Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Kornel Ujejski
Skargi Jeremiego i wiersze po 1863

IntraText CT - Text

  • SKARGI JEREMIEGO
    • PIESN ZEMSTY
Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

PIEŚŃ ZEMSTY

Razem głosy, dłonie razem,

A nie próżne dłonie,

A ty zahucz nam na ucztę,

Sycylijski dzwonie!

Już od dawna chytry wróg

Krwią frymarczy laszą,

Naszą krzywdę święcąc Bóg

Święci zemstę naszą;

Póki starczy w żyłach krwi, póki w piersiach tchu:

Zemsta mu!

 

Pan miłuje zapał siły,

Nie bezmocy trwogę,

On rzekł: ,,Kto sobie pomaga,

Temu dopomogę".

Wżdy spod stopy lichy płaz

Na wolność się pręży,

Mamyż leżeć jako głaz,

Gdy nas wróg ciemięży?

Hej! olbrzymów dawna krwi, obudź nas ze snu:

Zemsta mu!

 

Wróg, podobny do onego

Zdeptanego węża,

Jednych kusi, drugich truje,

A wszystkich rozprzęża.

Poty jemu w świecie stać,

Póki mętne matnie;

A więc on na rodną brać

Zbroił dłonie bratnie!

Za tysiące spadłych głów na katowskim pniu:

Zemsta mu!

 

I wróg, ten dziki satrapa,

Hańbi nasze córki

I przy pieśni niewolników

Szare kręci sznurki,

Potem w ziemię wbija słup,

Porywa nam syna

I na czarnych ptaków łup

Na sznurku upina.

Więc za każdą taką nić skrwawionego lnu:

Zemsta mu!

 

Słowo święte, słowo wiary

Wróg oddechem ziębi,

A więc pieśń o zemście naszej

Skryjmy w serca głębi,

A tam tajnie niechaj w nim

Jak wulkan się chowa

(Tak w pieczarach dawny Rzym

Skrywał prawdy słowa),

wyleci kiedyś w świat na kształt pieśni chrztu

Zemsta mu!

 

A ty, Panie! co w swym ręku

Ważysz nasze losy,

Boże wielki! dla tej pieśni

Otwórz swe niebiosy!

A gdy przyjdzie ów dzień nasz,

Ów dzień upragniony,

Ty aniołom swoim każ

W cztery świata strony

Na miedzianych trąbach grzmieć hasłem w onym dniu

Zemsta mu, zemsta mu, zemsta mu!

 

I odśpiewał Jeremi pieśń rwącą szałem,

I wychylił się za nią duszą, sercem calem,

Drgnął naród! - lecz za chwilę ściągnięty łańcuchem

Znowu opadł, bo bożym nie odetchnął duchem

I nie w Bogu, lecz w zemście ze snu się obudził.

A Jeremi, gdy poznał, że swe skrzydła zbrudzil,

Za śladem skruszonego króla i proroka

Chciał zapłakać - i ręką gdy sięgnął do oka,

To zamiast łzy krew sępia spłynęła mu z powiek

I poznał, że u Boga niżej stał - niż człowiekl

A więc czołem uderzył, jak syn się rozżalił

I Panu na ofiarę całą duszę palił,

I przed progiem kościoła długo pokutował,

w końcu Pan w litości język mu rozkował,

Ażeby modląc Jego - imię Jego chwalił.

 

O mój ludu! krwią moją te pieśni moje!

Jam je jak w arkę świętą złożył w ręce twoje,

Niechaj gra w twych natchnieniach, niech w twych żyłach płynie,

Niech wrogom urągając, w tobie nie zaginie,

A innego pręgierza nie trzeba na wroga. -

Dla szatana najsroższą karą - "CHWAŁA BOGA "!




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License