Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Kornel Ujejski
Skargi Jeremiego i wiersze po 1863

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


10-krain | kraju-pokut | polak-trwoz | trysn-zza

                                                  bold = Main text
     Part                                         grey = Comment text
1 Jer | Świadectwa, które o nim mieli.~10. I wolali głosem wielkim, 2 Jer | którzy mieszkają na ziemi?~11. A dano z nich każdemu po 3 1(*)| Rozstrzelano w Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza, 4 1 | WETERANOM Z ROKU 1831~ ~Pieśń polska, niepodległa, 5 Jer | królowanie,~Wierzymy, Panie!~ ~1846~ 6 1 | Pożary wstaną z popiołów!~1864~ 7 1 | bez ciebie - jest bitwą.~1865~ 8 1(*)| Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza, Celińskiego, 9 1 | Polskę wysłużą,~I będzie!~1872~ 10 1 | kula!~Niech żyje czcionka!~1875~ ~ 11 Jer | Wolności pryśnie brzask.~ ~7~Bogarodzico, Dziewico,~Wszak 12 Jer | straż~Składamy naszą krew.~ ~8~Bogarodzico, Dziewico, ~ 13 Jer | SKARGI JEREMIEGO~9. ...widziałem pod ołtarzem 14 Jer | niebo patrząc znaną twarzą,~Ach! o nas marzą.~ ~Sercem i 15 Jer | XII. AKT WIARY~ ~I rzekł Jeremi: 16 Jer | Ale nas zbaw ode złego.~Amen.~ 17 1 | na ścieżki tułacze~I tam ani na chwilę nie zamilkł w 18 1 | Rozkazując: Idź, mów, głoś! Chleb anielski zamień~Na ich gniew, urąganie, 19 1 | Jest metal jeden,~Jak anioł mocny, a zły jak szatan;~ 20 Jer | chronisz przed upadkiem,~Żeś aniołami otoczył otchłanie,~Wierzymy, 21 Jer | nas wszystkich pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~ 22 Jer | mają być pobici jako i oni.~Apokalipsis, rozdz. VII~ 23 1 | znamię~Spornych ze sobą dwóch apostołów...~Tym metalem ołów.~ ~Jeden 24 1 | Polska,~Ona ewangeliczna, ona apostolska,~Czy będzie?~ ~On rzekł: 25 Jer | mniemał, że miecz dzierży archanielski w dłoni,~I okiem iskier 26 Jer | wasze dusze jeszcze,~Pierś w archanielskie skuję wam pancerze,~Na pogląd 27 Jer | męczeństwa otoczy blask.~6~I z archaniołem Twoim na czele~Pójdziemy 28 Jer | pieśni moje!~Jam je jak w arkę świętą złożył w ręce twoje,~ 29 Jer | spokoju byli do czasu malego. ażby się dopełnił poczet spółsług 30 Jer | litości język mu rozkował,~Ażeby modląc Jego - imię Jego 31 Jer | ołtarzów i z tronów strąciwszy bałwany,~Niech Ciebie za Pana ogłosi.~ 32 Jer | niespożyty czas~Hołdować będziem Ci.~ 33 1 | stoimy~I przy Tobie stać będziemy~Ad mundi finem!~ 34 Jer | pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną targani boleścią -~Jak ów 35 Jer | Tak lud nasz wybiegł w bezdroża manowców,~A więc Ty, Panie, 36 Jer | Ciałami tylko wytyczą bezdroże...~Smutno nam, Boże!~ ~Że 37 Jer | Pan miłuje zapał siły,~Nie bezmocy trwogę,~On rzekł: ,,Kto 38 1 | rosę~Tylko nędzny niewolnik bezmyślnie przelewa...~Kto miał w dziejach 39 Jer | Czemużeś, Panie, ich dzieci bezpusze~Trzem wężom oddał w opiekę?~ ~ 40 Jer | naszymi frymarczy,~A my bezsilni! i znać już pęknięcie~Na 41 Jer | oknie wiotko się pnie~I białe brzozy tam stoją w rzędzie,~ 42 Jer | z nich każdemu po szacie bialej i powiedziano im, aby jeszcze 43 Jer | do światła występujcie - biali!~ ~Ja was utwierdzić chcę 44 Jer | kobiercem,~Na nim chleb biały i sól, i miód;~Jak siwy 45 Jer | nagle,~A więc zwinął Jeremi białych skrzydeł żagle~I spuścił 46 Jer | Na uździe ciemięzców, pod biczem,~To ziemię zhańbioną w otchłanie 47 1 | nie przestanę samotny i biedny;~A jeżeli nas zostanie Ostatnich 48 Jer | ostatni,~Od takich modłów bieleje włos.~My już bez skargi 49 Jer | tej świętej wierze,~A więc bierzmuję wasze dusze jeszcze,~Pierś 50 Jer | okiem i głosem,~Na pańskiej biesiadzie umieść ich przy boku,~Niech 51 Jer | po zgliszczach~I mieczem bijąc w lutnię, ćwiczoną na mistrzach,~ 52 Jer | niewolą zaparto,~Na próżno bijemy o wieko;~Dziś naszej pokory 53 Jer | skronie.~ ~Na ziemi jego ojców biły łuny krwawe,~Krzyk rozpaczy 54 Jer | CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym 55 1 | Życie bez ciebie - jest bitwą.~1865~ 56 Jer | nas~ pieśnią prowadź w bitwę.~Niech wrogom strasznie 57 Jer | na prochach ojców twarzą bladą~Syny się kładą.~ ~I oto, 58 Jer | dumał nad jej życiem tak bladym i niskiem.~ oto światłość 59 Jer | strażą wędrowców,~ łódź błądzącą do brzegu nakieruj,~My jej 60 Jer | strażniczy,~Dzieci-sieroty błądzimy śród grzechów,~Ależ my, 61 Jer | gniewu,~Sterczy ku Tobie błagalna dłoni~2~Ileż to razy Tyś 62 Jer | My grzeszni Ciebie~Boga błagamy,~Wysłuchaj nas, Panie!~ ~ 63 Jer | twarzy,~Srebrnikiem lub blaszką zapłaci.~To wytęp ich, Panie! 64 Jer | sztandar zwycięski Twój!~Dla błędnych braci otworzym serca,~Winę 65 Jer | miłość nauczał,~Co bliźnim bliźnich w opiekę poruczał,~Co rzekł, 66 Jer | Panie, co miłość nauczał,~Co bliźnim bliźnich w opiekę poruczał,~ 67 Jer | oto patrzcie - ziemię błogą~Zbójca-grabieżnik naszedł, 68 Jer | Krwawą łapę, udaje, że nas błogosławi.~Więc że teraz przed światem 69 Jer | wiecznie jasnej strugi~Twych błogosławieństw jasny żywot czerpie~I na 70 1 | jest on przekleństwem~I błogosławieństwem;~Widome znamię~Spornych 71 1 | jej, urągają, a w każdym bluźmercu~Już jest zatrute ziarno, 72 Jer | cnocie...~O Panie, Panie! ja bluźnię!!~ ~O Panie, Panie! ciężka 73 Jer | Wtenczas usłyszy podły bluźnierca~Naszą odpowiedź: "BÓG BYŁ 74 1 | żyje jeszcze!~Ona, kiedy bluźnierców wzmaga się rozpusta,~Zawsze 75 Jer | Od pokus do grzechu,~Bluźnierczego śmiechu~Zachowaj nas, Panie!~ ~ 76 Jer | Chociaż w pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną targani boleścią -~ 77 1 | rodacza, co strzępem narodowym błyska,~Gdy druga ręka wiernych 78 Jer | dzieciom naszym~Miecz zemsty błyskający oddasz na kształt słońca;~ 79 Jer | twardy~I w słońcu wiary błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny, 80 1 | to w pierwszym zachwycie~Błysnęła ku nim ziemia łez i kirów.~ 81 Jer | V. DO BOGARODZICY~ ~1~Bogarodzico, Dziewico,~ 82 Jer | błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny, sąsiadom hardy,~Rozrastał 83 Jer | Wyżej na onych ojcach bogobojnych~Kłębią się ciała w rzutach 84 Jer | by obcym nie kłaniał się bogom,~Niech Tobie służy, a nie 85 Jer | krew wrogów~Dla dawnych bogów.~ ~Coraz się więcej spód 86 Jer | odetchnął duchem~I nie w Bogu, lecz w zemście ze snu się 87 1 | gniewem synów na ojców,~Bohaterami nazwał zabójców!~I ściąga 88 Jer | powstanie~Obrońcą wiary, bohaterem, mężem,~Za słońcem prawdy 89 Jer | Inni znów, ślepą trapieni bojaźnią,~Wrogu hołdują, z wrogiem 90 Jer | tryumfem skończy z nim swe bojowanie,~Wierzymy, Panie!~ ~Wierzymy, 91 Jer | biesiadzie umieść ich przy boku,~Niech pierś Twą obwiną 92 Jer | , Panie, te słowa,~Lecz ból niezmierny pierś naszą rozrywa,~ 93 1 | i żalenia,~Na wszystkie bole i wszystkie pragnienia,~ 94 Jer | złością.~Niż kiedy naszym boleściom ubliża~Niewierny kłamną 95 Jer | człowieczy,~To wielkich bolów głos.~Nas siedem krwawi 96 Jer | przymkniętych ponuro,~Że w borach wiodły niejeden bój dziki~ 97 Jer | Ludzie, co znali już naukę bożą,~Bo szorstkie dłonie na 98 Jer | dusze pobitych dla słowa bożego i dla Świadectwa, które 99 Jer | łańcuchem~Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął duchem~I nie 100 Jer | matnie;~A więc on na rodną brać~Zbroił dłonie bratnie!~Za 101 1 | żołdaki i króle!~Zwaśnionym braciom rozgoreją serca,~W tor pójdą 102 Jer | z jego dawnej rany,~Bo z braćmi pobitymi był sercem związany;~ 103 1 | oddawać żałobnym pamiątkom -~I brakło chleba twoim sierocym dziewczątkom,~ 104 Jer | nam czas,~Syn zabił matkę, brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów 105 Jer | zabił matkę, brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów jest pośród 106 Jer | trapiły się boju,~Odetchną w braterstwie i zgodzie,~Niech rosną w 107 Jer | zostawił w żałobie~Wiele serc bratnich i rodzinę drogą,~To za nich 108 Jer | rodną brać~Zbroił dłonie bratnie!~Za tysiące spadłych głów 109 Jer | swawoli~Wybaw nas, Panie!~ ~Od bratniej niezgody~Przy czerpaniu 110 Jer | dymem pożarów, z kurzem krwi bratniéj,~Do Ciebie, Panie, bije 111 Jer | Gdy wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem się zwijał 112 Jer | w pychę,~Ona, co we dnie broczy się w krwi.~A teraz księżyc 113 1 | rozbroili zbirów;~A gdy broń mieli, to w pierwszym zachwycie~ 114 1 | Która kulami zryty dotąd broni szaniec,~Dla której wiecznym 115 1 | wierzym, że te chwile, to jak brudne dymy,~Przejdą, znikną - 116 Jer | ziemi noc~Wolności pryśnie brzask.~ ~7~Bogarodzico, Dziewico,~ 117 Jer | ze snu chciał ich zbudzić brzękiem, słowem, śpiewem?~Więc na 118 Jer | niosąc męki krzyż~Padamy pod brzemieniem,~Jak Syn upadał Twój.~Bogarodzico!~ 119 Jer | wiotko się pnie~I białe brzozy tam stoją w rzędzie,~Drzemiące 120 Jer | owa czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar dziki powiał od niej 121 Jer | kielichowi~A jednak pełni byliście obawy,~Gorycz żre duszę, 122 Jer | wtenczas to, wtenczas żyć byłoby warto~Swobodnym pod Twoją 123 Jer | Gniazdo zapaśne, szerokie a całe,~Orłowie z niego swą podniebną 124 Jer | się za nią duszą, sercem calem,~Drgnął naród! - lecz za 125 Jer | Niech jeden Bóg będzie, cel jeden i plemię -~Przyjdź 126 1(*)| 1866 roku Szaramowicza, Celińskiego, Reinerta i Kotkowskiego.~ 127 Jer | powrozie~Przed liczne sługi cesarskie przywiedli,~Więc mię pytali 128 1 | syren utula,~A tym, co naród chcą zbawiać spodleniem,~Powiedz: 129 Jer | jeśli naszą pokutę żałobną~Chcesz nam przedłużyć, daj nam 130 Jer | żalu przed Tobą upadam,~Chciałbym się modlić, a sercem nie 131 Jer | Gromy dorzucasz... miast chłodu i rosy!~Och, toż my w żalu~ 132 1 | Na ich gniew, urąganie, a choćby - na kamień!~Więc ta pieśń, 133 1 | Serajewa!~ ~O Ojczyzno! Choćbym został z Polaków sam jedny,~ 134 Jer | X. CHORAŁ~~1~Z dymem pożarów, z kurzem 135 Jer | kaleczy,~Lecz od przepaści chroń wiernie.~ ~Strzeż go, by 136 Jer | zachwiejesz,~Jednak nas wszystkich chronisz przed upadkiem,~Żeś aniołami 137 Jer | VIII MODLITWA OJCA PRZY CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę, 138 Jer | z naszej ziemi rzucam do chrzcielnicy,~Imię tej ziemi na piersi 139 Jer | świat na kształt pieśni chrztu~Zemsta mu!~ ~A ty, Panie! 140 Jer | nich piątrzy, a trawią ich chucie.~ ~Jeśli się skruszą, to 141 Jer | nimi potęga, znaczenie - i chwalcę~Wzlatują jak sępy nad lwicą,~ 142 Jer | modląc Jego - imię Jego chwalił.~ ~O mój ludu! krwią moją 143 Jer | wieścią,~Chociaż w pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną 144 1 | nie dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców... na własne dzieci 145 Jer | Te zapaśniki.~ ~A na tych ciałach szeregiem się łożą~Ludzie, 146 Jer | zamieci .~Żaden nie wróci -~Ciałami tylko wytyczą bezdroże...~ 147 1 | ze wspólnego domu,~By w ciasnym szczęściu na chwilę utonąć.~ 148 Jer | strasznej łzie,~A noc tak cicha - liść winogradu~Po moim 149 Jer | zbroja.~Dziś słowy jąkamy cichszemi -~Bądź wola Twoja,~Jak w 150 Jer | niesie,~W raj mej zagrody cichy i uroczy;~Och, za tym rajem 151 Jer | straszne jego i śmiertelne cięcia,~Bo on ma siłę, choć siłę 152 Jer | I na drgającym szatana ciele~Zatkniemy sztandar zwycięski 153 Jer | opaczną szło drogą~Na uździe ciemięzców, pod biczem,~To ziemię zhańbioną 154 Jer | jako głaz,~Gdy nas wróg ciemięży?~Hej! olbrzymów dawna krwi, 155 Jer | mieszkanie dali otchłań ciemną,~Otchłań wilgotną, z ciemnością 156 Jer | najprzód leżą daleko u spodu~Ciemne olbrzymy, ojcowie narodu,~ 157 Jer | a sercem nie władam...~Ciemno mi! Panie, już świta!~ ~ 158 Jer | ciemną,~Otchłań wilgotną, z ciemnością bez końca,~Ciężkim łańcuchem 159 1 | dogasły ognie,~Słychać w ciemnościach syk węży;~Cięży nam ręka 160 Jer | ale słabi w duchu,~Że jak cień żywot ich przeminie lichy,~ 161 1 | Niźli obcego ciała stać się cieniem,~Lepiej jak gwiazda w własnym 162 Jer | co przepaść ma tylko lub ciernie...~O Panie, dziecię miej 163 Jer | pieczy,~Dozwól, niech ono cierniem się kaleczy,~Lecz od przepaści 164 Jer | przybiegli,~Otom was okrył koroną cierniową,~A wy w pokorze w proch 165 Jer | nie znamy śpiewu,~Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,~Wiecznie, 166 Jer | zna... A ja - niech już cierpię!~ ~Nieraz ja, Panie, przez 167 Jer | świadectwo Twojej wiecznej prawdy~Cierpieli zawdy,~ ~Tako i nasi bracia, 168 1 | z naszych ojców wyrosła cierpienia~I dotąd wierne syny z całej 169 Jer | zwątpienia i zgrzytu~Pomiata cierpieniem głębokiem.~Jak życie twych 170 Jer | płaczem - nie śpiéwa~ ~I mniej cierpimy przykuci do krzyża~Naszych 171 Jer | Twego zakonu!~ ~O! jakże cierpkie , Panie, te słowa,~Lecz 172 Jer | serca nie mają!~ ~Inni nas cieszą lub płaczą nad nami~Jak 173 Jer | bluźnię!!~ ~O Panie, Panie! ciężka Twoja kara,~Kiedy tak w 174 Jer | stoi przed twarzą,~To tylko ciężkie, co na dłoni zważą.~ ~Kiedy 175 Jer | patrzcie - gdy krusząc pęta~Z ciężkiej niemocy powstawał lew,~To 176 Jer | z ciemnością bez końca,~Ciężkim łańcuchem skuli ręce moje...~ 177 Jer | dwoje!~ ~A jednak, Panie, ciężko sercu memu~I lotu ptaku 178 Jer | bólem nie władał,~Kto pod ciosem nie upadł, ten z niemocy 179 Jer | młodszą bracią,~A swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za 180 Jer | Och! cała ziemia ta nasza cmentarna~Wygląda, Panie, jak czara 181 Jer | Co zapomnieli o sercu i cnocie...~O Panie, Panie! ja bluźnię!!~ ~ 182 Jer | niewinni,~Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,~Inni szatani byli 183 Jer | dziki satrapa,~Hańbi nasze córki~I przy pieśni niewolników~ 184 Jer | Dziewico,~Gołąbko Ty Syjonu,~Cudowna Twoja moc.~Nad ziemią Twego 185 1 | trzech grabieży,~Że dla cudzych korzyści ofiarną rosę~ 186 Jer | mieczem bijąc w lutnię, ćwiczoną na mistrzach,~Łunami obleczony 187 1 | PAMIĘCI TRAUGUTA~ ~Na stoku cytadeli poniósł śmierć okrutną...~ 188 Jer | cmentarna~Wygląda, Panie, jak czara ofiarna,~W którą poganie 189 Jer | blask,~Bogarodzico!~A w czarną ziemi noc~Wolności pryśnie 190 Jer | naszym świadkiem,~Że chociaż czasem słabymi zachwiejesz,~Jednak 191 1 | zdradę kiełkuje;~Okropne idą czasy, okropne... och, czuję,~ 192 Jer | pospierali o krwawe oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową 193 Jer | nas, Panie!~ ~Przez pełnię czaszy~Łez i krwi naszej~Wysłuchaj 194 1 | głową,~A już takiego męża czcić pieśnią się godzi!~ ~Na 195 1 | samego ołowiu~Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki związał 196 Jer | każą biednej do jutra czekać,~A sami będą przed jutrem 197 Jer | SABACHTANI?~ ~O Panie, Panie! czemuś nas opuścił?~Gwiazdy nad 198 Jer | nieżywi na skały dalekie,~Czemużeś, Panie, ich dzieci bezpusze~ 199 Jer | krwawe oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową okryli 200 Jer | Od bratniej niezgody~Przy czerpaniu wody~Wybaw nas, Panie!~ ~ 201 Jer | błogosławieństw jasny żywot czerpie~I na kraj wolny nie czeka 202 Jer | niskiem.~ oto światłość owa czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar 203 Jer | pręgą, a przez łono~Pręgą czerwoną.~ ~I jako słudzy Twoi w 204 Jer | Co w wielkim zwątpieniu człowieczem~Rzucają pociechę jak mannę 205 Jer | wytęp ich, Panie! bo ręka człowieka~Na karę tak wielką za miękka~ 206 Jer | u Boga niżej stał - niż człowiekl~A więc czołem uderzył, jak 207 Jer | Wszak łatwiej zniesiesz w człowieku grzech pychy~Niźli pokorę - 208 Jer | A wy w pokorze w proch czołami legli,~Teraz powstańcie 209 Jer | stał - niż człowiekl~A więc czołem uderzył, jak syn się rozżalił~ 210 Jer | w pokorę giąć się naszym czołom,~W jęk, w łzę rozlewać to 211 Jer | Ty aniołom swoim każ~W cztery świata strony~Na miedzianych 212 Jer | pociechy,~Trętwieje miłość i czucie.~ 213 1 | idą czasy, okropne... och, czuję,~Tu w sercu!~ ~Dokończą 214 Jer | Swoim aniołom oddaj pod czuwanie.~Niech każdy z moich z wiecznie 215 1 | Ostatnich dziesięciu.~My Czwartaki, my wytrwamy i w tym piekłowzięciu,~ 216 1 | i drugi - i trzeci - i czwarty!~ ~Salwo męczeńska! Bądź 217 Jer | Jam sługa narodu".~"Coś czynił z dawna?" - pytali ze złością,~" 218 Jer | wstecz,~Inni szatani byli tam czynni;~O! rękę karaj, nie ślepy 219 1 | idzie to, co uśmierca,~Co daje żywot niech żyje wiecznie -~ 220 Jer | Panie, na męki zachował,~Bym dał świadectwo Twojej świętej 221 Jer | Padli nieżywi na skały dalekie,~Czemużeś, Panie, ich dzieci 222 Jer | zmienia.~ ~I najprzód leżą daleko u spodu~Ciemne olbrzymy, 223 Jer | nade mną~I na mieszkanie dali otchłań ciemną,~Otchłań 224 Jer | Na pogląd w przyszłość dam wam oko wieszcze:~Pieśnią 225 1 | TOAST~podczas uczty danej we Lwowie na cześć J. l. 226 Jer | mieszkają na ziemi?~11. A dano z nich każdemu po szacie 227 Jer | bracią,~A swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za jej postacią,~ 228 Jer | cicho, pośród błękitu~Jak dawniej buja swobodny ptak.~Owóż 229 Jer | chowa~(Tak w pieczarach dawny Rzym~Skrywał prawdy słowa),~ 230 Jer | zlewali krew wrogów~Dla dawnych bogów.~ ~Coraz się więcej 231 1 | Tylko trzech napełnionych dawnym ideałem,~To Polska z tych 232 Jer | Smutno nam, Boże!~ ~Że dotąd dębom skołysanym nocą~Ojczyste 233 1 | mundury i przy nich niedworno.~Dlaczego?... Bo ci jedni w dzisiejszej 234 Jer | Osłoń nas, osłoń ojcowską dłonią,~Daj nam widzenie przyszłych 235 Jer | kraj wolny nie czeka czas długi,~I łez niech nie zna... 236 Jer | mnie tak łzawo i smutnie,~Długom ja płakał w oliwnym ogrodzie,~ 237 Jer | gwiazdach spadłych na wody dna~Wonieje ziemia i płoną zorze!...~ 238 1(*)| Rozstrzelano w Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza, 239 Jer | trąbach grzmieć hasłem w onym dniu: ~Zemsta mu, zemsta mu, 240 Jer | Łańcuchem węża zwiąż~I na dno piekła wtłocz.~ ~3~Bogarodzico, 241 1 | tego samego ołowiu~Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki 242 1 | każdej jego pracy, jak w dobrym uczynku,~Bije zdrój żywej 243 Jer | mękach umiera,~Ostatnia może dochodzi Cię skarga,~Bo nas już robak 244 Jer | Twych sądów nie mogę ja dociec;~Wysłuchaj, Panie, to moje 245 Jer | swój zapala pochodnią;~To dodaj nam siły, bo w trudnej tej 246 1 | STROFA~ ~Na ziemi mogił dogasły ognie,~Słychać w ciemnościach 247 Jer | postacią,~Lecz kiedyś, gdy dojmie sumienia frasunek,~W objęcia 248 1 | och, czuję,~Tu w sercu!~ ~Dokończą pieśń przedzgonną ostatnie 249 Jer | jaźni błękitu pozieram w dół,~Widzicie! oto kraj nasz 250 1 | Wynosić słupów ze wspólnego domu,~By w ciasnym szczęściu 251 Jer | dziecię kołyszę!~ ~Chrzest się dopełnia! O Panie, o Panie!~Niechaj 252 Jer | do czasu malego. ażby się dopełnił poczet spółsług i braci 253 Jer | chrzest krwawy,~ krwią dopiero grzechyście spłukali,~A 254 1 | nasza do Polski należy,~Dopokąd nas przygniata hańba trzech 255 Jer | Kto sobie pomaga,~Temu dopomogę".~Wżdy spod stopy lichy 256 Jer | pragnących na palu~Gromy dorzucasz... miast chłodu i rosy!~ 257 Jer | swej krwi kropelkę~Chciał dorzucić w czerwone to jezioro wielkie,~ 258 Jer | się kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny mu śpiewali;~ kiedy 259 Jer | od trądu ucieka,~I skalać dotknięciem się lęka;~A nikt ich nie 260 Jer | dziecię miej moje na pieczy,~Dozwól, niech ono cierniem się 261 1 | ściąga braci z Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii podaje 262 Jer | potem na wielki bój,~I na drgającym szatana ciele~Zatkniemy 263 Jer | nią duszą, sercem calem,~Drgnął naród! - lecz za chwilę 264 1 | Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki związał w koronkę,~ 265 Jer | gwiazdy siejesz~Po naszej drodze, żeś Ty naszym świadkiem,~ 266 Jer | odbije jak w wodzie.~A przy drogach, jak stare, pochylone słupy,~ 267 Jer | na wędrowcach, co zmylili drogę,~Znać na nich trwogę.~ ~ 268 Jer | nich troską zadumani leżą,~Drudzy z rozpaczy miecz złamany 269 1 | strzępem narodowym błyska,~Gdy druga ręka wiernych wyznawców 270 1 | słyszycie?~Padł strzał - i drugi - i trzeci - i czwarty!~ ~ 271 Jer | Zdeptanego węża,~Jednych kusi, drugich truje,~A wszystkich rozprzęża.~ 272 1 | jak szatan;~Z jednym i z drugim on zbratan,~Gniazdem mu 273 1 | NA DRUKARSKI JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~ 274 Jer | brzozy tam stoją w rzędzie,~Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam 275 Jer | bo bożym nie odetchnął duchem~I nie w Bogu, lecz w zemście 276 Jer | lampa przykryta obłokiem,~I dumał nad jej życiem tak bladym 277 Jer | gromy kuszę,~A wżdy ja w duszy spokojny a pewny,~Bom w 278 Jer | mnie się zdaje, że ja mam dwa słońca!~Że mi od ramion 279 Jer | od ramion rośnie skrzydeł dwoje!~ ~A jednak, Panie, ciężko 280 1 | rzucił,~Poszedł na pole dymne i czerwone,~Poszedł - i 281 1 | te chwile, to jak brudne dymy,~Przejdą, znikną - a i z 282 Jer | Judaszów niosły!~A za nimi dzicz ślepa z wyciągniętym nożem~ 283 Jer | palec ostrzega strażniczy,~Dzieci-sieroty błądzimy śród grzechów,~ 284 Jer | pokuty bez końca,~Że Ty dzieciom naszym~Miecz zemsty błyskający 285 Jer | SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym znakiem 286 Jer | wyjdzie z krainy żałoby,~Kto dzieckiem ujrzy ofiar świeże groby,~ 287 Jer | naszą rozrywa,~O, Panie! dziecko gdy w grób matkę chowa.~ 288 Jer | światła,~Że nasze wrogi dziećmi szatana,~Że on im stoi na 289 1 | bezmyślnie przelewa...~Kto miał w dziejach Saragosę,~Niech się lęka 290 Jer | ze zgrozą świata~Okropne dzieje przyniósł nam czas,~Syn 291 1 | potęga;~Tworzy i niszczy, dzieli i sprzęga,~Wieszczy i kłamie!~ 292 Jer | postrach nocny~Twój lud niegdyś dzielny.~Zmiłuj się nad nami!~ ~ 293 Jer | strapienie~I praca dla chleba dziennego -~I nie wódź nas na pokuszenie~ 294 Jer | z rozpaczy miecz złamany dzierżą.~A inni zdrajców osypani 295 Jer | skroni~I mniemał, że miecz dzierży archanielski w dłoni,~I 296 1 | jeżeli nas zostanie Ostatnich dziesięciu.~My Czwartaki, my wytrwamy 297 1 | brakło chleba twoim sierocym dziewczątkom,~Traugucie!~ ~Poskarżę się 298 1 | Upada Polska - z winy nie dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców... 299 1 | Dlaczego?... Bo ci jedni w dzisiejszej rozterce~Zachowali myśl 300 Jer | wieszcze:~Pieśnią pogodzę was z dzisiejszym losem -~Śpiewam ! - a 301 1 | zawsze ma odpowiedź - kulę!~A dźwięk przy dźwięku,~Jak ręka w 302 1 | odpowiedź - kulę!~A dźwięk przy dźwięku,~Jak ręka w ręku,~Tak się 303 Jer | nam na ucztę,~Sycylijski dzwonie!~Już od dawna chytry wróg~ 304 1 | zbratan,~Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje światu potęga;~ 305 1 | Powiedz, ta ich Polska,~Ona ewangeliczna, ona apostolska,~Czy będzie?~ ~ 306 1 | Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii podaje karabin;~Wyżłobił 307 Jer | Rozrastał w sławie - toż szumem fal~Klaskało jemu jedno, drugie 308 1 | podaje karabin;~Wyżłobił formę w zakrwawionym mule.~Roztopił 309 Jer | gdy dojmie sumienia frasunek,~W objęcia nam się rzuci 310 Jer | samoluby!~Syny to ciała, frymarki, rachuby,~U nich to wielkie, 311 Jer | płacze~U szubienicy stóp,~A gad tam nad nią skacze~I czarny 312 Jer | w jednym gnieździe żyć z gadem!~ ~Żałobni, Panie, żałobni 313 Jer | Twój.~Bogarodzico!~K'nam Galilejkę zbliż,~Co krwawy ściera 314 Jer | Och, toż my w żalu~Wołamy gardłem zakutym w obrożę...~Smutno 315 Jer | na swe syny, co ich lotem gardzą,~Ponurym patrzają okiem.~ ~ 316 1 | wierne syny z całej Polski garnie,~Bo w jej trzech ranach 317 Jer | Pański kładę do prawicy,~Garść z naszej ziemi rzucam do 318 Jer | i sól, i miód;~Jak siwy gazda z otwartym sercem,~Łańcuch 319 Jer | już żyć musi - boleścią!~ ~Gdybym mógł, Panie! ja bym mu za 320 Jer | naszych łez nie uczcił.~Gdyśmy płakali przed Tobą.~ ~Onego 321 Jer | proch, w proch, w pokorę giąć się naszym czołom,~W jęk, 322 1 | Bój, gdzie szczęśliwsi giną, męki głodu~I znowu dawne 323 Jer | zemście naszej~Skryjmy w serca głębi,~A tam tajnie niechaj w 324 1 | W złudnej masce otuchy - głęboka niewiara;~Dłoń rodacza, 325 Jer | zgrzytu~Pomiata cierpieniem głębokiem.~Jak życie twych ludów opaczną 326 1 | syna,~Choć z niego proch i glina.~Gdy przyjdzie pora,~Jutro - 327 1 | Proch na proch weżmiem, glinę na ołów~Pożary wstaną z 328 1 | Żadnych nie szuka zysków, głosi, co Bóg każe,~Przed mocarzami 329 1 | został z Polaków sam jedny,~Głosić Ciebie nie przestanę samotny 330 Jer | im stal w piersi, grom w głosie, skrę w oku,~A kieruj ich 331 Jer | stronę rozleciało,~Twojego głosu prawie nikt nie słucha,~ 332 Jer | PIEŚŃ ZEMSTY~Razem głosy, dłonie razem,~A nie próżne 333 Jer | stoją w rzędzie,~Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam przy 334 Jer | Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam przy brzegu marzą 335 Jer | lecą spocząć wśród własnych gniazd.~Osłoń nas, osłoń ojcowską 336 Jer | wszystkich pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~Z odwagą 337 1 | jednym i z drugim on zbratan,~Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje 338 Jer | krwawi mieczy,~Potrójny gniecie grób,~Bogarodzico!~Jak wichrem 339 1 | Chleb anielski zamień~Na ich gniew, urąganie, a choćby - na 340 Jer | o Panie, żeś Ty na mnie gniewny,~Że twardy grzesznik Twoje 341 Jer | Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,~Sterczy ku Tobie błagalna 342 Jer | ojcami zginąć,~Niż w jednym gnieździe żyć z gadem!~ ~Żałobni, 343 Jer | skrycie łzę heraklitową ,~Godzę go wcześnie z życia jego 344 1 | takiego męża czcić pieśnią się godzi!~ ~Na służbie narodowej 345 Jer | 6~Bogarodzico, Dziewico,~Gołąbko Ty Syjonu,~Cudowna Twoja 346 Jer | otwartym sercem,~Łańcuch gór śnieżnych wystąpił w przód,~ 347 Jer | się krwawi,~A wznosząc do góry~Krwawą łapę, udaje, że nas 348 Jer | jednak pełni byliście obawy,~Gorycz żre duszę, lecz nie zmywa 349 Jer | Ależ my, Paniel wypili goryczy~Krocie kielichów,~Ależ my, 350 Jer | Zbójca-grabieżnik naszedł, nie gość,~Nasze świątnice niszczył 351 Jer | szeroki~Jak zastawiony dla gości stół,~Różnowzorowym kryty 352 1 | Kraszewskiego~ ~Na cześć Naszego Gościa podnoszę to słowo,~Ono bez 353 1 | przyłącza się prośby;~ ~Drogi Gościu! wróć do nas już jako mieszkaniec,~ 354 Jer | złożył w ręce twoje,~Niechaj gra w twych natchnieniach, niech 355 1 | przygniata hańba trzech grabieży,~Że dla cudzych korzyści 356 1 | POLEGŁEMU W ROKU 1863~(Napis na grobie od rodziców)~ ~Na głos, 357 1 | Przejdą, znikną - a i z grobów jeszcze wykrzykniemy:~Przy 358 Jer | zważą.~ ~Kiedy ich matka z grobu wstaje wskrześnie,~Oni wołają: 359 Jer | I daj im stal w piersi, grom w głosie, skrę w oku,~A 360 1 | Cię nieliczna, lecz wierna gromadka,~Która kulami zryty dotąd 361 Jer | jak roje,~Miodowe zapasy gromadząc w kielichy -~Święć się imię 362 1 | nie złamie, nie ustraszą groźby...~Panowie! wiem, że każdy 363 Jer | mię pytali w pogardzie i grozie:~"Tyżeś to?" - "Jam jest". - 364 Jer | łatwiej zniesiesz w człowieku grzech pychy~Niźli pokorę - niewoli!~ ~ 365 Jer | nas, Panie!~ ~Od pokus do grzechu,~Bluźnierczego śmiechu~Zachowaj 366 Jer | daj nam siłę, by za dawne grzechy~My do końca wytrwali 367 Jer | krwawy,~ krwią dopiero grzechyście spłukali,~A więc do światła 368 Jer | Przez ojców w niebie~Bez grzesznej plamy~Wysłuchaj nas, Panie!~ ~ 369 Jer | Zachowaj nas, Panie!~ ~My grzeszni Ciebie~Boga błagamy,~Wysłuchaj 370 Jer | mnie gniewny,~Że twardy grzesznik Twoje gromy kuszę,~A wżdy 371 Jer | Niech wrogom strasznie grzmi:~"Bogarodzico!"~A w niespożyty 372 Jer | strony~Na miedzianych trąbach grzmieć hasłem w onym dniu: ~Zemsta 373 Jer | trzymał wciąż,;~Gdy wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem 374 Jer | czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar dziki powiał od niej nagle,~ 375 Jer | Na Twoje łono, do Twoich gwiazd,~Modlitwą płyniem jak senni 376 1 | się cieniem,~Lepiej jak gwiazda w własnym ogniu spłonąć!~ 377 Jer | Teraz powstańcie z koroną gwiaździstą,~I oblekajcie szatę białą, 378 1 | Dopokąd nas przygniata hańba trzech grabieży,~Że dla 379 Jer | wróg, ten dziki satrapa,~Hańbi nasze córki~I przy pieśni 380 Jer | nasz lichy~W jarzmie i w hańbie wleczemy powoli,~Wszak łatwiej 381 Jer | tych czarnych, szatańskich handlarzy,~Co kupczą głowami swych 382 1 | mocarzami świata nie wyprawia harców,~Ta pieśń pada do kolan 383 1 | Więc przy Ojczyźnie stoi i hasła nie zmieniaj~Ta pieśń, co 384 Jer | Gdy nas wróg ciemięży?~Hej! olbrzymów dawna krwi, obudź 385 Jer | głową~Wylewam skrycie łzę heraklitową ,~Godzę go wcześnie z życia 386 Jer | pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~Z odwagą pójdziemy 387 Jer | Syjonu,~Oni w poddaństwie hodowani sami...~Odstępcy Twego zakonu!~ ~ 388 Jer | Bogarodzico!"~A w niespożyty czas~Hołdować będziem Ci.~ 389 Jer | trapieni bojaźnią,~Wrogu hołdują, z wrogiem się przyjaźnią,~ 390 Jer | dymem owiany,~Uderzył w hymn jak jego serce potargany:~ ~ 391 Jer | kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny mu śpiewali;~ kiedy im 392 Jer | w poniewierce,~Ci, mimo idąc, głowami kiwają~I zimne 393 1 | trzech napełnionych dawnym ideałem,~To Polska z tych trzech 394 1 | rozpłomieni usta,~Rozkazując: Idź, mów, głoś! Chleb anielski 395 Jer | II. SMUTNO NAM, BOŻE!~ ~Od 396 Jer | III. ELI, ELI, LAMA SABACHTANI?~ ~ 397 Jer | przeglądnij nas okiem,~Patrz, ile tu śmiechu, zwątpienia i 398 Jer | nas mało!~Wszystko się w inną stronę rozleciało,~Twojego 399 Jer | w tobie nie zaginie,~A innego pręgierza nie trzeba na 400 Jer | trupów sypana mogiła!~A innym licem każda pokolenia~Warstwa 401 1 | odwrocie,~Kiedy poszedł z innymi na ścieżki tułacze~I tam 402 Jer | archanielski w dłoni,~I okiem iskier pełnym spojrzał po narodzie,~ 403 Jer | IV. SUPLIKACJE~ ~Święty Boże, 404 Jer | IX. ZA ZBŁĄKANYCH~ ~1~Maleje, 405 1 | danej we Lwowie na cześć J. l. Kraszewskiego~ ~Na cześć 406 Jer | Zgubną moc swoją traci jad padalca,~Dla głów wyniosłych 407 Jer | rozkrusza się zbroja.~Dziś słowy jąkamy cichszemi -~Bądź wola Twoja,~ 408 Jer | moje, co jest pełne jęku~I jakiejś wielkiej, tajemniczej trwogi -~ 409 Jer | wielką za miękka~I od nich jakoby od trądu ucieka,~I skalać 410 1 | zabójców!~I ściąga braci z Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii 411 Jer | męża!~ ~Niby nas wiele, a jakżeż nas mało!~Wszystko się w 412 Jer | jeszcze życiem tryśnie pierś jałowa.~ ~3~Tyś wielki, Panie! 413 Jer | choć żywot nasz lichy~W jarzmie i w hańbie wleczemy powoli,~ 414 Jer | głową,~Że w całej ziemi jaskółki świegocą~Rodzinną mową,~ 415 Jer | Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym znakiem 416 Jer | każdy z moich z wiecznie jasnej strugi~Twych błogosławieństw 417 Jer | Orłowie z niego swą podniebną jazdą~Rozgłaszali Pańską chwalę.~ ~ 418 Jer | w górę, między obłoki,~Z jaźni błękitu pozieram w dół,~ 419 Jer | moją te pieśni moje!~Jam je jak w arkę świętą złożył 420 1 | Bo w jej trzech ranach jedną odczuwa męczarnię;~Ta pieśń, 421 Jer | my w nieszczęściu zawsze jednacy,~Na Twoje łono, do Twoich 422 1 | krzepmy się modlitwą -~I my jednakim zrównamy się losem;~Życie 423 Jer | wspaniale,~A dzieci wasze do jednego stołu~Sproszę po społu".~ ~ 424 1 | Choćbym został z Polaków sam jedny,~Głosić Ciebie nie przestanę 425 Jer | do onego~Zdeptanego węża,~Jednych kusi, drugich truje,~A wszystkich 426 1 | i wszystkie pragnienia,~Jedyną zawsze ma odpowiedź - kulę!~ 427 Jer | głowę zdartych szat zawoje~I jęknął: "Święta wola niech się 428 Jer | dziecię moje, co jest pełne jęku~I jakiejś wielkiej, tajemniczej 429 1 | polska, niepodległa, ta, co jeno wierzy~W Boga, w ducha narodu 430 Jer | zapadały domy - groby rosły!~ ~Jeremiemu krew wrząca skoczyła do 431 Jer | nazwał narodem,~Jak liść jesienny zgromadzony w lesie,~Tam 432 Jer | Chciał dorzucić w czerwone to jezioro wielkie,~Bo zapragnął na 433 Jer | w końcu Pan w litości język mu rozkował,~Ażeby modląc 434 Jer | targani boleścią -~Jak ów Job teraz w skrusze wznosimy 435 Jer | TOBIE, PANIE!~ ~Jak onemu Jobowi gdy słudzy w żałobie~Przybiegli 436 1 | NA DRUKARSKI JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~Jak 437 Jer | worki z srebrnikami dla Judaszów niosły!~A za nimi dzicz 438 Jer | wcześnie!~I każą biednej do jutra czekać,~A sami będą przed 439 Jer | czekać,~A sami będą przed jutrem uciekać.~ ~O Panie! oni 440 1 | glina.~Gdy przyjdzie pora,~Jutro - jak wczora -~Proch na 441 Jer | upadał Twój.~Bogarodzico!~K'nam Galilejkę zbliż,~Co 442 Jer | brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów jest pośród nas.~Ależ, o 443 Jer | wstajem z bólem~Zgłuszeni kąkolem,~Zmiłuj się nad nami!~ ~ 444 1 | urąganie, a choćby - na kamień!~Więc ta pieśń, co pogańskie 445 1 | Miast Ewangelii podaje karabin;~Wyżłobił formę w zakrwawionym 446 Jer | byli tam czynni;~O! rękę karaj, nie ślepy miecz!~5~Patrz! 447 Jer | Szła jak plaga strącona karaniem niebożem;~Gdzie przeszła, 448 Jer | się lęka;~A nikt ich nie karci, nikt, Panie! prócz śliny~ 449 Jer | Panie! bo ręka człowieka~Na karę tak wielką za miękka~I od 450 Jer | dłoń,~Bogarodzico!~Ty hardy kark mu złam,~Prochem mu osyp 451 Jer | rozprzęża,~Toć łatwiej u nas o karła - niż męża!~ ~Niby nas wiele, 452 Jer | skrzydeł nie mogą rozwinąć,~Karmione śliną i niemocy jadem,~Lepiej 453 1 | ręki lecą książki - jak kartacze!~ ~O, jakże nam takiego 454 Jer | nam powiedz: ,,Do ofiarnej katni~Idźcie ostatni!"~ ~Ale nam 455 1 | pęta. Sąd otwarty...~Dla katów spisy żeru... Czy słyszycie?~ 456 Jer | tysiące spadłych głów na katowskim pniu:~Zemsta mu!~ ~I wróg, 457 Jer | upragniony,~Ty aniołom swoim każ~W cztery świata strony~Na 458 Jer | wcześnie! za wcześnie!~I każą biednej do jutra czekać,~ 459 1 | Bluźnią jej, urągają, a w każdym bluźmercu~Już jest zatrute 460 1 | szuka zysków, głosi, co Bóg każe,~Przed mocarzami świata 461 1 | pięście~I wznieca kłótnię o kęs, o miedzę,~O szczerą sławę, 462 Jer | Paniel wypili goryczy~Krocie kielichów,~Ależ my, Paniel wyleli 463 Jer | Ileż wy żółci nie pili kielichowi~A jednak pełni byliście 464 Jer | Miodowe zapasy gromadząc w kielichy -~Święć się imię Twoje!~ ~ 465 1 | zatrute ziarno, co w zdradę kiełkuje;~Okropne idą czasy, okropne... 466 Jer | w głosie, skrę w oku,~A kieruj ich okiem i głosem,~Na pańskiej 467 Jer | słońcem prawdy niechaj się kieruje,~Niech swą ojczyznę nad 468 Jer | swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za jej postacią,~ 469 Jer | PRZY CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~ 470 1 | Błysnęła ku nim ziemia łez i kirów.~Potem pustynia, skąd nie 471 Jer | Ci, mimo idąc, głowami kiwają~I zimne dłonie kładą nam 472 Jer | Więc mu krzyż Pański kładę do prawicy,~Garść z naszej 473 Jer | Jak wichrem zgięty kłos~Kładziem się u Twych stóp.~ ~2~Bogarodzico, 474 1 | dzieli i sprzęga,~Wieszczy i kłamie!~Ludzkości całej jest on 475 Jer | boleściom ubliża~Niewierny kłamną litością.~ ~Więc Ty, o Panie! 476 Jer | Strzeż go, by obcym nie kłaniał się bogom,~Niech Tobie służy, 477 Jer | mali,~Przed wrogiem się kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny 478 Jer | sławie - toż szumem fal~Klaskało jemu jedno, drugie morze...~ 479 Jer | grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem się zwijał pogaństwa wąż.~ 480 Jer | onych ojcach bogobojnych~Kłębią się ciała w rzutach niespokojnych;~ 481 Jer | przyjście?!~Toż choć przed tobą klękamy w pokorze...~Smutno nam, 482 Jer | Bogarodzico!~Jak wichrem zgięty kłos~Kładziem się u Twych stóp.~ ~ 483 Jer | Zmiłuj się nad nami!~ ~Jako kłosy wstajem z bólem~Zgłuszeni 484 1 | porusza pięście~I wznieca kłótnię o kęs, o miedzę,~O szczerą 485 Jer | stół,~Różnowzorowym kryty kobiercem,~Na nim chleb biały i sól, 486 Jer | pytali ze złością,~"Jam naród kochał z dawna, bo od młodu",~Więc 487 Jer | będą najpierwsi,~Którzy kochali - bardzo się zasmucił~I 488 Jer | Potem sędziowie posiadali w kole~I położyli krzyż pański 489 Jer | końce,~Na szablach dziecię kołyszę!~ ~Chrzest się dopełnia! 490 1 | wzmaga się rozpusta,~Zawsze komuś w narodzie rozpłomieni usta,~ 491 Jer | kościoła długo pokutował,~ w końcu Pan w litości język mu rozkował,~ 492 Jer | Ponurym patrzają okiem.~ ~Korni jesteśmy, choć żywot nasz 493 Jer | błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny, sąsiadom hardy,~Rozrastał 494 1 | drobne czcionki związał w koronkę,~I złożył księgę!~ ~Gdy 495 Jer | próchno świeci w naszej korze.~Smutno nam, Boże!~ ~Choć 496 1 | grabieży,~Że dla cudzych korzyści ofiarną rosę~Tylko nędzny 497 Jer | na nie będzie,~Że nasze kości po świecie rozorze...~Smutno 498 Jer | duszę palił,~I przed progiem kościoła długo pokutował,~ w końcu 499 1(*)| Celińskiego, Reinerta i Kotkowskiego.~ 500 Jer | treścią,~O! bo kto wyjdzie z krainy żałoby,~Kto dzieckiem ujrzy


10-krain | kraju-pokut | polak-trwoz | trysn-zza

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License