Part
1 1| ręką przeżegnała;~I tak mu było błogo jak po deszczu
2 1| przykro, oni myślą: przyszło mu do głowy~Żartować tak niewcześnie!~
3 1| tak, jak w dzwonie,~Kiedy mu serce wyrwą: drżąca lampa
4 2| co wygrywa z chwałą~Nim mu podawasz trucizn... a Sokrat??...~ ~...
5 3| sobie nieuczoną wtórzy~I to mu zamiast towarzystwa służy.~ ~
6 4| 4~O! - ten na trumnie mu przygotowanéj~Siadłszy,
7 4| sądów jadąc dzień -~Bo kto Mu niebo dał? - kto ziemię? -~
8 4| Polakiem obawie.~- I kiedy mu ludy bogatsze na świecie~
9 4| Zawiść w czwały~Leci i czepia mu znamiona krzyża, ~Wołając: "
10 4| wciąż Idealista,~Więc dość mu nieraz jednego człowieka,~
11 5| tchem jak motyle,~Wolno mu mówić tylko tyle:~"Ziemia
12 5| prawa rwie,~Więc nieznośne mu - dnie;~Więc, czując złe,
13 5| niedojrzały..." -~Odpowiedziałem mu.~ ~*~Alić - o! dziwy...~
14 5| Nie-pogwałconym krokiem;~W ślad mu pójdę, giestem wypocznę,~
15 5| zdrad:~Męczeńskich nie dość mu palm i korony,~Nad które
16 5| zboczy?~ ~II~Lecz on odejrzał mu - jak gdy artysta~Mierzy
17 5| jestem!..."~- Lecz odrzeczono mu słowem i giestem:~"Ruszajże
18 5| TYŁU)~ ~ ~Kmieć mówi jak mu łatwiej - zaś człowiek uczony,~
19 5| motyka -~A muzyk mówi, jak mu lgną w palce klawisze.~I
20 5| drgam!" - a korzeń:~Że kwiat mu korzeniem... że różność?
21 5| żyłę -~Jakoby wstęgę, która mu sandał oplotła~Lub szargała
22 5| Walentego Pomiana Z.,~ZWIERZAJĄC MU RĘKOPISMA NASTĘPNIE WYSZŁE~
23 5| dziewięć panien kałamarze~Noszą mu, a warkocze każdej jak kometa,~
24 5| Mijają go! - że łacno do stóp mu się kładą...~Więc czoło
25 5| Niejeden z onych, którzy żółć mu nieśli zgniłą~Przeczyłby: "
26 5| szlaki wabiąc czytelnika,~By mu się świat tam zamknął, gdzie
27 5| nastręcza obficie:~Ten i ów, nim mu prawdę da, zabierze życie;~
28 6| jego nudzi lub ubawia;~Co mu się podobało... co nie podobało...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
29 6| na grzyby.~Na to Pochwa mu rzecze: "Nie zaprzeczam
30 6| masz w sobie."~Ale Pochwa mu na to: "A jakżeż to zrobię?"~
31 6| Jak Słowianin, gdy brak mu naśladować kogo,~Duma, w
|