bold = Main text
Part grey = Comment text
1 1 | Na zawsze?... - może z żalem Twe usta powtórzą,~
2 1 | mnie zginie.~[Piątek, o 5 z rana]~
3 1 | wywinie.~Biedne dzieci! z was często zamożna rozpusta~
4 1 | młody człowiek sam został, z wspomnieniem,~Że gdy matka
5 1 | puchach spoczywa,~I nieraz z Losem wściekłe prowadzi
6 1 | Ten człowiek od pierwszego z światem przywitania~Był
7 1 | biednym bladym dzieciom z nabrzmiałą powieką,~Co samotne
8 1 | wrażenia - niby że dziś z rana,~Przy świetnej uczcie,
9 1 | cisza wszędy,~Jakby miłość z marzeniem umarła przed chwilką,~
10 1 | nasieniem przestałém:~Cóż z tych łez wejdzie? - jeśli
11 1 | w ptaszka się przerzucę,~Z skowronkami się wykłócę,~
12 1 | zmarły przed chwilką,~A z obrzędów pogrzebu dym pozostał
13 1 | Co, nie wiadomo po co, z chciwością dziecinną~Nieraz
14 1 | chcę mdłych rozkoszy - sam z sobą zostanę~I będę badał -
15 1 | Uganiają, konają, nie z rozrządzeń nieba,~Lecz z
16 1 | z rozrządzeń nieba,~Lecz z pragnienia wawrzynów - liści
17 1 | Jęczący, głuchy szelest z lekka dał się słyszeć,~I
18 1 | Ha! spadł ciężar z duszy!~(Krzyknął młodzian,
19 1 | jednakże teraz szydzę z niego,~Teraz godowy puchar
20 1 | Ludzkości całe ogromy~Przenikaj z końca do końca!"~ ~
21 1 | ducha - to nie żaden kwiatek~Z rośliniarni światowej; pismo
22 1 | obyczaj, bez wyborczych osób,~Z bogobojną czeladką wieczerzając
23 1 | wieczerzając społem,~Na sianie z własnej łąki i za własnym
24 1 | je, i kwilą na multankach z kory,~Bo tętna im potrzeba,
25 1 | pogodny dzionek ptastwo z gołębnika.~A gmin, co jedną
26 1 | świeżych myśli wydostaje z nieba!~Dzielny olbrzym!
27 1 | Dzielny olbrzym! w siermiędze, z promienistym czołem,~Szorstkimi
28 1 | zaś, mądrzy! my, grzeczni, z nauk salon modny~Zrobiliśmy
29 1 | chce nimi zmiatać;~Kał nie z serca, nie z duszy, aby
30 1 | zmiatać;~Kał nie z serca, nie z duszy, aby wśród zapału~
31 1 | świeża - lecz raczej kał z kału.~ ~...Gdym tak mówił,
32 1 | cóż robić, kiedy nudny z bolu,~A kwiatów nie chcę
33 1 | oczywiście!~Tańcujcie - z mowy, z pisma, z tych klejnotów
34 1 | oczywiście!~Tańcujcie - z mowy, z pisma, z tych klejnotów
35 1 | Tańcujcie - z mowy, z pisma, z tych klejnotów ducha~Zróbcie
36 1 | prędko~Nierozerwany promień z ciebie głosek tryska~I znakiem
37 1 | Lecz piórem, którym ospę z krwią mięszają młodą~Albo
38 1 | POŻEGNANIE~ ~I z miłości, i z pieśni świat
39 1 | POŻEGNANIE~ ~I z miłości, i z pieśni świat się naigrawa,~
40 1 | rozkosz! opłakana sława!~B.Z.~Żegnam was, o lube ściany,~
41 1 | Pasożytne pną się zioła,~Z ziół i pustek krzyż brązowy~
42 1 | szumiały,~A kłos zloty biorąc z ziemi,~I kłos słońca, promień
43 1 | te szczątki, co zostały~Z szyb tęczowo-przepalonych;~
44 1 | Siebie,~Że znów góry wyjrzą z głębi:~A obłoki stały w
45 1 | odradzał,~I znów słońce wyszło z chmury,~I znów księżyc się
46 1 | lub rozbiję! -~ ~Nim zaś z czuciem Haroldowem~Cisnę
47 2 | bicie -~I ty w szpitalu z trosk umarłeś - smutno:~
48 2 | stopami Pana wieniec uwił.*~Z twoich to ramion latoroślą
49 2 | przednią straż ołtarzy,~Wylany z duszy, nie zaś stalą ryty.~
50 2 | życie jako wątek marzeń~I z tajemniczym nie ochmurzył
51 2 | Niechaj się ku nim oglądają z góry~Z ewangeliczną łagodnością
52 2 | się ku nim oglądają z góry~Z ewangeliczną łagodnością
53 2 | Ty nawet przebacz, jeżli z widzów który,~Jerozolimskie
54 2 | zawtórują mury:~"I ty w szpitalu z trosk umarłeś -- smutno!..."~
55 2 | co się dniowo kréśli:~To z ziemi, którą ujuczyłem głoski,~
56 2 | którą ujuczyłem głoski,~Z onego pisma mało-większej
57 2 | pisma mało-większej wagi~I z onych myśli, co, jak atom
58 2 | władcy, marzeń wodze nikłych,~Z dzielnicy naszej cieszmy
59 2 | prorok;~Płomiennej osi nie z onego szczepu,~Co wiosna
60 2 | zima trzebi co rok,~Lecz z tego krzesać, rosnącego
61 2 | sny kochałem ciemne;~Z tych jedne były mdłe i nic
62 2 | trzon łodygi wyższe kału. Z mleczy,~Co po urwaniu perłą
63 2 | szkieletowe jako ptak zepsuty,~Co z nieba zleciał wietrznym
64 2 | się przewala - trupem.~ ~*~Z miłości szydzić, mszcząc
65 2 | mnie, acz innymi słowy:~Że z zapomnienia byt powstaje
66 2 | szczycie, ~By nie umierać z nami - ale radzić.~ Przeklęte
67 2 | pączek róży także - lubo z nikim -~I w doczesności
68 2 | polnej - nic, krom jednej z wiela~Tajemnic Pańskich:
69 2 | i dnieje -~I widzę obłok z runem bardzo białym,~Jeżeli
70 2 | trudniej, lecz się złączy z niemi.~Obiedwie córy z jednejże
71 2 | złączy z niemi.~Obiedwie córy z jednejże macochy,~I obie
72 2 | macochy,~I obie ku nam lecą z uściśnieniem,~Jak pokrewieństwo -
73 2 | kilka moich dni odrobię z ciała,~Z umiejętności tak
74 2 | moich dni odrobię z ciała,~Z umiejętności tak kosztownej -
75 2 | szczęście mieć ufności,~Bo z wiarą w jesień, tym północy
76 2 | Kiedy je smutny dotknął z nawyknienia,~A nie śmie
77 2 | chce, to gani.~ ~2~Ej - i z lutnią złoto-runą,~Złoto-ustą,
78 2 | Tyś bo, Panie, zagraniczył~Z niebem - mogiłami,~Więc
79 2 | Ciebie, pana sadu,~Co tam z duchy gadu, gadu~Jak dzwon
80 2 | pacierze...~ ~5~A jam chłopię z dróg krzyżowych,~Zza trzęsawisk
81 2 | Westalki...~ ~7~Gdzie krzyż z włócznią w jednej dłoni,~
82 2 | włócznią w jednej dłoni,~Z gąbką w drugiej - z cierniem
83 2 | dłoni,~Z gąbką w drugiej - z cierniem w skroni~Księżyc
84 2 | wodząc cienie~Po otartej z krwi arenie,~Cieszy nas
85 2 | twe dziwiąc ramiona z marmuru~I - serce... pytam:
86 2 | pytam: co się téż stało z Homerem,~Który cię uczył
87 2 | Który cię uczył śpiewać z gwiazdami do chóru?~Gdzie
88 2 | Wdzięczna Grecjo! - a co się i z Fidiasem stało,~Który cię
89 2 | skazani?!~Grecjo! - a co się z słodkim Arystydem stało,~
90 2 | Focjon, bitwę co wygrywa z chwałą~Nim mu podawasz trucizn...
91 2 | Oh! Pani,~Błękitno-oka, z równym profilem Minerwy...~-
92 2 | ty, nadobne,~Wita się je z radością!... a żegna z tęsknotą,~
93 2 | je z radością!... a żegna z tęsknotą,~Rosami operlone
94 2 | Jak fontanna tak wstawała~Z tymi swymi warkoczami,~Z
95 2 | Z tymi swymi warkoczami,~Z tymi swymi półsłówkami,~
96 2 | ramię -~Że wylatasz jakby z procy -~Ból się łamie, grom
97 2 | Przy księżycu dziś herbata?~Z dawna miłe mi księżyce...~
98 2 | służę -~Romantycznie albo z grecka,~Z tym wszech-śmiechem,
99 2 | Romantycznie albo z grecka,~Z tym wszech-śmiechem, co
100 2 | ciernie deptać znośniej i z ochotą~Na dzid iść kły~Niż
101 2 | kły~Niż błoto deptać, ile z łez to błoto~A z westchnień
102 2 | deptać, ile z łez to błoto~A z westchnień mgły...~ ~Tęczami
103 2 | Niech chorągwiami wrócą - a z nowiną~Na cało-kwit.~ ~Bo
104 2 | ciernie deptać słodziej - i z ochotą~Na dzid iść kły~Niż
105 2 | kły~Niż błoto deptać, ile z łez to błoto~A z westchnień
106 2 | deptać, ile z łez to błoto~A z westchnień mgły...~Paryż
107 2 | Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,~A więc nas uczyć
108 2 | Karności harap lub samotrzask z złota,~Trąd, jad i brud.~ ~
109 2 | pych!~ ~Na północ: Zachód z Wschodem w zespoleniu,~A
110 2 | Lub znać, co ogień z łona mi wypali?~Gdzie spełznie? -
111 2 | brwi...~ ~III~Gdy ducha z mózgu nie wywikłasz tkanin~
112 2 | swój na sztudirunek,~To, z ministerstwa zmianą, a następnie -~
113 2 | ministerstwa zmianą, a następnie -~Z Ideą, jasno skreśloną przedwstępnie,~
114 2 | skreśloną przedwstępnie,~Może by z czasem zyskali epitet~Narodu -
115 2 | stanie~Podtrzymać ciągłe z dołu podrywanie!~ ~* * *~
116 2 | rękę prawę,~By w pojednaniu z świętą polityką~Poznali -
117 2 | którą wplątany duch każdego z nas.~ ~2~I wiem, że każda
118 2 | przyjacielską dłoń w zapasach z światem,~Pochwałą wreszcie -
119 2 | latem -~I przez najsłodszy z darów Twych na ziemi,~Przez
120 2 | Przez całą Ludzkość z jej starymi gmachy,~Łukami,
121 2 | włamując dachy,~Bujnymi z nowa liśćmi zakwitają.~Przez
122 2 | do matki drzałem -~I jak z bliźnięciem zrosły w pół
123 2 | bliźnięciem zrosły w pół z Zapałem,~Na cztery strony
124 2 | rezultatów mylnego zamętu~Z kagańcem w ręku do przyczyn
125 2 | stołem ściana,~Aż się oberwał z gwoździem krzyż gipsowy~
126 2 | błękicie~Lub perystylu wybłąk z kolumnami...~Żeby to słońca
127 2 | To słowo w bezmowie,~Choć z niego przy-słowie."~C. K.
128 2 | panicz na naukę,~Gdzie uczą z grubych książek produkować
129 2 | domu, postęp jaźnio-jaźniąc z wiekiem,~A miał człowieka
130 2 | wiekiem,~A miał człowieka z sobą (kmieć zowie się człekiem).~ ~
131 2 | którą-m kupił, jadąc tu z Warszawy,~Niewielka, brudno-żółta,
132 2 | odkładam."~I zasiadł - a z swej strony Jędrzej zatarł
133 2 | EPOS-NASZA~ ~I~Z którego dziejów czytać się
134 2 | przebiegłszy promieniem,~Z osieroconym bawi się strzemieniem...~ ~
135 2 | gorącość i zapał,~Których-em z dziejów twych usty nałapał.~ ~
136 2 | pamiętam papieru)~Schylony - z głową oburącz podpartą,~
137 2 | ileż, ileż ciągnąłem eteru~Z czytania, z księgi, z możności
138 2 | ciągnąłem eteru~Z czytania, z księgi, z możności czytania - ?~
139 2 | eteru~Z czytania, z księgi, z możności czytania - ?~I
140 2 | tak tania!...)~Albo gdy z starszych kto nagle zawoła,~
141 2 | paradyzie latają w promieniach~Z Beatryksami swymi - rozkochani -~
142 2 | kawalery błędne,~Bez giermków, z wstęgą na piersi czerwoną,~
143 2 | żołędne~Ciągniemy przędzę z dala zaczepioną~U przekreślonych
144 2 | zawinie,~A indziej panna z wieży woła chustką,~A indziej
145 2 | chustką,~A indziej szary wąż z żółtą wypustką...~ ~XII~
146 2 | ścieżek bo chadzałem krocie~Z ogromną dzidą, co gałęzie
147 2 | wielolica,~Niewarta ostróg z la Manczy szlachcica!~ ~
148 2 | Rumianych grono gwiazd pokaże z dala~Albo obrączkę tęczową
149 2 | dala~Albo obrączkę tęczową z opala,~Albo obuwia, co się
150 2 | Albo obuwia, co się bawi z wrzosem~Kwitnącym, rąbek
151 2 | Pomiędzy smoki wychodzi z wieżyce,~Że lampę trzyma
152 2 | krzyczy: "Michelet wychodzi z Kościoła!" ~Prawda; Dewocja
153 2 | POSIEDZENIE~(FRASZKA)~ ~Z ogromnej sali wyniesiono
154 2 | wyniesiono śmiecie~I kurz otarto z krzeseł - weszli męże~I
155 2 | krzeseł - weszli męże~I siedli z szmerem, jak w pochwy oręże,~
156 2 | nasze pozytywne,~Że jeden z jednym dają dwa przedziwne. ~
157 2 | że życie dodaje,~Iż jeden z jednym trzema się wciąż
158 2(**)| przez chorążych znaki smoków z rozwartymi paszczami noszacych.~
159 2 | zanoszą i znaki~Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami~
160 2 | konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,~Inne, drogi
161 2 | Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
162 2 | Błękitniejsze znasz otchłanie~Z gwiazdą białą...!~ ~*~To -
163 2 | bogaciéj~Posłem dobrym -~Jednym z młodszych Twoich braci,~
164 2 | Jak orzechu strojna perłą~Z wiatrem igra leszcz,~Takie
165 2 | kwiat zaniesie~I czerwone z Wami wiśnie~Je - i chodzi
166 3 | Z POKŁADU MARGUERITY WYPŁYWAJĄCEJ
167 3 | smutno,~Jakbym był jednym z ciągnących żurawi,~Co cień
168 3 | PIERWSZY LIST, CO MNIE DOSZEDŁ Z EUROPY...]~ ~ New-York,
169 3 | Pierwszy list, co mnie doszedł z Europy,~Jest ten od Ciebie,
170 3 | dotąd skorzystałem tylko~Z tego, co podróż daje dwumiesięczna~
171 3 | któż wie?... również będzie z grobem moim...~ ~*~O! Boże...
172 3 | widzi - nie zna..." Wam ja z góry~Samego siebie ruin
173 3 | siebie ruin mówię tylko,~Że z głębi serca błogosławić
174 3 | kruszynę chleba~Podnoszą z ziemi przez uszanowanie~
175 4 | chciej od kłosu...~ ~Bo ja z przeklętych jestem tego
176 4 | cię widziéć...~ ~3~Każdego z takich, jak ty, świat nie
177 4 | kocha,~Więcej niż który z narodów na świecie,~I jak
178 4 | zbiorowego-wyrobnika boleść,~Znał, jak z niej wyleźć i jak świętszej
179 4 | skrzypce deski,~Jeżli nie z lipy bogdaj czarnoleskiéj,~
180 4 | jestże czarodziejstwem żywy~Z białego konia arabskiego
181 4 | świtania,~Gdzie zmrok jest z światłem, z uśmiechami łkania?~ ~
182 4 | Gdzie zmrok jest z światłem, z uśmiechami łkania?~ ~II~
183 4 | groźny więcej,~Minerwa sama z siebie drwi:~Wam - widzów
184 4 | głos nasz ku wam - pocisk z proc.~- Przyszliście drząc
185 4 | PRZYJAŹŃ, co dziś zwą...~Z Kastorem Polluks, druhy
186 4 | ma przyprawne,~Rumieńce z potem w maść jej lgną...~-
187 4 | veto~Za Pieśń, że wyszła z ksiąg, z trumn się wyniesła~
188 4 | Pieśń, że wyszła z ksiąg, z trumn się wyniesła~I, bacząc
189 4 | Stopy jej grzywą poociera z kału.~A cóż dopiero, gdy
190 4 | pieśń zaręcza,~Rymy gdy z myślą jednym zbrzmieją spadkiem ~
191 4 | błyszczą coraz nowe?~ ~Lecz z wszech-tradycji i wszech-wiadomości, ~
192 4 | planetę zwaśnioną ~Zeswoić z Tęczą Twórcy rozjaśnioną,~
193 4 | będzie~Drugi, a tenże sam, bo z ludzka twarzą.~ ~IV~Tak,
194 4 | zysku -~Ciał różnych ciało z jednym legło licem -~Na
195 4 | Na ziemi obcej, wyrobnik z szlachcicem,~Z Ofiary-Synem,
196 4 | wyrobnik z szlachcicem,~Z Ofiary-Synem, Synowie-ucisku...~ ~
197 4 | JAN EWANGELISTA~Śpiewał, z wrzącego kotła, "ALLELUJA!..."~ ~
198 4 | DO OBYWATELA JOHNA BROWN~(Z listu pisanego do Ameryki
199 4 | Noc idzie - czarna noc z twarzą Murzyna!"~ ~ *~Więc,
200 4 | niewoli pamiętne,~Lecz z świtem, oczy przetwierając
201 4 | świt o kraty,~Pierze im z ramion obite wiatr niesie,~
202 4 | święty-szalony -~Wracając co wiek z oczyma błędnemi~Do odpoznania
203 4 | narodu,~Na wskroś otwartą z wschodu do zachodu,~Gdzie
204 4 | człowieczeństwem dzielił się z człowiekiem~Krętszy mającym
205 4 | Murzynów,~Głowę swą idzie nieść z głowami synów!~ ~4~O! -
206 4 | przygotowanéj~Siadłszy, z więziennym gdy rozmawia
207 4 | Kościuszków cienie,~Mężów, co z kończyn obcego narodu~Niańczyć
208 4 | ci przyszli - Ameryko! - z młodu,~By nie zwać cudzym
209 4 | wyzwolenie -~Czy, patrząc z szczytów, gdzie jest źródło
210 4 | źródło wzroku,~Cienie te z czasem nie zmylą się raczéj?~
211 4 | Czarodziejskich jakoby pisań tryb~Z ziemi do mnie mówił, jak
212 4 | ziemi do mnie mówił, jak z księgi.~ ~3~Kwiatu listek,
213 4 | skargą?~ ~4~Otworzyłem okno z drżeniem szkła,~Że aż gmachem
214 4 | gmachem wstrzęsła moja siła:~Z kandelabrów jedna spadła
215 4 | Ale i ta jedna - z wosku była!~
216 4 | chrzest.~ ~3~Bóg jeden rządzi z wieków w wieki,~Nikt nie
217 4 | łask -~Chce? - to wyrzuci z ran Swych ćwieki~A gwiazdy
218 4 | Dawidowych cedrów las - -~Bo z Królów-Magów trzech - Tyś
219 4 | pierwszy znać,~ ~Że - ażeby z martwych powstać - dość~
220 4 | uszach mi szumi (a nie znam z teorii,~Co burza?),~Więc
221 4 | stopy.~ ~Dziecka - nikt z ramion matki nie odbiera;~
222 4 | IMPROWIZACJA~NA ZAPYTANIE O WIEŚCI Z WARSZAWY~ ~Pytasz: co mówię,
223 4 | ludzkośc składa się juz z kaligrafów,~A narodowość...
224 4 | kaligrafów,~A narodowość... z zagonów!~ ~I że przepadła
225 4 | 2~Północne my syny z włosami płowemi,~Wschodowej
226 4 | granicą, od razu, wprost z ziemi~Patrzący na niebios
227 4 | Pojrzeliśmy ku wam, bynajmniej z rozpaczy:~Boć herbem gdy
228 4 | rozpaczy:~Boć herbem gdy z wami szlachetny się łamał,~
229 4 | Którego cherubin dogląda z wysoka -~Więc znowu Machabej
230 4 | Nie stanął w dwuznacznej z Polakiem obawie.~- I kiedy
231 4 | za które się kona,~Lecz z których się błyszczy - cóż?
232 4 | Boga Mojżeszów bronili wraz z nami~Spojrzeniem rycerskim,
233 4 | ręką na dzicze~Kiwnąwszy z wysoka, wołają: "Dotrwałem!~
234 4 | niestateczny,~Astronom ledwo z baszt, lunetą!~- A ty, na
235 4 | co uśmiech kłamie.~ ~3~O! z jakimże wołałem żalem~Na
236 4 | wszyscy żywi w tej chwili,~Z których i jednej kostki
237 4 | kłamała pierwéj, ~Gdy on, z westchnieniem,~Przyjmuje
238 4 | trupa zakopie, ~By dobył z trumny.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
239 4 | kiedyś wrócił na obłokach z góry,~Światłości rzeką - -~ ~
240 4 | marmur tnę rzeczywistości~Z Michał-Aniołem.~ ~4~I oto -
241 4 | 7~Bo suknia Pani jest z tegoż zakonu~Domowej przędzy:~
242 4 | Tradycji włoskich!~ ~9~Bo z starej Padwy i z Bolonii
243 4 | 9~Bo z starej Padwy i z Bolonii małéj,~Z Rzymu ogromów~
244 4 | Padwy i z Bolonii małéj,~Z Rzymu ogromów~Przynieśli
245 4 | powie o niej Skarga:~Że żyła z Bogiem.~ ~
246 4 | DO PANNY JÓZEFY Z KORCZEWA~ ~1~Pani bo jesteś
247 4 | KORCZEWA~ ~1~Pani bo jesteś z takiego klasztoru, ~Gdzie
248 4 | klasztoru, ~Gdzie ścianę z ścianą~Gdy połączano, to
249 4 | sięgają do nieba, ~Poręcze z krzyży!~ ~ 3~A okna z łez
250 4 | Poręcze z krzyży!~ ~ 3~A okna z łez są, łzy z koronek rosy~
251 4 | 3~A okna z łez są, łzy z koronek rosy~Trójbarwnie
252 4 | strzelistych.~ ~ 4~A łuki z skrzydeł są serafinowych, ~
253 4 | ponad wieniec wszelki -~Z baranka wity!~ ~ ~
254 4 | wrót Fary?!~ ~3~Czyż nigdy z siebie ty nic, własną siłą~
255 4 | głos ogromny woła,~Nie z potem dłoni twej, lub twego
256 4 | nie tu): ~"Pracować musisz z potem twego CZOŁA!"~" -
257 4 | każde dzieło,~Choćby się z trudów Herkulejskich wszczęło, ~
258 4 | brzmi nad tobą: "Pracuj z potem czoła."~- Ekonomistów
259 4 | pracy abecadłem?~Zacząć mam z czego ? gdy na skałę wpadłem, ~
260 4 | pierwej woła:~"Pracować musisz z potem twego CZOŁA!"~ ~II~
261 4 | Pracować musisz zawsze z potem CZOŁA!" ~- Spustoszonemu
262 4 | jednym krokiem się przerzucał~Z historii-jatek krwawych
263 4 | przyjemni - -~Widziałem mężów z piórami na głowie, ~Noszących
264 4 | żądzą wyścignionych:~Ci - z Indian śmieją się... lecz
265 4 | woła:~"Pracować będziesz z potem twego CZOŁA!"~ ~
266 4 | zwie się Chrystus - i każdą z nich spotka!~ ~A jednak,
267 4 | Syn Polski, rzucam wieńcem z głowy~Pod Twoje stopy ruskiej
268 5 | WSTĘP (OGÓLNIKI)~ ~1~Gdy z wiosną życia duch Artysta~
269 5 | nade mną;~Nie zdając liczby z rzeczy, które czyni,~Żyć
270 5 | Obyczaj stary zawadziłem,~Z wyszczérzonymi na jutrznię
271 5 | Gdy dąb stoi, wóz z sobą unosi dzieci.~ ~ 3~
272 5 | łączy sumienie!~ ~II~Trudne z łatwym w przeciwne dwie
273 5 | jako żywemu orłu pióro:~Aż z krwią, nierozłączona!~ ~
274 5 | to tylko ciało ciału.~Cóż z tego? - martwość głucha!...~ ~
275 5 | mniemasz, że zgaśnie, skoro z dołu~Ciecz rozgrzana światło
276 5 | i mondury!...~- Oni? z démisją-czynowniki.~ ~
277 5 | Dlatego że dom mój ruchomy,~Z wielblądziej skóry...~ ~
278 5 | tego nie można;~Poszepty z Niebem o cudzie~W wargach...
279 5 | Fabrykantów, ścigających cóś z rozpaczą,~I pokwitowanych
280 5 | rozpaczą,~I pokwitowanych z prac, przed chwilką,~Co
281 5 | dwa obrazy:~Zakupionego - z góry - nieba~Lub fabrycznej
282 5 | chleba.~ ~V~- Idzie Arab, z kapłańskim ruszeniem głowy,~
283 5 | tłoku:~Biały, jak statua z kości słoniowej -~Pojrzę
284 5 | dwóch ludzi znałem:~Ach! Z tych dwóch... cóż byłby
285 5 | za jeden!~ ~2~Bo pierwszy z nich - choć zabił dziécię~
286 5 | tułowy.~- Choć nie zawsze z dwóch byłby jeden!.~ ~
287 5 | RUSZAJ Z BOGIEM"~ ~1~Przyszedł ktoś
288 5 | słowem i giestem:~"Ruszajże z Bogiem!..."~ ~2~Więc dalej
289 5 | drodze spotyka,~Który szedł z Bogiem do paralityka;~Rusza
290 5 | arcydzieło~Dłutem wyprowadzić z grubych brył~I żeby dłuto
291 5 | ZAGADKA~ ~ ~Z wszelakich kajdan, czy?
292 5 | I jak plecionka długa z włosów blond,~Na której
293 5 | Mąż zwrócił moją uwagę -~Z przezornością albowiem szczególnieszą~
294 5 | strażnik figur-woskowych~Z pobliskiego muzeum-ciekawości!...)~ ~
295 5 | bywa kaleki,~Kto nie wyzuł z ostróg pięty!...~ ~6~Miałażby
296 5 | srébrność księżycowa~Wyzwalać z dziejów-zaciągu? -~Lecz
297 5 | Szkoła-stylu kłóciła się z szkołą-natchnienia,~Zarzucając
298 5 | Potomni nie są tylko grobami z kamienia,~Ciosanymi cierpliwym
299 5 | jedną tę ksiąg tajemnicę -~Z trupimi głowy na skrzydłach -
300 5 | Twoje, mimo złote wargi~Kart z pargaminu, i Twoje dzienniczki~
301 5 | pargaminu, i Twoje dzienniczki~Z elektrycznymi okrzyki lub
302 5 | Dzisiaj jest w rękach, co z dawna umarły;~Jak gałąź
303 5 | jedną tę ksiąg tajemnicę -~Z trupimi głowy na skrzydłach -
304 5 | Twoje, mimo złote wargi~Kart z pargaminu, i Twoje dzienniczki~
305 5 | pargaminu, i Twoje dzienniczki~Z elektrycznymi okrzyki lub
306 5 | Dzisiaj jest w rękach, co z dawna umarły;~Jak gałąź
307 5 | jednemu;~Będziesz się bez niej z nią kłócił - i godził,~I
308 5 | wszędzie,~Wszędzie usiedli z czołem rozjaśnioném -~Dom
309 5 | i pójdziesz, kamienny z rozpaczy,~I nie zatrzymasz
310 5 | niemy,~Gwiazda się żadna z miejsca nie poruszy,~Patrząc
311 5 | DWA GUZIKI~(Z TYŁU)~ ~ ~Kmieć mówi jak
312 5 | porwać by się gotów na słońce z motyka -~A muzyk mówi, jak
313 5 | Dlaczego? plan przeziera z głębi, nie zaś tonie~W posadach
314 5 | Stérczą jako mamuta grzbiet - z wyżyn mogiły...~Gdy linia
315 5 | korzeniem... że różność? z położeń~Idzie - lecz nie
316 5 | położeń~Idzie - lecz nie z natury - i że on w ciemności,~
317 5 | pojedyńczości obcowanie z prawem,~Ducha? z literą,
318 5 | obcowanie z prawem,~Ducha? z literą, nocnej głębokości -
319 5 | literą, nocnej głębokości - z jawem!~ ~ ~*~Dodam tu, że
320 5 | rzeczą wydają guziki~Dwa, z tyłu! te - pytaja Chińczyki - "
321 5 | się sennie... pod brukiem z kamienia;~Gdy przemierzyłem
322 5 | nad niemi pelikanów nieco~Z otwartymi gardłami, co schły
323 5 | Poczułem cóś... jak wilgoć.~ ~Z tejże samej strony~Śmiech
324 5 | przytłumiony~I obaczyłem męża z rękoma na głowie,~Jak kiedy
325 5 | pobrzmiewał sarkazm, chrypnąc z nienawiści:~"Patrzcie!...
326 5 | wczora w miejscu, gdzie mrą z głodu -~Trumienne izb oglądałem
327 5 | Na plafonie - jak długi -~Z dzioba w dziób zawołają: "
328 5 | Socjalizm!"~ ~*~Dlatego usiądę z kapeluszem~W ręku - - a
329 5 | KRYTYKA~(WYJĘTA Z CZASOPISMU)~ ~ ~VM - złożone
330 5 | niespracowany~Krytyk) źle wróży z utworów podobnych!...~-
331 5 | zielona fletnia;~I czują u nas z dala wiew trucizny. -~-
332 5 | obczyzny~Naleciałości chore z krajów owych,~Gdzie naszych
333 5 | Co w nawałności lśnią nam z wierzchu Cyklad),~Tych niechaj
334 5 | W której się rzutu-moc z pieśnią przesila,~I rozmawiają
335 5 | pieśnią przesila,~I rozmawiają z sobą struny cztéry,~Trącając
336 5 | dwie - po dwie -~I szemrząc z cicha:~"Zacząłże on~Uderzać
337 5 | Mięszała mi się w oczach z klawiaturą~Z słoniowej kości...~
338 5 | się w oczach z klawiaturą~Z słoniowej kości...~I byłeś
339 5 | jako owa postać - którą~Z marmurów łona,~Niżli je
340 5 | dośpiewaną chęć:~I trącając się z cicha~Po ośm - po pięć -~
341 5 | chmurze miecz.~ ~IX~Patrz!... z zaułków w zaułki~Kaukaskie
342 5 | sam - runął - na bruki - z granitu!~I oto - jak zacna
343 5 | Do Walentego Pomiana Z.,~ZWIERZAJĄC MU RĘKOPISMA
344 5 | Jakkolwiek co innego z tragedią Shakespeare'a:~
345 5(*) | Pisemko O sztuce. W pierwszej z tych dwóch książeczek zapowiedziane
346 5 | recenzentach**,~Niejeden dziś z objętych w pisma tegoż treści,~
347 5 | pisma tegoż treści,~Niejeden z onych, którzy żółć mu nieśli
348 5 | nadziei jednej szukali - z nieładu!~Aż po niemałej
349 5 | człowiek zawistny!"~Więc z tego - wniosek, ile? rzeczą
350 5 | tym, iż śmierci zniknie z czasem skaza~Przez zwycięstwo,
351 5 | wszelako - że gwoździe... z żelaza!~Otóż - tych rzeczy
352 5 | uważa za zgrozę!~W pałace z tęcz, w tęcz szlaki wabiąc
353 5 | małoznaczne sługi.~Homo-Quidam, z wejrzenia coś do ogrodnika~
354 5 | mądrość nasza cała~Składa się z greckiej, rzymskiej i tej,
355 5 | Artemidor Grek jest i Zofia - z Hellady,~Mag - z Izraela;
356 5 | Zofia - z Hellady,~Mag - z Izraela; młodzian? co upada
357 5 | natchnionej,~Która ma wiele z Grecji, lecz Perska tkanina, ~
358 5 | ciosem duszki wypędzone~Z ciał, które żołdak rzymski
359 5 | nazywam tu dzikiem,~Wół? z rogi złoconymi? jest bursowy
360 5 | nieruchoma!...~I jako - z autorem gdyby który raczył~
361 5 | iż był nieznany, ~Wołano, z koni ciężkich zsiadając
362 5 | potrzymaj strzemię!"- "A! z którego boku?"~"Cóż? będę
363 5 | którego boku?"~"Cóż? będę z lewej strony zsiadał - czyś
364 5 | nadużyciem~Nie być wymalowanym z suchotniczą twarzą,~Na węglach,
365 5 | ciche stopą lekką ruszająca,~Z warkoczem rudym, twarzą
366 5 | u piersi swoich nie umie z planety~Całego chóru ludzkich
367 5 | Źwierzo-krzewowe psalmy mówiłem z koralem,~Z delfinem - pacierz,
368 5 | psalmy mówiłem z koralem,~Z delfinem - pacierz, z orłem ? -
369 5 | koralem,~Z delfinem - pacierz, z orłem ? - glorię - uskrzydlonym...~
370 5 | grobie każdym rozwartym z rozpaczy~Porzucawszy gałązki -
371 6 | Odepchnąłem nogą, jak wioślarz z łodzi~Ziemię odpycha - i
372 6 | grom zawołam, by uderzał z trzaskiem,~Wiedząc, iż ogień
373 6 | JAKO AUTORA BIUSTU W. K. Z CHODŹKÓW.~Sonet przez ręce
374 6 | CHODŹKÓW.~Sonet przez ręce J.B.Z.~(dlatego, aby Bohdan Zaleski
375 6 | Męża jeżeli posąg wywiodłeś z kamienia,~Tak, jak on jest,
376 6 | korespondenci, te tłumu wyrocznie,~Z historii się rzemiosła swego
377 6 | przypomina~Podstarościego z zacnych czasów pańszczyźnianych,~
378 6 | upomina~Lub trzonem bata z lekka krzepi zadyszanych;~
379 6 | mali,~Przez sta lat rosnąc z wolna w arcydzieła duże?!...~ ~*~
380 6 | Bożéj,~Co kwiat wywodzi z prochów lub w prochy powraca.~ ~*~ ~
381 6 | dobrze podpiłe Jarmarki~Z udatnej linii gwałtem nie
382 6 | niezmiernéj~W ustach młodej osoby z balu wracającéj,~Gdy swe
383 6 | Futerał-na-kapelusz z Pochwą-parasola~Mówiąc o
384 6 | Raczej ty, Pochwo, wynurz z serca, co masz w sobie."~
385 6 | wiośnie wczesnej, czy to z oziminą.~- Właśnie lato:
386 6 | Wracał wieczorem Bolmir z lubą Wiercisławą:~On, któremu
387 6 | księżyce!!~I jednak wracał z gaju społem z Wiercisławą,~
388 6 | jednak wracał z gaju społem z Wiercisławą,~Atoli ona nie
389 6 | padają na sioła~Albo gdy z gór na wioski załamane lody~
390 6 | Kruszą nam bałwany??... więc z tobą co będzie?!"~* * * * * * * * * * * * * *~
391 6 | Bolmir uchował sekretem~Z wiernymi swymi, z dobrym
392 6 | sekretem~Z wiernymi swymi, z dobrym kucharzem, z stangretem,~
393 6 | swymi, z dobrym kucharzem, z stangretem,~Z czterema lokajami
394 6 | kucharzem, z stangretem,~Z czterema lokajami i z tymi,
395 6 | stangretem,~Z czterema lokajami i z tymi, co do życia~Potrzebnym
396 6 | życia~Potrzebnym jest - z pannami wprawnymi do szycia~ ~
397 6 | Będzie sześć - dodaj Żydów z ekonomem,~Zamięszaj piórem
398 6 | jej widzieć wieczorem, ni z rana,~Bo rozebrana...~* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *~
399 6 | Tymczasem szwaczek trzy stoi z pudłami~I szewców sporo,~
400 6 | i Wisła płynie,~I Warta z Nidą.~ ~IV~Błogi jest pejzaż,
401 6 | dosyć!),~Jasnych Magdalen z bujnymi włosami,~Roztropnych
402 6 | Żeby raz skończył świat z interesami!...~ ~*~Ta jest
403 6 | weszła do okresu,~Który jej z dawna należy się logicznie,~
404 6 | proszę, które noszą~Grzebień z promieni, i łzę mają w oku,~
405 6 | promieni, i łzę mają w oku,~I z Weroniką od łkań się zanoszą~
406 6 | czekając na siebie -~Gdy z dala jadą kupcy gdzieś żelazną -
407 6 | Opisać chcę Ci szczegół z bitwy pod Sadową,~Posłuchać
408 6 | cztery szwadrony hułanów~Z pułków czterech. - Cesarscy
409 6 | rzutcy do konia i broni).~Z tej strony żółci, biali,
410 6 | biali, czerwoni, niebiescy,~Z tamtej - niebiescy, żółci,
411 6 | tu dzielny, tam dziarski,~Z owej strony Królewski, z
412 6 | Z owej strony Królewski, z tej strony Cesarski,~Chorągiewek
413 7 | W której się rzutu moc z pieśnią przesila,~I rozmawiają
414 7 | pieśnią przesila,~I rozmawiają z sobą struny cztéry;~Trącając
415 7 | dwie - po dwie -~I szemrząc z cicha:~"Zaczął-że on~"Uderzać
416 7 | Mięszała mi się w oczach z klawjaturą~Z słoniowéj kości...~ ~
417 7 | się w oczach z klawjaturą~Z słoniowéj kości...~ ~I byłeś
418 7 | jako owa postać - którą~Z marmurów łona~Niźli je kuto;~
419 7 | niedośpiewaną chęć:~I trącając się z cicha~Po ośm - po pięć...~
420 7 | chmurze miecz.~ ~IX~Patrz - z zaułków w zaułki~Kaukaskie
421 7 | Ten sam - runął na bruki z granitu!~ ~I oto jak zacna
|