Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Kornel Ujejski
Skargi Jeremiego i wiersze po 1863

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


10-krain | kraju-pokut | polak-trwoz | trysn-zza

                                                  bold = Main text
     Part                                         grey = Comment text
501 Jer | natchniony,~Widać, że poległ dla kraju obrony,~Widać, że synom 502 1 | zdrowie pijmy:~Niech nam żyje Kraszewski!... A my przy nim żyjmy! "~ 503 1 | we Lwowie na cześć J. l. Kraszewskiego~ ~Na cześć Naszego Gościa 504 Jer | przyjaźnią,~Jadem powolnym krąży w nich zepsucie,~Pycha w 505 Jer | pieśni niewolników~Szare kręci sznurki,~Potem w ziemię 506 Jer | my, Paniel wypili goryczy~Krocie kielichów,~Ależ my, Paniel 507 Jer | zbrudzil,~Za śladem skruszonego króla i proroka~Chciał zapłakać - 508 Jer | jeden i plemię -~Przyjdź królestwo Twoje!~ ~O, wtenczas to, 509 Jer | Dziewico,~Wszak Polski Tyś Królową,~Czemuż odwracasz twarz~ 510 Jer | Że Ty nad nami weźmiesz królowanie,~Wierzymy, Panie!~ ~1846~ 511 Jer | płoniesz we mnie jak w rosy kropelce~Słońce; snadź Ty mię bardzo 512 Jer | z obłoków, bo swej krwi kropelkę~Chciał dorzucić w czerwone 513 Jer | niecałem,~Jeśli się zerwą, to krótkim zapałem,~Niezdolni wznieść 514 Jer | tarczy,~Że wrogów na niej nie kruszą się noże...~Smutno nam, 515 Jer | złość.~A oto patrzcie - gdy krusząc pęta~Z ciężkiej niemocy 516 Jer | krwawi,~A wznosząc do góry~Krwawą łapę, udaje, że nas błogosławi.~ 517 Jer | gości stół,~Różnowzorowym kryty kobiercem,~Na nim chleb 518 1 | głosem,~Ofiara wspólną; krzepmy się modlitwą -~I my jednakim 519 Jer | słudzy w żałobie~Przybiegli krzycząc: "Starcze! wszystkie syny 520 Jer | ojców biły łuny krwawe,~Krzyk rozpaczy przedzierał się 521 Jer | Krwią frymarczy laszą,~Naszą krzywdę święcąc Bóg~Święci zemstę 522 Jer | obracam na słońce -~Dwóch krzywych szabel skrzyżowałem końce,~ 523 Jer | zbrodnią,~Sam siebie rozpina na krzyżu męczeństwa,~Sam stos swój 524 1 | tęsknocie -~Spod jego ręki lecą książki - jak kartacze!~ ~O, jakże 525 1 | związał w koronkę,~I złożył księgę!~ ~Gdy czcionka zabije kulę,~ 526 1 | Bądź dla tych zbudzeniem,~Których sumienia głos syren utula,~ 527 Jer | słonię,~Krzyż mu podkładam, z którym będzie chodził;~I tak go 528 Jer | pański na stole,~I rzekli: "Ktoś ty?" - "Jam sługa narodu".~" 529 1 | Niż takie życie - lepsza kulał~Powiedz: Na sprzedaż nie 530 1 | lecz wierna gromadka,~Która kulami zryty dotąd broni szaniec,~ 531 Jer | szatańskich handlarzy,~Co kupczą głowami swych braci,~Za 532 Jer | CHORAŁ~~1~Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniéj,~Do Ciebie, 533 Jer | Zdeptanego węża,~Jednych kusi, drugich truje,~A wszystkich 534 Jer | twardy grzesznik Twoje gromy kuszę,~A wżdy ja w duszy spokojny 535 Jer | przyszłych Twych łask,~Niech kwiat męczeństwa uśpi nas wonią,~ 536 1 | danej we Lwowie na cześć J. l. Kraszewskiego~ ~Na cześć 537 Jer | III. ELI, ELI, LAMA SABACHTANI?~ ~O Panie, Panie! 538 Jer | chwalę.~ ~Orłowie, skrzydła łamiąc w zawierusze,~Padli nieżywi 539 Jer | jego okiem~Płonęła ni to lampa przykryta obłokiem,~I dumał 540 Jer | Pękły ogniwa - nie stało łańcucha!~ ~Lud nasz, o Paniel co 541 Jer | ich tu jeszcze upniesz na łańcuchu,~Że ich płacz czeka i zębów 542 Jer | wznosząc do góry~Krwawą łapę, udaje, że nas błogosławi.~ 543 Jer | widzenie przyszłych Twych łask,~Niech kwiat męczeństwa 544 Jer | świętej wierze.~ ~Snadź łaska Twoja jest ze mną, o Boże,~ 545 Jer | niebie!~ ~Niech światło Twej łaski ród wzniesie zdeptany.~Jak 546 Jer | chytry wróg~Krwią frymarczy laszą,~Naszą krzywdę święcąc Bóg~ 547 1 | synowską, pokorną,~Choć w łatach ich mundury i przy nich 548 Jer | ptactwo, co w obcy kraj leci,~Wiosną - łańcuchem pieśń 549 Jer | wierzby nad wodą,~A wiatr leciuchny muska im włos.~Wonieje ziemia 550 1 | się zaciera,~To smutno!~ ~Ledwie dla własnych potrzeb wystarcza 551 Jer | pokorze w proch czołami legli,~Teraz powstańcie z koroną 552 Jer | palce śwista,~Kiedy łzy lejem w dłoń,~Bogarodzico!~Ty 553 Jer | liść jesienny zgromadzony w lesie,~Tam on ulata, gdzie go 554 Jer | boju~Z męczeńską chwałą nie lęże.~ ~Oto go Tobie składam 555 Jer | wolność się pręży,~Mamyż leżeć jako głaz,~Gdy nas wróg 556 Jer | wszakże, Panie, w Twojej leży mocy~Wyrwać mię z więzów 557 Jer | trupów sypana mogiła!~A innym licem każda pokolenia~Warstwa 558 Jer | Smutno nam, Boże!~ ~Że wróg w lichwiarskie porwał nas objęcie,~Łzami-perłami 559 Jer | jak mię na powrozie~Przed liczne sługi cesarskie przywiedli,~ 560 Jer | twój pokutny? Więdniemy jak liście~Pod Twoim okiem, a Ty nie 561 1(*)| Rozstrzelano w Irkucku dnia 15 listopada 1866 roku Szaramowicza, 562 Jer | pokutował,~ w końcu Pan w litości język mu rozkował,~Ażeby 563 Jer | ubliża~Niewierny kłamną litością.~ ~Więc Ty, o Panie! opuść 564 Jer | każdą taką nić skrwawionego lnu:~Zemsta mu!~ ~Słowo święte, 565 Jer | pieśnią stawali na płonącym łomie~I na świadectwo Twojej wiecznej 566 Jer | To na swe syny, co ich lotem gardzą,~Ponurym patrzają 567 Jer | Panie, ciężko sercu memu~I lotu ptaku zazdroszczę każdemu,~ 568 Jer | tych ciałach szeregiem się łożą~Ludzie, co znali już naukę 569 Jer | spoczynek szli na krwawe łoże,~A strasznym bólem pokurczone 570 Jer | położył duszę.~ ~I Tyś nad ludzi wywyższył mię wielce,~Bo 571 Jer | pochodnię nocną,~By całą ludzkość prowadzić ku Tobie,~Że nam 572 1 | sprzęga,~Wieszczy i kłamie!~Ludzkości całej jest on przekleństwem~ 573 Jer | ćwiczoną na mistrzach,~Łunami obleczony i dymem owiany,~ 574 Jer | Na ziemi jego ojców biły łuny krwawe,~Krzyk rozpaczy przedzierał 575 Jer | syna~I na czarnych ptaków łup~Na sznurku upina.~Więc za 576 Jer | chodził swobodnie, choć luźnie,~Bo ci szczęśliwi tylko 577 Jer | chwalcę~Wzlatują jak sępy nad lwicą,~A wiernym w ślad idzie 578 Jer | To chytry tygrys podmówił lwięta ,~By wytoczyły ojcowską 579 1 | TOAST~podczas uczty danej we Lwowie na cześć J. l. Kraszewskiego~ ~ 580 Jer | oliwnym ogrodzie,~Długo ja łzami rozdżwięczałem lutnię,~A 581 Jer | lichwiarskie porwał nas objęcie,~Łzami-perłami naszymi frymarczy,~A my 582 Jer | Pomnij, że krzyża słup~I Tyś łzawiła tak.~ ~5~Bogarodzico, Dziewico,~ 583 Jer | A nie patrz na mnie tak łzawo i smutnie,~Długom ja płakał 584 Jer | strasznej męce, po strasznej łzie,~A noc tak cicha - liść 585 Jer | w spokoju byli do czasu malego. ażby się dopełnił poczet 586 Jer | wśród nas było, co na duchu mali,~Przed wrogiem się kłaniali, 587 Jer | nas wiele, a jakżeż nas mało!~Wszystko się w inną stronę 588 Jer | A mnie się zdaje, że ja mam dwa słońca!~Że mi od ramion 589 Jer | płaz~Na wolność się pręży,~Mamyż leżeć jako głaz,~Gdy nas 590 Jer | człowieczem~Rzucają pociechę jak mannę z obłoków,~A słowem wojują 591 Jer | nasz wybiegł w bezdroża manowców,~A więc Ty, Panie, coś strażą 592 Jer | wiary!~ ~Słabe to duchy! marne samoluby!~Syny to ciała, 593 1 | padła na nas kara:~W złudnej masce otuchy - głęboka niewiara;~ 594 Jer | wróg synów mordował przy matkach.~Ustały ich pokłony, ścichło 595 Jer | Bo zapragnął na biednej matki swojej łonie~W sen pieśni 596 Jer | Że on im stoi na czele i matła~Twą świętą wiarę - co niepokalana~ 597 Jer | świecie stać,~Póki mętne matnie;~A więc on na rodną brać~ 598 Jer | rodziny mię niesie,~W raj mej zagrody cichy i uroczy;~ 599 Jer | BOŻE!~ ~Od Twego ludu, co w mękach umiera,~Ostatnia może dochodzi 600 Jer | jednak, Panie, ciężko sercu memu~I lotu ptaku zazdroszczę 601 Jer | niech będzie, kto tyle ma męstwa.~Że zamiast zasłonić się 602 1 | DRUKARSKI JUBILEUSZ~ ~Jest metal jeden,~Jak anioł mocny, 603 1 | sobą dwóch apostołów...~Tym metalem ołów.~ ~Jeden w rodzinę 604 Jer | jemu w świecie stać,~Póki mętne matnie;~A więc on na rodną 605 Jer | Obrońcą wiary, bohaterem, mężem,~Za słońcem prawdy niechaj 606 1 | bezmyślnie przelewa...~Kto miał w dziejach Saragosę,~Niech 607 Jer | bólem pokurczone wargi~Nie miały skargi.~ ~Panie! toż wszystkie 608 1 | wznieca kłótnię o kęs, o miedzę,~O szczerą sławę, o lepszą 609 Jer | cztery świata strony~Na miedzianych trąbach grzmieć hasłem w 610 Jer | Boże!...~ ~Wzlatuję w górę, między obłoki,~Z jaźni błękitu 611 Jer | ciernie...~O Panie, dziecię miej moje na pieczy,~Dozwól, 612 Jer | człowieka~Na karę tak wielką za miękka~I od nich jakoby od trądu 613 Jer | Twoim rozkazem,~Co było miękkim, staje się żelazem,~Co było 614 Jer | naszej nad tymi, którzy mieszkają na ziemi?~11. A dano z nich 615 Jer | pastwią się nade mną~I na mieszkanie dali otchłań ciemną,~Otchłań 616 1 | Gościu! wróć do nas już jako mieszkaniec,~Otoczy Cię nieliczna, lecz 617 Jer | rzekli razem: "Tyś winien - miłością!"~ ~A Syn Twój, Panie, co 618 Jer | wielkim, mówiąc: Czemuż wżdy, miły Panie, któryś jest święty 619 Jer | stoim w poniewierce,~Ci, mimo idąc, głowami kiwają~I zimne 620 Jer | nim chleb biały i sól, i miód;~Jak siwy gazda z otwartym 621 Jer | Za Tobą polecą jak roje,~Miodowe zapasy gromadząc w kielichy -~ 622 Jer | ziemia śpi,~Ona, co we dnie miota się w pychę,~Ona, co we 623 Jer | bijąc w lutnię, ćwiczoną na mistrzach,~Łunami obleczony i dymem 624 1 | narzeczonę,~Starych rodziców, młode siostry rzucił,~Poszedł 625 Jer | się wróg w zbiodni naszą młodszą bracią,~A swą rękę, co ciosom 626 Jer | płaczem - nie śpiéwa~ ~I mniej cierpimy przykuci do krzyża~ 627 Jer | matkę, brat zabił brata,~Mnóstwo Kainów jest pośród nas.~ 628 1 | głosi, co Bóg każe,~Przed mocarzami świata nie wyprawia harców,~ 629 Jer | sprawę w stanie popierać~Mocniej niż życie prześlizgane marnie,~ 630 Jer | Wierzymy, Panie! o! wierzymy mocno,~Żeś nas nad wszystkich 631 Jer | język mu rozkował,~Ażeby modląc Jego - imię Jego chwalił.~ ~ 632 Jer | nie ma, o Panie,~Jak kiedy modli się - ojciec!~ 633 Jer | Tobą upadam,~Chciałbym się modlić, a sercem nie władam...~ 634 Jer | Dziewico, ~Wysłuchaj modlitwę,~Jak ojców, tak i nas~ 635 Jer | Chociaż Twych sądów nie mogę ja dociec;~Wysłuchaj, Panie, 636 1 | OSTATNIA STROFA~ ~Na ziemi mogił dogasły ognie,~Słychać w 637 Jer | Warstwami trupów sypana mogiła!~A innym licem każda pokolenia~ 638 Jer | musi - boleścią!~ ~Gdybym mógł, Panie! ja bym mu za młodu~ 639 Jer | czuwanie.~Niech każdy z moich z wiecznie jasnej strugi~ 640 Jer | cicha - liść winogradu~Po moim oknie wiotko się pnie~I 641 Jer | kiedy im wróg synów mordował przy matkach.~Ustały ich 642 Jer | czas niedaleki,~Kraj nasz o morza oprze swoje końce,~A wszystkie 643 Jer | umieszczę w chwale,~Kraj wasz ku morzom rozścielę wspaniale,~A dzieci 644 1 | Polska - z winy nie dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców... 645 1 | rozpłomieni usta,~Rozkazując: Idź, mów, głoś! Chleb anielski zamień~ 646 Jer | jaskółki świegocą~Rodzinną mową,~A wielu synów pogardza 647 1 | Usque ad finem!~Wstańcie! mówcie! podajcie złotą nić nauki,~ 648 Jer | I wolali głosem wielkim, mówiąc: Czemuż wżdy, miły Panie, 649 Jer | każdej ofiary~Kiedyś tysiąc mścicieli w przyszłości powstanie,~ 650 1 | Wyżłobił formę w zakrwawionym mule.~Roztopił ołów i wylewa 651 1 | przy Tobie stać będziemy~Ad mundi finem!~ 652 1 | pokorną,~Choć w łatach ich mundury i przy nich niedworno.~Dlaczego?... 653 Jer | Nieraz ja, Panie, przez muru szczelinę,~Gdy wzrok nie 654 Jer | świeże groby,~Ten już żyć musi - boleścią!~ ~Gdybym mógł, 655 Jer | okupiły syny;~Panie! Tyś musiał zmarłych poczet cały~Wziąć 656 Jer | wodą,~A wiatr leciuchny muska im włos.~Wonieje ziemia 657 Jer | stało moje słowo,~Wy do mych kolan jak dzieci przybiegli,~ 658 Jer | Gdy wzrok nie może, to myślą wypłynę.~A myśl do mojej 659 Jer | Wrogi, o Panie, pastwią się nade mną~I na mieszkanie dali 660 1 | Ojczyzna-Matka!~ ~I nadzieją raz jeszcze Jego zdrowie 661 Jer | Wybaw nas, Panie!~ ~Od zgonu nagłego~Bez skruchy pacierza~Zachowaj 662 Jer | rzekł, że w niebie ci będą najpierwsi,~Którzy kochali - bardzo 663 Jer | Warstwa się zmienia.~ ~I najprzód leżą daleko u spodu~Ciemne 664 1 | ręce składa~I tym samym największej pozbywa się mocy,~Tej, która 665 Jer | łódź błądzącą do brzegu nakieruj,~My jej wioślarzem, a Ty, 666 1 | że krew nasza do Polski należy,~Dopokąd nas przygniata 667 Jer | Lecz duszą silny, wielki, namaszczony.~ ~Oto się do was stało 668 1 | tylko zostanie,~Tylko trzech napełnionych dawnym ideałem,~To Polska 669 1 | POWSTAŃCOWI POLEGŁEMU W ROKU 1863~(Napis na grobie od rodziców)~ ~ 670 Jer | Dotąd się jeszcze nie nazwał narodem,~Jak liść jesienny zgromadzony 671 1 | się godzi!~ ~Na służbie narodowej nie zaznał spoczynku,~W 672 1 | Dłoń rodacza, co strzępem narodowym błyska,~Gdy druga ręka wiernych 673 1 | Na głos, co wołał, rzucił narzeczonę,~Starych rodziców, młode 674 Jer | Cierpieli zawdy,~ ~Tako i nasi bracia, wielki Boże!~Jak 675 Jer | wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,~Kłębem się zwijał pogaństwa 676 Jer | Twą obwiną swym włosem,~I nasyć nas wszystkich pokarmem 677 Jer | błogą~Zbójca-grabieżnik naszedł, nie gość,~Nasze świątnice 678 Jer | nas objęcie,~Łzami-perłami naszymi frymarczy,~A my bezsilni! 679 Jer | NOC NATCHNIENIA~Modlitwa wstępna~ ~Poglądam 680 Jer | twoje,~Niechaj gra w twych natchnieniach, niech w twych żyłach płynie,~ 681 Jer | Syn Twój, Panie, co miłość nauczał,~Co bliźnim bliźnich w opiekę 682 Jer | łożą~Ludzie, co znali już naukę bożą,~Bo szorstkie dłonie 683 1 | mówcie! podajcie złotą nić nauki,~Którą wnuki zerwali - nawiążą 684 Jer | wkrada się niewiara,~Że nawet ojciec niemowlę nią wita.~ 685 1 | nauki,~Którą wnuki zerwali - nawiążą prawnuki;~Powiedzcie, że 686 Jer | zgubieni,~Ale niełaską Twoją nawiedzeni,~O Panie! otchnij ich potęgą 687 Jer | wierne Tobie plemię,~O! nawróć blask swych ócz.~Bogarodzico!~ 688 Jer | pod wodą,~Zgubną swawolę nazywa swobodą,~ ~Tak lud nasz 689 1 | korzyści ofiarną rosę~Tylko nędzny niewolnik bezmyślnie przelewa...~ 690 Jer | nas o karła - niż męża!~ ~Niby nas wiele, a jakżeż nas 691 Jer | wolną, niech będzie znów niczeml~O zniszcz nas lub podnieś! 692 Jer | dla tej pieśni~Otwórz swe niebiosy!~A gdy przyjdzie ów dzień 693 Jer | plaga strącona karaniem niebożem;~Gdzie przeszła, zapadały 694 Jer | Jeśli się skruszą, to sercem niecałem,~Jeśli się zerwą, to krótkim 695 1 | nikła czcionki osłonka.~Niechże w śmierć idzie to, co uśmierca,~ 696 Jer | Wierzymy, Panie, że w czas niedaleki,~Kraj nasz o morza oprze 697 Jer | trwoży, a ja się nie trwożę.~Niedawno temu, jak mię na powrozie~ 698 1 | ich mundury i przy nich niedworno.~Dlaczego?... Bo ci jedni 699 Jer | oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową okryli się skórą,~A znać 700 Jer | postrach nocny~Twój lud niegdyś dzielny.~Zmiłuj się nad 701 Jer | ponuro,~Że w borach wiodły niejeden bój dziki~Te zapaśniki.~ ~ 702 Jer | 4~Bogarodzico, Dziewico,~Niejedna matka płacze~U szubienicy 703 Jer | jeszcze nie zgubieni,~Ale niełaską Twoją nawiedzeni,~O Panie! 704 1 | mieszkaniec,~Otoczy Cię nieliczna, lecz wierna gromadka,~Która 705 1 | dzikich Moskali,~Nie chytrych Niemców... na własne dzieci się 706 Jer | niewiara,~Że nawet ojciec niemowlę nią wita.~W skrusze i żalu 707 Jer | nie Twoim wrogom,~Im niech nienawiść i zemstę przysięże;~Niech 708 1 | ROKU 1831~ ~Pieśń polska, niepodległa, ta, co jeno wierzy~W Boga, 709 Jer | matła~Twą świętą wiarę - co niepokalana~Z tryumfem skończy z nim 710 Jer | bo w trudnej tej walce~Nieprawi przewagą się szczycą,~Nad 711 Jer | krzyża~Naszych odwiecznych nieprzyjaciół złością.~Niż kiedy naszym 712 Jer | ja - niech już cierpię!~ ~Nieraz ja, Panie, przez muru szczelinę,~ 713 Jer | Boże, święty mocny,~Święty nieśmiertelny,~Zmiłuj się nad nami?~ ~ 714 Jer | Kłębią się ciała w rzutach niespokojnych;~Jak na wędrowcach, co zmylili 715 Jer | grzmi:~"Bogarodzico!"~A w niespożyty czas~Hołdować będziem Ci.~ 716 1 | Jeden w rodzinę wszedł jak nieszczęście;~Zachmurza czoła, porusza 717 Jer | ślepy miecz!~5~Patrz! my w nieszczęściu zawsze jednacy,~Na Twoje 718 Jer | płaczą nad nami~Jak owe słabe niewiasty Syjonu,~Oni w poddaństwie 719 Jer | naszym boleściom ubliża~Niewierny kłamną litością.~ ~Więc 720 Jer | nas.~Ależ, o Panie! oni niewinni,~Choć naszą przyszłość cofnęli 721 Jer | Dziś, kiedy nam przyszłość niewolą zaparto,~Na próżno bijemy 722 Jer | nasze córki~I przy pieśni niewolników~Szare kręci sznurki,~Potem 723 Jer | zerwą, to krótkim zapałem,~Niezdolni wznieść się do żadnej ofiary;~ 724 Jer | nas, Panie!~ ~Od bratniej niezgody~Przy czerpaniu wody~Wybaw 725 Jer | Panie, te słowa,~Lecz ból niezmierny pierś naszą rozrywa,~O, 726 Jer | łamiąc w zawierusze,~Padli nieżywi na skały dalekie,~Czemużeś, 727 Jer | nam, Boże!~ ~I już więc nigdy, Panie, nie pocieszysz~Lud 728 1 | zakróluje, którego otula~Ta nikła czcionki osłonka.~Niechże 729 1 | Powiedz: Na sprzedaż nie wolno nikomu~Wynosić słupów ze wspólnego 730 Jer | Umocnij nas wejrzeniem,~Bo niosąc męki krzyż~Padamy pod brzemieniem,~ 731 Jer | będzie chodził;~I tak go niosę w świątyni przedsienia,~ 732 Jer | srebrnikami dla Judaszów niosły!~A za nimi dzicz ślepa z 733 Jer | jej życiem tak bladym i niskiem.~ oto światłość owa czerwieńszym 734 Jer | przewidzą nagle,~Co było niskim, puszcza skrzydeł żagle.~ ~ 735 1 | światu potęga;~Tworzy i niszczy, dzieli i sprzęga,~Wieszczy 736 Jer | nie gość,~Nasze świątnice niszczył pożogą,~Naszej przeszłości 737 Jer | Że dotąd dębom skołysanym nocą~Ojczyste słowa szeleszczą 738 Jer | nas zapalił jak pochodnię nocną,~By całą ludzkość prowadzić 739 Jer | nami?~ ~I ogarnął postrach nocny~Twój lud niegdyś dzielny.~ 740 Jer | zhańbioną w otchłanie trąć nogąt~Nie umie być wolną, niech 741 Jer | pazury,~Choć w nocy coraz nową ofiarą się krwawi,~A wznosząc 742 Jer | spód ziemi zaplemia,~Na nowe groby miejsca nie ma ziemia,~ 743 Jer | odwracasz twarz~Od ziemi Twej na nowo?~O  usłysz ludu śpiew,~Bogarodzico!~ 744 Jer | w ziemi Twego potępienia~Nowy niewolnik się zrodził.~ ~ 745 Jer | wrogów na niej nie kruszą się noże...~Smutno nam, Boże!~ ~I 746 Jer | dzicz ślepa z wyciągniętym nożem~Szła jak plaga strącona 747 Jer | łańcuchem pieśń powrotu nuci,~A z naszych braci pędzonych 748 Jer | A jednak pełni byliście obawy,~Gorycz żre duszę, lecz 749 1 | Kto przyszłe swoje losy w obce ręce składa~I tym samym 750 1 | na chwilę utonąć.~Niźli obcego ciała stać się cieniem,~ 751 Jer | Że wszelkie ptactwo, co w obcy kraj leci,~Wiosną - łańcuchem 752 Jer | Niźli pokorę - niewoli!~ ~U obcych ludów stoim w poniewierce,~ 753 Jer | wiernie.~ ~Strzeż go, by obcym nie kłaniał się bogom,~Niech 754 Jer | dojmie sumienia frasunek,~W objęcia nam się rzuci na nasze zwołanie,~ 755 Jer | lichwiarskie porwał nas objęcie,~Łzami-perłami naszymi frymarczy,~ 756 1 | Polska z tych trzech wyjdzie, oblecze się ciałem,~I będzie!~ ~- 757 Jer | ćwiczoną na mistrzach,~Łunami obleczony i dymem owiany,~Uderzył 758 Jer | z koroną gwiaździstą,~I oblekajcie szatę białą, czystą.~ ~Ileż 759 Jer | gdzie go wiatr uniesie.~ ~Do obosiecznych podobny on mieczy,~Kto nim 760 Jer | piersi mu piszę~I oko jego obracam na słońce -~Dwóch krzywych 761 Jer | Chwała Tobie, Panie!~ ~A obrazem przyszłości my się nic przestraszym,~ 762 Jer | w przyszłości powstanie~Obrońcą wiary, bohaterem, mężem,~ 763 Jer | Widać, że poległ dla kraju obrony,~Widać, że synom kraj wolny 764 Jer | Wołamy gardłem zakutym w obrożę...~Smutno nam, Boże!~ ~Pełni 765 Jer | teraz księżyc siebrną pogodą~Obrylantował rosisty wrzos~I stoją senne 766 Jer | Na gwiazdach oparty, zza obsłon błękitu,~O Panie! przeglądnij 767 Jer | Hej! olbrzymów dawna krwi, obudź nas ze snu:~Zemsta mu!~ ~ 768 Jer | lecz w zemście ze snu się obudził.~A Jeremi, gdy poznał, że 769 Jer | marzą.~ ~Sercem i ręką naszą obwiązani,~Teraz, o Panie, leżą przepasani~ 770 Jer | przy boku,~Niech pierś Twą obwiną swym włosem,~I nasyć nas 771 Jer | pobili,~A my ze snu okropną ocuceni wieścią,~Chociaż w pierwszej 772 Jer | rozterce,~Nim naszą wiarę ocucim znów,~Bluźnią Ci usta, choć 773 Jer | plemię,~O! nawróć blask swych ócz.~Bogarodzico!~Łańcuchem 774 Jer | okryli się skórą,~A znać im z oczu przymkniętych ponuro,~Że 775 Jer | za tym rajem tęsknią moje oczy!~ ~A wszakże, Panie, w Twojej 776 Jer | mniemał, że w nim duszę odbije jak w wodzie.~A przy drogach, 777 1 | jej trzech ranach jedną odczuwa męczarnię;~Ta pieśń, której 778 Jer | wszechmogący Panie,~Swoim aniołom oddaj pod czuwanie.~Niech każdy 779 Jer | dzieci bezpusze~Trzem wężom oddał w opiekę?~ ~Orlęta skrzydeł 780 Jer | Miecz zemsty błyskający oddasz na kształt słońca;~I stanie 781 1 | uczucie,~Przestano cześć oddawać żałobnym pamiątkom -~I brakło 782 Jer | święte, słowo wiary~Wróg oddechem ziębi,~A więc pieśń o zemście 783 Jer | pokuszenie~Ale nas zbaw ode złego.~Amen.~ 784 Jer | wszystkie syny twoje~Pan odebrał tobie",~A on wciągnął na 785 Jer | wiecznym trapiły się boju,~Odetchną w braterstwie i zgodzie,~ 786 Jer | Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął duchem~I nie w Bogu, lecz 787 Jer | Więc że teraz przed światem odkrył swą tyranię,~Chwała Tobie, 788 Jer | na czoła tym zdrajcom -~I odpuść nam nasze winy,~Jako my 789 Jer | nam nasze winy,~Jako my odpuszczamy naszym winowajcom.~ ~Wielbiony 790 Jer | zemsta mu, zemsta mu!~ ~I odśpiewał Jeremi pieśń rwącą szałem,~ 791 Jer | poddaństwie hodowani sami...~Odstępcy Twego zakonu!~ ~O! jakże 792 1 | Roztopił ołów i wylewa kule!~Odtąd na wszystkie skargi i żalenia,~ 793 Jer | gniazda hijeny i rysia~Z odwagą pójdziemy wstawszy od Twych 794 Jer | przykuci do krzyża~Naszych odwiecznych nieprzyjaciół złością.~Niż 795 Jer | Polski Tyś Królową,~Czemuż odwracasz twarz~Od ziemi Twej na nowo?~ 796 1 | strasznym boju jak żołnierz w odwrocie,~Kiedy poszedł z innymi 797 Jer | I oko swoje od sędziów odwrócił.~ ~Wrogi, o Panie, pastwią 798 Jer | żałoby,~Kto dzieckiem ujrzy ofiar świeże groby,~Ten już żyć 799 Jer | podobną;~Ale nam powiedz: ,,Do ofiarnej katni~Idźcie ostatni!"~ ~ 800 Jer | Zmiłuj się nad nami?~ ~I ogarnął postrach nocny~Twój lud 801 Jer | Podnieś nas, zanim rozpacz nas ogarnie,~Bo szkoda, Panie, aby w 802 Jer | bałwany,~Niech Ciebie za Pana ogłosi.~A ludy gdy znamion pozbędą 803 Jer | Od powietrza, głodu,~Ognia i niewoli~Wybaw nas, Panie!~ ~ 804 1 | Na ziemi mogił dogasły ognie,~Słychać w ciemnościach 805 Jer | śmiech i wrzawę,~Pośród ogniów szatana przemykały posły~ 806 1 | Lepiej jak gwiazda w własnym ogniu spłonąć!~1867~ 807 Jer | prawie nikt nie słucha,~Pękły ogniwa - nie stało łańcucha!~ ~ 808 Jer | Długom ja płakał w oliwnym ogrodzie,~Długo ja łzami rozdżwięczałem 809 Jer | VIII MODLITWA OJCA PRZY CHRZCIE SYNA~ ~Czarny 810 Jer | wsławił.~ ~Wyżej na onych ojcach bogobojnych~Kłębią się ciała 811 Jer | jadem,~Lepiej im było wraz z ojcami zginąć,~Niż w jednym gnieździe 812 Jer | niewolnik się zrodził.~ ~Jam ojcem, Panie! a nad jego głową~ 813 Jer | u spodu~Ciemne olbrzymy, ojcowie narodu,~Ci pospierali o 814 Jer | sądzisz, że moje męczarnie~Ojczystą sprawę w stanie popierać~ 815 Jer | dotąd dębom skołysanym nocą~Ojczyste słowa szeleszczą nad głową,~ 816 1 | której wiecznym hasłem jest: Ojczyzna-Matka!~ ~I nadzieją raz jeszcze 817 Jer | niechaj się kieruje,~Niech swą ojczyznę nad życie miłuje,~Niech 818 1 | jego rycerzy,~Więc przy Ojczyźnie stoi i hasła nie zmieniaj~ 819 1 | Niech się lęka Serajewa!~ ~O Ojczyzno! Choćbym został z Polaków 820 Jer | ofiarę~Za wolność mojej ojczyzny, za wiarę,~Chociaż Twych 821 Jer | i ręką gdy sięgnął do oka,~To zamiast łzy krew sępia 822 Jer | liść winogradu~Po moim oknie wiotko się pnie~I białe 823 Jer | Patrz, oto naszą ziemię~Okręcił zdradny wąż.~Na wierne Tobie 824 Jer | nam pobili,~A my ze snu okropną ocuceni wieścią,~Chociaż 825 1 | cytadeli poniósł śmierć okrutną...~Nie ginie, kto za wiarę 826 Jer | dzieci przybiegli,~Otom was okrył koroną cierniową,~A wy w 827 Jer | czerepy.~ ~I niedźwiedziową okryli się skórą,~A znać im z oczu 828 Jer | piersi, grom w głosie, skrę w oku,~A kieruj ich okiem i głosem,~ 829 Jer | winy~Już śmiercią swoją okupiły syny;~Panie! Tyś musiał 830 Jer | nas wróg ciemięży?~Hej! olbrzymów dawna krwi, obudź nas ze 831 Jer | leżą daleko u spodu~Ciemne olbrzymy, ojcowie narodu,~Ci pospierali 832 Jer | smutnie,~Długom ja płakał w oliwnym ogrodzie,~Długo ja łzami 833 1 | służy zdrowiu:~Z tego samego ołowiu~Duch dobry ulał czcionkę~ 834 1 | pieśń, co pogańskie omija ołtarze,~Żadnych nie szuka zysków, 835 Jer | JEREMIEGO~9. ...widziałem pod ołtarzem dusze pobitych dla słowa 836 Jer | księżyc, co morze podnosi;~Z ołtarzów i z tronów strąciwszy bałwany,~ 837 1 | Więc ta pieśń, co pogańskie omija ołtarze,~Żadnych nie szuka 838 Jer | CHWAŁA TOBIE, PANIE!~ ~Jak onemu Jobowi gdy słudzy w żałobie~ 839 Jer | siebie wsławił.~ ~Wyżej na onych ojcach bogobojnych~Kłębią 840 Jer | trąbach grzmieć hasłem w onym dniu: ~Zemsta mu, zemsta 841 Jer | głębokiem.~Jak życie twych ludów opaczną szło drogą~Na uździe ciemięzców, 842 Jer | ściągnięty łańcuchem~Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął 843 Jer | OJCZE NASZ~ ~Na gwiazdach oparty, zza obsłon błękitu,~O Panie! 844 Jer | Niech miłość i wolność opaszą ziemię,~Jak wiecznie 845 Jer | warto~Swobodnym pod Twoją opieką.~Dziś, kiedy nam przyszłość 846 Jer | niedaleki,~Kraj nasz o morza oprze swoje końce,~A wszystkie 847 Jer | litością.~ ~Więc Ty, o Panie! opuść ku nam ręce,~Podnieś nas, 848 Jer | miłuje,~Niech wywalcza orężem!~ ~Gdy ślubem ducha z Tobą 849 Jer | Tobą.~ ~Onego czasu było orle gniazdo.~Gniazdo zapaśne, 850 Jer | wężom oddał w opiekę?~ ~Orlęta skrzydeł nie mogą rozwinąć,~ 851 Jer | Twój naród,~Widomej śmierci osłabia go zaród,~Duch jego siły 852 1 | otula~Ta nikła czcionki osłonka.~Niechże w śmierć idzie 853 1 | przed tobą, coś trwał do ostatka:~Upada Polska - z winy nie 854 1 | biedny;~A jeżeli nas zostanie Ostatnich dziesięciu.~My Czwartaki, 855 1 | Dokończą pieśń przedzgonną ostatnie łabędzie -~I ścichnie na 856 Jer | Boże!~ ~Choć nas Twój palec ostrzega strażniczy,~Dzieci-sieroty 857 Jer | kark mu złam,~Prochem mu osyp skroń.~ ~4~Bogarodzico, 858 Jer | dzierżą.~A inni zdrajców osypani trądem~Straszą się sądem.~ ~ 859 Jer | Ci pospierali o krwawe oszczepy~Czaszek czerepy.~ ~I niedźwiedziową 860 1 | na moc!~Potęga na potęgę!~Ot, jasny dzień rozprasza noc,~ 861 Jer | Zerwawszy łańcuch, buja po otchłani~I skał nie pomna ukrytych 862 Jer | Twoją nawiedzeni,~O Panie! otchnij ich potęgą słowa,~A jeszcze 863 Jer | przed upadkiem,~Żeś aniołami otoczył otchłanie,~Wierzymy, Panie!~ ~ 864 Jer | kolan jak dzieci przybiegli,~Otom was okrył koroną cierniową,~ 865 1 | nas kara:~W złudnej masce otuchy - głęboka niewiara;~Dłoń 866 1 | Duch zakróluje, którego otula~Ta nikła czcionki osłonka.~ 867 1 | I znowu dawne pęta. Sąd otwarty...~Dla katów spisy żeru... 868 Jer | i miód;~Jak siwy gazda z otwartym sercem,~Łańcuch gór śnieżnych 869 Jer | wyniosłych przepaść się otwiera,~A wiecznym życiem spłonie, 870 Jer | Boże wielki! dla tej pieśni~Otwórz swe niebiosy!~A gdy przyjdzie 871 Jer | Twój!~Dla błędnych braci otworzym serca,~Winę ich zmyje wolności 872 Jer | niskiem.~ oto światłość owa czerwieńszym połyskiem~Buchnęła 873 Jer | lub płaczą nad nami~Jak owe słabe niewiasty Syjonu,~ 874 Jer | Łunami obleczony i dymem owiany,~Uderzył w hymn jak jego 875 Jer | dawniej buja swobodny ptak.~Owóż w zwątpienia strasznej rozterce,~ 876 Jer | zgonu nagłego~Bez skruchy pacierza~Zachowaj nas, Panie!~ ~Od 877 1 | wyprawia harców,~Ta pieśń pada do kolan tych żałobnych 878 Jer | nie upadł, ten z niemocy padał!~I widząc to Jeremi spłonął 879 Jer | Zgubną moc swoją traci jad padalca,~Dla głów wyniosłych przepaść 880 Jer | wejrzeniem,~Bo niosąc męki krzyż~Padamy pod brzemieniem,~Jak Syn 881 1 | spisy żeru... Czy słyszycie?~Padł strzał - i drugi - i trzeci - 882 1 | Powiedzcie, że najsroższa padła na nas kara:~W złudnej masce 883 Jer | skrzydła łamiąc w zawierusze,~Padli nieżywi na skały dalekie,~ 884 Jer | Boże!~ ~Na naszych braci palące się stosy,~Na naszych synów 885 Jer | wielki, Panie! na ruch Twego palca,~Zgubną moc swoją traci 886 Jer | wróg urąga nam,~Nad nami w palce śwista,~Kiedy łzy lejem 887 Jer | nam, Boże!~ ~Choć nas Twój palec ostrzega strażniczy,~Dzieci-sieroty 888 Jer | Panu na ofiarę całą duszę palił,~I przed progiem kościoła 889 Jer | naszych synów pragnących na palu~Gromy dorzucasz... miast 890 1 | Przestano cześć oddawać żałobnym pamiątkom -~I brakło chleba twoim 891 1 | umiera;~A jednak grób zarasta pamięć się zaciera,~To smutno!~ ~ 892 1 | PAMIĘCI TRAUGUTA~ ~Na stoku cytadeli 893 Jer | bałwany,~Niech Ciebie za Pana ogłosi.~A ludy gdy znamion 894 Jer | archanielskie skuję wam pancerze,~Na pogląd w przyszłość 895 Jer | Dziewico,~Słuchaj nas, Panno czysta,~Bo wróg urąga nam,~ 896 1 | nie ustraszą groźby...~Panowie! wiem, że każdy moją myśl 897 Jer | podniebną jazdą~Rozgłaszali Pańską chwalę.~ ~Orłowie, skrzydła 898 Jer | kieruj ich okiem i głosem,~Na pańskiej biesiadzie umieść ich przy 899 Jer | jak syn się rozżalił~I Panu na ofiarę całą duszę palił,~ 900 1 | Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje światu potęga;~Tworzy i 901 Jer | odwrócił.~ ~Wrogi, o Panie, pastwią się nade mną~I na mieszkanie 902 Jer | Panie!~ ~Od wrażego rodu~Pastwy i swawoli~Wybaw nas, Panie!~ ~ 903 Jer | wierzchu!~A wszystkie w niebo patrząc znaną twarzą,~Ach! o nas 904 Jer | ich lotem gardzą,~Ponurym patrzają okiem.~ ~Korni jesteśmy, 905 Jer | obłoki jako ptak zraniony~I patrzał w swoją matkę, co pod jego 906 Jer | krzyż poskładali.~ ~A każdy patrzy pokojem natchniony,~Widać, 907 Jer | a gdzież ten Bóg?"~3~I patrzym w niebo, czy z jego szczytu~ 908 Jer | tygrys, co we dnie pochowa pazury,~Choć w nocy coraz nową 909 Jer | nuci,~A z naszych braci pędzonych w zamieci .~Żaden nie wróci -~ 910 Jer | prawie nikt nie słucha,~Pękły ogniwa - nie stało łańcucha!~ ~ 911 Jer | my bezsilni! i znać już pęknięcie~Na naszej tarczy,~Że wrogów 912 Jer | Zleciał na ziemię i jest pełen troski,~Bo nie zna miejsca 913 Jer | Wysłuchaj nas, Panie!~ ~Przez pełnię czaszy~Łez i krwi naszej~ 914 Jer | w dłoni,~I okiem iskier pełnym spojrzał po narodzie,~I 915 Jer | wżdy ja w duszy spokojny a pewny,~Bom w Tobie, Panie, położył 916 Jer | nich zepsucie,~Pycha w nich piątrzy, a trawią ich chucie.~ ~ 917 Jer | wulkan się chowa~(Tak w pieczarach dawny Rzym~Skrywał prawdy 918 Jer | Łańcuchem węża zwiąż~I na dno piekła wtłocz.~ ~3~Bogarodzico, 919 1 | on zbratan,~Gniazdem mu piekło i Eden.~Jego panuje światu 920 1 | Czwartaki, my wytrwamy i w tym piekłowzięciu,~Bo my wierzym, że te chwile, 921 1 | widzi ducha Polski nad piękną głową,~A już takiego męża 922 Jer | starczy w żyłach krwi, póki w piersiach tchu:~Zemsta mu!~ ~Pan miłuje 923 Jer | ocuceni wieścią,~Chociaż w pierwszej chwili~Bluźnili Ci, bezbrzeżną 924 1 | A gdy broń mieli, to w pierwszym zachwycie~Błysnęła ku nim 925 1 | Zachmurza czoła, porusza pięście~I wznieca kłótnię o kęs, 926 1 | raz jeszcze Jego zdrowie pijmy:~Niech nam żyje Kraszewski!... 927 Jer | czystą.~ ~Ileż wy żółci nie pili kielichowi~A jednak pełni 928 Jer | Imię tej ziemi na piersi mu piszę~I oko jego obracam na słońce -~ 929 Jer | upniesz na łańcuchu,~Że ich płacz czeka i zębów zgrzytanie,~ 930 Jer | mają!~ ~Inni nas cieszą lub płaczą nad nami~Jak owe słabe niewiasty 931 Jer | grób matkę chowa.~To ryczy płaczem - nie śpiéwa~ ~I mniej cierpimy 932 Jer | Boże!~ ~Pełni jesteśmy płaczu i żałoby,~Że domy nasze 933 Jer | wyciągniętym nożem~Szła jak plaga strącona karaniem niebożem;~ 934 Jer | łzawo i smutnie,~Długom ja płakał w oliwnym ogrodzie,~Długo 935 Jer | naszych łez nie uczcił.~Gdyśmy płakali przed Tobą.~ ~Onego czasu 936 Jer | ojców w niebie~Bez grzesznej plamy~Wysłuchaj nas, Panie!~ ~ 937 Jer | Wżdy spod stopy lichy płaz~Na wolność się pręży,~Mamyż 938 Jer | Romie~Z pieśnią stawali na płonącym łomie~I na świadectwo Twojej 939 Jer | matkę, co pod jego okiem~Płonęła ni to lampa przykryta obłokiem,~ 940 Jer | wywyższył mię wielce,~Bo płoniesz we mnie jak w rosy kropelce~ 941 Jer | wrogiem się kłaniali, a płużąc w dostatkach~Hymny mu śpiewali;~ 942 Jer | znieważając wodzów naszych groby~Plwać na nie będzie,~Że nasze 943 Jer | natchnieniach, niech w twych żyłach płynie,~Niech wrogom urągając, 944 Jer | Twoich gwiazd,~Modlitwą płyniem jak senni ptacy,~Co lecą 945 Jer | Po moim oknie wiotko się pnie~I białe brzozy tam stoją 946 Jer | spadłych głów na katowskim pniu:~Zemsta mu!~ ~I wróg, ten 947 Jer | braci ich, którzy mają być pobici jako i oni.~Apokalipsis, 948 Jer | kiedy zbójcę braci nam pobili,~A my ze snu okropną ocuceni 949 Jer | widziałem pod ołtarzem dusze pobitych dla słowa bożego i dla Świadectwa, 950 Jer | dawnej rany,~Bo z braćmi pobitymi był sercem związany;~A więc 951 Jer | Jam jest". - A oni pobledli.~ ~Potem sędziowie posiadali 952 Jer | męczeństwa,~Sam stos swój zapala pochodnią;~To dodaj nam siły, bo w 953 Jer | sobie,~Żeś nas zapalił jak pochodnię nocną,~By całą ludzkość 954 Jer | jak tygrys, co we dnie pochowa pazury,~Choć w nocy coraz 955 Jer | przy drogach, jak stare, pochylone słupy,~Sterczeli ludzie, 956 Jer | zwątpieniu człowieczem~Rzucają pociechę jak mannę z obłoków,~A słowem 957 Jer | gdy dla siebie nie widzi pociechy,~Trętwieje miłość i czucie.~ 958 Jer | już więc nigdy, Panie, nie pocieszysz~Lud twój pokutny? Więdniemy 959 1 | finem!~Wstańcie! mówcie! podajcie złotą nić nauki,~Którą wnuki 960 1 | drabin,~Miast Ewangelii podaje karabin;~Wyżłobił formę 961 1 | TOAST~podczas uczty danej we Lwowie na 962 Jer | niewiasty Syjonu,~Oni w poddaństwie hodowani sami...~Odstępcy 963 Jer | pokutnika słonię,~Krzyż mu podkładam, z którym będzie chodził;~ 964 Jer | chrzest;~Wtenczas usłyszy podły bluźnierca~Naszą odpowiedź: " 965 Jer | powstawał lew,~To chytry tygrys podmówił lwięta ,~By wytoczyły ojcowską 966 Jer | całe,~Orłowie z niego swą podniebną jazdą~Rozgłaszali Pańską 967 Jer | ku Tobie,~Bo ręce skute podnieść się nie mogą.~ ~Ty moje 968 Jer | Więc na górę z rumowisk podniósł się po zgliszczach~I mieczem 969 Jer | zdeptany.~Jak księżyc, co morze podnosi;~Z ołtarzów i z tronów strąciwszy 970 Jer | przedłużyć, daj nam śmierć podobną;~Ale nam powiedz: ,,Do ofiarnej 971 Jer | Chwała Tobie, Panie!"~ ~Podobnie, kiedy zbójcę braci nam 972 1 | sławę, o lepszą wiedzę;~Podrażnia gniewem synów na ojców,~ 973 Jer | jak czara ofiarna,~W którą poganie zlewali krew wrogów~Dla 974 1 | kamień!~Więc ta pieśń, co pogańskie omija ołtarze,~Żadnych nie 975 Jer | nasrożył,~Kłębem się zwijał pogaństwa wąż.~A żywot jego jako stal 976 Jer | Rodzinną mową,~A wielu synów pogardza nią może...~Smutno nam, 977 Jer | przywiedli,~Więc mię pytali w pogardzie i grozie:~"Tyżeś to?" - " 978 Jer | archanielskie skuję wam pancerze,~Na pogląd w przyszłość dam wam oko 979 Jer | ludy przez wieki i wieki~Poglądać na nas będą jak na słońce.~ 980 Jer | NATCHNIENIA~Modlitwa wstępna~ ~Poglądam w niebo - a niebo ciche,~ 981 1 | Lecz nas nie złamie, nie pognie!~Nie płacze naród na trupie 982 Jer | A teraz księżyc siebrną pogodą~Obrylantował rosisty wrzos~ 983 Jer | wam oko wieszcze:~Pieśnią pogodzę was z dzisiejszym losem -~ 984 1 | braciom rozgoreją serca,~W tor pójdą święcie i statecznie,~Duch 985 Jer | szczęścia ni snu, ni pokoju,~Pokąd nie będzie zwycięzcą lub 986 Jer | I nasyć nas wszystkich pokarmem aniołów,~A w gniazda hijeny 987 Jer | przy matkach.~Ustały ich pokłony, ścichło ich śpiewanie,~ 988 Jer | bardzo umiłował~I jako syna pokochałeś szczerze,~Kiedyś mię, Panie, 989 Jer | poskładali.~ ~A każdy patrzy pokojem natchniony,~Widać, że poległ 990 Jer | mogiła!~A innym licem każda pokolenia~Warstwa się zmienia.~ ~I 991 1 | cześć i miłość synowską, pokorną,~Choć w łatach ich mundury 992 Jer | bijemy o wieko;~Dziś naszej pokory rozkrusza się zbroja.~Dziś 993 Jer | My do końca wytrwali w pokucie,~Bo gdy dla siebie nie widzi 994 Jer | łoże,~A strasznym bólem pokurczone wargi~Nie miały skargi.~ ~ 995 Jer | Zachowaj nas, Panie!~ ~Od pokus do grzechu,~Bluźnierczego 996 Jer | dziennego -~I nie wódź nas na pokuszenie~Ale nas zbaw ode złego.~ 997 Jer | chwały.~ ~A jeśli naszą pokutę żałobną~Chcesz nam przedłużyć, 998 Jer | skronie~Żałobnym znakiem pokutnika słonię,~Krzyż mu podkładam, 999 Jer | nie pocieszysz~Lud twój pokutny? Więdniemy jak liście~Pod 1000 Jer | przed progiem kościoła długo pokutował,~ w końcu Pan w litości 1001 Jer | Bo wierzymy, ze nie ma pokuty bez końca,~Że Ty dzieciom


10-krain | kraju-pokut | polak-trwoz | trysn-zza

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License