Part
1 Jer| poczet spółsług i braci ich, którzy mają być pobici
2 Jer| gniewem,~I ze snu chciał ich zbudzić brzękiem, słowem,
3 Jer| głosie, skrę w oku,~A kieruj ich okiem i głosem,~Na pańskiej
4 Jer| pańskiej biesiadzie umieść ich przy boku,~Niech pierś Twą
5 Jer| blaszką zapłaci.~To wytęp ich, Panie! bo ręka człowieka~
6 Jer| dotknięciem się lęka;~A nikt ich nie karci, nikt, Panie!
7 Jer| dalekie,~Czemużeś, Panie, ich dzieci bezpusze~Trzem wężom
8 Jer| obłokiem,~To na swe syny, co ich lotem gardzą,~Ponurym patrzają
9 Jer| w nich piątrzy, a trawią ich chucie.~ ~Jeśli się skruszą,
10 Jer| na dłoni zważą.~ ~Kiedy ich matka z grobu wstaje wskrześnie,~
11 Jer| nawiedzeni,~O Panie! otchnij ich potęgą słowa,~A jeszcze
12 Jer| braci otworzym serca,~Winę ich zmyje wolności chrzest;~
13 Jer| mordował przy matkach.~Ustały ich pokłony, ścichło ich śpiewanie,~
14 Jer| Ustały ich pokłony, ścichło ich śpiewanie,~Chwała Tobie,
15 Jer| kształt słońca;~I stanie się w ich sercach wielkie radowanie,~
16 Jer| duchu,~Że jak cień żywot ich przeminie lichy,~Że ich
17 Jer| ich przeminie lichy,~Że ich tu jeszcze upniesz na łańcuchu,~
18 Jer| upniesz na łańcuchu,~Że ich płacz czeka i zębów zgrzytanie,~
19 1| na wiek cały. Powiedz, ta ich Polska,~Ona ewangeliczna,
20 1| Chleb anielski zamień~Na ich gniew, urąganie, a choćby -
21 1| pokorną,~Choć w łatach ich mundury i przy nich niedworno.~
|