Part
1 1| nędzy~Dniem i nocą pracował, by dostać pieniędzy,~Pieniędzy!
2 1| Za-urocza i za-mglista,~By w nią wierzyć - bez szyderstwa~
3 2| Owdzie stoczy się wąsko~By jesienne na łąkach przędziwo:~
4 2| I rozmdleje stopniowo,~By ujednić na nowo,~I na nowo
5 2| górnego sklepu,~Mało jest, kto by wszedł jak Elias prorok;~
6 2| na doświadczeń szczycie, ~By nie umierać z nami - ale
7 2| Ale chmurki oddalone~By jagnięta pogubione,~Te -
8 2| zabrał mię w powicie~Chmur - by nagle zmarłe dziécię~Bez
9 2| skreśloną przedwstępnie,~Może by z czasem zyskali epitet~
10 2| mężów biorą w rękę prawę,~By w pojednaniu z świętą polityką~
11 2| sobą kłamstwa rzucać cień,~By skryć, jak czego nie można
12 2| czego nie można odrzucić,~By uczcić, czego wyciąć trudno
13 2| przędzie się?... omyli!...~Wodę by lepiej czerpać do przetaka - ~ ~*~
14 4| powinność...~ ~Nie chcieć, by rodak - w obuwiu styranym~
15 4| Wstęp pierw uczynię, by mię lekkie słowo ~Nie pomówiło
16 4| krater,~Potrzebaż było, by nie jak bohater~Zacny Gajewski-Jan
17 4| puste zleci rusztowanie :~By kata Twego syn rączką dziecinną ~
18 4| szukać poczniesz piętą, ~By precz odkopnąć planetę spodloną -~
19 4| kapelusz na twarz Ci załamią, ~By Ameryka, odpoznawszy syna,~
20 4| sędzie sami sobie skłamią,~By gwiazd-dwanaście Ameryki
21 4| przyszli - Ameryko! - z młodu,~By nie zwać cudzym cudze wyzwolenie -~
22 4| mię biorą najszczersze;~Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,~
23 4| pierw trupa zakopie, ~By dobył z trumny.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
24 4| ten, który~Odszedł daleko,~By kiedyś wrócił na obłokach
25 4| Zacznij... by w głowie nie było zawrotu, ~
26 4| onych pieniędzy: ~Naucz, by jednym krokiem się przerzucał~
27 4| do warsztatów, ~Nauczysz, by się tak śmiał, jak zasmucał, ~
28 5| Odziewający się na głowę pyłem,~By noc przedłużył, nie zerwał
29 5| turniej;~Lub jest-że kto - by rad go potrzeć nogą~I wynieść
30 5| ją - chwilki nie będzie,~By westchnąć szczerze... ach!
31 5| tak, jak pisze,~I porwać by się gotów na słońce z motyka -~
32 5| mniemasz? że ciż sami dziś by nie głosili:~"Jako żywo!! -
33 5| nosząc - po Byronie!~A kto by śmiał zaprzeczyć, byłby
34 5| szlaki wabiąc czytelnika,~By mu się świat tam zamknął,
35 5| doktryner? - widelec.~Któż by chciał tak wycinać w pień
36 5| wycinać w pień gaje majowe,~By widz leniwy, w stronę pozierając
37 5| się u-trudzić - pierwej by z-rozpaczył, ~Aż przyjdzie
38 5| grubijaństwa stronę,~Jakkolwiek by je cudza słodziła ogłada,~
39 6| niszczyciele,~I grom zawołam, by uderzał z trzaskiem,~Wiedząc,
40 6| Mówiąc o rzeczach, które by mogły być, gdyby~Była myśl,
|