Part
1 1| Precz to narzekanie,~Lepiej oto zawołam marzenia, miłości.~ ~
2 1| idąc dalej ? -~Spojrzę oto na podłogę:~Kędym pełzał,
3 2| własne pieścisz dzieło,~Gdy oto widze, wedle błahej miarki,~
4 4| rzecz jest poznać wieszcze:~Oto zaklęta dała Ci królewna~
5 4| Zakreślił, który Miłość jest, że oto~Gniew Jego nawet woła na
6 4| klatce, na ziemi!~ ~3~Lecz oto właśnie tam, gdzie wolność
7 4| i on nie kłamał!~ ~3~Aż oto, że dzieje pozornie są zamęt,~
8 4| i ładność szeroka! -~Aż oto, że dzieje są jako testament,~
9 4| Jak się nie nudzić? gdy oto nad globem~Milion gwiazd
10 4| Z Michał-Aniołem.~ ~4~I oto - cieszę się, że jedną ręką~
11 5| Ludzie (bo duża parafia) -~Aż oto patrzy, że w miejsce utrafia,~
12 5| pierw - niżli grzmotem;~Oto tętnią i rżą konie stepowe;~
13 5| krańcach bytu!...)~ ~VI~I - oto - pieśń skończyłeś - - i
14 5| doskonałość rozmieta...~ ~VIII~Oto patrz - Frydryku!... to -
15 5| znów,~Zapłonął znów - - i oto - pod ścianę -~Widzę czoła
16 5| na bruki - z granitu!~I oto - jak zacna myśl człowieka -~
17 5| wszystko, co zbudzi!~I oto - jak ciało Orfeja -~Tysiąc
18 5| więcej Ci powiem na wstępie ?~Oto, że w świat wchodziłem,
19 6| Pora spóźnia się, alić oto jeszcze widzę:~Wiercisława
20 6| parowy,~Głoszą ludzie: "Oto jest skała Bolmirowéj!"~ ~ ~
21 7| krańcach bytu!~ ~VI~I - oto - pieśń skończyłeś - i już
22 7| doskonałość go, rozmieta...~ ~VIII~Oto, patrz Fryderyku, to, Warszawa~
23 7| na bruki z granitu!~ ~I oto jak zacna myśl człowieka,~
24 7| wszystko, co zbudzi..~ ~- I oto jak ciało Orfeja~Tysiąc
|