Part
1 Jer| jako ptak zraniony,~Uczuł, jak krew płynęła z jego dawnej
2 Jer| wyciągniętym nożem~Szła jak plaga strącona karaniem
3 Jer| mniemał, że w nim duszę odbije jak w wodzie.~A przy drogach,
4 Jer| wodzie.~A przy drogach, jak stare, pochylone słupy,~
5 Jer| dymem owiany,~Uderzył w hymn jak jego serce potargany:~ ~
6 Jer| tam tajnie niechaj w nim~Jak wulkan się chowa~(Tak w
7 Jer| człowiekl~A więc czołem uderzył, jak syn się rozżalił~I Panu
8 Jer| są te pieśni moje!~Jam je jak w arkę świętą złożył w ręce
9 Jer| Widzicie! oto kraj nasz szeroki~Jak zastawiony dla gości stół,~
10 Jer| chleb biały i sól, i miód;~Jak siwy gazda z otwartym sercem,~
11 Jer| I w słońcu wiary błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny,
12 Jer| Pomiata cierpieniem głębokiem.~Jak życie twych ludów opaczną
13 Jer| łaski ród wzniesie zdeptany.~Jak księżyc, co morze podnosi;~
14 Jer| się pychy,~Za Tobą polecą jak roje,~Miodowe zapasy gromadząc
15 Jer| zgodnej równości, w pokoju,~Jak rosną szuwary na wodzie,~
16 Jer| wolność opaszą tę ziemię,~Jak wiecznie zielone powoje,~
17 Jer| cichszemi -~Bądź wola Twoja,~Jak w niebie, tak i na ziemi!~ ~
18 Jer| człowieczem~Rzucają pociechę jak mannę z obłoków,~A słowem
19 Jer| obłoków,~A słowem wojują jak mieczem!~I daj im stal w
20 Jer| znaczenie - i chwalcę~Wzlatują jak sępy nad lwicą,~A wiernym
21 Jer| twój pokutny? Więdniemy jak liście~Pod Twoim okiem,
22 Jer| cieszą lub płaczą nad nami~Jak owe słabe niewiasty Syjonu,~
23 Jer| gniecie grób,~Bogarodzico!~Jak wichrem zgięty kłos~Kładziem
24 Jer| Padamy pod brzemieniem,~Jak Syn upadał Twój.~Bogarodzico!~
25 Jer| Wysłuchaj tę modlitwę,~Jak ojców, tak i nas~Tą pieśnią
26 Jer| cmentarna~Wygląda, Panie, jak czara ofiarna,~W którą poganie
27 Jer| się kładą.~ ~I oto, Panie, jak się wypiętrzyła~Warstwami
28 Jer| w rzutach niespokojnych;~Jak na wędrowcach, co zmylili
29 Jer| nasi bracia, wielki Boże!~Jak na spoczynek szli na krwawe
30 Jer| wielce,~Bo płoniesz we mnie jak w rosy kropelce~Słońce;
31 Jer| nie trwożę.~Niedawno temu, jak mię na powrozie~Przed liczne
32 Jer| modłów już nie ma, o Panie,~Jak kiedy modli się - ojciec!~
33 Jer| jeszcze nie nazwał narodem,~Jak liść jesienny zgromadzony
34 Jer| choć siłę zwierzęcia.~ ~I jak łódź długo więziona w przystani.~
35 Jer| w naszą skroń,~Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,~Sterczy
36 Jer| wróg,~I śmiech nam rzuca, jak głaz na piersi:~"A gdzież
37 Jer| i cicho, pośród błękitu~Jak dawniej buja swobodny ptak.~
38 Jer| gwiazd,~Modlitwą płyniem jak senni ptacy,~Co lecą spocząć
39 Jer| CHWAŁA TOBIE, PANIE!~ ~Jak onemu Jobowi gdy słudzy
40 Jer| bezbrzeżną targani boleścią -~Jak ów Job teraz w skrusze wznosimy
41 Jer| Chwała Tobie, Panie!~ ~Wróg, jak tygrys, co we dnie pochowa
42 Jer| słowo,~Wy do mych kolan jak dzieci przybiegli,~Otom
43 Jer| upodobał sobie,~Żeś nas zapalił jak pochodnię nocną,~By całą
44 Jer| złością, ale słabi w duchu,~Że jak cień żywot ich przeminie
45 Jer| wieki~Poglądać na nas będą jak na słońce.~Że Ty nad nami
46 1| przyjdzie pora,~Jutro - jak wczora -~Proch na proch
47 1| stać się cieniem,~Lepiej jak gwiazda w własnym ogniu
48 1| wierzym, że te chwile, to jak brudne dymy,~Przejdą, znikną -
49 1| Toż w każdej jego pracy, jak w dobrym uczynku,~Bije zdrój
50 1| Dzisiaj po strasznym boju jak żołnierz w odwrocie,~Kiedy
51 1| jego ręki lecą książki - jak kartacze!~ ~O, jakże nam
52 1| JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~Jak anioł mocny, a zły jak szatan;~
53 1| Jak anioł mocny, a zły jak szatan;~Z jednym i z drugim
54 1| Jeden w rodzinę wszedł jak nieszczęście;~Zachmurza
55 1| A dźwięk przy dźwięku,~Jak ręka w ręku,~Tak się współczują~
|