Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Mickiewicz
Wiersze Wybrane

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
zimow-zzuj

     Part
6519 2| pamięć o minionej wiośnie~Zimowy wierszyk umili;~Chcę coś 6520 1| gorycze~Lub pije z chińskich ziół ciągnione treści.~ ~A kiedy 6521 2| niewiele~I cień lubi jak me ziołka.~ ~Czym kochanki godzien 6522 9| przepadać,~I drzew popytać, i z ziołkami gadać,~One o tobie dziwne 6523 1| swymi pismy zgarbi:~Nie taki ziomków serca na wieczność zaskarbi;~ 6524 1| wojnie;~Oto miłość ogniem zionie,~Wyjdzie z zamętu świat 6525 2| pękają tonie,~O niesłychane zjawiska!~Ponad srebrzyste Świtezi 6526 2| nadzieja łechce,~Obadwaj zjęci trwogą,~Żyć bez niej żaden 6527 8| kochany, ulżyj twojej męce,~Zjedz twoje dzieci, tyś nas ubrał 6528 1| posłuchał choru,~Bili go kaci zjuszeni.~ ~Wy, coście poszli w Chrystusa 6529 9| splącz,~Dwie obrączki razem złącz,~Z lewej ręki krwi usącz;~ 6530 1| początek, dam teraz finał~I złączę pieśni dwa końce.~ ~Nie 6531 3| to? - Wszak z kochankiem złączona na wieki,~Wszakże ten, co 6532 1| rzadkim nadało się cudem~Złączyć natchnienie boskie z ziemianina 6533 3| Parę miłośną na ostatek złączył,~Zagasisz świecę i pomyślisz 6534 10| żałuje świata, który się ma złamać?~Żałuje - bo, bez świata, 6535 2| każdy musiał kląć drogę;~Ten złamał dyszel, ten wywrócił wozy,~ 6536 5| szczudła,~Ręce na krzyż złamane, twarz głęboko wchudła.~ 6537 5| Odbity o wypadki, o kłamstwa złamany,~Godzien śmiechu uczonych: 6538 9| stropu:~I gdy mój naród zlęknie się potopu,~Spojrzy na tęczę 6539 9| ognie rozdmuchał~Sumnieniu złemu - a Tyś mnie wysłuchał.~ ~ 6540 10| raz kiwnął ogonem.~Chłop zlitował się nad mizeryją gadu,~ 6541 10| znieść ani widoku.~Chociaż żłób długi i przestronna stajnia,~ 6542 2| jeszcze nie sucha.~ ~Przymruż złociste światełka,~Ukryj się pod 6543 10| drogi;~Mędrek świecki, jak złodziej manowcami zmyka,~Bo w każdym 6544 10| obok podróżnego wędrują złodzieje~I ciekawi wiedzieć, w 6545 9| zagniewany.~Póki Cię moja złość w grobie nie schowa,~Cierpisz, 6546 9| jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,~Gdy Turków za Bałkanem 6547 11| blachę, gdy się kuje~Z ziarna złotego, puszczać w głąb, jak 6548 7| jeziorze:~Pierś ma białą, a złotem malowane krańce.~ ~Tu cień 6549 8| wszystkie gwiazdy oczyma złotemi,~Wszystkie poglądały ku 6550 9| dwoje.~Zbiegli się widze, po złoto sięgamy,~Kto z nas da więcej, 6551 2| idzie z cicha,~Pewnie nie złowią ni oka.~ ~Na brzeg oboje 6552 7| Głosy trwożnej gromady, pomp złowieszcze jęki,~Ostatnie liny majtkom 6553 2| więcierzy;~Powiemże, jakie złowiono straszydło?~Choć powiem, 6554 8| strumieniem się toczy~I złowrogie szemrze jęki:~"Beduinie 6555 9| Na twych piersiach głowę złożę.~Głowa moja ogniem płonie~ 6556 2| rzeczułką, w tym zielonym grobie~Złożone jego kości.~ ~"Odtąd 6557 10| że jeden grosz, w banku złożony,~Za kilka wieków może uróść 6558 2| kościoł boży,~I na ołtarzu złoży.~Czyj pierwszy weźmiesz 6559 3| ujrzysz kochanków nadzieje,~Złożywszy książkę z westchnieniem 6560 2| ocucam.~ ~Czasem, gdy słodkie złudzi zachwycenie,~Kochankę widzę 6561 3| Nie będzie myśli czystych złym życzeniem brudzić,~Nie będzie 6562 8| nogą trącił,~Całą Arabiją zmącił~I jak gryf ptaka porwał 6563 9| samowładnik świata połowicy;~Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek 6564 3| zapalone lica~Ostygły i zmartwiały, - wtem wyszła dziewica.~ 6565 9| chwały~I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.~ ~Każże mu wcześnie w jaskinią 6566 10| za ogonem szyja:~Już nie zmartwychwstanie źmija.~ ~Przytrafia się 6567 10| zwierza, człeka z ciebie zmęczą,~Natenczas ujrzą ducha i 6568 3| z niemi.~ ~Nie ma więcej zmian w scenach mojego widzenia.~ ~ 6569 7| pusta Girajów dziedzina.~Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,~ 6570 10| osobna.~Ale cóż stąd? Wyroków zmienić nie podobna!~Znów kacap 6571 1| ciągnie się minuta,~Wreszcie zmieniony kraj porzuca z żalem~I dając 6572 2| waszej obłudy boję,~Niż w zmienne ufam zapały,~Może bym prośby 6573 10| zewsząd śladow ku Monarsze zmierza,~Ale żadnego nie widać z 6574 10| bóstwa swego sam nigdy nie zmierzy.~ ~CNOTA~Gdy pełniąc cnotę 6575 10| harmoniji gubi.~ ~JA~Muzyk zmięsza orkiestrę najlepiej dobraną,~ 6576 10| krzykiem tym wśród perory,~Zmięszał się, owszem, dał czuć najwyraźniej,~ 6577 10| chcesz mnie ukąsić? A ty źmii-synu!"~I wnet porwawszy dubasa,~ 6578 10| Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek...~Darmo drgają~I biegają~ 6579 8| ogniami letniemi,~Tak że zmije od skwaru skakały po ziemi,~ 6580 10| drugi kątek;~Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek...~Darmo 6581 10| pyszna!~Tylko ty, człowiecze,~Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął 6582 2| i dostatki,~Dostatek się zmitręża,~Gdy zostałam bez męża.~ 6583 7| MIRZA I PIELGRZYM~ ~Mirza~Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć 6584 2| dusze w czyscu bolejące~Zmówić trzy Zdrowaś Maryja.~ 6585 2| I górą, i dołem, i górą;~Zmrok pada, wietrzyk wieje;~Ciemno, 6586 5| gdy drzemię, oko się nie zmruża,~Bo lada komar bzyknie przez 6587 5| Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,~Zbladnąć, paść na 6588 1| sioło dzisiejsze uwięzi.~Zmuszony widzieć łyse gór wiszary,~ 6589 10| jak złodziej manowcami zmyka,~Bo w każdym widzi świadka 6590 1| czyści,~Czy na niebieskie zmysł podniosę lica,~Czyli się 6591 3| Kształty, niedotykalne zmysłom śmiertelnika~I niewidzialne, 6592 5| wzdycham, nie płaczę,~Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;~Jednakże 6593 1| sługo wieczny! bo nie tylko zmysły,~Ale i sądy twoje od drugich 6594 8| Lecz smutnych rysów nie zmywam.~ 6595 9| kochanku, co za droga?~Tu nie znać śladu człowieka. -~- Dobra 6596 10| zamiast dziecka, chłopa dużego znachodzi.~ ~DAR NIE BOGIEM~Kto modli 6597 1| każdej wydasz stopy,~Żeś znad Niemna, żeś Polak, mieszkaniec 6598 8| włos mój brudu pełny, nie znający woni,~Kołtunami przylegał 6599 10| Nie buszujcie, niechaj no znajdziem się przy żłobie,~Oj, dam 6600 10| ciemną i oczy zamrużył,~Znajdziesz skarb, któryś rano czuwając 6601 9| Spojrzałem w twarze: i mnie znajome;~Zląkłem się: wszystkie 6602 6| W nieznanym oku dawnej znajomości pytał;~I z twych jagód wzajemny 6603 10| kładnie.~Naród, który tych znaków nie widzi, upadnie.~ ~WIERZCHOŁEK 6604 8| żony~Pójrzał, zadrżał, nie znalazł nikogo.~ ~Wzrok opuścił 6605 10| Jakoś mimo wiedzy.~Nie znalazł-ci tam przysmaków,~Chwastowiska 6606 9| długo i głęboko~Szukała, nie znalazła - i żołnierz pobladnął,~ 6607 11| mam żebrać w potrzebie?~Znalazłem tego, co zdoła zapłacić~ 6608 5| Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,~Ziarnko dzielili 6609 2| osoba w bieli.~Znany chód, znana zbroja,~Staje, wszyscy zadrżeli,~ 6610 9| Wzrokiem szuka pagórka znanego:~Ten za wodą. Na wzgórku 6611 2| Wchodzi osoba w bieli.~Znany chód, znana zbroja,~Staje, 6612 10| brać z osób~zaszczytnie nam znanych z tycia.~Dan~rezydencyja 6613 1| sucho~Łakome, a przez ciebie znarowione ucho;~Zacznij słynąc cudami 6614 2| tak go łechce, i tak go znęca,~Tak się w nim serce rozpływa,~ 6615 3| suchotach duszy; - jej rozum znękany~Opuścił ster myślenia, wzrok 6616 1| celu,~Znowuż do nas koronny znidziesz LELEWELU!~I znowu cię obstąpią 6617 9| Sznur przeklęty! sznur znienacka~Rumakowi miga w oczy,~Patrz, 6618 10| Jeden drugiego nie mógł znieść ani widoku.~Chociaż żłób 6619 2| trzymam ciebie w ręku.~Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku!~Jeszcze 6620 2| Rączym wybiegom nie sprostał,~Znikła jak lekki powiew wietrzyka,~ 6621 2| błyska w okienku.~Gdzie znikłeś? ach! stój, Jasieńku!~Ja 6622 3| Kształty przy nim krążące znikły z senną marą~Lub wojnę z 6623 2| wyrzec i przeżegnać,~Wilk zniknie wrzeszcząc:" cha cha cha".~ ~ 6624 5| jest kochanie?~ ~Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu~W myśli 6625 2| księżyca~Snuje się para znikomych cieni;~Jest to z młodzieńcem 6626 2| ranną rosą~Pójdą i kwiecie zniosą.~Niech każdy weźmie kwiecie~ 6627 9| Patron szańców! - Bo dzieło zniszczenia~W dobrej sprawie jest święte, 6628 1| głowa.~ ~Nareszcie słońce zniżone zagasło,~Rozsiewa mroki 6629 1| stopa~Buntujące się panki zniżyła do chłopa.~Hiszpańczyk dalej 6630 1| Tutaj rolnicze przepomina znoje~W pieszczonym gronie czarownych 6631 1| Drudzy skarbce do nowej znosili budowy,~Żeby z nich potem 6632 5| szpichlerze; pracowite roje~Znoszą miody i woski, a trucień 6633 1| modłom naszym będący na celu,~Znowuż do nas koronny znidziesz 6634 2| ot w tej księdze,~Księga znudziła, porzucam;~Znowu ku lubym 6635 8| zdobycz będzie łatwa:~Już wilk znużone zatrzymuje kroki,~Upada 6636 3| stoku.~Podróżni, których znużył upał całodzienny,~Drzemali 6637 5| tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;~Jednakże gdy cię długo 6638 6| DO LAURY~ ~Ledwiem ciebie zobaczył, jużem się zapłonił,~W nieznanym 6639 2| próżno siedzimy,~Brata nie zobaczymy.~Ty jeszcze jesteś młoda,~ 6640 10| słowo Boże;~Kto ma zdrowy żołądek, bez lekarstw żyć może.~ ~*~ 6641 8| się od złości,~Oblał się żółcią zazdrości,~Na koniec jak 6642 10| ten tylko pragnie~Skarbić żołędzie i spoczywać w bagnie,~Przywyklejszy 6643 9| Lecz ten wódz, choć w żołnierskiej odzieży,~Jakie piękne dziewicze 6644 11| skrzydła weź,~I w ostrzu szpon, zołoto-stron~Dawidzki hymn tu nieś!~ ~ 6645 8| której ognie biją,~I łuk żółty wielblądzią krzywiący się 6646 10| wściekł się, już nie gada~Ani żonie odpowiada,~Tylko wziąwszy 6647 2| księże, stułą wiąż;~Zła żono, biada tobie!~To ja. twój 6648 7| Zawstydziło się licem rubinowym zorze,~Srebrny król nocy dąży 6649 1| drogi przegonie.~ ~Ci, co zostają, z myśli nie stracą~Pamiątki 6650 8| Ja dojeżdżam, spragniona zostaje gromada.~Jużem odjechał. - 6651 10| Pamięć ich na ówczesnym została Parnasie~Tak żywa, że dziś 6652 2| Dostatek się zmitręża,~Gdy zostałam bez męża.~Lecz, ach! nie 6653 9| Zwyciężonemu za pomnik grobowy~Zostaną sucha drewna szubienicy,~ 6654 10| na karę własnym siłom go zostawia.~ ~CZAS DZIAŁANIA~Kto na 6655 1| jej zacieka,~Musi sobie zostawić czystą treśc człowieka,~ 6656 5| swojo czułe mowy~Do kukań zozul i krakań gawronich,~Alić 6657 2| trzaskiem odmyka,~W pustej zrąbnicy dzwonią same dzwony,~W chrustach 6658 8| policzyć snadno,~Jak kostki, co zrąk gracza na ławę wypadną.~ ~ 6659 8| zaczaja~I odstraszywszy żrebce, sam klacze wydaja;~Jam 6660 10| kozła,~Stojącego tuż nad zrębem~I patrzącego z ciekawością 6661 2| Wstrzęsła się cerkwi posada,~Z zrębu wysuwa się zrąb,~Sklep trzeszczy, 6662 8| Ścisnęły się na koniec i zręby obsiadły,~I ryczałtem wypiwszy, 6663 1| idą, królu Faraonie.~Lub zręczni lekkim wykręcać oszczepem,~ 6664 9| Polko! gdy u syna twego~W źrenicach błyszczy genijuszu świetność,~ 6665 6| Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.~ ~Dobranoc, obróć 6666 2| ustach śmiechu,~Nigdy snu na źrenicy!~Bo często w nocnej porze~ 6667 5| ząb gdzieniegdzie świeci.~Zresztą nietknięta ciała zdrowego 6668 10| Ludu wszechwładny, zrób mi ze słoty dzień ładny,~ 6669 10| dam jej całusa.~Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,~ 6670 2| takie sądy boże,~ co ty zrobisz skrycie,~Mąż tylko wydać 6671 1| naprzód w wielkie ciało zrosły się narody;~Zaraz na karku 6672 8| ale w męstwie żaden mi nie zrówna.~Nieprzyjaciołom pierwszy 6673 1| LELEWELU, w oboim jak ci zrównać blasku?~Szczęśliwyś i w 6674 11| posiędą.~Niechże prawdę zrozumie, kto Chrystusa słyszy;~Kto 6675 3| się. - Jak dziwne wyroków zrządzenia!~Mój sen dla dwojga ludzi 6676 2| kary,~Byle się pozbyć mary.~Zrzekę się mego zbioru~I pójdę 6677 9| hasło; poznajcie wiarusa!"~Zrzuca płaszcz... Ach, to mundur 6678 5| była domem;~Gdy węża po zrzuconej rozpoznasz skorupie:~Poznalbym 6679 1| przeciwników szyję zgięli albo zsiekli,~Poszli cudzą przelewać, 6680 2| chatki leci.~ ~"Ha! ha!" zsiniałe usta,~Oczy przewraca w słup,~ 6681 10| osiągnąć;~I Pan Bóg sam nie zstąpi, potrzeba go ściągnąć.~ ~ 6682 5| spokojność do piekieł bym zstąpił;~Choć śmiałej żądzy nie 6683 8| Komedii"~Dante z Wergiliuszem zstępują do piekła. Przeszedłszy 6684 10| sam jeden zdoła cały kraj zubożyć.~ ~RUCH GŁUPI~Głupiec, jak 6685 10| pańskich ideał nałogów;~Radca zubr, już dziad, ledwie goni 6686 2| nieprzebrnionych czeluści.~ ~I ty, zuchwały, i twoja gromada~Wraz byście 6687 3| Leżał; a przy nim wielbląd żuł resztę obroku,~Kilka arabskich 6688 5| ukosem,~Wąs augustowski, żupan, dzisiaj popielaty,~Trudno 6689 7| cicho! - słyszę ciągnące żurawie,~Których by nie dościgły 6690 10| Póty męczyć się musim, zużyjem sznury.~ ~ATOM~"Świat widzialny 6691 10| politycznym życiu się nie zużył.~Ufny w niepokalaną swą 6692 2| dzikiej wietrznicy,~Która cię zwabia w te knieje:~Zawraca głowę, 6693 1| parnaska trzyma cię opoka,~Zwabiaj niższych łagodnym twego 6694 5| Siciński króla do Upity zwabił,~Oddał w ręce najezdzcom 6695 2| oślep bieży w głębinie,~Nową zwabiony ponętą.~ ~Bieży i patrzy, 6696 10| niegdyś w Kościele,~Tego tylko zwać wielkim, kto wycierpiał 6697 10| Zwolona wojenna rada;~Z rady zwada:~Każdy każdemu się żali,~ 6698 1| Kłótliwi przez własne wyuczeni zwady,~Jak gwałtem lub chytroscią 6699 3| zwał przyjaciółką, że go zwała bratem;~Teraz nie chce przestawać. 6700 7| BAŁAKŁAWIE~ ~Te zamki, połamane w zwaliska bez ładu,~Zdobiły cię i 6701 2| żyłam ja na świecie,~Marylą zwana przed laty;~Ojciec mój, 6702 5| z ambony - Siciński nie zważał.~W święto Bożego Ciała, 6703 10| zgromadzenie,~By poznać ludzi, zważam pierwsze ich spojrzenie:~ 6704 1| koło,~Chwytaj i do dna chyl~Zwiastunkę słodkich chwil!~ ~Po co 6705 1| duchy,~Jak śledzić przyczyn, związać następów łańcuchy?~Tu zaćmi 6706 5| oszalał,~On królom ręce związał, kraj klęskami zalał!" -~ ~ 6707 10| Głupiec, jak muł we młynie, związane ma oczy~I ciągle ruszając 6708 2| I wielkie sypał wydatki;~Związano niewód, głęboki stóp dwieście,~ 6709 3| długie pasmo życia w jedną zwić godzinę.~Zdało mi się, żem 6710 2| ten wywrócił wozy,~Innemu zwichnął koń nogę.~ ~Ja, chociaż, 6711 2| Cisza wokoło, tylko pod nogą~Zwiędła szeleszcze gałązka.~ ~Idzie 6712 11| po nich jeździm, głąb ich zwiedzim.~O Ty, co świecąc nie znasz 6713 5| scelus! o dirae!~Daje obiad; zwiedziona zbiera się drużyna,~Gnie 6714 2| srebrnej topieli~Pod namiotami źwierciadeł,~Na miękkiej wodnych lilijek 6715 7| całunem mroku,~Jak w rozbitym źwierciedle, tak w mym spiekłym oku~ 6716 11| rozrzutnik spostrzegł? że się boi~Zwierzać w niepewne i nieznane ręce!~ 6717 1| do mirmidońskich podobny zwierzątek,~Od których słusznie mniemał 6718 10| ciemnościach łowi; jest to nocne zwierzę;~Chowaj się przed nim w 6719 10| RÓWNYMI~Zwierz walczy ze zwierzęciem; boi się człowieka;~Człowiek 6720 2| mleka,~Jest tam dostatkiem źwierzyny".~ ~"Stój, stój - odpowie - 6721 10| Najdroższe balsamy~Prędko zwietrzeją, gdy je często otwieramy.~ ~*~ 6722 8| dziurawym płaszczu padłem na żwiry kipiące~I zdjąwszy turban, 6723 5| pochylił, głową na pierś zwisnął,~Zda się, że ciężar hańby 6724 9| pod góralską chatą:~Tam zwleczoną z mych barków okryłbym cię 6725 8| mych zakończyły życie.~Od zwłok jednego do drugiego biegłem,~ 6726 1| olbrzymem.~ ~Któż w nieżyjących zwłokach nowy duch roznieci?~Wy, 6727 9| okolicy.~Przyszedł lud widzieć zwłoki rycerza,~Na pastuszym tapczanie 6728 10| błędnego ognika:~Błyszcząc, zwodzi cię z drogi; gdy z niej 6729 5| Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,~Teraz broni się 6730 2| liliji kręgi~Uplotłem wstążek zwój,~To znak, to moje wstęgi!~ 6731 8| roztacza~Przede mną swe długie zwoje.~ ~Ze wstrętem i z przestrachem 6732 2| obrona stolicy,~Spiesz, zwołaj twe towarzysze".~ ~Skoro 6733 10| się w ich armiji nierząd.~Zwolona wojenna rada;~Z rady zwada:~ 6734 10| nas, kto jest niby chory,~Zwołuje zaraz doktory;~Lecz czując 6735 5| Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,~Po drodze stąpił 6736 2| miejscu stanęli głazem,~Drudzy zwracają ku ucieczce nogi,~Łagodnym 6737 2| To jak martwa opoka~Nie zwróci w stronę oka,~To strzela 6738 2| nocną przybliżysz się dobą~I zwrócisz ku wodom lice,~Gwiazdy nad 6739 9| jak dawni rycerze,~Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,~Albo 6740 8| łupów łakomstwo chyżością zwycięża,~Ja czynię obyczajem dostatniego 6741 9| redutę Ordona -~Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,~Bóg 6742 9| nim wyda wróg potężny.~ ~Zwyciężonemu za pomnik grobowy~Zostaną 6743 10| zbawić.~ ~PROBY~Mędrzec zwyczajnych ludzi z rozmowy ocenia,~ 6744 1| czucia,~Gdyś młody, uciskają zwyczajów okucia.~Nieraz myślisz, 6745 10| tłumie,~Że on zawsze to tylko zwykł robić, co umie.~ ~POMAGAĆ 6746 10| poganie na zimy miesiące~Zwykli sobie z gwiazd jedną obierac 6747 8| ugodzić.~Troski koleją febry zwykły do mnie chodzić,~Ale od 6748 8| mnie tajemną,~On głosem zwykłym świadomej osobie:~"Tu - 6749 2| Dni nasze jak dni motylka,~Życiem wschód, śmiercią południe;~ 6750 6| się skora,~Gdy usłyszysz życzenie dobrego wieczora,~Żywszym 6751 10| Się Najjaśniejszemu Panu~życzyć w najpoddańszy sposób~co 6752 10| golona, czy strzyzona?"~Od Żyda do plebana,~Od plebana 6753 5| kościelnego sługi.~Czwarty był Żydek. Temu człowiek od pałasza~ 6754 10| wpatrzy i przekona".~Jedzie Żydi "Podjedź no, Zydzie.~Czy 6755 5| wywiodę.~Na miejscu, gdzie żydowską widzimy gospodę,~Był zamek 6756 5| kaplica~I kilkanaście chatek żydowskiej siedziby.~Gdzie były ludne 6757 10| Jedzie Żydi "Podjedź no, Zydzie.~Czy golona, czy strzyzona?"~ 6758 10| się nagle w jeden głos: "Żyj, tchórzu!"~On, stropion 6759 1| martwej, przejdżmy w krainę żyjącej natury.~Kędy ludzkość jest 6760 7| opowiem - po śmierci,~Bo w żyjących języku nie ma na to głosu.~ 6761 7| pośród twoich wesołych żyjątek~Jest polip, co śpi na dnie, 6762 2| me dzieje.~ ~Onego czasu żyłam ja na świecie,~Marylą zwana 6763 10| żeśmy dłużej niżeli Bóg żyli?~Bóg jest wieczny, a przecież 6764 1| blaskiem oka.~Niejedne już zyskałeś z godniejszych rąk wieńce,~ 6765 1| pierwsi cierpicie,~I pierwsi zyskali chwałę. -~Nam cała wolność, 6766 2| pierwszy młodości pączek~Zyskam pierwszą... ach! łzę tylko.~ 6767 1| ustawnymi czaty,~Dla własnych zysków cudzej łaknący intraty;~ 6768 8| narody,~Jeśli mię Pan Bóg żywcem stąd wydźwignie,~A język 6769 2| miasteczko!~Przy tobie nie ma żywego ducha.~Co tam wkoło siebie 6770 5| budowa,~Postać ludzką, od żywej niezbyt różną, chowa.~Twarz 6771 10| bliźnimi,~Jeden - żeby ich żywił, drugi - by żył nimi.~ ~ 6772 1| Kędy ludzkość jest światem, żywiołami duchy,~Jak śledzić przyczyn, 6773 1| żeglarzem, okrętem;~Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,~To 6774 8| sakiewkę;~Podsyp zapał, a żywo sczyść paznokciem krzesiwo,~ 6775 5| skorupie:~Poznalbym Sicińskiego żywot po tym trupie.~ ~"O towarzysze! - 6776 5| Tak owa twarz choć ogniem żywotnym nie płonie,~Lecz kto 6777 5| życie;~Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,~Które mi głośno 6778 6| życzenie dobrego wieczora,~Żywszym okiem, głośniejszym rozmawiasz 6779 3| tylko zamiast wody,~Wkoło żywy krajobraz i powiewna fala~ 6780 2| ten ostęp ponury;~Przez żyzne wskróś okolice~Widać stąd 6781 2| rodzice?~ ~Minęło lato, zżółkniały liścia~I dżdżysta nadchodzi 6782 11| Słowiczku mój! twe pióra zzuj,~Sokole skrzydła weź,~I


zimow-zzuj

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License