| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Adam Mickiewicz Wiersze Wybrane IntraText CT - Text |
Bije raz, dwa, trzy... już północna pora,
Wiatr tylko szumi po murach klasztora
I psów szczekanie gdzieś słyszę.
Świeca w lichtarzu dopala się na dnie,
Znowu się wzmoże i znowu opadnie,
Straszno! - nie była straszną ta godzina,
Ileż mi słodkich chwilek przypomina!
Precz... to już znikło na zawsze.
Teraz ja szczęścia szukam, ot w tej księdze,
Znowu ku lubym przedmiotom myśl pędzę,
Czasem, gdy słodkie złudzi zachwycenie,
Zrywam się, patrzę, aż tylko po ścienie
Ot, lepiej pióro wezmę i śród ciszy,
Zacznę coś pisać dla mych towarzyszy,
Zacznę, bo nie wiem, czy skończę.
Może też pamięć o minionej wiośnie
Chcę coś okropnie, coś pisać miłośnie,
Kto pragnie pędzlem swe rozsławić imię,
Wieszcz w nieśmiertelnym niech opiewa rymie
Mnie choć to wszystko w umyśle przytomne,
Lepiej wam powiem, jeżeli przypomnę,
Choć jej kto kocham mówił po sto razy,
Za to więc w Rucie pod północną chwilę,
Ja na dobranoc żegnając Marylę,