Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

     Part
4513 8| krzepcy i zdrowi, jedzcie służyć krajowi,~Niech litewskie 4514 3| była szkodliwą dla niego~I służyła mu na kształt chleba powszedniego.~ 4515 9| wysłucha;~Najdalej władasz i służysz w pobliżu.~Król na niebiosach, 4516 1| znarowione ucho;~Zacznij słynąc cudami dla uczniów natłoku,~ 4517 10| zdania swoje szerzyć.~By je słysząc z ust cudzych, mógł im sam 4518 2| i zgrzytania zębów~Takie słyszałam wyroki:~ ~"Wiedziałaś, że 4519 7| ucho natężam ciekawie,~Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, 4520 9| oczach - a gdym łzy ocierał,~Słyszałem, że coś do mnie mówił mój 4521 8| Wycie mu ulżyło,~I dla nich słyszeć równie wyjącego miło.~Zda 4522 9| wstrzymać, pogoń bieży,~Słyszysz pogoń, tętnią błonia;~Już 4523 10| takiej nie piłem, jak żyję!~Smak lodu, a czysta cudnie.~Chce 4524 1| stołem,~W kolej szlą pełne smaków porcelany~I sztucznym morzą 4525 2| wywarzone kuźni.~Dziewczyna duby smalone bredzi,~A gmin rozumowi 4526 9| koń z jeźdzcem i Panną.~Na smentarzu cisza była,~Stoją krzyże, 4527 9| mil drogi.~ ~- Co to za smętarz? mój miły? -~- To mur, co 4528 9| ołtarza,~Powiozą mię do smętarza,~A pościelą chyba w trumnie.~ 4529 9| Krzyczał żołnierz i śmiał się, i szlochał...~Ach! 4530 5| piekieł bym zstąpił;~Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,~ 4531 2| statku nie spuści,~Każdego śmiałka jezioro zagarnie~Do nieprzebrnionych 4532 8| lotu, nikczemnej postaci,~Śmie deptać lądy, którem w dziedzictwie 4533 9| ogniem błysnął,~Rumak ludzkim śmiechem ryknął.~Przeskoczyli cwałem 4534 9| badacze,~Gdy wami burza jak śmieciem pomiata,~Zamknięci w sobie, 4535 9| Lub o naszych miłostkach śmiejąca się prawisz,~Powiedz, czyś 4536 6| DZIEŃDOBRY~ ~Dzieńdobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!~ 4537 3| szachy, gdy pierwszymi ściegi~Śmiertelna złowi króla twego matnia,~ 4538 2| żyją i nie cierpią skazy,~Śmiertelne nie tkną ich dłonie.~ ~Doświadczył 4539 3| Te przypomnienia kirem śmiertelnej zasłony~Oddzieliły na wieki 4540 3| Kształty, niedotykalne zmysłom śmiertelnika~I niewidzialne, ona dostrzega, 4541 8| Aleksandra Puszkina~ ~Kiedy dla śmiertelników ucichną dnia gwary~I noc, 4542 2| rzuciwszy stopy,~Jak tęcza śmiga w krąg wielki,~To znowu 4543 8| siedząceJ popasem.~Znowu śmignęły w górę, znowu w studnie 4544 10| więcej ujrzycie.~ ~WALKA ZE SMOKIEM~Ilekroć złą myśl w duszy 4545 1| Rewolucyjny Gallów wylągłeś się smoku!~Darmo go przemoc złamie 4546 10| leczyć.~Wolicie wzajem siebie smucić i kaleczyć.~ ~SKĄD ZŁO?~ 4547 10| duchem.~ ~POWOŁANIE CHYBIONE~Smutni! chorzy! wy, zamiast cieszyć 4548 8| i gorzkie łzy leję,~Lecz smutnych rysów nie zmywam.~ 4549 3| książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem~Stargane ujrzysz 4550 8| chudą psiarnię zemkniono ze smyczy;~Hrabia Gwalandi, Sismondi, 4551 10| tylko atomem, lecz oślepi snadnie~Najbystrzejszego mędrca, 4552 8| stawy sterczące tak policzyć snadno,~Jak kostki, co zrąk gracza 4553 1| bawim się wesołą.~ ~Ten, w śniący kryształ włożywszy oblicze,~ 4554 10| Jegomość wstanie,~Da ci się śniadanie!"~Odpowiedzi nie czekał~ 4555 9| procesyją pod niebem, po śniegu.~Nie wiem, skąd wiemy, że 4556 2| igra jeziorze.~ ~I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni,~W pięknych 4557 1| podniosę lica,~Czyli się śnieżnej przypatruję kiści;~ ~Jedna 4558 11| Wylanym łzom, spełnionym snom,~SkończoneJ piosnce twej!~ ~ 4559 3| nad nimi dym bury~Ulotne snuł kolumny. Sam wierzchołek 4560 3| Tu mnóstwo scen okropnych snuło się od razu,~I ów chłopiec 4561 1| śliskiego wstępuję powozu,~Sobol lub rosmak moje barki jeży~ 4562 8| pod mur Nowogrodu;~Tam sobole ogony i srebrzyste zasłony,~ 4563 10| rogate znaczenie,~A owi socyjalne tłuste położenie.~Otóż dowódcy 4564 7| baszów ganki i przedsienia,~Sofy, trony potęgi, miłości schronienia,~ 4565 10| powietrze wchodzić;~Chociaż soki pożywne z łona ziemi bierze,~ 4566 7| by nie dościgły źrenice sokoła;~Słyszę, kędy się motyl 4567 11| Słowiczku mój! twe pióra zzuj,~Sokole skrzydła weź,~I w ostrzu 4568 8| SONET~ ~Poezyjo! gdzie cudny pędzel 4569 9| nią jakby wojsko czarne:~Sosny i lipy, piołuny i cząbry,~ 4570 9| Wtem koń zarżał, jękła sowa,~Zegar wybił. - "Bywaj zdrowa!~ 4571 2| cerkiew, w niej puszczyk i sowy,~Obok dzwonnicy zrąb zgniły,~ 4572 2| zbrój chrzęsty.~ ~Nagle dym spada, hałas się uśmierza,~Na 4573 10| gdy zaczęli czarci z nieba spadać,~Kłócą się dotąd, kto z 4574 9| tych podniebnych górach.~Spadający w otchłanie i niknący w 4575 1| wystrzał bulli z tronów spadały korony,~Rzym powtórnymi 4576 9| ciemnisz chmurami mokremi~I spadasz z gradem - tyś zawsze na 4577 1| ziemie i ludy za swe mając spadki,~Rozdzielaja na przedaż, 4578 1| zbywa,~Co by, różnego wątek spajając ogniwa,~Potrafili wybadać 4579 9| Drugi mówi: twe dzieci spalone,~ ~"Lecz pojmali dowódzcę 4580 2| mię otoczy,~Dzień zda się spędzać noc ciemna,~Spuszczam ku 4581 1| Młodzież, dzień kończąc wesoło spędzony,~Tysiączną sanią szlifuje 4582 11| pożegnanie piej~Wylanym łzom, spełnionym snom,~SkończoneJ piosnce 4583 10| zginęła suka,~Straż domostwa i spichlerza.~Gdy jej z żalem i kłopotem~ 4584 1| słońce zajmie nieba średnie,~Śpię atłasowym pod cieniem firanek.~ ~ 4585 1| cnota.~ ~Braterstwa ogniwem spięci,~Zdejmijmy z serca zasłonę,~ 4586 7| rozbitym źwierciedle, tak w mym spiekłym oku~Snują się mary lasów 4587 7| wsparty na Judahu skale,~Jak spienione bałwany to w czarne szeregi~ 4588 7| tym wirem obrazów.~ ~A gdy spieniony rumak nie słucha rozkazów,~ 4589 2| w tobie obrona stolicy,~Spiesz, zwołaj twe towarzysze".~ ~ 4590 10| wodza. - Nie tak, bracia, spieszcie.~Wprzódy sobie pułkową muzykę 4591 9| Panna grzeszy - jeździec śpieszy,~Klęto ducha - klątwy słucha;~ 4592 1| Polski pijemy miód;~Lepszy śpiew narodowy~I lepszy bratni 4593 10| sceniczników, wodzów i śpiewaków?~Tam, gdzie szkoła dla mrówek, 4594 1| rozprawiał, kochał, nauczał i śpiewał.~ ~Lecz już medańska szabla 4595 3| sobie: właśnie o tej porze~Śpiewałam jemu samę piosenkę.~ ~ 4596 8| twoje melodyjne dźwięki?~Śpiewam - ona mojego nie usłyszy 4597 8| miłym głosem nie będzie śpiewana.]~ ~Jak wojsko wielorybów 4598 9| straży~I wiarusów naszych śpiewki.~ ~Ocykam się i w ocknieniu~ 4599 10| człowiecze,~Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął i siecze 4600 8| Daremnie grzmi skrzydłami, męty spijać musi.~Nie zgonił mej wielblądki 4601 10| może nikomu.~ ~VENI CREATOR SPIRITUS~Niech się twa dusza jako 4602 9| za Bałkanem twoje straszą spiże,~Gdy poselstwo paryskie 4603 9| czary.~ ~Włosy jego w węża splącz,~Dwie obrączki razem złącz,~ 4604 2| weźmie kwiecie~I wianek tobie splecie,~I niechaj doda znaki,~Żeby 4605 9| zbladnął obuchem~Ani się spłonił na widok powroza;~ ~Bo on 4606 9| DO***~NA ALPACH W SPLÜGEN 1829~ ~Nigdy, więc nigdy 4607 10| cudnie.~Chce ini się całemu spłukać,~Ale mi szkoda zbrukać,~ 4608 9| kochanku?~Zimna rosa mię spłukała,~Zimno wieje wiatr poranku,~ 4609 9| słońce - lato - śnieg nie spłynął~ ~* *~Lecz jak ptak biały 4610 7| Srebrny król nocy dąży spocząć przy kochance.~ ~Błyszczą 4611 9| twoje ogrzałbym rączęta.~Spoczynek by nas czekał pod góralską 4612 10| pragnie~Skarbić żołędzie i spoczywać w bagnie,~Przywyklejszy 4613 2| wyroki:~ ~"Wiedziałaś, że się spodobało Panu~Z męża ród tworzyć 4614 8| Odetchnąłem! ku gwiazdom spoglądałem dumnie;~I wszystkie gwiazdy 4615 1| przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.~ ~Pryskają nieczułe lody~ 4616 10| spojrzenie:~Rozsądni naprzód spojrzą na nogę prawą,~Głupi 4617 9| wreszcie jak siostrę ująłem;~Spojrzała ku mnie okiem niewesolem.~" 4618 9| Wstąpiłem na działo~I spójrzałem na pole; dwieście armat 4619 8| sobie~Przypominam, gdy spojrzę w stronę.~ ~Taką dawszy 4620 8| szpony w oczy mi urągał,~I spójrzeliśmy sobie trzykroć oko w oko.~ 4621 3| okiem: bo ścigał oczyma~Jej spojrzenia, i wszystkie oglądał przedmioty~ 4622 10| ludzi, zważam pierwsze ich spojrzenie:~Rozsądni naprzód spojrzą 4623 7| niewiernemu oku.~ ~Teraz grób wasz spójrzenie cudzoziemca plami,~Pozwalam 4624 6| nie boją,~Jeśli cię mym spojrzeniem, jeśli głosem wzruszę;~Nie 4625 9| naród zlęknie się potopu,~Spojrzy na tęczę i wspomni przymierze.~ ~ 4626 2| TO LUBIĘ~BALLADA~ ~Spójrzyj, Marylo, gdzie się kończą 4627 10| nieba patrzysz w górę, a nie spojrzysz w siebie;~Nie znajdzie Boga, 4628 2| zginął."~- "To kłamstwo, bądź spokojna!~Już skończyła się wojna;~ 4629 7| namiętnej burzy;~A gdy serce spokojne, zatapia w nim szpony.~ 4630 8| otoczony.~Nazajutrz, gdym spokojnie w Gumaiza leżał,~Mówiono 4631 9| mnie wysłuchał.~ ~3~Gdy mię spokojnym zowią dzieci świata,~Burzliwą 4632 3| życie przewlekał;~Zbrzydził społeczność ludzką, w pustynie uciekał,~ 4633 1| przewadze.~ ~U ludów, gdzie społeczny gmach na pismach wsparty,~ 4634 10| się przed uczniem, przed spółmędrkiem chlubi,~Lecz zarówno spółmędrka 4635 8| wyjącego miło.~Zda się. że spólność głodu wnętrzności uciszy;~ 4636 1| Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy~Opaszmy ziemskie 4637 1| sławy innych zaćmi,~I sercem spółrodaka żyje między braćmi.~LELEWELU, 4638 1| żywiole,~Druga ciężarem sporsza już osiadła;~ wiatr poleciał 4639 10| masz się do dzieła ważnego sposobić,~Pomyśl wprzódy, czyli chcesz 4640 1| twoim czarodziejskim użyciem sposobów~Greckie i Rzymian cienie 4641 11| obwini,~Że się rozrzutnik spostrzegł? że się boi~Zwierzać w niepewne 4642 10| jak pielgrzym ubogi,~Gdy spotka na pustyni towarzysza drogi;~ 4643 11| Kochanek, druhów! ileż was spotkałem!~Ileż to oczu jak gwiazd 4644 3| dziewica.~Z obojętnym uśmiechem spotyka młodziana,~Choć dostrzegła, 4645 8| przypatrzywszy się rozmaitym karom, spotykają Ugolina; ten zapytany od 4646 10| Natychmiast przed oczyma spowiednika skona.~Jak drzewo, gdy mu 4647 9| siedzi,~Czas, o córko, do spowiedzi.~ ~Przyszła kuma, widma 4648 5| kamienie;~Napis, którym spowite usnęło znaczenie;~Odgłos 4649 5| sługa kościoła~Zezem nań spozierając: "Niedobrze - zawoła -~Jeśli 4650 8| wódz stada;~Ja dojeżdżam, spragniona zostaje gromada.~Jużem odjechał. - 4651 8| Lecą do mnie jak ptaki spragnione do zdroJu;~Sto razy je odpędzisz, 4652 5| dziękuje szlachcie, na obiady sprasza~I gdy się na Mazowsze wybiera 4653 10| Od plebana do pana,~Sprawa zapieczętowana:~Co rzekł 4654 3| Wzgardzony, nie jest pewnie sprawcą jej katuszy,~Jest widmem 4655 1| zakołata~I niebieskiego sprawi zaburzenie świata.~ ~Z mniejszości 4656 2| bogaty.~ ~Za życia pragnął sprawić mi wesele,~A żem dostatnia 4657 8| zatracenia;~Jam dzieło wielkiej, sprawiedliwej ręki.~Wzniosła mię z gruntu 4658 1| natłoku,~Coś je tylekroć sprawił w onegdajszym roku,~Gdy 4659 9| pół-świata,~Wierny, czynny i sprawny - jak knut w ręku kata.~ ~ 4660 8| wielkością umysłu nie zdoła mi sprostać,~A kto czuje swą wyższość, 4661 2| pomyka,~Rączym wybiegom nie sprostał,~Znikła jak lekki powiew 4662 10| podobna!~Znów kacap jeden sprzągł je do swojej kibitki.~Zaledwie 4663 1| A jak ziemia, ciężarna sprzecznymi nasiony,~Z potwornym niegdyś 4664 10| bitki.~Musiałem w końcu sprzedać każdego z osobna.~Ale cóż 4665 3| widma zbliża, rozłączone sprzęga,~I urok życia chłodną rozdarłszy 4666 8| przeleci;~Nędzne znajdzie tam sprzęty domowe,~Ale za to wybierze 4667 9| zakwitnie świat cały,~Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,~Syn 4668 2| bezkarnie~Dotąd nikt statku nie spuści,~Każdego śmiałka jezioro 4669 8| niechaj zamrze w tobie;~Spuścić się mamy do wieczności gmachów~ 4670 10| ciekawością w studnię.~Lis wnet spuścił pysk na dno, udając, że 4671 2| się spędzać noc ciemna,~Spuszczam ku ziemi przerażone oczy,~ 4672 2| się, pławki na dół z sobą spycha,~Tak przepaść wody głęboka.~ 4673 7| się licem rubinowym zorze,~Srebrny król nocy dąży spocząć przy 4674 2| znowu siekąc wodne zatopy,~Srebrnymi pryska kropelki.~ ~Podbiega 4675 1| chociaż słońce zajmie nieba średnie,~Śpię atłasowym pod cieniem 4676 2| suchych odbiegł wybrzeży,~Na średnim igra jeziorze.~ ~I już dłoń 4677 9| końca przewierci,~Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.~ ~ 4678 10| podróży celu,~Ni kierunków, ni środków, bo często się dzieje,~Że 4679 8| której mózg pożerał,~I mówi: "Srogą chcesz odnawiać mękę;~Serce 4680 2| pochew miecza;~Wszczyna się srogi bój,~Szarpią do siebie wieńce:~" 4681 2| biada mojej głowie!~Król srogie głosi kary;~Powrócili mężowie.~ ~" 4682 2| cierpienia i modły.~ ~Za taką srogość, długie, długie lata~Dręcz 4683 2| matki rąbek,~Nim cię zgubi śronu ząbek~Lub chłodnej rosy 4684 8| serdecznej gadziny~Bezczynnemu srożej pieką.~ ~Mary wrą w myśli, 4685 8| głodu,~Bo głód był jeszcze sroższy od żałości".~ ~Skończył 4686 8| niepłoszone zwierzęta,~Których stado nie ucieka~Widząc pierwszą 4687 2| ruszają pokłady~I larwy stają widomie.~ ~Raz trup po drodze 4688 10| Dziwisz sie, że Bóg leżał w stajence na sianie:~Nie dziwisz się, 4689 10| żłób długi i przestronna stajnia,~Wszędzie im ciasno, wieczne 4690 10| wziąć Bóstwa w siebie.~Zaraz stałbym się władcą na ziemi i niebie.~ ~ 4691 11| razu całe przyrodzenie.~Stałem się osią w nieskończonym 4692 1| ziębiącą obleczony szatą,~Od stalnej Fryzów nie krzesany stopy.~ ~ 4693 2| kwiecie,~Ten rwie i szyszak stalony umaja,~Ten wianki na skronie 4694 1| złoty kędzior pieści,~Drugi stambulskie oddycha gorycze~Lub pije 4695 1| dziejopisów kole~Wyniosły jesteśl stanąć mający na czole.~Ty, co 4696 10| całusa.~Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,~A 4697 2| I wydał rozkaz do wojny,~Stanęło zaraz mężów pięć tysięcy,~ 4698 5| zwraca skoki słabe,~Po drodze stąpił na żabę.~Ta mu, jak raca, 4699 9| rzuciwszy rówienników grono~Do starca bieży, co mu dumy pieje,~ 4700 2| Po nim już, po nim już!~Starcze, wyznałam szczerze.~Ty głoś 4701 5| wyrazu;~A jako na powierzchni starego obrazu,~Jeżeli mogły rysy 4702 3| gdzie smutnym wyrokiem~Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,~ 4703 11| resztę tracić.~Już czuję starość; mam żebrać w potrzebie?~ 4704 8| wołam - milczą; to trupy!~Starożytna karawana,~Wiatrem z piasku 4705 5| odemknął. Tam stało~Szkaradne, starożytne nieboszczyka ciało.~Nogi 4706 3| widzenia.~ ~Widać gmach starożytny; - stoi u przedsienia~Rumak 4707 2| kto kochanek?"~ ~Wybiega starszy brat,~Radość na licach płonie,~ 4708 5| dictator na każdym sejmiku!~Starszych i zasłużeńszych patricios 4709 6| dojrzalsze wchodząc lata, przy starszym rozumie,~Czemu serce płomykiem 4710 9| klęcząc przed progiem.~Nawet starzy Kościuszki żołnierze,~Tyle 4711 10| drogę do niej, w równowadze stawa,~Nie ciśnie zewnątrz duszy, 4712 2| lesie?"~ ~"- Tu za lasem, za stawem,~Błyszczą mych zamków ściany.~ 4713 5| topić!"~Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,~Po drodze 4714 8| i chude ramiona,~Których stawy sterczące tak policzyć snadno,~ 4715 2| lęka,~Coś wciąż po krzakach stęka,~Echo powtarza wciąż:~"To 4716 1| ksiąg greckich, rzymskich steki~Wlazłeś, nie żebyś gnił;~ 4717 8| gońca,~Jakim ja byłem na stepie.~Nad głową moją zawisnął,~ 4718 7| WIDOK GÓR ZE STEPÓW KOZŁOWA~Pielgrzym i mirza~ ~ 4719 7| STEPY AKERMAŃSKIE~ ~Wpłynąłem 4720 8| chude ramiona,~Których stawy sterczące tak policzyć snadno,~Jak 4721 1| płaz w skorupie.~Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;~Goniąc 4722 9| nieznajomy,~Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysiężny,~A 4723 8| dreszcz mię przechodził~I stoczyła się łza do panewki".~ ~" 4724 5| arendarza".~Skończył i drzwi stodoły odemknął. Tam stało~Szkaradne, 4725 10| jakoż wkrótce ujrzał kozła,~Stojącego tuż nad zrębem~I patrzącego 4726 8| gdy przyjdzie łup dzielić, stoję na uboczu.~W dziale łupów 4727 7| weszła lampa Akermanu.~ ~Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące 4728 5| niegdyś miasto, powiatu stolica,~Dzisiaj miasteczko liche; 4729 2| Nowogródzkie mury,~Litwy naówczas stolicę.~ ~Raz niespodzianie obległ 4730 5| Marszałek, z którym on do stołu siada~I u którego książek 4731 3| zdrady lub zemsty pociski.~Stoły jego zgryzota jak harpija 4732 1| ubogi,~Nie miał gdzie oprzeć stop.~ ~Dziś gdy chce ruszać 4733 8| goni,~Tam pragnienie piersi stopi,~Obłok deszczem nie odkropi~ 4734 10| gdyby Bóg nie był pokojem.~ ~STOPNIE PRAWD~ prawdy, które mędrzec 4735 2| strachu;~Miecą bogactwa na stosy,~Przynoszą żagwie i płomień 4736 2| okropnie, coś pisać miłośnie,~O strachach i o Maryli.~ ~Kto pragnie 4737 2| tylko wydać może;~A mąż twój stracił życie."~ ~Pani z wyroku 4738 9| milczeniu.~Na koniec rzekł; "Stracona". - Spod lunety jego~Wymknęło 4739 9| reduta. Czyż ostatnie działo~Strącone z łoża w piasku paszczę 4740 9| Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,~Gdy poselstwo paryskie 4741 5| ziemi święconej spoczynku,~Strasząc ludzi, rzec można, wala 4742 9| złego sumnienia!~Sędzio straszliwy! Tyś ognie rozdmuchał~Sumnieniu 4743 3| cierpieć katusze~Długie, straszne; nie zgadła, że miał cierpieć 4744 11| się nagle zbudził~Ze snu strasznego, co mię długo trudził.~I 4745 10| ŚWIADEK I OSKARŻYCIEL~Straszniejsze jest dla zbrodni świadectwo 4746 9| się z domu,~Z oczu wodza straszniejszy żar buchał.~ ~I w obozie 4747 2| Błyska, zagasa i błyska.~ ~Straszno! - nie była straszną ta 4748 2| i tętent koni,~I zewsząd straszny wrzask: "ura!"~ ~Zagrzmią 4749 2| płomień do gmachu~I krzyczą strasznymi głosy:~ ~"Przeklęty będzie, 4750 5| Wlecze w szabas do karczmy straszyć arendarza".~Skończył i drzwi 4751 2| dobranoc żegnając Marylę,~Taką straszyłem balladą:~ 4752 9| zegarze~Bije północ, - milczą straże,~Panna słyszy - dźwięk podkowy,~ 4753 2| Jako mgła lekka, tak lekkie stroje~Obwiały postać niebieską.~ ~" 4754 1| przyjaciele!...~Choć droga stroma i śliska,~Gwałt i słabość 4755 9| Błyska zorza z wschodnich stron,~Za godzinę bije dzwon.~ 4756 10| jest egoistą, kto od ludzi stroni,~Ale ten, kto za bliźnim 4757 10| znamy wężów i przed nimi stronim;~Lepiej nie widzieć węża 4758 1| świata drogi,~Gwiazdy i nieba strop,~Archimed był ubogi,~Nie 4759 10| głos: "Żyj, tchórzu!"~On, stropion krzykiem tym wśród perory,~ 4760 9| luną klęski z niebieskiego stropu:~I gdy mój naród zlęknie 4761 8| Pędzę i podwajam razy;~Obłok strudzony zaczął po niebie się słaniać,~ 4762 5| się stół pod misami, cieką strugi wina,~Łyka plebs; wtem blekotem 4763 8| Osypanej kurzem skroni;~Strumień na błoniu jałowem~Nie ozwie 4764 8| król śpiewu, nie słyszy strumienia,~Który w podziemnej głębi 4765 9| pierwszy w ryczące rzucał się strumienie~I pod twą nóżkę z wody dostawał 4766 8| odarte z ciała szczęki~Piasek strumieniem się toczy~I złowrogie szemrze 4767 6| zadziwione słuchy;~Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.~ 4768 8| studni jadę, lecący pułk strusi~Daremnie grzmi skrzydłami, 4769 8| sprawie rady ich zasięga.~Nie strusie serce moje; choć strach 4770 8| Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,~A nóg białych 4771 9| Przyskoczyły dwa katy, roskoły,~Stryczek mieli gotowy ze sznura,~ 4772 9| Ten krzyżyk ostry, jak strzała,~Twarz mi rani, skronie 4773 7| bez ładu,~Zdobiły cię i strzegły, o niewdzięczny Krymie!~ 4774 9| OPOWIADANIE ADIUTANTA~ ~Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem 4775 9| władnął;~I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;~Upuścił i 4776 2| na skronie~I pożegnawszy strzelca z daleka,~Na zwykłe uchodzi 4777 9| przcd chatką leśnika,~Rota strzelców stanęła zielona;~A u wrót 4778 9| kowgańskiej potyczce nocuje.~Strzelcy leżą na kępie taborem:~Jeden 4779 2| przysięgi?~ ~"Dochowaj, strzelcze, to moja rada:~Bo kto przysięgę 4780 9| Kazał przynieść swój mundur strzelecki,~Swój kordelas i pas, i 4781 2| piecze,~Ten, to ów okiem strzeli,~Ten, to ów słówko rzecze;~ 4782 10| naukami bezbożnik pracuje,~Strzeż się go: jest to zbójca, 4783 10| Bo psów nie golą, lecz strzygą".~"A no patrzajcies no mi 4784 10| nożycami,~Mężowi pod nosem strzyże.~ ~Na ten widok uciekł z 4785 10| namascone,~Sąć gólone czy strzyżone?"~"Biez-ci licho tego soma~ 4786 10| GOLONO, STRZYŻONO]~U nas, kto jest niby chory,~ 4787 9| chwila cicho - i huk jak stu gromów.~Zaćmiło się powietrze 4788 10| było i nawet nie grząsko:~Studnia na półczwarta łokcia,~Za 4789 11| aniołowie biali,~Skrzydłami studząc albo niecąc żary,~Nieprzyjaciele 4790 2| często w nocnej porze~Coś stuka się na dworze,~Coś chodzi 4791 2| rwany grobie,~Mnie, księże, stułą wiąż;~Zła żono, biada tobie!~ 4792 1| osiadła;~ wiatr poleciał stwardniałe kryć role~Albo pobielić 4793 10| zegarem, on czas ludziom stwarza;~Kto umorzył niepokój, wnet 4794 11| rozjaśniać, rozlewać się - stwarzać,~I coraz mocniej kochać 4795 10| Pleban przyznał, to pan stwierdził:~Że wygrała męska strona,~ 4796 10| pacierze mówi;~Bo modli się stworzeniu, nie Stworzycielowi.~ ~SKĄD 4797 10| weźwiesz, na tego podobieństwo stworzony będziesz.~ 4798 1| macie.~ ~Jak Ów, co, święty stworzyciel wiary.~Umęczon był przez 4799 10| Szuka tylko spoczynku swego Stworzyciela.~ ~WARUNEK WŁADZY~Gdybym 4800 10| modli się stworzeniu, nie Stworzycielowi.~ ~SKĄD WOJNA?~Za co człowiek 4801 10| Czemu Bóg na wzór siebie stworzył naszą postać?~Bo sam lepszego 4802 1| uniwersytecie wileńskim,~dnia 9 stycznia 1822 r.~ ~Bellorum causas 4803 1| wnet przeminie czas.~ ~Krew stygnie, włos się bieli,~W wieczności 4804 9| coś duma w pomroce;~Drzewo suche - lecz miało owoce;~Najgłodniejszych 4805 7| AKERMAŃSKIE~ ~Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,~Wóz nurza 4806 9| Tu i owdzie wystraszona~W suchej jodle kracze wrona.~Po łozach 4807 1| sal uczonych wracało na sucho~Łakome, a przez ciebie znarowione 4808 3| Jakie w niej odmiany!~Ona w suchotach duszy; - jej rozum znękany~ 4809 10| chiragrze, i głuchotom,~I suchotom, i głupotom~Radzić. A i 4810 2| przestworze,~Już z dala suchych odbiegł wybrzeży,~Na średnim 4811 8| stal gorąca.~ ~Już płynie w suchym morzu koń mój i rozcina~ 4812 9| Albańskiej Górze,~W białej sukience i ubraną w róże;~Motyle 4813 2| oczki twoje!~Twoja biała sukienka!~ ~I sam ty biały jak chusta,~ 4814 8| Tam bursztynów jak piasku, sukna cudnego blasku~I kapłańskie 4815 1| wykręcać oszczepem,~Pędzą po suknach wytoczone słonie.~ ~A gdy 4816 10| nozyce?~Przecież dobrze, suko miła,~Ześ tu jest, choć 4817 9| Cichy na ziemi - głos złego sumnienia!~Sędzio straszliwy! Tyś 4818 10| rozpoczęło,~Chcesz mieć czyste sumnienie, porzuć takie dzieło!~ ~*~ 4819 9| straszliwy! Tyś ognie rozdmuchał~Sumnieniu złemu - a Tyś mnie wysłuchał.~ ~ 4820 1| Tractas, et incedis per ignes~Suppositos cineri doloso.~Horat. L. 4821 9| to mundur krakusa:~Biały surdut z czerwonym wyłogiem!~ ~" 4822 2| nurkiem pluskać w głąb jasną;~Surowa ziemia ciało pochłonie,~ 4823 8| Przy którym pas bogaty, suta frędzla pływa,~Majdan gładko 4824 1| rosmak moje barki jeży~I suto zdobiąc nie dopuszcza mrozu.~ ~ 4825 9| Książę dał na zapowiedzi.~ ~Swadźba jedzie szumnie, tłumnie.~ 4826 9| lat,~Od Książęcia jedzie swat.~ ~Książę ucztujc we dworze,~ 4827 9| Rodzice moi chcą mię z innym swatać,~Lecz Ja jaskółka, chcę 4828 9| drudzy rzekli: Przypadek swawoli~W ludziach, jak wiatry w 4829 6| Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice,~Dzieńdobry! słońce w oknach, 4830 9| słocie,~Ale w Polszcze między swemi!~ ~Już bym tej nocy nie 4831 10| takie, które szepce swemu narodowi;~ takie, które 4832 10| pospólstwo łajało,~Lecz świadczących o prawdzie zawsze mordowało.~ ~ 4833 9| lipy, piołuny i cząbry,~Świadczyć przeciwko mnie -~ ~Przebudziłem 4834 1| widowiska,~Tu po obcych świadectwach droga myśli śliska,~A bóstwo 4835 10| zmyka,~Bo w każdym widzi świadka lub współzawodnika.~ ~*~ 4836 1| się takowych mnogie żyją świadki,~Przecież ich źródła dociec 4837 10| nauki udziela:~Apostoł tylko świadkiem jest nauczyciela.~ ~ŚWIADEK 4838 10| Łotr lży oskarżyciela, na świadków się targa;~Skarżących mędrków 4839 8| tajemną,~On głosem zwykłym świadomej osobie:~"Tu - rzecze - z 4840 2| zagasną.~ ~A dusza przy tym świadomym drzewie~Niech lat doczeka 4841 1| najcelniejszy ze wszystkich świątek~Dzień sobie święty zapisał;~ 4842 2| sucha.~ ~Przymruż złociste światełka,~Ukryj się pod matki rąbek,~ 4843 10| Chcesz cało przejść pomiędzy światowym rozruchem?~Bądź dla zwierząt 4844 10| Błysnął ku niemu parą krwawych świec wilkołek,~Biorąc go na cel 4845 11| głąb ich zwiedzim.~O Ty, co świecąc nie znasz wschodu i zachodu,~ 4846 9| w żałobne opony,~Szli ze świecami w dół obróconemi:~Świece 4847 1| zaszedłeś, skąd tak rano świecisz?~Na wierzchy, gdzie parnaska 4848 10| sferze.~ ~OGNIK~Mądrość świecka jest na kształt błędnego 4849 10| WIELKOŚĆ~Dobrze by w życiu świeckim, jak niegdyś w Kościele,~ 4850 5| Nie znalazłszy na ziemi święconej spoczynku,~Strasząc ludzi, 4851 9| ręku niósł kwiat zamiast świécy.~Spojrzałem w twarze: 4852 2| na dworze,~Coś chodzi po świetlicy.~"Dzieci - woła - to ja 4853 9| źrenicach błyszczy genijuszu świetność,~Jeśli mu patrzy z czoła 4854 5| Siciński nie zważał.~W święto Bożego Ciała, pod samo południe,~ 4855 2| wyznałam szczerze.~Ty głoś świętymi usty,~Jakie mówić: pacierze,~ 4856 7| powiada kochanku,~Depcąc świeże me ślady czyż o mnie pamięta?~ 4857 9| Już łazła, jak robactwo na świeżego trupa.~ ~Pociemniało mi 4858 9| licach, i jeszcze wionęły~Świeżym zapachem i Włoch, i jaźminu,~ 4859 10| batoga~I z góry wzdłuż jak świśnie naprzód w Zaporoga,~Potem 4860 2| Wzmaga się hałas, szum, świsty,~Przyleciał Józio w straszliwej 4861 9| księżami pacierze.~ ~Z rannym świtem dzwoniono w kaplicy;~Już 4862 2| dziewica -~Po co wokoło Świteziu wody~Błądzisz przy świetle 4863 1| domowej katuszy,~Dziś na swobodne gdy wyjrzem powietrze,~Londyński 4864 1| ćmiące;~Witaj, jutrzenko swobody,~Zbawienia za tobą słońce!~ 4865 1| Wystawiono Piękności kościół i Swobodzie.~Tych natchnieniem Helenin 4866 5| dąbrowy~Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy~Do kukań zozul 4867 1| bogaci,~Przychodnim bogom swojskie nadaje postaci;~Dla nieznanych 4868 1| I że barki księgarzom swymi pismy zgarbi:~Nie taki ziomków 4869 3| przyszłość zgadną,~Jak wróżące Sybille - ciemność do ich ręki~Składa 4870 10| się, do góry wyprężył się, syknął~I całym sobą w chłopa się 4871 9| 1830~ ~O matko Polko! gdy u syna twego~W źrenicach błyszczy 4872 8| innie stamtąd przywiezie synowę.~ ~Bo nad wszystkich ziem 4873 8| bolu gryzłem obie ręce.~Synowie myśląc, że mię głód tak 4874 3| wesołe plemiona,~Nadobne syny, córki, - ale za cóż ona~ 4875 9| strachu mrą jego dworzany;~Ale sypią się wojska, których Bóg 4876 8| ukropy,~Krzemienie iskry sypiąc pryskają spod stopy.~O głodzie, 4877 2| sięga nożem,~I iskry z gęby sypie,~I ciągnie mię, i szczypie.~ 4878 8| morzu koń mój i rozcina~Sypkie bałwany piersiami delfina.~ 4879 10| to dogmatyk, który tworzy system wielki,~Lecz gdy schodząc 4880 5| szło do kijów, od kijów do szabel;~Nie patrząc oka, boku, 4881 2| koniki wrone,~Ostre błyszczą szabelki.~Jadą, jadą panowie,~Nieboszczyka 4882 8| Ale za to wybierze dobre szable, puklerze~I innie stamtąd 4883 3| piosenkę.~ ~Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi~Śmiertelna 4884 10| wieczność pracuje, drogo czas szacuje,~Bo kiedy czas ustanie. 4885 10| sznur, choć fala nad głową szaleje;~Wybrnąłby szatan. gdyby 4886 1| Jednością silni, rozumni szałem,~Razem, młodzi przyjaciele!...~ 4887 9| wszystkie błędy,~Chwile pustoty, szaleństwa zapędy,~I czułem serce tak 4888 9| ziemię despotyzm i duma szalona~Obleją, jak Moskale redutę 4889 2| tam harce!~Jakie się larwy szamocą!~Drżę cały, kiedy bają o 4890 8| Jeżeli wojna tęskni za Szanfarym sługą,~Toć Szanfary jej 4891 8| w powietrzu, jako plamka szara,~Wielkości wróbla - motyla - 4892 5| ŻABA~(Z Lafontaine'a)~ ~Szarak, co nieraz bywał w kłopotach 4893 2| Wszczyna się srogi bój,~Szarpią do siebie wieńce:~"To mój, 4894 3| dłoni,~I z gniewem w zębach szarpie, ale łez nie roni.~Uspokoił 4895 8| na głowie;~A jak łakomie szarpiemy chleb z głodu,~Tak on zatopiłkły 4896 11| ludzkiego rodu?~Toczysz walkę z szatanem w niebie i na ziemi;~My 4897 8| I noc, wpół-przejrzystą szatę~Rozciągając nad głuchej 4898 1| poległym ciałem~Dał innym szczebel do sławy grodu.~Razem, młodzi 4899 10| rodzić,~Po liściach jak po szczeblach na powietrze wchodzić;~Chociaż 4900 7| człowiek podlejszy od gadu.~ ~Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów 4901 2| ponura,~Słychać gwar z dala, szczęk i tętent koni,~I zewsząd 4902 2| murach klasztora~I psów szczekanie gdzieś słyszę.~ ~Świeca 4903 8| oczy,~Przez odarte z ciała szczęki~Piasek strumieniem się toczy~ 4904 7| spojrzałem! Przez świata szczeliny~Tam widziałem - com widział, 4905 8| wilk przebiegł lub hyjeny szczenię,~Albo ptak przebudzony skrzydłami 4906 2| zbrodni bez kary.~Lecz jeśli szczera skrucha,~Zbrodniarzów Pan 4907 1| Wykopuje z nich prawdy kruszec szczerozioty.~LELEWELU! rzetelną każdy 4908 9| wdarli,~Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.~Choćby 4909 10| pogłaskał.~ ~*~Dwie istoty szczęśliwe nawet na tym świecie,~Bo 4910 6| jednoczy;~Dobranoc niech szczęśliwych kochanków otoczy,~ ~Gdy 4911 1| oboim jak ci zrównać blasku?~Szczęśliwyś i w przyjaciół, i w prawd 4912 5| i czarne sterczą mu jak szczudła,~Ręce na krzyż złamane, 4913 8| Gwalandi, Sismondi, Lafranki~Szczują na czele, zdobycz będzie 4914 2| mieczy.~ ~Jeśli rozdzielę szczupłe wojsko moje,~Krewnemu nie 4915 7| puszczać ze wschodu?~ ~Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!~ 4916 2| sypie,~I ciągnie mię, i szczypie.~Ach, dosyć, dosyć strachu,~ 4917 1| nie zdoła~Dziś na wolności szczyt;~Gdzie przyjaźń, miłość 4918 2| tylko pod nogą~Zwiędła szeleszcze gałązka.~ ~Idzie nad wodą, 4919 8| strumieniem się toczy~I złowrogie szemrze jęki:~"Beduinie opętany!~ 4920 6| mię pochwalili, a drudzy szeptali:~"Ten wieszcz kocha się 4921 9| Śniła się zima, ja biegłem w szeregu,~Za procesyją pod niebem, 4922 10| jeometrów nie jest długi ni szeroki,~A przecież tworzy wszystkie 4923 10| nie leży,~Chociaż z niego szerzą się miejsca i czas bieży~ ~*~ 4924 10| tylko wiecznie ciągnie się i szerzy.~ ~*~Świat jest tylko atomem, 4925 10| śród ludzi zdania swoje szerzyć.~By je słysząc z ust cudzych, 4926 10| działać nie rozkaże.~ ~*~Szkapa najdzielniejszego rumaka 4927 10| zamiast człowieka duch na szkapie siedzi.~Kij gorzej niźli 4928 9| kochanku, to paciórki,~To szkaplerze i koronki. -~ ~- Sznur przeklęty! 4929 5| stodoły odemknął. Tam stało~Szkaradne, starożytne nieboszczyka 4930 10| dzień ładny,~Bo ja, sceptyk szkaradny, wątpię, czyś wszechwładny!~ ~*~ 4931 9| Kolego,~Wzrok młody od szkieł lepszy; patrzaj, tam na 4932 1| Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;~Młodości! dodaj mi 4933 2| mówi do mnie~Niż mędrca szkiełko i oko.~ ~Martwe znasz prawdy, 4934 2| zawoła:~"Ufajcie memu oku i szkiełku,~Nic tu nie widzę dokoła.~ ~ 4935 1| obcy nam usłużyć mistrze;~I szkła swojej roboty wsadzają na 4936 2| księżyce.~ ~Niepewny, czyli szklanna spod twej stopy~Pod niebo 4937 2| równina,~Czyli też niebo swoje szklanne stropy~ do nóg twoich 4938 1| ciemne rozepnie zasłony~I szklannym światłem błysną kamienice,~ 4939 3| jadami;~A trucizna nie była szkodliwą dla niego~I służyła mu na 4940 5| liwarem uwijasz,~Pijaczko tym szkodliwsza, cudze wypijasz".~Zakończył, 4941 10| równie sławnych nauczało w szkole.~Któryż z nich prawdę mówił? 4942 1| biesiadnym stołem,~W kolej szlą pełne smaków porcelany~I 4943 5| ogłasza,~Kiedy dziękuje szlachcie, na obiady sprasza~I gdy 4944 9| dziecinnego~Dawnych Polaków duma i szlachetność;~ ~Jeśli rzuciwszy rówienników 4945 5| impotens irae,~Umyślił zgubić szlachtę: o scelus! o dirae!~Daje 4946 2| kędyś w obłędzie~Ubite minął szlaki.~Zaczekajmy dzień jaki,~ 4947 1| spędzony,~Tysiączną sanią szlifuje ulice.~ 4948 1| Ach! niegdyś wspólnie szliśmy tam... pracą,~Lecz stopa 4949 8| dziatki, wspólniki niewoli,~Szlochają przez sen i wołają: chleba!~ 4950 9| żołnierz i śmiał się, i szlochał...~Ach! kto miłej ojczyzny 4951 8| języki,~Wybuchy gniewu, szlochania boleści,~I wycie mężów, 4952 1| Taką w całej Europie szły koleją sprawy,~Nim dojrzały 4953 1| wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.~Nikt nie znał jego 4954 8| Kryje się w głębi oazy~I szmerem liści z mojej dumy się uśmiecha.~ ~ 4955 9| Stryczek mieli gotowy ze sznura,~Zakasali rękawy za poły~ 4956 9| zawadzi. -~- Moja luba, jakie sznurki,~Jakie wiszą tam kieszonki? -~- 4957 10| męczyć się musim, zużyjem sznury.~ ~ATOM~"Świat widzialny 4958 10| ukraińskie ku pocztowej szopie.~Rade, że w końcu, zatrzymawszy 4959 8| ogrodu się wkradli,~Kędy szpaler altanę obrasta.~Na darniowym 4960 5| podobna wydać.~Dzikość, szpecąca żywych oblicze zbrodniarzy,~ 4961 8| krat więzienia,~Kryjących i szpecących tak ubogie wdzięki?~ ~Poezyjo! 4962 5| wywędzone brud śmiertelny szpeci;~Usta wypsute, przez nie 4963 5| wytuczona szkodzie!~Mrówki snują szpichlerze; pracowite roje~Znoszą miody 4964 9| Wyzwanie przyszle mu szpieg nieznajomy,~Walkę z nim 4965 9| gruszki Judasza.~ ~W górę szpiegi! Cesarskie to sługi:~Jeden, 4966 2| ich zielony jak jodłowe szpilki,~Kiedy je śniegi pobielą.~ ~ 4967 11| skrzydła weź,~I w ostrzu szpon, zołoto-stron~Dawidzki hymn 4968 10| wpół skostniały, przysypany szronem,~Już zdychał, już ostatni 4969 2| Dyszel przy samej pękł szrubie;~Zostać na polu samemu i 4970 4| WIERSZE SZTAMBUCHOWE~ 4971 8| odcięli zębami, i przybili sztęflami~Prochu garść i grankulek 4972 1| ślady,~My was wielbimy mniej sztucznie,~Ale na wieki z was brać 4973 1| pełne smaków porcelany~I sztucznym morzą apetyt żywiołem.~ ~ 4974 5| dzięciołek.~Mieszek tej sztuki nie umie,~Tylko wyciąga 4975 9| na moim ramieniu~Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.~ 4976 7| do okrętu,~Jak żołnierz szturmujący w połamane mury.~ ~Ci leżą 4977 9| grobowy~Zostaną sucha drewna szubienicy,~Za całą sławę krótki płacz 4978 6| ustronie,~Sercu niespokojnemu szukając ochłody?~ ~Tu Laura, patrząc 4979 9| ładownicy długo i głęboko~Szukała, nie znalazła - i żołnierz 4980 8| pszczelne, gdy wkoło rodzicy~Szumiącą polatują na pagórek rzeszą,~ 4981 7| piały mi wdzięczniej twe szumiące lasy~Niż słowiki Bajdaru, 4982 7| łódka brodzi,~Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,~Omijam 4983 8| na miejscu tak do siebie szumiał:~"Co tam za jeden z wichrów, 4984 9| który słońce rzuci,~Na szumnej morza igrając topieli~Nie 4985 9| zapowiedzi.~ ~Swadźba jedzie szumnie, tłumnie.~Nie powiozą do 4986 5| raca, drgnąwszy spod nóg szusła~I z góry na łeb w staw plusła.~ 4987 5| zgadnąc, zapewne z Turki albo Szwedy;~Pewno Siciński króla do 4988 2| oczerniona,~A gładka jak szyba lodu.~ ~Jeżeli nocną przybliżysz 4989 7| macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,~O hańbo! wyście 4990 8| doleży,~Co brata błądzącego z szyderstwem odbieży.~U nich na krzywdę 4991 2| ludzi tłumie,~Płaczę, a oni szydzą;~Mówię, nikt nie rozumie;~ 4992 9| Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci~I ogromna 4993 2| ujrzawszy kwiecie,~Ten rwie i szyszak stalony umaja,~Ten wianki 4994 9| Strzelcy leżą na kępie taborem:~Jeden rany swe mchem opatruje,~ ~ 4995 1| Nim się kołysał, skoczył z Taboru,~Wprzód pośród śmierci był 4996 5| dzielili na dwoje;~Słowem, tacy przyjaciele,~Jakich i wtenczas 4997 9| ręce okręcaj łańcuchem,~Do taczkowego każ zaprzęgać woza,~By przed 4998 8| FARYS~KASYDA NA CZEŚĆ EMIRA TADŻ-UL-FECHRA UŁOŻONA,~Janowi Kozłów na 4999 10| jego rachunków:~Sam się nie tai, że skory do wziątku.~Pominiemy 5000 1| W których myśli i chęci taili za życia.~Oto mędrzec Fedona, 5001 11| ciemnic,~Tyle zagadek i tyle tajemnic,~I nad którymi jam dawniej 5002 2| serce rozpływa,~Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca~Ściśnie 5003 3| postać mroczy,~Zdradzając tajną boleść, co jej serce toczy?~ 5004 11| głos, i padł już los,~I tajne brzemię lat~Wydało płód! 5005 10| pasportami~z Lwiej Kancelaryi Tajnej;~Za czym:~niech się nikt 5006 2| Pan Bóg słucha.~Znam ja tajnie wyroku,~Miłą ci rzecz obwieszczę;~ 5007 9| upadł; - nim dobiją, skona.~Takem myślił, - a w szaniec nieprzyjaciół 5008 2| ziemi nie ma pode mną.~ ~Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi;~ 5009 9| Biedny! łzami nie płakał takiemi...~A naczelnik?... On leży 5010 1| płomień buchnie;~Nadarzeń się takowych mnogie żyją świadki,~Przecież 5011 10| wyborów.~ ~Skądże im ta taktyka? i co jej powodem?~Wydał 5012 10| oddajem,~Których zasługa i talent wyniosą;~Ale tylko mamy


sluzy-talen | talmu-wezle | wezma-wyzsz | wyzuj-zimny | zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License