| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Cyprian Norwid Wiersze Wybrane IntraText CT - Text |
|
|
|
SKAŁA-BOLMIROWEJ
Nie wiem, czyli coś lepiej wypowie ma lira Nad czułość Wiercisławy, nad serce Bolmira!... Treści - które zarówno w Słowieńszczyźnie słyną: Czy to o wiośnie wczesnej, czy to z oziminą. - Właśnie lato: już gaje kwitną jak ogrody,
Bolmir i Wiercisława śpieszą na jagody. Pora spóźnia się, alić oto jeszcze widzę: Wiercisława i Bolmir idą zbierać rydze. Wreszcie szron ma niebawem ująć rosę w szyby: Bolmir i Wiercisława chodzą zbierać grzyby. Czynów tyle! tak wiele radości! - Lecz właśnie Gdy wracają, weseli, bywa: piorun trzaśnie, I często się wydarza, że radość na twarzy, Gdy tymczasem opodal przypadek się zdarzy... Tak było, skoro miłą ciesząc się zabawą, Wracał wieczorem Bolmir z lubą Wiercisławą: On, któremu przysięgła, a której zaśpiéwał, Że będzie odtąd zawsze ją w lesie widywał, I utopił w jej modrych oczach swe źrenice, Twierdząc, że są strumienie, wierzby i księżyce!! I jednak wracał z gaju społem z Wiercisławą, Atoli ona nie wie: w lewo? albo w prawo?... Hałas bowiem przemożny szerzy się dokoła, Jako gdy dęby wielkie padają na sioła Albo gdy z gór na wioski załamane lody Suną się i kościoły łamią i ogrody - Blade, zimne, niezłomne, co chwila to krzepsze: "Zobaczemy!... (mówiące) kto też kogo przeprze?!..." Wiercisława, ten słysząc odgłos: "O Bolmirze! - Woła - cóż widzę?... Ludzie uderzają szczérze, A świat zda się być grozą straszliwą pijany. Bolmirze! widzę, jako kruszą nam bałwany!" Na co on, który w pierwszym policza ją względzie, Rzeknie: "Kruszą nam bałwany??... więc z tobą co będzie?!" * * * * * * * * * * * * * * I porwawszy ją, uniósł... ... A był gród za rzeka, Mocno zaczarowany szczególną opieką - Tam pod sporym ją Bolmir uchował sekretem Z wiernymi swymi, z dobrym kucharzem, z stangretem, Z czterema lokajami i z tymi, co do życia Potrzebnym jest - z pannami wprawnymi do szycia
Wolantów, tudzież falban... i nikt się nie dziwi, Że odtąd żyli, Ona i Bolmir, szczęśliwi, Czule patrząc na wszelką porę, jak się zdarza (Wedle rozmaitości zmiennej kalendarza), Tak dalece, iż do dziś, wszedłszy w te parowy, Głoszą ludzie: "Oto jest skała Bolmirowéj!"
1878
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |