Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mlodziutki 1
mlodziutkiego 1
mna 21
mnie 184
mniej 33
mniejsza 1
mniejsze 1
Frequency    [«  »]
234 jak
232 byl
210 ale
184 mnie
184 tej
177 tego
157 sobie
Zygmunt Fortunat Milkowski alias Tomasz Teodor Jez
Sylwety Emigracyjne

IntraText - Concordances

mnie

    Part
1 3 | przedstawił i zrobił na mnie wrażenie człowieka gruntownie 2 3 | wrażenie pierwsze w niczem mnie nie zawiodło.~Heltman z 3 4 | Znajomość z nim spadła na mnie niespodzianie. Możem wiedział, 4 4 | jednak sposób, ażeby we mnie szczególne ja kies wzbudzać 5 4 | pochylony, grzbietem do mnie zwrócony, siwy staruszek; 6 4 | Staruszek w pół się ku mnie z wyrazem niechęci w oczach 7 4 | uprzejmości serdecznej. Od razu mnie do siebie ośmielił i oswoił 8 4 | się rozstawali, zapytał mnie, gdzie mieszkam.~Nazajutrz 9 4 | nie później, zaszczycił mnie Lubliner wizytą. Przyszedł 10 4 | Przyszedł w celu zaproszenia mnie do siebie na obiad, na którym 11 4 | rzecznikiem jej gorliwym, co mnie nie dziwiło, ani gorszyło - 12 4 | nieznanym nie był i cały dla mnie argumentacyi jego interes 13 4 | nie przelał ?... Ranili mnie... Ja dekorowany !.,.~Powtórzył 14 4 | uciekł... A tak, wzięli mnie, odnieśli... Nu... to co?... 15 5 | mu przedstawił, przyjął mnie dobrze, tuk dalece dobrze, 16 5 | Lublinera. Zdziwiłoby to było i mnie, gdyby mi był Lelewel na 17 5 | trochę zostawił. Ogarnął mnie uprzejmością od razu tak, 18 5 | kminkówki, piołunówki?, - do mnie z zapytaniem się zwrócił.~ 19 5 | zapytałem.~- Była u mnie i... o tobie mówiła... mówiła... 20 5 | żartem prześladował nią mnie najniesłuszniej. Za każdem 21 5 | jest Lelewel. Zmieszało mnie to; gorąco mi się zrobiło - 22 5 | materyi tej głosu ośmieliło mnie postawienie się Lelewela 23 5 | mi się dostała. Zaprosił mnie do kawiarni na piwo i dać 24 5 | na piwo i dać kazał dla mnie i dla siebie po szklance 25 5 | Nie innym się też wydał i mnie. Ze wstrętem, szklanką o 26 5 | przepuszczałem. Lelewel z pod oka na mnie spoglądał i złośliwie się 27 5 | sobie później. Słyszał o mnie - od Worcla może - jako 28 5 | prawdopodobnie powód szczególnej dla mnie uprzejmości jego. Wzywał 29 5 | uprzejmości jego. Wzywał mnie razy kilka do siebie - chodził 30 6 | nędzy swojej ojcu znać.~"Mnie i kolegów sporo - pisał 31 6 | Worclla. Przyjechał był dla mnie. Francya zamknęła się była 32 6 | Świętosławski, wystarawszy się dla mnie o paszport jerseyski. Z 33 7 | teścia mego. Nie poznał mnie - nie teść, ale Sydor. Ja 34 7 | jego bowiem zainteresował mnie był żywo człowiek u idei, 35 7 | będę przejeżdżał, prosił mnie, ażebym w Genewie córeczkę 36 8 | śniadanie.~- Przyjdź do mnie, bracie, jutro... Podzielę 37 8 | rozłammy się... Połowa mnie, połowa tobie... - mówił 38 9 | powieszenie", powieszono mnie przeto z całą paradą, potrzymano 39 10| Zakończenie to upoważnia mnie do przyznania mu polskości 40 10| parę przyjechał. Wezwała mnie dla rozmówienia się ze mną 41 10| w materyi dla niej i dla mnie nad wyraz drażliwej - a 42 10| wieku późnego. Powitała mnie z uprzejmością łaskawą 43 10| Wschodzie", wyraziłem, ona we mnie wmówiła. Chodziło o dezerterów, 44 10| kobiety tej urokiem, który na mnie podziałał chwilowo; na Czajkowskim 45 10| Wyobraźcie sobie, cały czas bawił mnie opowiadaniem wspomnień, 46 13| jakiś później do siebie mnie wezwał dla udzielenia mi 47 13| nauki moralnej. Strofował mnie z powodu raportu, ubliżającego - 48 13| ujrzałem idącego naprzeciwko mnie oficera, nieznanego mi. 49 13| zwykli nieznajomi. Trochę mnie więc zdziwiło, że się on 50 13| znajomych. Był przytem dla mnie ciekawą z tej racyi osobistością, 51 13| razu pewnego zapytuje on mnie:~- Nie chciałbyś należeć 52 13| mi wypadły. Trwało to dla mnie niedługo - miesiąc może. 53 13| towarzystwie którego wyprawił mnie na jedną z Wysp książęcych 54 14| trzydzieści, może więcej. Obok mnie strzelił Brzozowski i chybił. 55 14| obawie, ażeby nie strzelił do mnie. Próbowałem trafić do niego 56 14| jakiejś- winnicy, jeżeli mnie pamięć nie zawodzi. Podchodzimy 57 14| rozwiązuje. Przemówił do mnie, ja mu odpowiedziałem; zamieniliśmy 58 14| niespodzianie wczesnym rankiem u mnie się zjawił. W przekonaniu, 59 14| niczego innego, tylko zabrania mnie do Polski, nie potrzebuję: 60 15| węgierskiego Guyona, jeżeli mnie pamięć co do nazwiska generała 61 15| Damianicza. Zastanowiła mnie nagła na obliczu jego bladość; 62 15| których przytaczanie jest dla mnie bardziej niż trudnem, będąc 63 15| nie wiem. Dowiedz się i mnie powiedz". Który żby generał 64 15| i w tym celu do Warszawy mnie powołał. Nie zachwycała 65 15| powołał. Nie zachwycała mnie ta rola. Przyjąć jednak 66 15| go Rząd N. zamianuje, a mnie dymisyę da. Wnet się .do 67 15| odrzuconą została. Rozpacz mnie opanowała.~- Generale co 68 17| wylęganiu kurcząt. Zajęło mnie to zrazu, lecz się wlekło 69 18| to znaczy, wiedzą kaci: u mnie duch, co dobrze bije". Pokazuje 70 18| Razu pewnego przychodzi do mnie Włodzimierz Kozłowski z 71 18| i on. Przychodzi więc do mnie i pyta:~- Wiesz, kto nad 72 18| liczy na ciebie.~Zdziwiło mnie to bardziej jeszcze, niż 73 18| przypuszczałem, ażeby posłuch jaki o mnie dojść mógł do uszów jego.~ 74 18| na wiosnę r. 1853 rzuciły mnie były do Tulczy, dokąd w 75 18| Polaków i ci wskazali mu mnie, jako osobnika, mogącego 76 18| odrzekłem mu.~Kamieński się we mnie wpatrzył, a jam mu wykładał, 77 18| na wezwanie, które dojść mnie miało przez Kozłowskiego. 78 18| Kozłowskiego. Dochodziły mnie tymczasem takie z Warny 79 19| Bońkowskim, zrazu bardzo dla mnie uprzejmym - tak nprzejmym, 80 19| podejrzewał o chęć zwabienia mnie do szeregów. Nabielaka nie 81 19| miałem. Z jednym Rettlem losy mnie zbliżyły tak, żeśmy ze sobą 82 19| komitet redagowanie pisma tego mnie powierzył. Objąwszy redakcyę, 83 19| w r. 1864 zagiął był na mnie parol, albowiem na towianizm 84 19| parol, albowiem na towianizm mnie wyraźnie namawiał. Wymawiałem 85 19| oczekiwaniem, łaska boża na mnie spłynie, na co mi raz odrzekł:~- 86 19| powiedziałem - nauka wasza do mnie nie przystaje... nie rozumiem 87 19| jeno dokładnie pamiętam, że mnie te, w labirynt niby wprowadzające, 88 19| powracasz do nas... - zagabnąl mnie.~- Namiot mój w Brukseli 89 19| zrobił...~- Za kogóż ty mnie masz?... - odparł. I współpracowaliśmy 90 19| Duchińskiego, który zaprosił mnie na obiad dla spotkania się 91 19| obiedzie czas udawał, ze mnie nie tylko nie zna ale nie 92 19| Bettel! Biegiem schodzi i mnie dosięgnąwszy, z okrzykami: " 93 20| poznał osobiście..~Przemocą mnie pociągnąć trzeba było dlatego, 94 20| wielcy ludzie, przejmowali mnie czcią, nakazującą trzymać 95 20| sercach tych, co cześć we mnie wszczepiali, dla Mickiewicza 96 20| Mickiewicza przytem oddalał mnie towianizm, nie przemawiający 97 20| do serca mego. Oddalał on mnie i od Goszczyńskiego, a z 98 20| mianownika i uwziął się na mnie, a widząc niemożność przeprowadzenia 99 20| Sienkiewicza? - zapytał mnie z nienauka razu pewnego.~- 100 20| jedziemy do niego...~Zawstydził mnie. Wymówić się nie mogłem.~ 101 20| Ukrainę matką zwać, spotkało mnie u Zaleskicti przyjęcie uprzejme, 102 20| wagonie Kraszewski zapytał mnie o wrażenie, jakie na mnie 103 20| mnie o wrażenie, jakie na mnie Bohdan Zaleski sprawił.~- 104 20| naszej dzielnica.~W Paryżu, mnie nie licząc, znajdowało się 105 20| Stefan Kraszewski zaciągnął mnie do Sienkiewicza, u którego 106 20| Kraszewskiemu za to, że mnie do Zaleskich zaprosił. Po 107 20| Zaleski sam, rewizytując mnie. Począłem więc u pp. Zaleskich 108 20| Wszedłem. Dziewczyna mnie na piętro wprowadziła i 109 20| odstąpił kroków parę, zmierzył mnie wejrzeniem od stóp do głowy 110 20| otoczyły i do piersi swojej mnie przycisnęły. W uścisku tym 111 20| jeszcze jeden w Fontainebleau mnie zatrzymał. Z nim wyłącznie 112 20| W momencie konania, gdy mnie przed sobą ujrzał, ręce 113 20| powstańczej padała.~Pożegnał mnie znakiem krzyża. Po śmierci 114 21| uprzedzony, albowiem na mnie u siebie w mieszkaniu o 115 21| którą czcić od dzieciństwa mnie nauczono, o ile - rozumie 116 21| rzecz zdrożną).~Interes, co mnie do niego sprowadził, tyczyć 117 21| się musiał obchodzących mnie bardzo stosunków z Rusią, 118 21| liczyłem: te przeto powody mnie do zabrania z drem G. znajomości 119 21| skłoniły. Przytem - i to mnie jeszcze do niego zbliżało, 120 21| myśli złośliwej ugryzienia mnie, osławionego na punkcie 121 21| Ordędze znajdował się dla mnie wyręczyciel świetny, o desperacyę 122 21| brał; od czasu do czasu na mnie z uśmiechem spoglądał i 123 22| jest Polakiem. Zdziwiło mnie, że się we mnie mocno wpatrywał 124 22| Zdziwiło mnie, że się we mnie mocno wpatrywał i dlatego, 125 22| profesor oświadczył mi, że mnie dyrektorowi przedstawi. 126 22| moje dyrektorowi. Mocno mnie zdziwiły pierwsze jego do 127 22| zdziwiły pierwsze jego do mnie wyrzeczone słowa:~- Ale 128 22| trochę...~"Za kogo innego mnie bierze"... - pomyślałem 129 22| pomyślałem sobie. Nie było to dla mnie nowiną. Matka przyroda obdarzyła 130 22| Kościuszkowskiej zeszedłszy, witał mnie jak dobrego znajomego, z 131 22| zreflektował.~- Za kogo mnie szanowny dyrektor bierze ?- 132 23| myśli mi strzela i odmładza mnie niejako.~Odmładniania tego 133 23| kartkę przeczytawszy, do mnie się zwrócił z zapytaniem:~- 134 23| pożegnanie, zrobił,~zatrzymał mnie zapytaniem:~- Może jeszcze 135 23| przyjacielską. O przyjaźni jego dla mnie wątpić prawa nie mam, ze 136 24| Pestalozziego, księdza Girard, mocno mnie ku sobie wabiła od momentu, 137 24| artystycznem? O tem, że mnie we względzie tym pamięć 138 24| nigdy nie słyszało. Trochę mnie to zdziwiło, już bowiem 139 24| zdziwiło, już bowiem w Polsce o mnie wiedziano, poza Polską zaś 140 24| kapelusza nastawiałem: p. O. mnie nie widział, mijał i, spostrzegłszy 141 24| nieładzie poetycznym, co mnie, nie-poetę, mocno zawsze 142 24| informował i nie tylko o mnie, ale o całej grupie podejrzewanych 143 24| autora skarcił za zaliczenie mnie do pisarzy na uwagę zasługujących. 144 24| Orpiszewski zasłyszał co może o mnie jako o demagogu, ale kwalifikacye 145 24| powiastkopisarstwo. Ileż razy mnie, autora "Szandora Kowacza", " 146 24| nie nową, spotkał się u mnie po raz pierwszy. Zajęła 147 24| to, jak się zdaje, ażeby mnie objaśnić i przekonać o niższości 148 24| Rozmowa ta dogodziła i jemu i mnie: mnie dlatego, żem się z 149 24| dogodziła i jemu i mnie: mnie dlatego, żem się z ust jego 150 24| dowiadywał rzeczy nowych dla mnie i niezmiernie ciekawych; 151 24| dlatego zapewne, że znalazł we mnie słuchacza chętnego i może 152 24| Zachęciło go to do zaszczycania mnie od czasu do czasu odwiedzinami 153 24| Godzinki te pozostają dla mnie i pozostaną na zawsze niezapomnianemi, 154 24| względu na zajęcie, jakie we mnie wzbudziły. Orpiszewski opowiadał - 155 24| opowiadania.~Mickiewicz tak mnie był zajął, żem z tego, co 156 25| powtórzył, posądzono by mnie o chęć znieważania duchowieństwa. 157 25| Bardzo dobre sprawił na mnie wrażenie. Liczył naonczas 158 25| uzyskał zaufanie moje. Przejął mnie żal: że ten człowiek gdzie 159 25| rezerwowanem zostało dla mnie, rok przedtem wybranego 160 25| wyidealizowanej przeze mnie postaci ukazywać mi się 161 26| życie. P. Aleksander obwoził mnie i oprowadzał po gospodarstwie 162 26| polska stała!...~Obwoził mnie Guttry po sąsiedztwie. Byliśmy 163 26| później podróż moją, która mnie w opinii o przydatności 164 26| Guttremu za zawiezienie mnie do Libelta.~Rozstając się 165 26| lat później przyjechał do mnie, do Genewy, gdziem wówczas 166 26| się zdaje spodziewał się mnie przekonać, odjechał, złożywszy 167 27| listu, jaki wystosował do mnie na niedługo przed śmiercią 168 27| weteranów polskich. Utraktował mnie śniadaniem w gargocie miejscowej. 169 28| dobrze znała, zapewniała mnie, że od kobiet stronił - 170 28| meetingowi i wydelegowano mnie, ażebym go w imieniu Towarzystwa 171 28| Ostrowskiego, opanowało mnie zdziwienie, spowodowane 172 28| i z wyszukaniem, spotkał mnie mąż wzrostu więcej trochę 173 28| wyrazu. Zbliżając się do mnie, zapytał, czem mi służyć 174 28| niezwłocznie powód, który mnie do niego sprowadził. W miarę 175 28| się ożywienie, wysłuchał mnie, pomilczał chwilkę i rzekł:~- 176 28| zapytał. Zatrzymał mnie, posadził i usiadł obok. 177 28| egzekutorem?...~Zmieszało mnie to. W jednem oka mgnieniu 178 29| Estreicher Karol zaszczycił mnie paru listami, w których 179 29| nie mogły. Nie zatrważały mnie przeto obawy Sz. Estreichera. 180 29| jako takie, nie zachwycało mnie nadmiernie. Zachwycała mnie 181 29| mnie nadmiernie. Zachwycała mnie myśl, idea - idea, która 182 29| Czy jest wtem materyał dla mnie na monumentum aere perenius?... 183 29| posiadających jego względów. Stąd mnie o socyalizm posądzał mimo, 184 29| wykładała, którą w celu tym do mnie do Genewy przysłał. Propozycyę


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License