka ma sens moralny na celu.~ ~ZGODA~ 4320 8| majdan naciągał,~I gdym sępa oczyma poza sobą tropił,~ 4321 3| widmem dla pamięci, nie sępem dla duszy.~ ~Tu zaszła zmiana 4322 1| niebios Miłość przywołali~Serdeczną, i za dawnych nie cenioną 4323 8| Wtenczas mnie ukąszenia serdecznej gadziny~Bezczynnemu srożej 4324 8| siebie pomsty wzywam,~I serdecznie żałuję, i gorzkie łzy leję,~ 4325 9| słusza.~Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:~Dusze gdzie? 4326 2| porwały złe duchy.~Odtąd już setny rok minie,~W dzień męczą, 4327 1| Pijemy węgrzyn, mocny setnym latem,~Wrą po kryształach 4328 8| Sto razy je odpędzisz, i setnymi chmury~Znowu uderzą z boku 4329 10| On jeden nieśmieszny.~ ~SFERA OWOCÓW~Musi drzewo, ażeby 4330 10| nie może, tylko w wyższej sferze.~ ~OGNIK~Mądrość świecka 4331 2| Where?~- In my mind's eyes.~Shakespeare~Zdaje mi się, że widzę... 4332 5| Marszałek, z którym on do stołu siada~I u którego książek niezmierna 4333 1| przywitam wybrany,~Wszyscy siadają za biesiadnym stołem,~W 4334 2| cały wóz stoi na łące,~Siadam, powoli strach mija;~Proszę 4335 10| Pan na skwar narzekał,~Siadł pod drzewem i zasnął.~Tegoć 4336 9| czeka;~Albo wstawaj, na koń siądź~I na wieki moją bądź.~ ~ 4337 10| Bóg leżał w stajence na sianie:~Nie dziwisz się, że przyjął 4338 3| i powiewna fala~Kłosów i sianożęci, i gdzieniegdzie z dala~ 4339 5| lada komar bzyknie przez siatki pajęcze,~Wnet drży me serce 4340 7| olbrzymy granitu,~Jak szatany siedzące w dywanie Eblisa~ ~Pod namiotem 4341 8| hałasem~Jak obóz karawany siedząceJ popasem.~Znowu śmignęły 4342 5| począłem~Miny i mowy ludzi siedzących za stołem.~Trzech było. 4343 11| zabawy,~Uciekam ja. Tam siedzę pod jodłami,~Tam leżę wśród 4344 8| altanę obrasta.~Na darniowym siedzeniu coś bieleje się w cieniu:~ 4345 8| bieleje się w cieniu:~To siedziała w bieliźnie niewiasta.~ ~ 4346 5| kilkanaście chatek żydowskiej siedziby.~Gdzie były ludne rynki, 4347 3| balu w chwilach odpoczynku~Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,~ 4348 2| nasze słowo.~My tu próżno siedzimy,~Brata nie zobaczymy.~Ty 4349 7| poziomu uciekłszy w obłoki,~ ~Siedzisz sobie pod bramą niebios, 4350 1| nieba pójdzie po laury.~Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;~ 4351 9| Zbiegli się widze, po złoto sięgamy,~Kto z nas da więcej, dajemy, 4352 11| rozsypać, jak się zboże sieje,~Ludziom piastować, jako 4353 7| niebios leci,~Obłoki czołem sieka, wiatr chwyta pod skrzydła.~ ~ 4354 2| w krąg wielki,~To znowu siekąc wodne zatopy,~Srebrnymi 4355 10| naprzód darń przy drodze siekał,~Potem postrzygać zaczął 4356 11| rzęsiste~Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,~Na moją młodość 4357 10| wścibić paznokcia.~Postaw sięż teraz w tego lisa położeniu!~ 4358 10| ISKRY~Jaka tam będzie siła wiecznego płomienia,~Wnoś 4359 9| Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,~Wierny, czynny 4360 10| ANIOLA ŚLĄZAKA (ANGELUS SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[I]~ ~RZECZ 4361 10| obedrzesz z korzeni,~Choć silne, wkrótce uschnie od słońca 4362 1| wszystkich cele;~Jednością silni, rozumni szałem,~Razem, 4363 2| głęboko;~Czucie i wiara silniej mówi do mnie~Niż mędrca 4364 9| Chiwy.~Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,~Gdy 4365 10| pozbawia,~Tylko na karę własnym siłom go zostawia.~ ~CZAS DZIAŁANIA~ 4366 2| to ów słówko rzecze;~Usta sine przycięli,~W ręku ściskają 4367 2| obok dziewica?~Brzegami sinej Świtezi wody~Idą przy świetle 4368 9| na łęku. -~- Moja luba, siodła imaj~Prawą ręką - co masz 4369 3| stoi u przedsienia~Rumak z siodłem do drogi - w gotyckiej kaplicy~ 4370 9| W ręku krzyż, w głowach siodło i burka,~A u boku kordelas, 4371 8| się ległem,~Dzień jeszcze siódmy do słońca zachodu~Krzyczałem 4372 1| źwierciadła.~ ~Lecz kogo sioło dzisiejsze uwięzi.~Zmuszony 4373 9| miesiąca.~Za ręce wreszcie jak siostrę ująłem;~Spojrzała ku mnie 4374 9| mnie okiem niewesolem.~"O siostro moja, patrząc w to twe oko,~ 4375 8| smyczy;~Hrabia Gwalandi, Sismondi, Lafranki~Szczują na czele, 4376 5| dzwonniki,~Jeżeli przed siwymi biorą głos młodziki.~Ja 4377 9| dwa skrzydła rozwinął~I skacząc leciał; niebo się odkryło,~ 4378 8| Tak że zmije od skwaru skakały po ziemi,~W dziurawym płaszczu 4379 1| uniesień duch,~Dobro powszechne skalą,~Jedność większa od dwóch.~ ~ 4380 9| bym cię za rękę po tych skałach wodził,~Ja bym trudy podróżne 4381 11| błyskawice - pomijam.~ ~Skałom trzeba stać i grozić,~Obłokom 4382 1| Wy, ogniste spod lodów skandynawskich dzieci.~Oto senijor pełnym 4383 2| usta jak korale,~Włos biały skąpany w wodzie.~ ~Do brzegu dąży; 4384 1| śliska,~A bóstwo Prawdy, skąpiąc nagiego promienia,~Pełni 4385 5| twego zdrowia życia bym nie skąpił,~Po twą spokojność do piekieł 4386 2| miłości wyrazy~Dzieliła skąpo w rachubie;~Choć jej kto 4387 10| drwił. Ta lekkość jak była skarana,~Opowiem dla was, bydłąt 4388 10| oczy zamrużył,~Znajdziesz skarb, któryś rano czuwając wysłużył.~ ~*~ 4389 1| odbudować miasta;~Drudzy skarbce do nowej znosili budowy,~ 4390 10| odyńca; pan ten tylko pragnie~Skarbić żołędzie i spoczywać w bagnie,~ 4391 11| Rozrzutnik młody, resztę skarbu schwycę,~W ziemię zakopię! 4392 1| rok z flotą chodzi, nowe skarby kopie~I żelazami całej pogroził 4393 8| wnętrzności uciszy;~Znowu skarży się, znowu skarżących się 4394 10| panu.~ ~WŁASNOŚĆ OSOBISTA~Skarżysz się, że ktoś z twojej własności 4395 8| nikt wieścią uszu twych nie skaził,~Słuchaj i osądż, - czy 4396 8| z piasku wygrzebana!~Na skieletach wielblądów siedzą jezdców 4397 2| nieszczęście zapiał kur.~ ~Skinęła tylko, widać radośc z oczek,~ 4398 7| Jak pająk czatujący na skinienie sidła.~ ~Wiatr! - wiatr! - 4399 8| Olgierd ruskie posady, Skirgiełł Lachy sąsiady,~A ksiądz 4400 8| brylantach ornaty.~ ~Za Skirgiełłem niech trzeci poza Niemen 4401 3| Sybille - ciemność do ich ręki~Składa tyrańskie berło rozkoszy 4402 1| gardź tym, jaki wdzięczni składają młodzieńce.~I daruj, jeśli 4403 5| Kiedym dla ciebie piosenkę składał,~Wieszczy duch mymi ustami 4404 8| słaniać,~Coraz niżej głowę skłaniać;~Potem oparł się na głazy.~ 4405 2| Z zrębu wysuwa się zrąb,~Sklep trzeszczy, głąb zapada,~ 4406 8| białym skrzydłem po błękitnym sklepie;~On w niebie za takiego 4407 1| w krajach zamętu i nocy,~Skłóconych żywiołów waśnią,~Jednym " 4408 2| zadaje.~ ~Stoją, a potem skoczą z całej mocy,~Dyszel przy 4409 2| Ustami usta różane goni~I skoczne okręgi toczy.~ ~Wtem wietrzyk 4410 9| Patrz, jak zadrżał, bokiem skoczy.~Moja luba, rzuć te cacka!~ ~ 4411 2| staje w biegu,~I chciałby skoczyć, i nie chce;~Wtem modra 4412 1| łonie,~A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.~ ~Pryskają nieczułe 4413 10| witał się z gąską;~Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,~ 4414 8| ratujesz, ojcze?"~Wołał i skonał! - Jak mnie tu widzicie,~ 4415 11| Wylanym łzom, spełnionym snom,~SkończoneJ piosnce twej!~ ~Słowiczku 4416 7| kształt chorągwi gdy wojnę skończono,~Drzemią na masztach nagich; 4417 5| niepokojem,~Postanowiłem dziś je skończyć samobojem.~Żegnaj więc, 4418 11| nie znasz; my kiedyż się skończym?~Dzielisz się, łączysz; 4419 10| śmiercią w walce,~Czując skonu paraliże,~Wytknęła tylko 4420 10| trawę siecze".~"A dyć to w skórę zarznięcie,~Jak jak doktor... 4421 10| rachunków:~Sam się nie tai, że skory do wziątku.~Pominiemy odyńca; 4422 10| plackiem:~Przeziębły, wpół skostniały, przysypany szronem,~Już 4423 2| piosnek~Ledwie zadzwonił skowronek,~Najrańszy kwiatek pierwiosnek~ 4424 10| obliczył,~Ucznia, żeby ich nie skradł lub nie odziedziczył.~ ~ 4425 8| porzuci.~Teraz pragnienie skręca wnętrzności w mym łonie,~ 4426 9| zgniłym wyziewem,~Postać mieć skromną jako wąż wystygły.~ ~Nasz 4427 5| Pożegnalnymi łzami dozwólcie się skropić!~Oznajmuję wszem wobec, 4428 2| jak róży bladej zawoje,~Skropione jutrzenki łezką;~Jako mgła 4429 5| mieszkali,~Chociaż ludzie skruszą lub piorun rozwali,~Dzikością 4430 1| zabłysnęła gwiazda;~A choć teraz skruszone olbrzymy zachodnie,~Jeszcze 4431 9| twojej głowy,~Boś ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!~ ~Car dziwi 4432 2| rośnij wysoko."~ ~Potem cała skrwawiona,~Męża zbójczyni żona,~Bieży 4433 2| skrzyp, i już nad łożem~Skrwawionym sięga nożem,~I iskry z gęby 4434 2| łzami zalał oko,~Oblicze skrył w zasłonie,~Drżące załamał 4435 7| wieczności, do mrocznego łona.~ ~Skryła je niepamięci i czasu zasłona;~ 4436 10| ogolona.~ ~"O zbóje! zeby skryli,~Używają takich figli,~Że 4437 10| Tak żywa, że dziś mógłbym skryślić ich rysopis.~Nie dziw tedy, 4438 1| umęczon w Piątek,~Nim się na skrzydłach kołysał.~ ~Nim się kołysał, 4439 6| Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy,~Dobranoc, niech 4440 11| Wydałem wiele z serca, jak ze skrzyni~Młody rozrzutnik! lecz dłużnicy 4441 9| Zawył z cicha i oniemiał.~ ~Skrzypnęły dolne podwoje,~Stąpa ktoś 4442 2| upadek, na głos boleści~Skupia się ludzi gromada.~ ~"Mówcie 4443 5| zapachu,~Który mógł być skutkiem strachu.~Wnosi, że to nieboszczyk 4444 10| tak do południa.~Pan na skwar narzekał,~Siadł pod drzewem 4445 8| Dalej! - jeśli przed skwarem na ziemi cienie,~Dla 4446 1| Przeszły dżdże wiosny, zbiegło skwarne lato~I przykre miastu jesienne 4447 8| letniemi,~Tak że zmije od skwaru skakały po ziemi,~W dziurawym 4448 8| Na stepach bez namiotu, w skwary bez pokrycia,~Jam wesół 4449 1| Kto metal kwasi, pali,~Skwasi metal i czas;~My ze złotych 4450 1| Greków.~Oni, kiedy praw słaba chwieje się budowa,~Krzepili 4451 10| sobie je wyczyta.~ ~[II]~ ~SŁABEMU BÓG POMOCĄ~Chromy, ślepy 4452 9| dym tłumi, trud ramiona słabi;~A wciąż grzmi rozkaz wodzów, 4453 1| otyłości próżniackiej coraz słabnie ciało.~Rzym pastwi się nad 4454 1| stroma i śliska,~Gwałt i słabość bronią wchodu:~Gwałt niech 4455 10| Jaskiniewska~Zbójskiego, gdzie dla słabości~zdrowia ma Jego Królewska~ 4456 1| się gwałtem odciska,~A ze słabością łamać uczmy się za młodu!~ ~ 4457 8| Pasując się wyznaje, że słabszy ode mnie.~Gdybym został 4458 10| Lecz czując się bardzo słaby~Prosi chłopa albo baby.~ 4459 10| Dzielnych pływaczów wznosi, a słabych zanurza.~ ~EGOIZM~Nie ten 4460 9| błękitny za nim świeci,~A tym śladem jeździec leci.~ ~- Mój kochanku, 4461 10| o tem,~Że pełno zewsząd śladow ku Monarsze zmierza,~Ale 4462 9| Krzywo jedzie, kto ucieka.~Śladów nie masz do mych włości,~ 4463 8| strudzony zaczął po niebie się słaniać,~Coraz niżej głowę skłaniać;~ 4464 2| się niewcześnie,~Idź, kędy sława cię woła,~Bóg nas obroni: 4465 8| wieży podziemna pieczara,~Sławna mym zgonem; dziś może w 4466 2| pięknego miasta.~ ~Świteź, i w sławne orężem ramiona,~I w kraśne 4467 9| kulbaczyć,~Konia w każdej sławnego potrzebie;~Chce go jeszcze 4468 10| głowie;~Że pułkownik wilk sławny, toć tylko z rabunków~I 4469 10| Dwóch mędrców równie sławnych nauczało w szkole.~Któryż 4470 10| DZIEŁ JAKUBA BEMA,~ANIOLA ŚLĄZAKA (ANGELUS SILESIUS) ~I SĘ-MARTENA~ ~[ 4471 9| płynąc, znowu mię ozłaca,~Śle blask, blask biorę i blask 4472 7| odegnać.~ ~Jeden podróżny śledział w milczeniu na stronie~I 4473 11| niebiosach; my tam gwiazdy śledzim.~Wielkiś w morzach; my po 4474 9| Konieczność - rzekli - wedle ślepej woli~Panuje światu, jako 4475 1| z szczęściem poufali ślepem,~Pod twój znak idą, królu 4476 1| dzieciństwa jesteśmy długo na nię ślepi.~Skoro zaczniem przezierać, 4477 8| Sęp usłyszał ich groźbę i ślepo uwierzył,~Że Beduina weźmie 4478 9| Zamknięci w sobie, jak w konchy ślimacze,~Chcieliście, mali, obejrzeć 4479 1| dwunasta nadbieży,~Wraz do śliskiego wstępuję powozu,~Sobol lub 4480 9| chłodzie. w głodzie i na słocie,~Ale w Polszcze między swemi!~ ~ 4481 1| nektar żywota~Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:~Serca 4482 2| ubodły.~Nikt nie uprosił słodkiego wyrazu~Przez łzy, cierpienia 4483 9| I usiada na pościeli.~ ~Słodko, prędko czas ucieka.~Wtem 4484 1| trudne twojej nauki ogromy,~Słodkości jej owoców sam lepiej świadomy, -~ 4485 6| przy twoim boku.~ ~Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne 4486 8| rumianych~Mnie wzbronione słodycze wysysał.~ ~Ja na wiernym 4487 1| ma gust,~Kto pierwiastek słodyczy~Z lubych wyciągnął ust.~ ~ 4488 9| trudy podróżne piosenkami słodził,~Ja bym pierwszy w ryczące 4489 11| czaszki, jak alchymik w słoje.~Widziałem. jakie człek 4490 1| Pędzą po suknach wytoczone słonie.~ ~A gdy noc ciemne rozepnie 4491 1| krzesany stopy.~ ~Więzieni słotą w domowej katuszy,~Dziś 4492 2| tutaj niesie,~Wieczorną słotną dobą,~Co robisz sama w lesie?"~ ~"- 4493 10| powrocie?~ ~SŁOWO I CZYN~W słowach tylko chęć widzim, w działaniu 4494 10| chwila cnotę myślami kaleczy,~Słowami podkopuje i czynem niweczy;~ 4495 2| co ojciec rzekł stary:~Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,~ 4496 8| nie usłyszy pienia,~Jako słowik, król śpiewu, nie słyszy 4497 7| wdzięczniej twe szumiące lasy~Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice,~ 4498 5| takiego widać,~Czego żadnymi słowy nie podobna wydać.~Dzikość, 4499 6| bez nadziei muszę.~Niech ślub ziemski innego darzy ręką 4500 2| Pani, śród dziewic grona~Do ślubu prowadzona,~Wystąpi śród 4501 10| szuka tylko w Niebie.~ ~JAK SŁUCHAĆ~Kto pragnie wieczne słowo 4502 6| głuchy.~Taki wieszcz jaki słuchacz.~ 4503 9| konia! Do dworu!..."~Wtem słuchają... Łom trzeszczy, gwar ludzi,~ 4504 9| dom patrzał i milczał, i słuchał.~Z okien wszystkich żar 4505 8| nocy bez gwiazd i księżyca:~Słucham, i łzami nabiegła źrenica.~ 4506 7| nogi ziemie, ludzi, gromy,~Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.~ 4507 6| się, unosząc zadziwione słuchy;~Zrywam struny i w Letę 4508 1| pismach wsparty,~Panów i sług powinność objaśniły karty.~ 4509 1| przenosim obrazy.~Człowieku, sługo wieczny! bo nie tylko zmysły,~ 4510 8| mych ramion w niebo uciec słupem:~Nie wydarł się; w pół ciała 4511 9| raz pierwszy, cesarza nie słusza.~Tam zagrzebane tylu set 4512 5| flammas: straszna, lecz słuszna pokuto!"~"Amen!" - rzekł


rozbo-slusz | sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License