10-krain | kraju-pokut | polak-trwoz | trysn-zza
bold = Main text
Part grey = Comment text
1 Jer | Świadectwa, które o nim mieli.~10. I wolali głosem wielkim,
2 Jer | którzy mieszkają na ziemi?~11. A dano z nich każdemu po
3 1(*)| Rozstrzelano w Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza,
4 1 | WETERANOM Z ROKU 1831~ ~Pieśń polska, niepodległa,
5 Jer | królowanie,~Wierzymy, Panie!~ ~1846~
6 1 | Pożary wstaną z popiołów!~1864~
7 1 | bez ciebie - jest bitwą.~1865~
8 1(*)| Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza, Celińskiego,
9 1 | Polskę wysłużą,~I będzie!~1872~
10 1 | kula!~Niech żyje czcionka!~1875~ ~
11 Jer | Wolności pryśnie brzask.~ ~7~Bogarodzico, Dziewico,~Wszak
12 Jer | straż~Składamy naszą krew.~ ~8~Bogarodzico, Dziewico, ~
13 Jer | SKARGI JEREMIEGO~9. ...widziałem pod ołtarzem
14 Jer | niebo patrząc znaną twarzą,~Ach! o nas marzą.~ ~Sercem i
15 Jer | XII. AKT WIARY~ ~I rzekł Jeremi:
16 Jer | Ale nas zbaw ode złego.~Amen.~
17 1 | na ścieżki tułacze~I tam ani na chwilę nie zamilkł w
18 1 | Rozkazując: Idź, mów, głoś! Chleb anielski zamień~Na ich gniew, urąganie,
19 1 | Jest metal jeden,~Jak anioł mocny, a zły jak szatan;~
20 Jer | chronisz przed upadkiem,~Żeś aniołami otoczył otchłanie,~Wierzymy,
21 Jer | nas wszystkich pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~
22 Jer | mają być pobici jako i oni.~Apokalipsis, rozdz. VII~
23 1 | znamię~Spornych ze sobą dwóch apostołów...~Tym metalem ołów.~ ~Jeden
24 1 | Polska,~Ona ewangeliczna, ona apostolska,~Czy będzie?~ ~On rzekł:
25 Jer | mniemał, że miecz dzierży archanielski w dłoni,~I okiem iskier
26 Jer | wasze dusze jeszcze,~Pierś w archanielskie skuję wam pancerze,~Na pogląd
27 Jer | męczeństwa otoczy blask.~6~I z archaniołem Twoim na czele~Pójdziemy
28 Jer | pieśni moje!~Jam je jak w arkę świętą złożył w ręce twoje,~
29 Jer | spokoju byli do czasu malego. ażby się dopełnił poczet spółsług
30 Jer | litości język mu rozkował,~Ażeby modląc Jego - imię Jego
31 Jer | ołtarzów i z tronów strąciwszy bałwany,~Niech Ciebie za Pana ogłosi.~
32 Jer | niespożyty czas~Hołdować będziem Ci.~
33 1 | stoimy~I przy Tobie stać będziemy~Ad mundi finem!~
34 Jer | pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną targani boleścią -~Jak ów
35 Jer | Tak lud nasz wybiegł w bezdroża manowców,~A więc Ty, Panie,
36 Jer | Ciałami tylko wytyczą bezdroże...~Smutno nam, Boże!~ ~Że
37 Jer | Pan miłuje zapał siły,~Nie bezmocy trwogę,~On rzekł: ,,Kto
38 1 | rosę~Tylko nędzny niewolnik bezmyślnie przelewa...~Kto miał w dziejach
39 Jer | Czemużeś, Panie, ich dzieci bezpusze~Trzem wężom oddał w opiekę?~ ~
40 Jer | naszymi frymarczy,~A my bezsilni! i znać już pęknięcie~Na
41 Jer | oknie wiotko się pnie~I białe brzozy tam stoją w rzędzie,~
42 Jer | z nich każdemu po szacie bialej i powiedziano im, aby jeszcze
43 Jer | do światła występujcie - biali!~ ~Ja was utwierdzić chcę
44 Jer | kobiercem,~Na nim chleb biały i sól, i miód;~Jak siwy
45 Jer | nagle,~A więc zwinął Jeremi białych skrzydeł żagle~I spuścił
46 Jer | Na uździe ciemięzców, pod biczem,~To ziemię zhańbioną w otchłanie
47 1 | nie przestanę samotny i biedny;~A jeżeli nas zostanie Ostatnich
48 Jer | ostatni,~Od takich modłów bieleje włos.~My już bez skargi
49 Jer | tej świętej wierze,~A więc bierzmuję wasze dusze jeszcze,~Pierś
50 Jer | okiem i głosem,~Na pańskiej biesiadzie umieść ich przy boku,~Niech
51 Jer | po zgliszczach~I mieczem bijąc w lutnię, ćwiczoną na mistrzach,~
52 Jer | niewolą zaparto,~Na próżno bijemy o wieko;~Dziś naszej pokory
53 Jer | skronie.~ ~Na ziemi jego ojców biły łuny krwawe,~Krzyk rozpaczy
54 Jer | CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym
55 1 | Życie bez ciebie - jest bitwą.~1865~
56 Jer | nas~Tą pieśnią prowadź w bitwę.~Niech wrogom strasznie
57 Jer | na prochach ojców twarzą bladą~Syny się kładą.~ ~I oto,
58 Jer | dumał nad jej życiem tak bladym i niskiem.~Aż oto światłość
59 Jer | strażą wędrowców,~Tę łódź błądzącą do brzegu nakieruj,~My jej
60 Jer | strażniczy,~Dzieci-sieroty błądzimy śród grzechów,~Ależ my,
61 Jer | gniewu,~Sterczy ku Tobie błagalna dłoni~2~Ileż to razy Tyś
62 Jer | My grzeszni Ciebie~Boga błagamy,~Wysłuchaj nas, Panie!~ ~
63 Jer | twarzy,~Srebrnikiem lub blaszką zapłaci.~To wytęp ich, Panie!
64 Jer | sztandar zwycięski Twój!~Dla błędnych braci otworzym serca,~Winę
65 Jer | miłość nauczał,~Co bliźnim bliźnich w opiekę poruczał,~Co rzekł,
66 Jer | Panie, co miłość nauczał,~Co bliźnim bliźnich w opiekę poruczał,~
67 Jer | oto patrzcie - tę ziemię błogą~Zbójca-grabieżnik naszedł,
68 Jer | Krwawą łapę, udaje, że nas błogosławi.~Więc że teraz przed światem
69 Jer | wiecznie jasnej strugi~Twych błogosławieństw jasny żywot czerpie~I na
70 1 | jest on przekleństwem~I błogosławieństwem;~Widome znamię~Spornych
71 1 | jej, urągają, a w każdym bluźmercu~Już jest zatrute ziarno,
72 Jer | cnocie...~O Panie, Panie! ja bluźnię!!~ ~O Panie, Panie! ciężka
73 Jer | Wtenczas usłyszy podły bluźnierca~Naszą odpowiedź: "BÓG BYŁ
74 1 | żyje jeszcze!~Ona, kiedy bluźnierców wzmaga się rozpusta,~Zawsze
75 Jer | Od pokus do grzechu,~Bluźnierczego śmiechu~Zachowaj nas, Panie!~ ~
76 Jer | Chociaż w pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną targani boleścią -~
77 1 | rodacza, co strzępem narodowym błyska,~Gdy druga ręka wiernych
78 Jer | dzieciom naszym~Miecz zemsty błyskający oddasz na kształt słońca;~
79 Jer | twardy~I w słońcu wiary błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny,
80 1 | to w pierwszym zachwycie~Błysnęła ku nim ziemia łez i kirów.~
81 Jer | V. DO BOGARODZICY~ ~1~Bogarodzico, Dziewico,~
82 Jer | błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny, sąsiadom hardy,~Rozrastał
83 Jer | Wyżej na onych ojcach bogobojnych~Kłębią się ciała w rzutach
84 Jer | by obcym nie kłaniał się bogom,~Niech Tobie służy, a nie
85 Jer | krew wrogów~Dla dawnych bogów.~ ~Coraz się więcej spód
86 Jer | odetchnął duchem~I nie w Bogu, lecz w zemście ze snu się
87 1 | gniewem synów na ojców,~Bohaterami nazwał zabójców!~I ściąga
88 Jer | powstanie~Obrońcą wiary, bohaterem, mężem,~Za słońcem prawdy
89 Jer | Inni znów, ślepą trapieni bojaźnią,~Wrogu hołdują, z wrogiem
90 Jer | tryumfem skończy z nim swe bojowanie,~Wierzymy, Panie!~ ~Wierzymy,
91 Jer | biesiadzie umieść ich przy boku,~Niech pierś Twą obwiną
92 Jer | są, Panie, te słowa,~Lecz ból niezmierny pierś naszą rozrywa,~
93 1 | i żalenia,~Na wszystkie bole i wszystkie pragnienia,~
94 Jer | złością.~Niż kiedy naszym boleściom ubliża~Niewierny kłamną
95 Jer | człowieczy,~To wielkich bolów głos.~Nas siedem krwawi
96 Jer | przymkniętych ponuro,~Że w borach wiodły niejeden bój dziki~
97 Jer | Ludzie, co znali już naukę bożą,~Bo szorstkie dłonie na
98 Jer | dusze pobitych dla słowa bożego i dla Świadectwa, które
99 Jer | łańcuchem~Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął duchem~I nie
100 Jer | matnie;~A więc on na rodną brać~Zbroił dłonie bratnie!~Za
101 1 | żołdaki i króle!~Zwaśnionym braciom rozgoreją serca,~W tor pójdą
102 Jer | z jego dawnej rany,~Bo z braćmi pobitymi był sercem związany;~
103 1 | oddawać żałobnym pamiątkom -~I brakło chleba twoim sierocym dziewczątkom,~
104 Jer | nam czas,~Syn zabił matkę, brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów
105 Jer | zabił matkę, brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów jest pośród
106 Jer | trapiły się boju,~Odetchną w braterstwie i zgodzie,~Niech rosną w
107 Jer | zostawił w żałobie~Wiele serc bratnich i rodzinę drogą,~To za nich
108 Jer | rodną brać~Zbroił dłonie bratnie!~Za tysiące spadłych głów
109 Jer | swawoli~Wybaw nas, Panie!~ ~Od bratniej niezgody~Przy czerpaniu
110 Jer | dymem pożarów, z kurzem krwi bratniéj,~Do Ciebie, Panie, bije
111 Jer | Gdy wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem się zwijał
112 Jer | w pychę,~Ona, co we dnie broczy się w krwi.~A teraz księżyc
113 1 | rozbroili zbirów;~A gdy broń mieli, to w pierwszym zachwycie~
114 1 | Która kulami zryty dotąd broni szaniec,~Dla której wiecznym
115 1 | wierzym, że te chwile, to jak brudne dymy,~Przejdą, znikną -
116 Jer | ziemi noc~Wolności pryśnie brzask.~ ~7~Bogarodzico, Dziewico,~
117 Jer | ze snu chciał ich zbudzić brzękiem, słowem, śpiewem?~Więc na
118 Jer | niosąc męki krzyż~Padamy pod brzemieniem,~Jak Syn upadał Twój.~Bogarodzico!~
119 Jer | wiotko się pnie~I białe brzozy tam stoją w rzędzie,~Drzemiące
120 Jer | owa czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar dziki powiał od niej
121 Jer | kielichowi~A jednak pełni byliście obawy,~Gorycz żre duszę,
122 Jer | wtenczas to, wtenczas żyć byłoby warto~Swobodnym pod Twoją
123 Jer | Gniazdo zapaśne, szerokie a całe,~Orłowie z niego swą podniebną
124 Jer | się za nią duszą, sercem calem,~Drgnął naród! - lecz za
125 Jer | Niech jeden Bóg będzie, cel jeden i plemię -~Przyjdź
126 1(*)| 1866 roku Szaramowicza, Celińskiego, Reinerta i Kotkowskiego.~
127 Jer | powrozie~Przed liczne sługi cesarskie przywiedli,~Więc mię pytali
128 1 | syren utula,~A tym, co naród chcą zbawiać spodleniem,~Powiedz:
129 Jer | jeśli naszą pokutę żałobną~Chcesz nam przedłużyć, daj nam
130 Jer | żalu przed Tobą upadam,~Chciałbym się modlić, a sercem nie
131 Jer | Gromy dorzucasz... miast chłodu i rosy!~Och, toż my w żalu~
132 1 | Na ich gniew, urąganie, a choćby - na kamień!~Więc ta pieśń,
133 1 | Serajewa!~ ~O Ojczyzno! Choćbym został z Polaków sam jedny,~
134 Jer | X. CHORAŁ~~1~Z dymem pożarów, z kurzem
135 Jer | kaleczy,~Lecz od przepaści chroń wiernie.~ ~Strzeż go, by
136 Jer | zachwiejesz,~Jednak nas wszystkich chronisz przed upadkiem,~Żeś aniołami
137 Jer | VIII MODLITWA OJCA PRZY CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę,
138 Jer | z naszej ziemi rzucam do chrzcielnicy,~Imię tej ziemi na piersi
139 Jer | świat na kształt pieśni chrztu~Zemsta mu!~ ~A ty, Panie!
140 Jer | nich piątrzy, a trawią ich chucie.~ ~Jeśli się skruszą, to
141 Jer | nimi potęga, znaczenie - i chwalcę~Wzlatują jak sępy nad lwicą,~
142 Jer | modląc Jego - imię Jego chwalił.~ ~O mój ludu! krwią moją
143 Jer | wieścią,~Chociaż w pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną
144 1 | nie dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców... na własne dzieci
145 Jer | Te zapaśniki.~ ~A na tych ciałach szeregiem się łożą~Ludzie,
146 Jer | zamieci .~Żaden nie wróci -~Ciałami tylko wytyczą bezdroże...~
147 1 | ze wspólnego domu,~By w ciasnym szczęściu na chwilę utonąć.~
148 Jer | strasznej łzie,~A noc tak cicha - liść winogradu~Po moim
149 Jer | zbroja.~Dziś słowy jąkamy cichszemi -~Bądź wola Twoja,~Jak w
150 Jer | niesie,~W raj mej zagrody cichy i uroczy;~Och, za tym rajem
151 Jer | straszne jego i śmiertelne cięcia,~Bo on ma siłę, choć siłę
152 Jer | I na drgającym szatana ciele~Zatkniemy sztandar zwycięski
153 Jer | opaczną szło drogą~Na uździe ciemięzców, pod biczem,~To ziemię zhańbioną
154 Jer | jako głaz,~Gdy nas wróg ciemięży?~Hej! olbrzymów dawna krwi,
155 Jer | mieszkanie dali otchłań ciemną,~Otchłań wilgotną, z ciemnością
156 Jer | najprzód leżą daleko u spodu~Ciemne olbrzymy, ojcowie narodu,~
157 Jer | a sercem nie władam...~Ciemno mi! Panie, już świta!~ ~
158 Jer | ciemną,~Otchłań wilgotną, z ciemnością bez końca,~Ciężkim łańcuchem
159 1 | dogasły ognie,~Słychać w ciemnościach syk węży;~Cięży nam ręka
160 Jer | ale słabi w duchu,~Że jak cień żywot ich przeminie lichy,~
161 1 | Niźli obcego ciała stać się cieniem,~Lepiej jak gwiazda w własnym
162 Jer | co przepaść ma tylko lub ciernie...~O Panie, dziecię miej
163 Jer | pieczy,~Dozwól, niech ono cierniem się kaleczy,~Lecz od przepaści
164 Jer | przybiegli,~Otom was okrył koroną cierniową,~A wy w pokorze w proch
165 Jer | nie znamy śpiewu,~Wieniec cierniowy wrósł w naszą skroń,~Wiecznie,
166 Jer | zna... A ja - niech już cierpię!~ ~Nieraz ja, Panie, przez
167 Jer | świadectwo Twojej wiecznej prawdy~Cierpieli zawdy,~ ~Tako i nasi bracia,
168 1 | z naszych ojców wyrosła cierpienia~I dotąd wierne syny z całej
169 Jer | zwątpienia i zgrzytu~Pomiata cierpieniem głębokiem.~Jak życie twych
170 Jer | płaczem - nie śpiéwa~ ~I mniej cierpimy przykuci do krzyża~Naszych
171 Jer | Twego zakonu!~ ~O! jakże cierpkie są, Panie, te słowa,~Lecz
172 Jer | serca nie mają!~ ~Inni nas cieszą lub płaczą nad nami~Jak
173 Jer | bluźnię!!~ ~O Panie, Panie! ciężka Twoja kara,~Kiedy tak w
174 Jer | stoi przed twarzą,~To tylko ciężkie, co na dłoni zważą.~ ~Kiedy
175 Jer | patrzcie - gdy krusząc pęta~Z ciężkiej niemocy powstawał lew,~To
176 Jer | z ciemnością bez końca,~Ciężkim łańcuchem skuli ręce moje...~
177 Jer | dwoje!~ ~A jednak, Panie, ciężko sercu memu~I lotu ptaku
178 Jer | bólem nie władał,~Kto pod ciosem nie upadł, ten z niemocy
179 Jer | młodszą bracią,~A swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za
180 Jer | Och! cała ziemia ta nasza cmentarna~Wygląda, Panie, jak czara
181 Jer | Co zapomnieli o sercu i cnocie...~O Panie, Panie! ja bluźnię!!~ ~
182 Jer | niewinni,~Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,~Inni szatani byli
183 Jer | dziki satrapa,~Hańbi nasze córki~I przy pieśni niewolników~
184 Jer | Dziewico,~Gołąbko Ty Syjonu,~Cudowna Twoja moc.~Nad ziemią Twego
185 1 | trzech grabieży,~Że dla cudzych korzyści tę ofiarną rosę~
186 Jer | mieczem bijąc w lutnię, ćwiczoną na mistrzach,~Łunami obleczony
187 1 | PAMIĘCI TRAUGUTA~ ~Na stoku cytadeli poniósł śmierć okrutną...~
188 Jer | cmentarna~Wygląda, Panie, jak czara ofiarna,~W którą poganie
189 Jer | blask,~Bogarodzico!~A w czarną ziemi noc~Wolności pryśnie
190 Jer | naszym świadkiem,~Że chociaż czasem słabymi zachwiejesz,~Jednak
191 1 | zdradę kiełkuje;~Okropne idą czasy, okropne... och, czuję,~
192 Jer | pospierali o krwawe oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową
193 Jer | nas, Panie!~ ~Przez pełnię czaszy~Łez i krwi naszej~Wysłuchaj
194 1 | głową,~A już takiego męża czcić pieśnią się godzi!~ ~Na
195 1 | samego ołowiu~Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki związał
196 Jer | każą biednej aż do jutra czekać,~A sami będą przed jutrem
197 Jer | SABACHTANI?~ ~O Panie, Panie! czemuś nas opuścił?~Gwiazdy nad
198 Jer | nieżywi na skały dalekie,~Czemużeś, Panie, ich dzieci bezpusze~
199 Jer | krwawe oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową okryli
200 Jer | Od bratniej niezgody~Przy czerpaniu wody~Wybaw nas, Panie!~ ~
201 Jer | błogosławieństw jasny żywot czerpie~I na kraj wolny nie czeka
202 Jer | niskiem.~Aż oto światłość owa czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar
203 Jer | pręgą, a przez łono~Pręgą czerwoną.~ ~I jako słudzy Twoi w
204 Jer | Co w wielkim zwątpieniu człowieczem~Rzucają pociechę jak mannę
205 Jer | wytęp ich, Panie! bo ręka człowieka~Na karę tak wielką za miękka~
206 Jer | u Boga niżej stał - niż człowiekl~A więc czołem uderzył, jak
207 Jer | Wszak łatwiej zniesiesz w człowieku grzech pychy~Niźli pokorę -
208 Jer | A wy w pokorze w proch czołami legli,~Teraz powstańcie
209 Jer | stał - niż człowiekl~A więc czołem uderzył, jak syn się rozżalił~
210 Jer | w pokorę giąć się naszym czołom,~W jęk, w łzę rozlewać to
211 Jer | Ty aniołom swoim każ~W cztery świata strony~Na miedzianych
212 Jer | pociechy,~Trętwieje miłość i czucie.~
213 1 | idą czasy, okropne... och, czuję,~Tu w sercu!~ ~Dokończą
214 Jer | Swoim aniołom oddaj pod czuwanie.~Niech każdy z moich z wiecznie
215 1 | Ostatnich dziesięciu.~My Czwartaki, my wytrwamy i w tym piekłowzięciu,~
216 1 | i drugi - i trzeci - i czwarty!~ ~Salwo męczeńska! Bądź
217 Jer | Jam sługa narodu".~"Coś czynił z dawna?" - pytali ze złością,~"
218 Jer | wstecz,~Inni szatani byli tam czynni;~O! rękę karaj, nie ślepy
219 1 | idzie to, co uśmierca,~Co daje żywot niech żyje wiecznie -~
220 Jer | Panie, na męki zachował,~Bym dał świadectwo Twojej świętej
221 Jer | Padli nieżywi na skały dalekie,~Czemużeś, Panie, ich dzieci
222 Jer | zmienia.~ ~I najprzód leżą daleko u spodu~Ciemne olbrzymy,
223 Jer | nade mną~I na mieszkanie dali otchłań ciemną,~Otchłań
224 Jer | Na pogląd w przyszłość dam wam oko wieszcze:~Pieśnią
225 1 | TOAST~podczas uczty danej we Lwowie na cześć J. l.
226 Jer | mieszkają na ziemi?~11. A dano z nich każdemu po szacie
227 Jer | bracią,~A swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za jej postacią,~
228 Jer | cicho, pośród błękitu~Jak dawniej buja swobodny ptak.~Owóż
229 Jer | chowa~(Tak w pieczarach dawny Rzym~Skrywał prawdy słowa),~
230 Jer | zlewali krew wrogów~Dla dawnych bogów.~ ~Coraz się więcej
231 1 | Tylko trzech napełnionych dawnym ideałem,~To Polska z tych
232 Jer | Smutno nam, Boże!~ ~Że dotąd dębom skołysanym nocą~Ojczyste
233 1 | mundury i przy nich niedworno.~Dlaczego?... Bo ci jedni w dzisiejszej
234 Jer | Osłoń nas, osłoń ojcowską dłonią,~Daj nam widzenie przyszłych
235 Jer | kraj wolny nie czeka czas długi,~I łez niech nie zna...
236 Jer | mnie tak łzawo i smutnie,~Długom ja płakał w oliwnym ogrodzie,~
237 Jer | gwiazdach spadłych na wody dna~Wonieje ziemia i płoną zorze!...~
238 1(*)| Rozstrzelano w Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza,
239 Jer | trąbach grzmieć hasłem w onym dniu: ~Zemsta mu, zemsta mu,
240 Jer | Łańcuchem węża zwiąż~I na dno piekła wtłocz.~ ~3~Bogarodzico,
241 1 | tego samego ołowiu~Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki
242 1 | każdej jego pracy, jak w dobrym uczynku,~Bije zdrój żywej
243 Jer | mękach umiera,~Ostatnia może dochodzi Cię skarga,~Bo nas już robak
244 Jer | Twych sądów nie mogę ja dociec;~Wysłuchaj, Panie, to moje
245 Jer | swój zapala pochodnią;~To dodaj nam siły, bo w trudnej tej
246 1 | STROFA~ ~Na ziemi mogił dogasły ognie,~Słychać w ciemnościach
247 Jer | postacią,~Lecz kiedyś, gdy ją dojmie sumienia frasunek,~W objęcia
248 1 | och, czuję,~Tu w sercu!~ ~Dokończą pieśń przedzgonną ostatnie
249 Jer | jaźni błękitu pozieram w dół,~Widzicie! oto kraj nasz
250 1 | Wynosić słupów ze wspólnego domu,~By w ciasnym szczęściu
251 Jer | dziecię kołyszę!~ ~Chrzest się dopełnia! O Panie, o Panie!~Niechaj
252 Jer | do czasu malego. ażby się dopełnił poczet spółsług i braci
253 Jer | chrzest krwawy,~Tą krwią dopiero grzechyście spłukali,~A
254 1 | nasza do Polski należy,~Dopokąd nas przygniata hańba trzech
255 Jer | Kto sobie pomaga,~Temu dopomogę".~Wżdy spod stopy lichy
256 Jer | pragnących na palu~Gromy dorzucasz... miast chłodu i rosy!~
257 Jer | swej krwi kropelkę~Chciał dorzucić w czerwone to jezioro wielkie,~
258 Jer | się kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny mu śpiewali;~Aż kiedy
259 Jer | od trądu ucieka,~I skalać dotknięciem się lęka;~A nikt ich nie
260 Jer | dziecię miej moje na pieczy,~Dozwól, niech ono cierniem się
261 1 | ściąga braci z Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii podaje
262 Jer | potem na wielki bój,~I na drgającym szatana ciele~Zatkniemy
263 Jer | nią duszą, sercem calem,~Drgnął naród! - lecz za chwilę
264 1 | Duch dobry ulał czcionkę~I drobne czcionki związał w koronkę,~
265 Jer | gwiazdy siejesz~Po naszej drodze, żeś Ty naszym świadkiem,~
266 Jer | odbije jak w wodzie.~A przy drogach, jak stare, pochylone słupy,~
267 Jer | na wędrowcach, co zmylili drogę,~Znać na nich trwogę.~ ~
268 Jer | nich troską zadumani leżą,~Drudzy z rozpaczy miecz złamany
269 1 | strzępem narodowym błyska,~Gdy druga ręka wiernych wyznawców
270 1 | słyszycie?~Padł strzał - i drugi - i trzeci - i czwarty!~ ~
271 Jer | Zdeptanego węża,~Jednych kusi, drugich truje,~A wszystkich rozprzęża.~
272 1 | jak szatan;~Z jednym i z drugim on zbratan,~Gniazdem mu
273 1 | NA DRUKARSKI JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~
274 Jer | brzozy tam stoją w rzędzie,~Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam
275 Jer | bo bożym nie odetchnął duchem~I nie w Bogu, lecz w zemście
276 Jer | lampa przykryta obłokiem,~I dumał nad jej życiem tak bladym
277 Jer | gromy kuszę,~A wżdy ja w duszy spokojny a pewny,~Bom w
278 Jer | mnie się zdaje, że ja mam dwa słońca!~Że mi od ramion
279 Jer | od ramion rośnie skrzydeł dwoje!~ ~A jednak, Panie, ciężko
280 1 | rzucił,~Poszedł na pole dymne i czerwone,~Poszedł - i
281 1 | te chwile, to jak brudne dymy,~Przejdą, znikną - a i z
282 Jer | Judaszów niosły!~A za nimi dzicz ślepa z wyciągniętym nożem~
283 Jer | palec ostrzega strażniczy,~Dzieci-sieroty błądzimy śród grzechów,~
284 Jer | pokuty bez końca,~Że Ty dzieciom naszym~Miecz zemsty błyskający
285 Jer | SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym znakiem
286 Jer | wyjdzie z krainy żałoby,~Kto dzieckiem ujrzy ofiar świeże groby,~
287 Jer | naszą rozrywa,~O, Panie! dziecko gdy w grób matkę chowa.~
288 Jer | światła,~Że nasze wrogi są dziećmi szatana,~Że on im stoi na
289 1 | bezmyślnie przelewa...~Kto miał w dziejach Saragosę,~Niech się lęka
290 Jer | ze zgrozą świata~Okropne dzieje przyniósł nam czas,~Syn
291 1 | potęga;~Tworzy i niszczy, dzieli i sprzęga,~Wieszczy i kłamie!~
292 Jer | postrach nocny~Twój lud niegdyś dzielny.~Zmiłuj się nad nami!~ ~
293 Jer | strapienie~I praca dla chleba dziennego -~I nie wódź nas na pokuszenie~
294 Jer | z rozpaczy miecz złamany dzierżą.~A inni zdrajców osypani
295 Jer | skroni~I mniemał, że miecz dzierży archanielski w dłoni,~I
296 1 | jeżeli nas zostanie Ostatnich dziesięciu.~My Czwartaki, my wytrwamy
297 1 | brakło chleba twoim sierocym dziewczątkom,~Traugucie!~ ~Poskarżę się
298 1 | Upada Polska - z winy nie dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców...
299 1 | Dlaczego?... Bo ci jedni w dzisiejszej rozterce~Zachowali myśl
300 Jer | wieszcze:~Pieśnią pogodzę was z dzisiejszym losem -~Śpiewam ją! - a
301 1 | zawsze ma odpowiedź - kulę!~A dźwięk przy dźwięku,~Jak ręka w
302 1 | odpowiedź - kulę!~A dźwięk przy dźwięku,~Jak ręka w ręku,~Tak się
303 Jer | nam na ucztę,~Sycylijski dzwonie!~Już od dawna chytry wróg~
304 1 | zbratan,~Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje światu potęga;~
305 1 | Powiedz, ta ich Polska,~Ona ewangeliczna, ona apostolska,~Czy będzie?~ ~
306 1 | Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii podaje karabin;~Wyżłobił
307 Jer | Rozrastał w sławie - toż szumem fal~Klaskało jemu jedno, drugie
308 1 | podaje karabin;~Wyżłobił formę w zakrwawionym mule.~Roztopił
309 Jer | gdy ją dojmie sumienia frasunek,~W objęcia nam się rzuci
310 Jer | samoluby!~Syny to ciała, frymarki, rachuby,~U nich to wielkie,
311 Jer | płacze~U szubienicy stóp,~A gad tam nad nią skacze~I czarny
312 Jer | w jednym gnieździe żyć z gadem!~ ~Żałobni, Panie, żałobni
313 Jer | Twój.~Bogarodzico!~K'nam Galilejkę zbliż,~Co krwawy ściera
314 Jer | Och, toż my w żalu~Wołamy gardłem zakutym w obrożę...~Smutno
315 Jer | na swe syny, co ich lotem gardzą,~Ponurym patrzają okiem.~ ~
316 1 | wierne syny z całej Polski garnie,~Bo w jej trzech ranach
317 Jer | Pański kładę do prawicy,~Garść z naszej ziemi rzucam do
318 Jer | i sól, i miód;~Jak siwy gazda z otwartym sercem,~Łańcuch
319 Jer | już żyć musi - boleścią!~ ~Gdybym mógł, Panie! ja bym mu za
320 Jer | naszych łez nie uczcił.~Gdyśmy płakali przed Tobą.~ ~Onego
321 Jer | proch, w proch, w pokorę giąć się naszym czołom,~W jęk,
322 1 | Bój, gdzie szczęśliwsi giną, męki głodu~I znowu dawne
323 Jer | zemście naszej~Skryjmy w serca głębi,~A tam tajnie niechaj w
324 1 | W złudnej masce otuchy - głęboka niewiara;~Dłoń rodacza,
325 Jer | zgrzytu~Pomiata cierpieniem głębokiem.~Jak życie twych ludów opaczną
326 1 | syna,~Choć z niego proch i glina.~Gdy przyjdzie pora,~Jutro -
327 1 | Proch na proch weżmiem, glinę na ołów~Pożary wstaną z
328 1 | Żadnych nie szuka zysków, głosi, co Bóg każe,~Przed mocarzami
329 1 | został z Polaków sam jedny,~Głosić Ciebie nie przestanę samotny
330 Jer | im stal w piersi, grom w głosie, skrę w oku,~A kieruj ich
331 Jer | stronę rozleciało,~Twojego głosu prawie nikt nie słucha,~
332 Jer | PIEŚŃ ZEMSTY~Razem głosy, dłonie razem,~A nie próżne
333 Jer | stoją w rzędzie,~Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam przy
334 Jer | Drzemiące głowy ku ziemi gną,~A tam przy brzegu marzą
335 Jer | lecą spocząć wśród własnych gniazd.~Osłoń nas, osłoń ojcowską
336 Jer | wszystkich pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~Z odwagą
337 1 | jednym i z drugim on zbratan,~Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje
338 Jer | krwawi mieczy,~Potrójny gniecie grób,~Bogarodzico!~Jak wichrem
339 1 | Chleb anielski zamień~Na ich gniew, urąganie, a choćby - na
340 Jer | o Panie, żeś Ty na mnie gniewny,~Że twardy grzesznik Twoje
341 Jer | Wiecznie, jak pomnik Twojego gniewu,~Sterczy ku Tobie błagalna
342 Jer | ojcami zginąć,~Niż w jednym gnieździe żyć z gadem!~ ~Żałobni,
343 Jer | skrycie łzę heraklitową ,~Godzę go wcześnie z życia jego
344 1 | takiego męża czcić pieśnią się godzi!~ ~Na służbie narodowej
345 Jer | 6~Bogarodzico, Dziewico,~Gołąbko Ty Syjonu,~Cudowna Twoja
346 Jer | otwartym sercem,~Łańcuch gór śnieżnych wystąpił w przód,~
347 Jer | się krwawi,~A wznosząc do góry~Krwawą łapę, udaje, że nas
348 Jer | jednak pełni byliście obawy,~Gorycz żre duszę, lecz nie zmywa
349 Jer | Ależ my, Paniel wypili goryczy~Krocie kielichów,~Ależ my,
350 Jer | Zbójca-grabieżnik naszedł, nie gość,~Nasze świątnice niszczył
351 Jer | szeroki~Jak zastawiony dla gości stół,~Różnowzorowym kryty
352 1 | Kraszewskiego~ ~Na cześć Naszego Gościa podnoszę to słowo,~Ono bez
353 1 | przyłącza się prośby;~ ~Drogi Gościu! wróć do nas już jako mieszkaniec,~
354 Jer | złożył w ręce twoje,~Niechaj gra w twych natchnieniach, niech
355 1 | przygniata hańba trzech grabieży,~Że dla cudzych korzyści
356 1 | POLEGŁEMU W ROKU 1863~(Napis na grobie od rodziców)~ ~Na głos,
357 1 | Przejdą, znikną - a i z grobów jeszcze wykrzykniemy:~Przy
358 Jer | zważą.~ ~Kiedy ich matka z grobu wstaje wskrześnie,~Oni wołają:
359 Jer | I daj im stal w piersi, grom w głosie, skrę w oku,~A
360 1 | Cię nieliczna, lecz wierna gromadka,~Która kulami zryty dotąd
361 Jer | jak roje,~Miodowe zapasy gromadząc w kielichy -~Święć się imię
362 1 | nie złamie, nie ustraszą groźby...~Panowie! wiem, że każdy
363 Jer | mię pytali w pogardzie i grozie:~"Tyżeś to?" - "Jam jest". -
364 Jer | łatwiej zniesiesz w człowieku grzech pychy~Niźli pokorę - niewoli!~ ~
365 Jer | nas, Panie!~ ~Od pokus do grzechu,~Bluźnierczego śmiechu~Zachowaj
366 Jer | daj nam siłę, by za dawne grzechy~My aż do końca wytrwali
367 Jer | krwawy,~Tą krwią dopiero grzechyście spłukali,~A więc do światła
368 Jer | Przez ojców w niebie~Bez grzesznej plamy~Wysłuchaj nas, Panie!~ ~
369 Jer | Zachowaj nas, Panie!~ ~My grzeszni Ciebie~Boga błagamy,~Wysłuchaj
370 Jer | mnie gniewny,~Że twardy grzesznik Twoje gromy kuszę,~A wżdy
371 Jer | Niech wrogom strasznie grzmi:~"Bogarodzico!"~A w niespożyty
372 Jer | strony~Na miedzianych trąbach grzmieć hasłem w onym dniu: ~Zemsta
373 Jer | trzymał wciąż,;~Gdy wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem
374 Jer | czerwieńszym połyskiem~Buchnęła i gwar dziki powiał od niej nagle,~
375 Jer | Na Twoje łono, do Twoich gwiazd,~Modlitwą płyniem jak senni
376 1 | się cieniem,~Lepiej jak gwiazda w własnym ogniu spłonąć!~
377 Jer | Teraz powstańcie z koroną gwiaździstą,~I oblekajcie szatę białą,
378 1 | Dopokąd nas przygniata hańba trzech grabieży,~Że dla
379 Jer | wróg, ten dziki satrapa,~Hańbi nasze córki~I przy pieśni
380 Jer | nasz lichy~W jarzmie i w hańbie wleczemy powoli,~Wszak łatwiej
381 Jer | tych czarnych, szatańskich handlarzy,~Co kupczą głowami swych
382 1 | mocarzami świata nie wyprawia harców,~Ta pieśń pada do kolan
383 1 | Więc przy Ojczyźnie stoi i hasła nie zmieniaj~Ta pieśń, co
384 Jer | Gdy nas wróg ciemięży?~Hej! olbrzymów dawna krwi, obudź
385 Jer | głową~Wylewam skrycie łzę heraklitową ,~Godzę go wcześnie z życia
386 Jer | pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny i rysia~Z odwagą pójdziemy
387 Jer | Syjonu,~Oni w poddaństwie hodowani sami...~Odstępcy Twego zakonu!~ ~
388 Jer | Bogarodzico!"~A w niespożyty czas~Hołdować będziem Ci.~
389 Jer | trapieni bojaźnią,~Wrogu hołdują, z wrogiem się przyjaźnią,~
390 Jer | dymem owiany,~Uderzył w hymn jak jego serce potargany:~ ~
391 Jer | kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny mu śpiewali;~Aż kiedy im
392 Jer | w poniewierce,~Ci, mimo idąc, głowami kiwają~I zimne
393 1 | trzech napełnionych dawnym ideałem,~To Polska z tych trzech
394 1 | rozpłomieni usta,~Rozkazując: Idź, mów, głoś! Chleb anielski
395 Jer | II. SMUTNO NAM, BOŻE!~ ~Od
396 Jer | III. ELI, ELI, LAMA SABACHTANI?~ ~
397 Jer | przeglądnij nas okiem,~Patrz, ile tu śmiechu, zwątpienia i
398 Jer | nas mało!~Wszystko się w inną stronę rozleciało,~Twojego
399 Jer | w tobie nie zaginie,~A innego pręgierza nie trzeba na
400 Jer | trupów sypana mogiła!~A innym licem każda pokolenia~Warstwa
401 1 | odwrocie,~Kiedy poszedł z innymi na ścieżki tułacze~I tam
402 Jer | archanielski w dłoni,~I okiem iskier pełnym spojrzał po narodzie,~
403 Jer | IV. SUPLIKACJE~ ~Święty Boże,
404 Jer | IX. ZA ZBŁĄKANYCH~ ~1~Maleje,
405 1 | danej we Lwowie na cześć J. l. Kraszewskiego~ ~Na cześć
406 Jer | Zgubną moc swoją traci jad padalca,~Dla głów wyniosłych
407 Jer | rozkrusza się zbroja.~Dziś słowy jąkamy cichszemi -~Bądź wola Twoja,~
408 Jer | moje, co jest pełne jęku~I jakiejś wielkiej, tajemniczej trwogi -~
409 Jer | wielką za miękka~I od nich jakoby od trądu ucieka,~I skalać
410 1 | zabójców!~I ściąga braci z Jakubowych drabin,~Miast Ewangelii
411 Jer | męża!~ ~Niby nas wiele, a jakżeż nas mało!~Wszystko się w
412 Jer | jeszcze życiem tryśnie pierś jałowa.~ ~3~Tyś wielki, Panie!
413 Jer | choć żywot nasz lichy~W jarzmie i w hańbie wleczemy powoli,~
414 Jer | głową,~Że w całej ziemi jaskółki świegocą~Rodzinną mową,~
415 Jer | Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~Żałobnym znakiem
416 Jer | każdy z moich z wiecznie jasnej strugi~Twych błogosławieństw
417 Jer | Orłowie z niego swą podniebną jazdą~Rozgłaszali Pańską chwalę.~ ~
418 Jer | w górę, między obłoki,~Z jaźni błękitu pozieram w dół,~
419 Jer | moją są te pieśni moje!~Jam je jak w arkę świętą złożył
420 1 | Bo w jej trzech ranach jedną odczuwa męczarnię;~Ta pieśń,
421 Jer | my w nieszczęściu zawsze jednacy,~Na Twoje łono, do Twoich
422 1 | krzepmy się modlitwą -~I my jednakim zrównamy się losem;~Życie
423 Jer | wspaniale,~A dzieci wasze do jednego stołu~Sproszę po społu".~ ~
424 1 | Choćbym został z Polaków sam jedny,~Głosić Ciebie nie przestanę
425 Jer | do onego~Zdeptanego węża,~Jednych kusi, drugich truje,~A wszystkich
426 1 | i wszystkie pragnienia,~Jedyną zawsze ma odpowiedź - kulę!~
427 Jer | głowę zdartych szat zawoje~I jęknął: "Święta wola niech się
428 Jer | dziecię moje, co jest pełne jęku~I jakiejś wielkiej, tajemniczej
429 1 | polska, niepodległa, ta, co jeno wierzy~W Boga, w ducha narodu
430 Jer | zapadały domy - groby rosły!~ ~Jeremiemu krew wrząca skoczyła do
431 Jer | nazwał narodem,~Jak liść jesienny zgromadzony w lesie,~Tam
432 Jer | Chciał dorzucić w czerwone to jezioro wielkie,~Bo zapragnął na
433 Jer | Aż w końcu Pan w litości język mu rozkował,~Ażeby modląc
434 Jer | targani boleścią -~Jak ów Job teraz w skrusze wznosimy
435 Jer | TOBIE, PANIE!~ ~Jak onemu Jobowi gdy słudzy w żałobie~Przybiegli
436 1 | NA DRUKARSKI JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~Jak
437 Jer | worki z srebrnikami dla Judaszów niosły!~A za nimi dzicz
438 Jer | wcześnie!~I każą biednej aż do jutra czekać,~A sami będą przed
439 Jer | czekać,~A sami będą przed jutrem uciekać.~ ~O Panie! oni
440 1 | glina.~Gdy przyjdzie pora,~Jutro - jak wczora -~Proch na
441 Jer | upadał Twój.~Bogarodzico!~K'nam Galilejkę zbliż,~Co
442 Jer | brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów jest pośród nas.~Ależ, o
443 Jer | wstajem z bólem~Zgłuszeni kąkolem,~Zmiłuj się nad nami!~ ~
444 1 | urąganie, a choćby - na kamień!~Więc ta pieśń, co pogańskie
445 1 | Miast Ewangelii podaje karabin;~Wyżłobił formę w zakrwawionym
446 Jer | byli tam czynni;~O! rękę karaj, nie ślepy miecz!~5~Patrz!
447 Jer | Szła jak plaga strącona karaniem niebożem;~Gdzie przeszła,
448 Jer | się lęka;~A nikt ich nie karci, nikt, Panie! prócz śliny~
449 Jer | Panie! bo ręka człowieka~Na karę tak wielką za miękka~I od
450 Jer | dłoń,~Bogarodzico!~Ty hardy kark mu złam,~Prochem mu osyp
451 Jer | rozprzęża,~Toć łatwiej u nas o karła - niż męża!~ ~Niby nas wiele,
452 Jer | skrzydeł nie mogą rozwinąć,~Karmione śliną i niemocy jadem,~Lepiej
453 1 | ręki lecą książki - jak kartacze!~ ~O, jakże nam takiego
454 Jer | nam powiedz: ,,Do ofiarnej katni~Idźcie ostatni!"~ ~Ale nam
455 1 | pęta. Sąd otwarty...~Dla katów spisy żeru... Czy słyszycie?~
456 Jer | tysiące spadłych głów na katowskim pniu:~Zemsta mu!~ ~I wróg,
457 Jer | upragniony,~Ty aniołom swoim każ~W cztery świata strony~Na
458 Jer | wcześnie! za wcześnie!~I każą biednej aż do jutra czekać,~
459 1 | Bluźnią jej, urągają, a w każdym bluźmercu~Już jest zatrute
460 1 | szuka zysków, głosi, co Bóg każe,~Przed mocarzami świata
461 1 | pięście~I wznieca kłótnię o kęs, o miedzę,~O szczerą sławę,
462 Jer | Paniel wypili goryczy~Krocie kielichów,~Ależ my, Paniel wyleli
463 Jer | Ileż wy żółci nie pili kielichowi~A jednak pełni byliście
464 Jer | Miodowe zapasy gromadząc w kielichy -~Święć się imię Twoje!~ ~
465 1 | zatrute ziarno, co w zdradę kiełkuje;~Okropne idą czasy, okropne...
466 Jer | w głosie, skrę w oku,~A kieruj ich okiem i głosem,~Na pańskiej
467 Jer | słońcem prawdy niechaj się kieruje,~Niech swą ojczyznę nad
468 Jer | swą rękę, co ciosom dawała kierunek,~Skrył za jej postacią,~
469 Jer | PRZY CHRZCIE SYNA~ ~Czarny kir biorę, dziecka jasne skronie~
470 1 | Błysnęła ku nim ziemia łez i kirów.~Potem pustynia, skąd nie
471 Jer | Ci, mimo idąc, głowami kiwają~I zimne dłonie kładą nam
472 Jer | Więc mu krzyż Pański kładę do prawicy,~Garść z naszej
473 Jer | Jak wichrem zgięty kłos~Kładziem się u Twych stóp.~ ~2~Bogarodzico,
474 1 | dzieli i sprzęga,~Wieszczy i kłamie!~Ludzkości całej jest on
475 Jer | boleściom ubliża~Niewierny kłamną litością.~ ~Więc Ty, o Panie!
476 Jer | Strzeż go, by obcym nie kłaniał się bogom,~Niech Tobie służy,
477 Jer | mali,~Przed wrogiem się kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny
478 Jer | sławie - toż szumem fal~Klaskało jemu jedno, drugie morze...~
479 Jer | grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem się zwijał pogaństwa wąż.~
480 Jer | onych ojcach bogobojnych~Kłębią się ciała w rzutach niespokojnych;~
481 Jer | przyjście?!~Toż choć przed tobą klękamy w pokorze...~Smutno nam,
482 Jer | Bogarodzico!~Jak wichrem zgięty kłos~Kładziem się u Twych stóp.~ ~
483 Jer | Zmiłuj się nad nami!~ ~Jako kłosy wstajem z bólem~Zgłuszeni
484 1 | porusza pięście~I wznieca kłótnię o kęs, o miedzę,~O szczerą
485 Jer | stół,~Różnowzorowym kryty kobiercem,~Na nim chleb biały i sól,
486 Jer | pytali ze złością,~"Jam naród kochał z dawna, bo od młodu",~Więc
487 Jer | będą najpierwsi,~Którzy kochali - bardzo się zasmucił~I
488 Jer | Potem sędziowie posiadali w kole~I położyli krzyż pański
489 Jer | końce,~Na szablach dziecię kołyszę!~ ~Chrzest się dopełnia!
490 1 | wzmaga się rozpusta,~Zawsze komuś w narodzie rozpłomieni usta,~
491 Jer | kościoła długo pokutował,~Aż w końcu Pan w litości język mu rozkował,~
492 Jer | Ponurym patrzają okiem.~ ~Korni jesteśmy, choć żywot nasz
493 Jer | błyskał jak stal,~Przed Bogiem korny, sąsiadom hardy,~Rozrastał
494 1 | drobne czcionki związał w koronkę,~I złożył księgę!~ ~Gdy
495 Jer | próchno świeci w naszej korze.~Smutno nam, Boże!~ ~Choć
496 1 | grabieży,~Że dla cudzych korzyści tę ofiarną rosę~Tylko nędzny
497 Jer | na nie będzie,~Że nasze kości po świecie rozorze...~Smutno
498 Jer | duszę palił,~I przed progiem kościoła długo pokutował,~Aż w końcu
499 1(*)| Celińskiego, Reinerta i Kotkowskiego.~
500 Jer | treścią,~O! bo kto wyjdzie z krainy żałoby,~Kto dzieckiem ujrzy
|