Part
1 Jer| płynęła z jego dawnej rany,~Bo z braćmi pobitymi był sercem
2 Jer| A więc upadł z obłoków, bo swej krwi kropelkę~Chciał
3 Jer| czerwone to jezioro wielkie,~Bo zapragnął na biednej matki
4 Jer| im w twarz - żywe trupy!~Bo wszyscy skamienieli, nikt
5 Jer| ściągnięty łańcuchem~Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął duchem~
6 Jer| zapłaci.~To wytęp ich, Panie! bo ręka człowieka~Na karę tak
7 Jer| pochodnią;~To dodaj nam siły, bo w trudnej tej walce~Nieprawi
8 Jer| może dochodzi Cię skarga,~Bo nas już robak toczy i pożera,~
9 Jer| i pożera,~I serce targa,~Bo tylko próchno świeci w naszej
10 Jer| Panie, żałobni my bardzo,~Bo duchy ojców gdy lecą obłokiem,~
11 Jer| zanim rozpacz nas ogarnie,~Bo szkoda, Panie, aby w strasznej
12 Jer| końca wytrwali w pokucie,~Bo gdy dla siebie nie widzi
13 Jer| Słuchaj nas, Panno czysta,~Bo wróg urąga nam,~Nad nami
14 Jer| Umocnij nas wejrzeniem,~Bo niosąc męki krzyż~Padamy
15 Jer| co znali już naukę bożą,~Bo szorstkie dłonie na zbroi
16 Jer| ludzi wywyższył mię wielce,~Bo płoniesz we mnie jak w rosy
17 Jer| Jam naród kochał z dawna, bo od młodu",~Więc rzekli razem: "
18 Jer| nich oko podnoszę ku Tobie,~Bo ręce skute podnieść się
19 Jer| w świątyni przedsienia,~Bo oto w ziemi Twego potępienia~
20 Jer| z życia jego treścią,~O! bo kto wyjdzie z krainy żałoby,~
21 Jer| swobodnie, choć luźnie,~Bo ci szczęśliwi tylko w swym
22 Jer| ziemię i jest pełen troski,~Bo nie zna miejsca ni drogi.~ ~
23 Jer| Panie, to moje wołanie,~Bo świętszych modłów już nie
24 Jer| jego i śmiertelne cięcia,~Bo on ma siłę, choć siłę zwierzęcia.~ ~
25 Jer| wołamy: "On się przebłagał,~Bo On nasz Ojciec, bo On nasz
26 Jer| przebłagał,~Bo On nasz Ojciec, bo On nasz Pan!"~I znów powstajem
27 Jer| my się nic przestraszym,~Bo wierzymy, ze nie ma pokuty
28 1| syny z całej Polski garnie,~Bo w jej trzech ranach jedną
29 1| niedworno.~Dlaczego?... Bo ci jedni w dzisiejszej rozterce~
30 1| wytrwamy i w tym piekłowzięciu,~Bo my wierzym, że te chwile,
31 1| takt pieśni przechodzi,~Bo widzi ducha Polski nad tą
|