Part
1 Jer| patrzał w swoją matkę, co pod jego okiem~Płonęła ni to lampa
2 Jer| Uczuł, jak krew płynęła z jego dawnej rany,~Bo z braćmi
3 Jer| rozmiotanc skronie.~ ~Na ziemi jego ojców biły łuny krwawe,~
4 Jer| owiany,~Uderzył w hymn jak jego serce potargany:~ ~
5 Jer| mu rozkował,~Ażeby modląc Jego - imię Jego chwalił.~ ~O
6 Jer| Ażeby modląc Jego - imię Jego chwalił.~ ~O mój ludu! krwią
7 Jer| zwijał pogaństwa wąż.~A żywot jego jako stal twardy~I w słońcu
8 Jer| Jam ojcem, Panie! a nad jego głową~Wylewam skrycie łzę
9 Jer| Godzę go wcześnie z życia jego treścią,~O! bo kto wyjdzie
10 Jer| na piersi mu piszę~I oko jego obracam na słońce -~Dwóch
11 Jer| śmierci osłabia go zaród,~Duch jego siły z ciałem się rozprzęża,~
12 Jer| siebie kaleczy,~A straszne jego i śmiertelne cięcia,~Bo
13 Jer| I patrzym w niebo, czy z jego szczytu~Sto słońc nie spadnie
14 1| Boga, w ducha narodu i w jego rycerzy,~Więc przy Ojczyźnie
15 1| własne troski,~Toż w każdej jego pracy, jak w dobrym uczynku,~
16 1| zamilkł w tęsknocie -~Spod jego ręki lecą książki - jak
17 1| tą nadzieją raz jeszcze Jego zdrowie pijmy:~Niech nam
18 1| Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje światu potęga;~Tworzy
|