|
I rzekł Jeremi: Słuchaj mnie,
narodzie,
A nie patrz na mnie tak łzawo i smutnie,
Długom ja płakał w oliwnym
ogrodzie,
Długo ja łzami
rozdżwięczałem lutnię,
A teraz wstaję ciałem utrudzony,
Lecz duszą silny, wielki, namaszczony.
Oto
się do was stało moje słowo,
Wy do mych
kolan jak dzieci przybiegli,
Otom was
okrył koroną cierniową,
A wy w
pokorze w proch czołami legli,
Teraz
powstańcie z koroną gwiaździstą,
I
oblekajcie szatę białą, czystą.
Ileż
wy żółci nie pili kielichowi
A jednak
pełni byliście obawy,
Gorycz
żre duszę, lecz nie zmywa grzechów"
Teraz,
narodzie, tyś przebył chrzest krwawy,
Tą
krwią dopiero grzechyście spłukali,
A
więc do światła występujcie - biali!
Ja was
utwierdzić chcę w tej świętej wierze,
A
więc bierzmuję wasze dusze jeszcze,
Pierś w
archanielskie skuję wam pancerze,
Na pogląd w
przyszłość dam wam oko wieszcze:
Pieśnią
pogodzę was z dzisiejszym losem -
Śpiewam
ją! - a wy idźcie za mną glosem.
Wierzymy, Panie!
o! wierzymy mocno,
Żeś
nas nad wszystkich upodobał sobie,
Żeś
nas zapalił jak pochodnię nocną,
By
całą ludzkość prowadzić ku Tobie,
Że nam na
niebie już świta zaranie,
Wierzymy, Panie!
Wierzymy, Panie,
że Ty gwiazdy siejesz
Po naszej
drodze, żeś Ty naszym świadkiem,
Że
chociaż czasem słabymi zachwiejesz,
Jednak nas
wszystkich chronisz przed upadkiem,
Żeś
aniołami otoczył otchłanie,
Wierzymy, Panie!
Wierzymy, Panie,
żeśmy syny światła,
Że nasze
wrogi są dziećmi szatana,
Że on im
stoi na czele i matła
Twą
świętą wiarę - co niepokalana
Z tryumfem
skończy z nim swe bojowanie,
Wierzymy, Panie!
Wierzymy, Panie,
że synowie pychy
Silni są
złością, ale słabi w duchu,
Że jak
cień żywot ich przeminie lichy,
Że ich tu jeszcze
upniesz na łańcuchu,
Że ich
płacz czeka i zębów zgrzytanie,
Wierzymy, Panie!
Wierzymy, Panie,
że w czas niedaleki,
Kraj nasz o morza oprze swoje końce,
A
wszystkie ludy przez wieki i wieki
Poglądać
na nas będą jak na słońce.
Że Ty
nad nami weźmiesz królowanie,
Wierzymy, Panie!
1846
|