| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Kornel Ujejski Skargi Jeremiego i wiersze po 1863 IntraText CT - Text |
|
|
|
|
VII. MODLITWA WIĘŹNIA
Mówią, o Panie, żeś mię upokorzył, A Tyś mi zasług i chwały przysporzył, Mówią, o Panie, żeś Ty na mnie gniewny, Że twardy grzesznik Twoje gromy kuszę, A wżdy ja w duszy spokojny a pewny, Bom w Tobie, Panie, położył mą duszę.
I Tyś nad ludzi wywyższył mię wielce, Bo płoniesz we mnie jak w rosy kropelce Słońce; snadź Ty mię bardzo umiłował I jako syna pokochałeś szczerze, Kiedyś mię, Panie, na męki zachował, Bym dał świadectwo Twojej świętej wierze.
Snadź łaska Twoja jest ze mną, o Boże, Gdy wróg się trwoży, a ja się nie trwożę. Niedawno temu, jak mię na powrozie Przed liczne sługi cesarskie przywiedli, Więc mię pytali w pogardzie i grozie: "Tyżeś to?" - "Jam jest". - A oni pobledli.
Potem sędziowie posiadali w kole I położyli krzyż pański na stole, I rzekli: "Ktoś ty?" - "Jam sługa narodu". "Coś czynił z dawna?" - pytali ze złością, "Jam naród kochał z dawna, bo od młodu", Więc rzekli razem: "Tyś winien - miłością!"
A Syn Twój, Panie, co miłość nauczał, Co bliźnim bliźnich w opiekę poruczał, Co rzekł, że w niebie ci będą najpierwsi, Którzy kochali - bardzo się zasmucił I niżej głowę opuścił na piersi, I oko swoje od sędziów odwrócił.
Wrogi, o Panie, pastwią się nade mną I na mieszkanie dali otchłań ciemną, Otchłań wilgotną, z ciemnością bez końca, Ciężkim łańcuchem skuli ręce moje... A mnie się zdaje, że ja mam dwa słońca! Że mi od ramion rośnie skrzydeł dwoje!
A jednak, Panie, ciężko sercu memu I lotu ptaku zazdroszczę każdemu, Bom ja na świecie zostawił w żałobie Wiele serc bratnich i rodzinę drogą, To za nich oko podnoszę ku Tobie, Bo ręce skute podnieść się nie mogą.
Ty moje gniazdo, wszechmogący Panie, Swoim aniołom oddaj pod czuwanie. Niech każdy z moich z wiecznie jasnej strugi Twych błogosławieństw jasny żywot czerpie I na kraj wolny nie czeka czas długi, I łez niech nie zna... A ja - niech już cierpię!
Nieraz ja, Panie, przez muru szczelinę, Gdy wzrok nie może, to myślą wypłynę. A myśl do mojej rodziny mię niesie, W raj mej zagrody cichy i uroczy; Och, za tym rajem dusza moja rwie się, Och, za tym rajem tęsknią moje oczy!
A wszakże, Panie, w Twojej leży mocy Wyrwać mię z więzów i z tej strasznej nocy - Lecz jeśli sądzisz, że moje męczarnie Ojczystą sprawę w stanie są popierać Mocniej niż życie prześlizgane marnie, O Panie, Panie! - ja tu chcę umierać!
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |