Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
wyzuj-zimny | zimow-zzuj

     Part
6018 8| Tu - rzecze - z marnych wyzuj się przestrachów,~Wszystko, 6019 3| stanęła otworem.~Jego klątwą wyzwane z głębokości ziemi~Duchy 6020 9| krwią polewać ziemię.~ ~Wyzwanie przyszle mu szpieg nieznajomy,~ 6021 9| ludy, zdania,~Syn twój wyzwany do boju bez chwały~I do 6022 8| I zdjąwszy turban, głową wyzywałem słońce,~A włos mój brudu 6023 10| bierze w siebie Boga.~ ~WZAJEMNOŚĆ~Ile się dusza wzruszy, tyle 6024 3| Czegoż smutna? wszak darmo wzajemności żądał,~Darmo w jej oczach 6025 6| znajomości pytał;~I z twych jagód wzajemny rumieniec wykwitał,~Jak 6026 1| drobniejszego płazu,~To się wzbija, to w głąb wali;~Nie lgnie 6027 1| jak nad jej wody trupie~Wzbił się jakiś płaz w skorupie.~ 6028 10| czas i miejsce ducha swego wzbili,~Mogą czucia wieczności 6029 9| każda dobra chęć Ciebie wzbogaca,~I znowu za nię płacisz 6030 3| wielkim jenijuszem świata.~Wzbogaconemu nauk czarodziejskich zbiorem~ 6031 8| twych liców rumianych~Mnie wzbronione słodycze wysysał.~ ~Ja na 6032 3| jego cierpień nie podziela,~Wzdycha, lecz nie do niego, - ma 6033 9| nigdy ku niebu nie zbliża.~ ~Wzdymasz się, płaszczysz, czernisz 6034 3| zimnych nadziei wyglądał.~Wzgardzony, nie jest pewnie sprawcą 6035 1| naprawiać krzywdy, piękne zyskać względy,~Ważyli się na puszcze i 6036 9| oczyma.~ ~Wtem błysnęło nad wzgórkiem... Czy piorun?~Piorun u 6037 5| się nie postrzegłem,~Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;~ 6038 10| się nie tai, że skory do wziątku.~Pominiemy odyńca; pan ten 6039 10| Ani żonie odpowiada,~Tylko wziąwszy pod rękawki~Wlecze wprost 6040 9| I prosiłem , by mnie wzięła w drogę.~Zląkłem się tylko, 6041 1| po światu,~Że od Ciebie wzięliśmy na ten wieniec kwiatu.~ 6042 7| miłości niedojrzałe grona~Wzięto na stół Allacha; tu perełki 6043 1| skrzydła!~Niech nad martwym wzlecę światem~W rajską dziedzinę 6044 9| I chce ku niebu na twej wzlecieć toni.~ ~Zdajesz się tykać 6045 10| bestyjo-graficznych Ezopa~Jest wzmianka o uczynku miłosiernym chłopa~ 6046 10| o kłótniach nie było i wzmianki.~Tak się tajnia tych koni 6047 2| tłumi ogniska,~Znowu się wzmoże i znowu opadnie,~Błyska, 6048 9| promień Wiary, którą Niebo wznieca,~Topi twe krople, zapala 6049 9| Panie! pychę duch pokory wzniecił;~Choć górnie błyszczę na 6050 1| którym okrzyki i przyklaski wzniecisz,~Powiedz, jak tam zaszedłeś, 6051 1| jutro trzeba praw.~ ~Wymowa wznieść nie zdoła~Dziś na wolności 6052 9| Wznosząc się wiecznie, nie wzniesie ku niebu.~ ~A promień światła, 6053 9| chmurę przed słońcem:~Pan je wzniósł w niebo, jako tęczy koło,~ 6054 8| wielkiej, sprawiedliwej ręki.~Wzniosła mię z gruntu potęga wszechwłodna,~ 6055 8| wilczęty,~Na owej górze, co wzniosłymi szranki~Z pizańską ziemią 6056 9| ona między niemi~Zdała się wznosić i nie tykać ziemi;~Twarz 6057 7| tryumfem zawył. a na mokre góry~Wznoszące się piętrami z morskiego 6058 10| otwieramy.~ ~*~Czemu Bóg na wzór siebie stworzył naszą postać?~ 6059 10| postać?~Bo sam lepszego wzoru nie mógł nigdzie dostać.~ ~*~ 6060 1| cudze malowidła, własne wzroku skazy,~Omyłką na zewnętrzne 6061 2| Urosleś, o kwiatku luby!~Mało wzrostu, mało blasku,~Cóż ci daje 6062 6| spojrzeniem, jeśli głosem wzruszę;~Nie dbam, że los i ludzie 6063 8| uśmiechy.~Uczułem w sercu wzruszenie pociechy~I wszedłem śmiało 6064 8| skargi czy nowe zaklęcia:~ wzruszona, zemdlona, opuściła ramiona~ 6065 2| w dłoń piasku,~Piekielne wzywał potęgi,~Klął się przy świętym 6066 8| dzieje,~Sam na siebie pomsty wzywam,~I serdecznie żałuję, i 6067 8| zmącą powietrze.~ ~Z PIEŚNI XXXII  KONIEC~Gdy z miejsc okropnych 6068 8| moich nie zastygnie".~PIEŚŃ XXXIII~Od strawy dzikiej oderwał 6069 5| ZAJĄC I ŻABA~(Z Lafontaine'a)~ ~Szarak, 6070 9| dziecię~Przyszłymi jego zabawkami bawił.~ ~Wcześnie mu ręce 6071 2| rąbek,~Nim cię zgubi śronu ząbek~Lub chłodnej rosy perełka.~ ~ 6072 1| mędrzec Fedona, to Persów zabierca:~Patrzym w bezdenność myśli, 6073 9| żyje,~Ciebie, matko, żal zabije.~ ~Ksiądz w konfesjonale 6074 2| wali.~Ach! zgińmy lepiej, zabijmy się same,~Śmierć nas od 6075 2| niesłychana,~Pani zabija pana;~Zabiwszy grzebie w gaju,~Na łączce 6076 8| drogę, noc ciepła i księżyc zabłysnął.~ ~Dalej! - jeśli przed 6077 1| gniazda,~I krwawa legijonów zabłysnęła gwiazda;~A choć teraz skruszone 6078 3| istoty naszej mogą wcielić,~Zabrać połowę czasu i byt nasz 6079 5| Siciński, wyrzeklszy się wiary,~Zabrał, jak mówią, grunta należne 6080 1| bronie.~Tak swobodnie sennego zabrali w łańcuchy,~Wilcze Romula 6081 10| Gadać o nim i pisać do niego zabronim;~Mamy nań sto gąb grzmiących 6082 8| nie jęczał, tylko trzosem zabrzęczał,~Tyś mu wszystko przedała 6083 1| zakołata~I niebieskiego sprawi zaburzenie świata.~ ~Z mniejszości 6084 8| mi podaje,~Dobrotliwymi zachęca uśmiechy.~Uczułem w sercu 6085 10| wysforuje,~Ogonem wciąż dla zachętu~Krętu-wętu.~Szli tak 6086 10| nawykła nurków,~Już się zachłysnęła nieraz;~On, trzymając za 6087 9| fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;~Pęka śród dymu granat, 6088 8| się, że go ze wschodu na zachód obejmę.~Myśl moja ostrzem 6089 8| drogi!~ ~Wtenczas obłok zachodni wyrwał się spod słońca,~ 6090 1| teraz skruszone olbrzymy zachodnie,~Jeszcze na ziemię krew 6091 10| radość czułem, gdym tobą zachodził,~Ażem cię trudy długimi 6092 2| poczciwy człowieku,~Coś mię zachował od męki,~Dożyj ty szczęścia 6093 1| wszystko czerstwi, weseli, zachwyca,~Czy ciągnę tchnienie, co 6094 2| Czasem, gdy słodkie złudzi zachwycenie,~Kochankę widzę lub braci;~ 6095 6| żegnam się ni witam z takim zachwyceniem,~ ~Jak w chwilę, wieczornym 6096 10| prosi, i radzi,~Ażebym się zaciągnął do jego czeladzi.~Mistrzu, 6097 8| dziengi jak lodu.~ ~Niech zaciągnie się drugi w księdza Kiejstuta 6098 1| przenajświętszych licach jej zacieka,~Musi sobie zostawić czystą 6099 1| dół - kędy wieczna mgła zaciemia~Obszar gnuśności zalany 6100 2| północna pora,~Głuche wokoło zacisze,~Wiatr tylko szumi po murach 6101 9| i huk jak stu gromów.~Zaćmiło się powietrze od ziemi wylomów,~ 6102 8| pragnienia, co się w noc zaczaja~I odstraszywszy żrebce, 6103 2| obłędzie~Ubite minął szlaki.~Zaczekajmy dzień jaki,~Poszlemy szukać 6104 10| CO KŁÓTNIA?~Od chwili gdy zaczęli czarci z nieba spadać,~Kłócą 6105 8| twarzy, co on w sercu knował:~Zaczerwienił się od złości,~Oblał się 6106 1| długo na nię ślepi.~Skoro zaczniem przezierać, że nie dosyć 6107 10| potrzebne, zgadniesz, gdy zaczniesz świat mierzyć."~ ~CZAS~Czas 6108 1| ciebie znarowione ucho;~Zacznij słynąc cudami dla uczniów 6109 10| namiętny źle czyni, gdy śmierć zada sobie:~Wylecz się z bezsenności, 6110 3| wszak darmo wzajemności żądał,~Darmo w jej oczach zimnych 6111 1| opasał ramiony.~ królowie zadały przez pułkowe władze~Śmierć 6112 1| nadsekwańskich lawy.~Tam zadawniony ucisk, ponawiane skargi,~ 6113 9| wesołość budzi,~I że cię nawet żadna pamiątka nie nudzi?~Czy 6114 10| ku Monarsze zmierza,~Ale żadnego nie widać z powrotem"~ 6115 5| szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!~Ale co on tak długo tam 6116 2| znana zbroja,~Staje, wszyscy zadrżeli,~Staje, patrzy ukosem,~Podziemnym 6117 3| mej duszy zostawił.~ ~Czy zadumana w samotnej komorze~Do arfy 6118 3| o niej zapomnieć, - stoi zadumany,~Rozpatruje kościelne sklepienia 6119 10| mógł im sam uwierzyć.~ ~ŻĄDZA NIEŚMIERTELNOŚCI~Chcesz 6120 11| Widziałem. jakie człek żądze zapalał,~Jakiej i kiedy 6121 6| Rozpierzchła się, unosząc zadziwione słuchy;~Zrywam struny i 6122 5| bym zstąpił;~Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,~Bym 6123 11| tyle było ciemnic,~Tyle zagadek i tyle tajemnic,~I nad którymi 6124 3| różnica?~Czas rozwiązał zagadkę - kochała dziewica,~I kochała 6125 2| Każdego śmiałka jezioro zagarnie~Do nieprzebrnionych czeluści.~ ~ 6126 2| i znowu opadnie,~Błyska, zagasa i błyska.~ ~Straszno! - 6127 3| miłośną na ostatek złączył,~Zagasisz świecę i pomyślisz sobie:~ 6128 1| Nareszcie słońce zniżone zagasło,~Rozsiewa mroki dobroczynna 6129 2| pochłonie,~Oczy twe żwirem zagasną.~ ~A dusza przy tym świadomym 6130 11| pośrodku was zasiada,~W oczy zagląda wam i głośno gada,~Dusza 6131 9| brzegów widnokręga;~Daremnie z żaglem nawa leci chyża:~Opływa 6132 7| wyobraźnia jak warkocz tych żagli,~Mimowolny krzyk łączę z 6133 9| Którą do ust Twych zbliżam zagniewany.~Póki Cię moja złość w grobie 6134 8| nieszczęście w duszę jak w piłkę zagrało,~Boleści podzieliły losem 6135 5| mu nieraz biskup listami zagrażał,~Choć go wyklął z ambony - 6136 9| z łoża w piasku paszczę zagrzebało?~Czy zapał krwią ostatni 6137 9| cesarza nie słusza.~Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:~ 6138 1| natchnieniem Helenin gdy piersi zagrzewał,~Walczył, rozprawiał, kochał, 6139 2| straszny wrzask: "ura!"~ ~Zagrzmią tarany, padły bram ostatki,~ 6140 1| dają do rozjazdu hasło,~Zagrzmiały schody i już gości nié ma.~ ~ 6141 2| lata~Dręcz się w czyscowej zagubie,~Póki mąż jaki z tamecznego 6142 2| bogactwa na stosy,~Przynoszą żagwie i płomień do gmachu~I krzyczą 6143 1| porozwalał,~Morza flotą zahaczył, lądy tłumem zalał;~Wtem 6144 1| zaplącze.~ ~A gdy się trunkiem zaiskrzą źrenice,~Dowcipne, czułe 6145 10| sobą wleczesz.~ ~MILCZENIE~Zaiste, miłe Bogu Jest aniołów 6146 5| przed nim ucieka,~I swojego zająca, którego się boi".~r. 1829~ 6147 5| Lichszego powołania jak zostać zającem!~Co mię w dzień pies, lis, 6148 5| Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;~I wchodząc sobie 6149 5| pajęcze,~Wnet drży me serce zajęcze,~Tchórząc tchórzliwiej od 6150 10| ona przez samego Boga jest zajętą...~ ~ŚWIADECTWA~Prawnicy 6151 1| ranek,~Tu, chociaż słońce zajmie nieba średnie,~Śpię atłasowym 6152 7| głuche ściany i sklepienia,~Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia~ 6153 1| niewiele,~Tobie mędrszemu siwe zajrzą Matuzele;~Imię twoje wybiegło 6154 9| mieli gotowy ze sznura,~Zakasali rękawy za poły~I oddarli 6155 8| ucha~Nowe skargi czy nowe zaklęcia:~ wzruszona, zemdlona, 6156 9| chłopczyna~I o jałmużnę dla ojca zaklina.~Dałem grosz, ona dała tyle 6157 2| pomnę, nieraz Andrzej stary~Zaklinał, nieraz przestrzegał,~Śmiałem 6158 5| Zda się, że lekkim snem zakończę życie;~Lecz mnie przebudza 6159 1| GODZINIE 4. RANNEJ~Muszę zakończyć ja, com zaczynał,~Gdy padł 6160 8| troje,~Wszystkie u nóg mych zakończyły życie.~Od zwłok jednego 6161 11| skarbu schwycę,~W ziemię zakopię! nie czas resztę tracić.~ 6162 1| świata koło,~Jakie tępymi zakreśla oczy.~Młodości! ty nad poziomy~ 6163 6| Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie,~Tu obraz jej malowny 6164 1| łakomy~I sąsiednie pokojem zakwitnęły domy,~Pokłócą w dzień mieszkańców, 6165 9| razem!~ ~Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,~Choć się sprzymierzą 6166 10| położeniu!~Inny zwierz pewno załamałby łapy~I bił się w chrapy,~ 6167 2| Lecz Tuhan stanie i ręce załamie,~I znowu jedzie na dworzec.~ ~ 6168 1| zaciemia~Obszar gnuśności zalany odmętem;~To ziemia!~Patrz. 6169 2| brzegu,~Z lekka mu w stopy załechce.~ ~I tak go łechce, i tak 6170 9| samotną~Iść na dumanie... zalegać rohoże,~Oddychać parą zgniłą 6171 2| wkoło oczyma,~To się łzami zaleje;~Coś niby chwyta, coś niby 6172 2| Chciałem uciekać, padłem zalękniony,~Włos dębem stanął na głowie;~ 6173 2| opiewa rymie~Serca, rozumu zalety.~ ~Mnie choć to wszystko 6174 9| Wodzu! wielka dla ciebie żałoba;~Wraca patrol z wieściami 6175 7| ja dni skończę w samotnej żałobie;~Tu niech mi garstkę ziemi 6176 7| baszt powiewają chorągwie żałoby.~ 6177 3| puszczyk z jękiem w okno zalopoce...~Pomyślisz sobie, że to 6178 8| głód był jeszcze sroższy od żałości".~ ~Skończył i dziko wywróciwszy 6179 2| cichego pacierza~I dziewic żałośne modły.~ ~Co to ma znaczyć? 6180 2| młoda,~Zbiegło się zewsząd zalotników wiele,~Posag wabił i uroda.~ ~ 6181 5| kumy, gotów z wami się założyć,~Że jak tylko Siciński na 6182 9| rzekł chłopiec - jeżeli żałują".~Lecz nazad przyjąć już 6183 2| świetle księżyca?~ ~Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,~Która 6184 9| ziemię wiecznia kazał mu zamącać;~Ale granicę wykował na 6185 9| zamek? - Tak jest, zamek,~I zamczysty, choć bez klamek.~ ~- Mój 6186 3| toczy?~Źrenice niegdyś jasne zamgliła powłoka,~Niby jakaś łza 6187 9| Szukam północnej gwiazdy na zamglonym niebie,~Szukam Litwy i domku 6188 10| Ministrów, My, z ich kompletu~Zamianowani być przy Nim~na służbie, 6189 1| Mierz siłę na zamiary,~Nie zamiar podług sił.~ ~Bo gdzie się 6190 3| oblubieńcem pierścionki zamienia.~On pojął, mnogimi osypał 6191 3| Wtem błyskawica nocna zamigoce:~Sucha w ogrodzie zaszeleszczy 6192 1| Judei.~Tymczasem na ich zamkach zasiadły opaty,~Ksiądz cisnął 6193 7| ZAMKU W BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, połamane w zwaliska bez 6194 9| do dnia płaczę.~ ~Oczy zamknę, to się marzy:~Nasze konie, 6195 9| burza jak śmieciem pomiata,~Zamknięci w sobie, jak w konchy ślimacze,~ 6196 6| przez klamkę - niestety! zamknięta!~Powtarzając: dobranoc, 6197 5| Mury w gruzach, na miejscu zamkowego gmachu~Sterczy nędzna karczemka 6198 9| strach?~ ~Ucichł, usnął dwór zamkowy.~Panna czuwa. - Na zegarze~ 6199 7| RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, 6200 1| Ważyli się na puszcze i zamorskie błędy,~Nowe herby z odległych 6201 8| jak był z dziećmi głodem zamorzony.~ ~Z PIEŚNI III~Przeze mnie 6202 7| Czy aniołom tron odlał z zamrożonej chmury?~Czy Diwy z ćwierci 6203 10| bezsenny źle czyni. gdy oczy zamruża~I kładnie się na łożu, bo 6204 10| szedł nocą ciemną i oczy zamrużył,~Znajdziesz skarb, któryś 6205 8| Wszystko, co podłe, niechaj zamrze w tobie;~Spuścić się mamy 6206 8| więzienia łoskot mię doleci -~Zamurowano! - Spojrzałem na dzieci,~ 6207 2| dzieci.~ ~"Gwałtu! - wołają - zamykajcie bramę!~Tuż, tuż za nami 6208 10| SĘ-MARTENA~ ~[I]~ ~RZECZ ZANIEDBANA~Jedna jest rzecz na świecie 6209 2| miejscach, które dziś piaskiem zaniosło,~Gdzie car i trzcina zarasta,~ 6210 9| nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,~Jak głaz bodzący morze, 6211 9| jeszcze wionęły~Świeżym zapachem i Włoch, i jaźminu,~I Gór 6212 8| malować, włos trefić w kąpieli zapachów?~Czy mię kiedy noc zbłąka, 6213 5| trup leży;~Wącha: a z tego zapachu,~Który mógł być skutkiem 6214 11| Widziałem. jakie człek żądze zapalał,~Jakiej i kiedy myśli sobie 6215 8| zapłacił.~ ~Ja, choć z takim zapałem, tyle lat cię kochałem,~ 6216 6| łonie~Łzami nieraz mąciłem, zapaleniec młody.~ ~Niemnie, domowa 6217 2| jak najstarszy człowiek zapamięta,~Miejsc tych bez trwogi 6218 1| przemyślali szkodzie.~Lecz skoro zapaśnikom przeciwnych nie stało,~Z 6219 9| Chwile pustoty, szaleństwa zapędy,~I czułem serce tak mocno 6220 5| kiedy?~Trudno zgadnąc, zapewne z Turki albo Szwedy;~Pewno 6221 10| plebana do pana,~Sprawa zapieczętowana:~Co rzekł sąsiad, i Żyd 6222 2| dopóki~We wsi kur pierwszy zapieje,~Opowiem tobie, a ty dla 6223 6| pierś ucałować. - Dobranoc, zapięta.~ ~- Dobranoc, już uciekłaś 6224 1| świątek~Dzień sobie święty zapisał;~On był, o bracia! umęczon 6225 11| Znalazłem tego, co zdoła zapłacić~Rzetelnie - z lichwą i na 6226 8| ściśnienia~Wojewoda już z góry zapłacił.~ ~Ja, choć z takim zapałem, 6227 9| ratował się skorą,~Dobry zapłakał, lecz odwracał oczy.~Lekarzu 6228 6| swej urody,~Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie,~Tu 6229 6| ciebie zobaczył, jużem się zapłonił,~W nieznanym oku dawnej 6230 2| czekają;~Czekają do lata,~Zapominają brata.~Do smaku im gospoda~ 6231 2| tydzień cały;~Nareszcie zapomniały.~ ~Pani zapomnieć trudno,~ 6232 10| mógł chwycić nadzieję.~ ~ZAPOMNIENIE SIĘ SZATANA~Szatan wie, 6233 7| było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie,~Obwinione jak robak 6234 10| wzdłuż jak świśnie naprzód w Zaporoga,~Potem z boków raz po raz 6235 9| i biedzi,~Książę dał na zapowiedzi.~ ~Swadźba jedzie szumnie, 6236 3| Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,~Obaczysz próżne miejsce 6237 5| Łyka plebs; wtem blekotem zaprawione męty~Durzą głowę: z wesela 6238 2| młodzieńce;~Ten mówi, ten zaprzecza;~Dobyli z pochew miecza;~ 6239 9| Cierpisz, jak sługa panu zaprzedany.~Jak Ty na krzyżu, Twój 6240 9| łańcuchem,~Do taczkowego każ zaprzęgać woza,~By przed katowskim 6241 10| rzeczach i o owym czasie,~Zapytałem: "Co się też z tymi końmi 6242 8| spotykają Ugolina; ten zapytany od Dantego opowiada mu, 6243 8| dwoista gromada,~Jedna z nich zapytuje, druga odpowiada.~Słyszano, 6244 6| Jak z róży, której piersi zaranek odsłonił.~ ~Ledwieś piosnkę 6245 2| zaniosło,~Gdzie car i trzcina zarasta,~Po których teraz wasze 6246 7| mieście, które całkiem wybije zaraza,~Wiecznie z baszt powiewają 6247 10| Ministra rozkazem,~postanowiono zarazem~posłom z ich towarzyszami~ 6248 5| prawdę wywiać nagą,~Harfował żarcikami, zakończył uwagą:~Że Pan 6249 9| świeci - jeździec leci~Po zaroślach i po krzach:~Panno, Panno, 6250 5| prawdy tleje;~Hieroglif mchem zarosłe zdobiący kamienie;~Napis, 6251 5| niegdyś bujały pszenice,~Zarosły w paproć, łąki poszły w 6252 2| gaje,~W prawo łóz gęsty zarostek,~W lewo się piękna dolina 6253 5| pływającym u buta kutasem,~Lub żartował z sąsiada, którego płaszcz 6254 10| Nieźle to jest być śmiesznym. żartowano z panów,~Z mędrców, z wodzów, 6255 9| łajał chłopcu: "Oddaj im, żartują".~"Oddam - rzekł chłopiec - 6256 1| słowa,~Niejeden uwdzięk zarumieni lice,~Niejedna wzrokiem 6257 10| czekał~I obuszcząk znowu~Tak zarwał trawy,~Że wygryzł w ziemi 6258 11| Skrzydłami studząc albo niecąc żary,~Nieprzyjaciele i obrońcy 6259 11| jak ziarna w głąb ziemi zaryte,~ na przyszły rok ziarna 6260 2| Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie~Nie ma czym zgasić gorąca".~ ~ 6261 9| wieściami Hijoba.~Jeden mówi: zarznęli twą żonę,~Drugi mówi: twe 6262 10| siecze".~"A dyć to w skórę zarznięcie,~Jak jak doktor... krew 6263 8| łoża odwrócił, w tył wyloty zarzucił~I zawołał kozaka Nauma.~ ~" 6264 10| marsowego kurzu.~Co się zaś tyczy osła, ten był i jest 6265 8| zastępy.~Czy błądzą, czy z zasadzki czatują na łupy?~Jeźdce 6266 3| wierzchołek góry~Zdobiły zasadzone drzew i kwiatów wieńce;~ 6267 10| Obywatel tchórz w rządzie nie zasiadał~Ani wojskowo nie służył,~ 6268 1| Tymczasem na ich zamkach zasiadły opaty,~Ksiądz cisnął się 6269 2| dziedzice,~Z dawna przemyślał i zasięgał rady,~Jak te zbadać tajemnice.~ ~ 6270 2| przy ruczaju,~Grób liliją zasiewa,~Zasiewając tak śpiewa:~" 6271 2| ruczaju,~Grób liliją zasiewa,~Zasiewając tak śpiewa:~"Rośnij kwiecie 6272 6| niech się serce pokojem zasili.~ ~Dobranoc, z każdej ze 6273 1| ziomków serca na wieczność zaskarbi;~Ale kto i wyższością sławy 6274 2| usnąć widziadeł".~ ~Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie,~ 6275 1| spięci,~Zdejmijmy z serca zasłonę,~Otwórzmy czucia i chęci.~ 6276 2| zalał oko,~Oblicze skrył w zasłonie,~Drżące załamał dłonie.~- " 6277 5| każdym sejmiku!~Starszych i zasłużeńszych patricios zhasał;~Ale nie 6278 8| mię napada,~Ja nie mogę zastrzelić tej dziewki;~Gdym półkurcze 6279 8| język w ustach moich nie zastygnie".~PIEŚŃ XXXIII~Od strawy 6280 9| jam blaskiem nie swoim zaświecił,~Mój blask jest słabe twych 6281 8| mój kark się wsuwa.~Kiedy zasypiam, bieda u głów moich czuwa~ 6282 10| wtóre:~posłów brać z osób~zaszczytnie nam znanych z tycia.~Dan~ 6283 8| koniu, pusta praca,~Kto tu zaszedł, nie powraca.~Po tych drogach 6284 3| zamigoce:~Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza~I puszczyk z jękiem 6285 2| strzela oczyma;~Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,~Woda się 6286 7| wstydu liściami,~Na wieki zatajone niewiernemu oku.~ ~Teraz 6287 7| burzy;~A gdy serce spokojne, zatapia w nim szpony.~ 6288 1| państwa świętego z doczesnym zatargi,~Wyskoki głow myślących, 6289 8| wspomnieć nie raczę, i tak go zatłumię.~Karmię się prochem ziemi, 6290 2| baty,~Niewód się z szumem zatopił.~ ~Topi się, pławki na dół 6291 8| szarpiemy chleb z głodu,~Tak on zatopiłkły w ciało sąsiada,~Tam, kędy 6292 2| wielki,~To znowu siekąc wodne zatopy,~Srebrnymi pryska kropelki.~ ~ 6293 8| Przeze mnie droga w naród zatracenia;~Jam dzieło wielkiej, sprawiedliwej 6294 9| plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,~Bóg wysadzi ziemię, 6295 6| uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.~Dobranoc ci przez klamkę - 6296 2| boru~Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie,~Byś się przypatrzył 6297 10| szopie.~Rade, że w końcu, zatrzymawszy sanki,~Kacap dał im odetchnąć 6298 8| łatwa:~Już wilk znużone zatrzymuje kroki,~Upada wreszcie i 6299 10| nauka;~Pochlebstwo złych zatwardzi, a dobrych oszuka.~ ~NOCNY 6300 11| czeladzi gromadą~Przeszkodą i zawadą.~A choć wszystkich kochałem, 6301 1| dziesięciu chwyta.~Jeśli nie miał zawadzić kędy ząb łakomy~I sąsiednie 6302 8| Tumanami okręci i żwirem zawala?~Lecę na mej wielblądce, 6303 8| skrzydłami gdzie musnął;~Bo pies zawarczał tylko i po chwili usnął.~ 6304 9| pokój szczery i wieczny zawarli.~Choćby cesarz Moskalom 6305 2| kościoła trzasły,~Wiatr zawiał, świece zgasły,~Wchodzi 6306 5| On zgubił nas, on ręce zawiązał Królowi.~Z tych słów Marszałka 6307 7| ster prysnął, ryk wód, szum zawiei,~Głosy trwożnej gromady, 6308 2| Z mego rwaliście grobu,~Zawieście krwawy bój.~To ja, twój 6309 7| morzu natury~ latarnię zawiesił śród niebios obwodu?~Mirza~ 6310 3| dzieje...~ ~A jeśli autor po zawiłej probie~Parę miłośną na ostatek 6311 2| straszydła.~ ~Idących w błota zawiode lub w gaje,~Jadącym konia 6312 7| Wbiegł, rozciągnąl się, zawisł w niewidzialnej sieci,~Jak 6313 1| i sądy twoje od drugich zawisły.~Pierś dziecinną ojcowskie 6314 1| szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,~Jeżeli poległym ciałem~ 6315 8| w tył wyloty zarzucił~I zawołał kozaka Nauma.~ ~"Hej, kozaku, 6316 2| wytępić się mordy;~"Panie! - zawołam - nad pany!~ ~Jeśli nie 6317 2| twój nie powróci,~Chyba zawołasz sama."~ ~- "Lecz jak pogodzić 6318 2| cię zwabia w te knieje:~Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy~ 6319 7| cichym gubi się wieczorze,~Zawstydziło się licem rubinowym zorze,~ 6320 2| dzikich brzegach jeziora?~ ~Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,~ 6321 8| Przyśniło mi się, że biskup zawzięty~Polował wilka z małymi wilczęty,~ 6322 2| rzekli i stanęli,~Gniew ich i zazdrość piecze,~Ten, to ów okiem 6323 10| przemilczeć, zda mi się,~Niźli zazierać do jego rachunków:~Sam się 6324 10| Ten osieł, niosąc jak zazwyczaj juki,~Szedł w ślad za panem; 6325 2| Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada.~Jak mokry jaskier wschodzi 6326 2| i zasięgał rady,~Jak te zbadać tajemnice.~ ~Kazał przybory 6327 10| się w tobie.~ ~FIGURA NIE ZBAWI~Krzyż wbity na Golgocie 6328 10| JAKI ŻAL~Powiadasz, że żal zbawia? wszak czarty się żalą? -~ 6329 10| naszej pomocy nie może nas zbawić.~ ~PROBY~Mędrzec zwyczajnych 6330 10| swojego dobrodzieja, w swego zbawiciela~I wskrzesiciela!~"A to co 6331 11| tym powiększać coraz swe zbawienie.~Przeszedłem ludzkie ciała, 6332 10| Miasto Zgierz całe się zbiega,~A krzyk wkoło się rozlega:~" 6333 9| dałem, ona znów we dwoje.~Zbiegli się widze, po złoto sięgamy,~ 6334 9| Pułkownik ich kona.~Z wiosek zbiegły się tłumy wieśniacze,~Wódz 6335 1| ciżba, tysiącami mnoga,~Zbiegłych Dryjadom i Faunom uśmiechów.~ ~ 6336 5| Daje obiad; zwiedziona zbiera się drużyna,~Gnie się stół 6337 10| beczkę wkopaną,~Gdzie wodę zbierano;~Ani pomyślić o wyskoczeniu.~ 6338 3| Wzbogaconemu nauk czarodziejskich zbiorem~Tajemna księga nocy stanęła 6339 2| pozbyć mary.~Zrzekę się mego zbioru~I pójdę do klasztoru,~I 6340 5| Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,~Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź 6341 9| By przed katowskim nie zbladnął obuchem~Ani się spłonił 6342 4| wieki!"~Tak przechodzeń zbłąkany w alpejskim parowie,~Pieśnią 6343 9| octowa,~Którą do ust Twych zbliżam zagniewany.~Póki Cię moja 6344 10| grzeje,~Pijak ledwie się zbliży, na popioł zgoreje.~Święci 6345 3| samotnej komorze~Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,~Przypomnisz 6346 10| i pieniędzmi drudzy cię zbogacą;~Mądrość musisz sam z siebie 6347 10| Strzeż się go: jest to zbójca, który broń kupuje.~ ~PRAKTYKA~" 6348 2| Potem cała skrwawiona,~Męża zbójczyni żona,~Bieży przez łąki, 6349 10| była wpół ogolona.~ ~"O zbóje! zeby skryli,~Używają 6350 10| do nas ~(z Jaskiniewska~Zbójskiego, gdzie dla słabości~zdrowia 6351 11| zielonych leci,~I wpośród zbóż jak w toni wód się kąpa,~ 6352 5| Porównywał powieść do zboża w przetaku~I chcąc z bajecznej 6353 11| ziemi rozsypać, jak się zboże sieje,~Ludziom piastować, 6354 9| Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,~Bóg wysadzi 6355 10| piór ostrych krocie,~A ten zbrodniarz emigrant myśli o powrocie?~ ~ 6356 2| Lecz jeśli szczera skrucha,~Zbrodniarzów Pan Bóg słucha.~Znam ja 6357 5| szpecąca żywych oblicze zbrodniarzy,~Zda się dotąd zamarła grozić 6358 2| pochodnie,~Byleby moję zbrodnię~Wieczysta noc powlekła."~ ~"- 6359 2| niewieście,~I dzwonów gwałt, i zbrój chrzęsty.~ ~Nagle dym spada, 6360 2| bieli.~Znany chód, znana zbroja,~Staje, wszyscy zadrżeli,~ 6361 1| nie głuszy~Ani nas kręgi zbrojnymi rozetrze.~ ~Witaj! narodom 6362 10| spłukać,~Ale mi szkoda zbrukać,~Szkoda!~Bo co też to za 6363 5| tchórzliwiej od tchórza.~Zbrzydło mi życie, co jest wiecznym 6364 3| było, tym życie przewlekał;~Zbrzydził społeczność ludzką, w pustynie 6365 7| szczęściu narzeczona młoda~Zbudzi się, aby westchnąć, i wnet 6366 11| zdało mi się, żem się nagle zbudził~Ze snu strasznego, co mię 6367 9| usiadłszy płomieniu~Usnęła i zbudziła na moim ramieniu.~ 6368 3| scenach mojego widzenia.~ ~Zbudziłem się. - Jak dziwne wyroków 6369 11| mię długo trudził.~I jak zbudzony ociera pot z czoła,~Tak 6370 9| żar buchał.~ ~I w obozie zbudzonym, zdumiałym,~Było głuche 6371 9| konia.~ ~Koń, jak gdyby zbył ciężaru,~Przemknął dziesięć 6372 8| niż u mnie do potrzeb i zbytków?~Ale mam duszę gorzką. co 6373 1| podobnej liczbie jeszcze gorzej zbywa,~Co by, różnego wątek spajając 6374 1| przywoływam koło;~Strojem poranne zbywamy godziny~Albo rozmową bawim 6375 1| pchniemy tory,~ opleśniałej zbywszy się kory,~Zielone przypomnisz 6376 2| Najlepsza będzie droga~Zdać się na los i Boga.~Niechajże 6377 10| wielcy, jak niebieskie ciała,~Zdają się stać, gdy każde z nich 6378 2| mogą.~Wreszcie na jedno zdani,~Idą razem do pani.~ ~- " 6379 1| okucia.~Nieraz myślisz, że zdanie urodziłeś z siebie,~A ono 6380 8| we śnie przywidziana mara~Zdarła przyszłości chmury tajemnicze.~ 6381 7| BURZA~ ~Zdarto żagle, ster prysnął, ryk 6382 1| ówdzie nasiona potęgi,~Gdy je zdarzeń pomyślnych wzmaga oddech 6383 5| POPAS W UPICIE~(Zdarzenie prawdziwe)~ ~Upita, niegdyś 6384 10| wiecznością, kiedy nad świat zdąży~I Boga w sobie, a sam w 6385 8| I strzelbę gwintówkę zdejm z kołka".~ ~Wzięli bronie, 6386 1| Braterstwa ogniwem spięci,~Zdejmijmy z serca zasłonę,~Otwórzmy 6387 2| minie,~W dzień męczą, a noc zdejmują łańcuchy,~Rzucam ogniste 6388 7| pienistej zamieci,~Wznosi kark, zdeptał fale i skróś niebios leci,~ 6389 8| padłem na żwiry kipiące~I zdjąwszy turban, głową wyzywałem 6390 3| czyste tak wszystkie chmury zdjęlo z siebie,~Że ledwie co nie 6391 1| rosmak moje barki jeży~I suto zdobiąc nie dopuszcza mrozu.~ ~Na 6392 5| Hieroglif mchem zarosłe zdobiący kamienie;~Napis, którym 6393 8| mąż trzeci,~Burka pełna, zdobyczy tam wiele,~Lecz nim zdobycz 6394 10| godzien zbawienia,~Jeśli zdołasz wniść w piekło i nie czuć 6395 10| Czy, że na wodza brak nam zdolnej bestii?~Nie! ale my ulegli 6396 3| bliski,~Postrzega sidła zdrady lub zemsty pociski.~Stoły 6397 3| wdzięczną postać mroczy,~Zdradzając tajną boleść, co jej serce 6398 5| grozić z jego twarzy;~Dotąd zdradziecka radość w ustach się uśmiécha,~ 6399 8| arcybiskupem.~Jak mię w zdradzieckie usidlono słowa,~Jak nieostrożnie 6400 8| nasion, dojrzeje~Hańba dla zdrajcy, którego pożeram,~Słuchaj, 6401 2| przy ruczaju,~Okażę grób i zdrój,~To mój, to mój, to mój!"~ ~ 6402 8| jak ptaki spragnione do zdroJu;~Sto razy je odpędzisz, 6403 2| Oblicze tylko wód muskać,~Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka,~ 6404 2| czyscu bolejące~Zmówić trzy Zdrowaś Maryja.~ 6405 5| Zresztą nietknięta ciała zdrowego budowa,~Postać ludzką, od 6406 9| lud prosty tak płacze~I o zdrowie tak pyta ciekawy.~ ~Kazał 6407 9| nowiu;~Biada wdziękom, biada zdrowiu!~ ~Matka troszczy się i 6408 8| daleka, wstrzymał się i zdumiał,~I kręcąc się na miejscu 6409 9| I w obozie zbudzonym, zdumiałym,~Było głuche milczenie i 6410 5| zbrodni;~Jego trucizną naród zdurzony oszalał,~On królom ręce 6411 1| urwał Hydrze,~Ten młody zdusi Centaury,~Piekłu ofiarę 6412 10| przysypany szronem,~Już zdychał, już ostatni raz kiwnął 6413 8| ogrodowej altany wojewoda zdyszany~Bieży w zamek z wściekłością 6414 5| ustami nie władał;~Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,~ 6415 10| A to co się ma znaczyć - zdziwiony chłop krzyknął -~To ty w 6416 3| ciśnie dłoni,~I z gniewem w zębach szarpie, ale łez nie roni.~ 6417 8| zza pasa naboje,~I odcięli zębami, i przybili sztęflami~Prochu 6418 11| Już czuję starość; mam żebrać w potrzebie?~Znalazłem tego, 6419 10| Obrano by mnie wodzem, żebym nie był tchórzem".~r. 1832~ 6420 1| rzymskich steki~Wlazłeś, nie żebyś gnił;~Byś bawił się jak 6421 3| rozkoszy i męki.~One, gdy zechcą, na to przerobić nas mogą,~ 6422 10| rzucić.~A choć rzuci, gdy zechcem, musi do nas wrócić.~ ~RESZTA 6423 2| pląsać krysztale.~ ~Czy zechcesz niby jaskółka chybka~Oblicze 6424 10| ludzkość, nie człowieka.~Gdy zedrą z ciebie zwierza, człeka 6425 1| czystą treśc człowieka,~Zedrzeć wszystko, co obcej winien 6426 2| bladawy obloczek,~Kiedy zefiry nań dmuchną.~ ~Patrzę, 6427 10| będzie.~ ~ZEGAR~Niepokój jest zegarem, on czas ludziom stwarza;~ 6428 9| zamkowy.~Panna czuwa. - Na zegarze~Bije północ, - milczą straże,~ 6429 1| skorupie.~Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;~Goniąc za żywiołkami 6430 7| ŻEGLUGA~ ~Szum większy, gęściej 6431 7| rozciągnęła bury,~Dla światów żeglujących po morzu natury~ latarnię 6432 7| Śród nich po safirowym żegluje przestworze~Jeden obłok, 6433 5| dziś je skończyć samobojem.~Żegnaj więc, miedzo, lat mych wiośnianych 6434 3| Oddalił się w milczeniu, nie żegnał dziewicy.~Rozstali się z 6435 2| lubię.~ ~Dopóki gwiazdy zejdą i dopóki~We wsi kur pierwszy 6436 9| dół schodzi z chmur,~A nim zejdzie miesiąc z chmur,~Mamy sadzić 6437 10| cię z drogi; gdy z niej zejdziesz, znika.~ ~ISKRY~Jaka tam 6438 7| Italczyk Mongołom narzucał żelaza~I mekkański przybylec nucił 6439 1| chodzi, nowe skarby kopie~I żelazami całej pogroził Europie.~ 6440 1| Plutona przyłbica odpadła~I żelazne na piersiach łamią się pokrycia,~ 6441 8| ofiara.~Tam oknem, witym z żelaznych obręczy,~Widziałem mnogich 6442 2| Pani ze strachu zbladła,~Zemdlała i upadła,~Oczy przewraca 6443 8| zaklęcia:~ wzruszona, zemdlona, opuściła ramiona~I schyliła 6444 8| graniczy.~Już chudą psiarnię zemkniono ze smyczy;~Hrabia Gwalandi, 6445 8| afrykańskich piasków,~Kiedy się zerwą i zmącą powietrze.~ ~Z PIEŚNI 6446 8| wydarł się; w pół ciała zerwał się i runął,~Deszczem piasku 6447 11| otoczony puchem,~Prysło, zerwane anioła podmuchem,~I ziarno 6448 2| jest ciekawość pusta,~Lecz żeście z Bogiem poczęli,~Bóg wam 6449 10| NIE MA CHWIL~Czy wiecie, żeśmy dłużej niżeli Bóg żyli?~ 6450 1| Opaszmy ziemskie kolisko!~Zestrzelmy myśli w jedno ognisko~I 6451 2| dmucha,~Z gór białe nie zeszły pleśnie,~Dąbrowa jeszcze 6452 7| ocienia,~Czy sarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy -~Czatyrdahu, 6453 8| przemian, to się społem zetrze:~Jako tumany afrykańskich 6454 10| równowadze stawa,~Nie ciśnie zewnątrz duszy, której głąb napawa.~ ~ 6455 1| wzroku skazy,~Omyłką na zewnętrzne przenosim obrazy.~Człowieku, 6456 5| prowadzić, lecz sługa kościoła~Zezem nań spozierając: "Niedobrze - 6457 10| tylko pojmie przeszłe, kto zgadł przyszłe wieki.~ ~POKUSY~ 6458 3| duchy - często przyszłość zgadną,~Jak wróżące Sybille - ciemność 6459 5| przeciw komu? kiedy?~Trudno zgadnąc, zapewne z Turki albo Szwedy;~ 6460 3| boli i bolów przyczyny nie zgadnie.~Lecz ona słodkich jego 6461 10| wierzyć;~Na co potrzebne, zgadniesz, gdy zaczniesz świat mierzyć."~ ~ 6462 1| barki księgarzom swymi pismy zgarbi:~Nie taki ziomków serca 6463 2| cierpiąc żarzewie~Nie ma czym zgasić gorąca".~ ~Słyszy to strzelec, 6464 9| mrowie go naciska, -~Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż 6465 9| go naciska, -~Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo~ 6466 2| trzasły,~Wiatr zawiał, świece zgasły,~Wchodzi osoba w bieli.~ 6467 9| rozumne, gromowładne czoło~Zgiąłem przed Panem jak chmurę przed 6468 1| Gdy przeciwników szyję zgięli albo zsiekli,~Poszli cudzą 6469 2| dzieweczko!" - krzyknie śród zgiełku~Starzec, i na lud zawoła:~" 6470 10| kłócą mąż i żona;~Miasto Zgierz całe się zbiega,~A krzyk 6471 8| rozciągnione, dziób ku studni zgięty~Jest posłem dobrych wieści; 6472 10| blisko Zgierza,~Któremu zginęła suka,~Straż domostwa i spichlerza.~ 6473 2| tuż za nami Ruś wali.~Ach! zgińmy lepiej, zabijmy się same,~ 6474 10| bydło;~Nie targajta, bo żgniema, że będzieta chramać!"~Wtem 6475 9| zalegać rohoże,~Oddychać parą zgniłą i wilgotną~I z jadowitym 6476 2| sowy,~Obok dzwonnicy zrąb zgniły,~A za dzwonnicą chrośniak 6477 9| Mową truć z cicha, jak zgniłym wyziewem,~Postać mieć skromną 6478 10| tyle, o ile się wciela.~ ~ZGODNOŚĆ~Dobry mistrz w takim tylko 6479 10| Jeśli ty i wróg pierwej zgodzicie się z Bogiem.~ ~DZIAŁANIE 6480 1| z sobą, wtenczas tylko w zgodzie,~Kiedy społem o cudzej przemyślali 6481 9| nowa,~Otwiera Twoje nie zgojone rany,~I każda chęć zła jest 6482 8| podziemna pieczara,~Sławna mym zgonem; dziś może w niej jęczy~ 6483 8| skrzydłami, męty spijać musi.~Nie zgonił mej wielblądki bystry ich 6484 10| ledwie się zbliży, na popioł zgoreje.~Święci bezpiecznie chodzą 6485 10| pierwszy raz wnidę w jakie zgromadzenie,~By poznać ludzi, zważam 6486 10| Wszyscy inni z pól i z borów~Zgromadzić się mają dzisia.~Tylko jedna 6487 10| się ten gmin głupi na radę zgromadził?~Chce, żeby mu radzono to, 6488 9| Było głuche milczenie i zgroza,~Milczał wódz, jako broń 6489 2| Każdy podróżny oglądał te zgrozy~I każdy musiał kląć drogę;~ 6490 10| Wnoś tu z jego iskierek, ze zgryzot sumienia.~ ~CZERW~Mędrek 6491 8| broczy,~I jak pies, zębem zgrzytając, rwie kości.~ 6492 2| potoki,~Gdzie pośród jęku i zgrzytania zębów~Takie słyszałam wyroki:~ ~" 6493 2| pod matki rąbek,~Nim cię zgubi śronu ząbek~Lub chłodnej 6494 5| wspomni, zawżdy mówi:~On zgubił nas, on ręce zawiązał Królowi.~ 6495 1| floty poszły na dno.~ ~Zgubnego Europejczyk umknąwszy rozgromu,~ 6496 2| pode mną.~ ~Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi;~Widzisz to ziele 6497 5| zasłużeńszych patricios zhasał;~Ale nie dosyć na tym: na 6498 11| imiona pogniją,~Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją.~ 6499 5| że gdy znaleźli orzeszek,~Ziarnko dzielili na dwoje;~Słowem, 6500 11| zerwane anioła podmuchem,~I ziarno duszy nagie pozostało.~I 6501 1| jesienne potopy,~Już bruk ziębiącą obleczony szatą,~Od stalnej 6502 1| opleśniałej zbywszy się kory,~Zielone przypomnisz lata.~ ~A jako 6503 7| oceanu,~Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,~Śród 6504 8| jego nie ochroni~Ni palma zielonowłosa,~Ni białe łono namiotów,~ 6505 11| Jak ku nam w las śród łąk zielonych leci,~I wpośród zbóż jak 6506 2| Tu nad rzeczułką, w tym zielonym grobie~Złożone jego kości.~ ~" 6507 8| synowę.~ ~Bo nad wszystkich ziem branki milsze Laszki kochanki,~ 6508 1| Złączyć natchnienie boskie z ziemianina trudem,~Nad burzę namiętności, 6509 8| by dzieci nie trwożyć.~O! ziemio, czemuś ty nas nie pożarła!~ 6510 1| Olbrzym dosięgający brzegów ziemiokręga.~Tak dzielne genijusze panują 6511 9| Darmo chce powstać z ziemnego pogrzebu;~Ruchomy wiecznie, 6512 6| nadziei muszę.~Niech ślub ziemski innego darzy ręką twoją,~ 6513 3| nich osadzić~Doskonalsze od ziemskich kształty promieniste,~Wlać 6514 1| spólnymi łańcuchy~Opaszmy ziemskie kolisko!~Zestrzelmy myśli 6515 8| odpłacę wymową~Kiedyś pomiędzy ziemskimi narody,~Jeśli mię Pan Bóg 6516 1| ciągnę tchnienie, co się zimnem czyści,~Czy na niebieskie 6517 3| żądał,~Darmo w jej oczach zimnych nadziei wyglądał.~Wzgardzony, 6518 10| łajdackim.~ ~Chłop wyszedł zimnym rankiem po chrośniak do


wyzuj-zimny | zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License