- POEZYE, TOM PIERWSZY BALLADY I ROMANSE
Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
PIERWIOSNEK
Z niebieskich
najrańszą piosnek
Ledwie
zadzwonił skowronek,
Najrańszy
kwiatek pierwiosnek
Błysnął
ze złotych obsłonek.
Ja
Za wcześnie,
kwiatku, za wcześnie,
Jeszcze północ
mrozem dmucha,
Z gór białe
nie zeszły pleśnie,
Dąbrowa
jeszcze nie sucha.
Przymruż
złociste światełka,
Ukryj się pod
matki rąbek,
Nim cię zgubi
śronu ząbek
Lub chłodnej
rosy perełka.
Kwiatek
Dni nasze jak dni
motylka,
Życiem wschód,
śmiercią południe;
Lepsza w kwietniu
jedna chwilka
Niż w jesieni
całe grudnie.
Czy dla bogów
szukasz datku,
Czy dla druha lub
kochanki,
Upleć wianek z
mego kwiatku,
Wianek to
będzie nad wianki.
Ja
W podlej trawce, w
dzikim lasku
Urosleś, o
kwiatku luby!
Mało wzrostu,
mało blasku,
Cóż ci daje
tyle chluby?
Ni to kolory
jutrzenki,
Ni zawoje tulipana,
Ni lilijowe sukienki,
Ni róży pierś
malowana.
Uplatam ciebie do wianka;
Lecz skądże
ufności tyle!
Przyjaciele i kochanka
Czy cię
powitają mile?
Kwiatek
Powitają przyjaciele
Mnie, wiosny młodej
aniołka;
Przyjaźń ma blasku
niewiele
I cień lubi jak me ziołka.
Czym kochanki godzien rączek,
Powiedz, niebieska Marylko!
Za pierwszy młodości pączek
Zyskam pierwszą... ach! łzę tylko.
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License